Newsy
Fabuła
  • Niebezpieczeństwa pustyni
  • Mimo że burza piaskowa i fatamorgany to nie jedyne zagrożenia czyhające na morzu piasku, pojawiają się na nim zbłąkani wędrowcy.
  • Ku przygodzie
  • Pod Drzewem Życia zebrali się poszukiwacze przygód, chętni by wyruszyć na wyprawę życia.
  • Zamieszanie pod Lwią Skałą
  • Na ceremonii koronacji pojawił się pierzasty wysłannik byłej księżniczki.
  • Tragedia w Wąwozie
  • Młody Lwioziemiec popełnił samobójstwo rzucając się z urwiska.
  • Burze w stadzie Berghi
  • Po sprzeczce w stadzie dwójka lwów opuściła Królestwo. Do stada dołączają jednak nowi rekruci.
  • Powrót herszta
  • Ragir po tajemniczym zaginięciu pojawił się na dawnych terenach Złej Ziemi.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Przestronna jaskinia

Majestatyczna siedziba władców Lwiej Ziemi, z której sprawowali władzę nad całą krainą. Olbrzymia skała, kształtem przypominająca królewski tron, pełna jest jaskiń, w których można znaleźć bezpieczne schronienie. Z jej szczytu roztacza się zapierający dech w piersiach widok na otaczające tereny.

Awatar użytkownika
Ventruma
Aspirant
Aspirant
Posty: 372
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 40
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis:OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

Re: Przestronna jaskinia

#61

Post autor: Ventruma » 31 maja 2019, 16:43

Jak Koto położył swoją łapę na jej lekko drgnęła, bo się tego nie spodziewała. Zioła? Jakieś trujące?-Zapytała ze zdziwieniem. Co to miało znaczy, że łapy miękną? Nigdy o tym nie słyszała. Skupiła się teraz mocno, żeby znów się nie poruszyć. Siedziała prawie, że nie ruchomo. Słuchała o tym co gadają. Ciekawa była kto to, lub co to ''Simba''. I co to ta forma nie mater.... coś tam? Paplanina. Nie gadają już o niczym ciekawym. A jeśli te zioła trują, to czemu je tu wpuszczają? Chcą umrzeć? Tyle było pytań, a czasu tak nie wiele. Przypomniało jej się, że Koto mówił, że wie o czym mówią. O co mu chodziło? Datura zawsze była dziwna, a to o czym gadali wyglądało jak niecne plany, ale co Ven może wiedzieć, kiedy mogą rozmawiać o zwyczajnych rzeczach lekarzy, czy jak oni tam mówią ''Szamanów''. Tyle nowych słów, że Ven nie nadąża. Dokładnie analizowała każde słowo, ale do żadnego wniosku nie doszła i tą ją denerwowało. Spojrzała na Koto, by sprawdzić czy on coś się domyśla.

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej.

Awatar użytkownika
Nabo
Wojownik
Wojownik
Posty: 167
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 18 maja 2016
Krzepa: 45
Zręczność: 45
Percepcja: 60
Duch: 50
Autorzy obrazków: LionKingLinearts(avatar), Gunter(podpis)
Kontakt:

#62

Post autor: Nabo » 31 maja 2019, 17:30

-Tak się składa, że w swoim życiu miałem już okazje narazić się wielu duchom więc twój wujaszek nie zrobi mi większej różnicy- odparł lekceważącym głosem- swoją drogą to na co zdechł?
Szaman nie zdziwiłby się, gdyby to zbyt długie przebywanie w towarzystwie Datury skłoniło jej wujaszka do targnięcia się na własne życie. Kiedy lwica zaczęła szczegółowo analizować jego żart, szaman westchnął cicho i pokręcił z dezaprobatą łbem. Cholera, dlaczego ona zawsze musiała wszystko psuć?
-Bo nie żyje- odparł nieco zawiedziony poczuciem humor lwicy.
-Nie będę nigdzie łaził, wytrzymasz- powiedział, i powrócił do swojego zajęcia. Kiedy warzywo było już stare, szaman chwycił miskę w pysk i położył ją tuz obok nakreślonego wcześniej kręgu. Ponieważ do zmierzchu zostało jeszcze trochę czasu szaman postanowił dobrze go spożytkować. Lew podszedł do jednej ze skalnych półek na której trzymał swoje zapasy maruli, chwycił w pysk jeden owoc, umieścił w świeżej misce a następnie zaczął ugniatać go na miazgę. W końcu podczas odprawiania rytuału nie może być zbyt trzeźwy.

-1 marula
Ostatnio zmieniony 31 maja 2019, 22:34 przez Nabo, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Z wyglądu Nabo to stereotypowy lwioziemiec. Kolor sierści i grzywy są niemal identyczne jak u byłego króla Simby. Największą różnicą pomiędzy szamanem a byłym monarchą jest sylwetka, która jasno wskazuje, że Nabo preferuje raczej bierny tryb życia.

Awatar użytkownika
Datura
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 849
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 paź 2015
Krzepa: 41
Zręczność: 47
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: avek - Dirke, podpis - Askari
Kontakt:

#63

Post autor: Datura » 31 maja 2019, 17:55

Nie miała najmniejszej ochoty wszczynać z Nabo rozmowy o swojej przeszłości.
- Na nadmierną ciekawość. - odpowiedziała chłodno, dając tym znać, że rozmowę uważa za zakończoną.
Gdy Nabo sam odpowiedział na swoje pytanie, spojrzała na niego jakby był niespełna rozumu.
- Przecież to właśnie powiedziałam. - rzekła dobitnie, by tym razem grubas usłyszał. Było jej jednak zbyt błogo, by wdawać się z Nabo w jakieś dywagacje. Odchyliła na chwilę łapę, by spojrzeć co robi rudzielec. Oczywiście, nie mógł jak człowiek lew pójść ucierać cebuli na dwór, gdzie było świeże powietrze. Chociaż, czy wciąż towarzyszący mu zapach alkoholu nie wytrawił mu już do cna zmysłu węchu? Tylko Przodkowie mogli to wiedzieć. Widząc, że tłuścioch znowu zbliża się do skrytki z marulą przewróciła ze zniecierpliwienia oczami.
- Rozmawialiśmy już o tym. - warknęła.
- Kiedy wyjdę z tej jaskini możesz wypić tyle maruli, że aż ci uszami wyjdzie. Ale teraz masz być trzeźwy! - skarciła Nabo. Z każdą chwilą coraz poważniej zaczynała zastanawiać się nad zaryzykowaniem swojej pozycji i opowiedzeniu o wszystkim Athowi. Przynajmniej miałaby pewność, że dożyje końca rytuału.

Awatar użytkownika
Nabo
Wojownik
Wojownik
Posty: 167
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 18 maja 2016
Krzepa: 45
Zręczność: 45
Percepcja: 60
Duch: 50
Autorzy obrazków: LionKingLinearts(avatar), Gunter(podpis)
Kontakt:

#64

Post autor: Nabo » 31 maja 2019, 21:55

Nabo właśnie kończył dodawać zawartość miski do reszty dziury z nalewką, gdy jego uszu doszło warknięcie Datury. Samiec wywrócił oczyma, po czym z politowaniem spojrzał na jasną lwicę.
-Po pierwsze to moja jaskinia więc nie masz tutaj żadnej władzy- odparł lekceważącym tonem, jednocześnie śląc lwicy szeroki, szyderczy uśmiech.
-Po drugie, kiedy jestem pod wpływem staję się bardziej wygadany i jest mi znacznie łatwiej odprawiać rytuał- powiedział. Czy był to tylko pretekst, żeby się napić czy tłuścioch rzeczywiście mówił prawdę? Nie wiadomo.
Skoro już sobie wszystko wyjaśnili to samiec nachylił się nad dziurą z nalewką i zaczerpnął z niej kilka łyków. Kiedy tylko podniósł łeb i spojrzał na Daturę, jego pysk wykrzywił się w szerokim uśmiechu. Wszystko wskazywało na to, że marula dobrze weszła.
Obrazek Z wyglądu Nabo to stereotypowy lwioziemiec. Kolor sierści i grzywy są niemal identyczne jak u byłego króla Simby. Największą różnicą pomiędzy szamanem a byłym monarchą jest sylwetka, która jasno wskazuje, że Nabo preferuje raczej bierny tryb życia.

Awatar użytkownika
Datura
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 849
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 paź 2015
Krzepa: 41
Zręczność: 47
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: avek - Dirke, podpis - Askari
Kontakt:

#65

Post autor: Datura » 31 maja 2019, 22:44

Zakręciło jej się w nosie od wszechobecnego smrodu i kichnęła głośno, zakrywając nos łapą. Nie zauważyła przez to wyrazu twarzy Nabo, za który niewątpliwie by oberwał po swojej rudej łepetynie.
- Bo mój "genialny" kanclerz zarządził wyprowadzkę z Kanionu, gdzie była moja jaskinia. - mruknęła, wyrażając jasno swoje niezadowolenia z tej sytuacji. Może i Lwia Skała miała duże znaczenie dla propagandy, ale była wyjątkowo niepraktyczna jak na tak duże stado.
- Wedle stadnej hierarchii jestem wyżej od ciebie, więc mogę ci rozkazywać kiedy mi się podoba. - uśmiechnęła się z wyższością do grubasa. Psoralia wciąż jednak działała, więc nie była w nastroju by dłużej się z niego nabijać.
- Wystarczy, że ja muszę cię słuchać. Nie narażaj na to jeszcze bogu ducha winnego ducha. Jeszcze od tej twojej gadaniny rozeźli się na dobre i będziemy mieć problem. - ziewnęła i położyła znów łeb na ziemi.
- Uważaj, bo znam kilka ciekawych sposobów na szybkie wytrzeźwienie. Ale obawiam się, że żaden z nich ci się nie spodoba. - rzekła ze złośliwym uśmieszkiem na pysku.

Awatar użytkownika
Koto
Aspirant
Aspirant
Posty: 53
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 17 kwie 2018
Krzepa: 20
Zręczność: 60
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: KyuubiCore
Kontakt:

#66

Post autor: Koto » 01 cze 2019, 11:57

Trochę. Takie mogą sprawić, że zaśniesz albo zapomnisz co się działo. Lew od tego głupieje. Powiedział nie bardzo wiedząc jak inaczej opisać efekt działania takich płynów. Nie do końca mógł sobie też przypomnieć skąd to wie. Po prostu wiedział i tyle.
Ale to potem mija. Kontynuował szepcząc cały czas. I niektórzy to lubią.
Dodał, ale chyba nie było takiej potrzeby bo Nabo wyraźnie pokazywał, że lubuje się w alkoholu. Nie było to jednak wcale tak ciekawe. Wciąż czekali na ten rytuał. Zastanawiało go co to będzie i z ochotą zajrzy za krawędź jaskini jak tylko zaczną.
Wygląd:
Smukły lew, który dopiero co wkracza w swoje młodzieńcze lata. Ma dość ciemne umaszczenie ale nie jest to brąz. Raczej coś pomiędzy złotem i brązem. Ciało pokrywa trochę blizn co jest o tyle dziwne, że lew jest jeszcze młody. Przez to sierść nie rośnie na nim równomiernie i wydaje się jakby miał dziurki w swym poszyciu. Największa z blizn umieszczona jest na lewej łopatce i wygląda jakby była tam celowo. Sierść jest w niektórych miejscach wytarta jakby się obtarł lub nie miał zbyt dobrej diety. Ma też zielone oczy a końcówka ogona wydaje się nieco wystrzępiona.

Awatar użytkownika
Nabo
Wojownik
Wojownik
Posty: 167
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 18 maja 2016
Krzepa: 45
Zręczność: 45
Percepcja: 60
Duch: 50
Autorzy obrazków: LionKingLinearts(avatar), Gunter(podpis)
Kontakt:

#67

Post autor: Nabo » 01 cze 2019, 20:44

-A czego spodziewałaś się po tym bezmózgim trepie, co? - odparł z wyraźną pogardą. Nabo nie potrzebował alkoholu, żeby nie znosić Tiba, jednak będą c pod wpływem znacznie chętniej dzielił się z innymi swoimi przemyśleniami.
-Wszyscy na Lwiej Skale spędzeni jak na rzeź-rzucił radośnie, po czym z niedowierzaniem popatrzył na Daturę. Jakaś samica miałaby mu mówić co ma robić? Jemu?
-Możliwe, ale ze względu na swój stan nie powinnaś móc sprawować nad kimkolwiek władzy. No chyba, że masz co do tego jakieś wątpliwości i powinniśmy zapytać o to któregoś z naszych ukochanych władców? – zapytał uśmiechając się przy tym szyderczo. Wspomnienie o duchu postanowił zignorować, pewnie dlatego, że w tej chwili nie miał na to dobrej riposty.
-To była groźba? Bo jeżeli nie to jestem mocno rozczarowany- powiedział wesoło.
-Mam wrażenie, że już powoli możemy zaczynać, właź do kręgu-
Obrazek Z wyglądu Nabo to stereotypowy lwioziemiec. Kolor sierści i grzywy są niemal identyczne jak u byłego króla Simby. Największą różnicą pomiędzy szamanem a byłym monarchą jest sylwetka, która jasno wskazuje, że Nabo preferuje raczej bierny tryb życia.

Awatar użytkownika
Datura
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 849
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 paź 2015
Krzepa: 41
Zręczność: 47
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: avek - Dirke, podpis - Askari
Kontakt:

#68

Post autor: Datura » 01 cze 2019, 21:07

Prychnęła, słysząc określenie idealnie opisujące kanclerza. Dorzuciłaby tylko jeszcze gruby, ale w porównaniu z Nabo, Tib mógł uważać się za chudzielca.
- A dopiero co zdążyłam się urządzić w Kanionie. - dodała jeszcze z wyrzutem w głosie. Wcześniej miała jaskinię tylko dla siebie, z dala od reszty stada. Na niewielkiej Skale nie było to możliwe.
- Co proszę? - nastroszyła się, a jej oczy przybrały wyraz jakby mogła nimi przewiercić czaszkę Nabo na wylot.
- Nie będzie mi pijak mówił co mogę, a czego nie. - warknęła, ale powstrzymała się zaraz. Argument grubasa był nie do przebicia. Kanclerz, ani pani kanclerzowa (nie wnikała jak dzielą się tymi rolami) nie mogli dowiedzieć się o jej chorobie. Machnęła tylko ze złości ogonem i powstrzymała się od kolejnych uwag. Na to przyjdzie czas, kiedy będzie po wszystkim. O ile oczywiście Nabo nie zabije przy tym ich obojga.
- Nie musisz być rozczarowany. Chętnie wybiłabym ci z łba całą tą marulę. - odpowiedziała, uśmiechając się jakby właśnie powiedziała mu komplement.
Zerknęła ku wyjściu z jaskini. Rzeczywiście zaczynało się już ściemniać. Zdało jej się, że słyszy coś przy wejściu, ale to pewnie tylko wiatr. Nikogo nie powinno tutaj teraz być.
- Pamiętaj, że jeśli coś pójdzie nie tak, osobiście wsadzę ci tego ducha w miejsce, którego najmniej byś się spodziewał. A jeśli nie będę miała go pod ręką, nada się kanciasty kij. Z drzazgami. - rzekła grobowym tonem.
Nie była zachwycona wyglądem kręgu. Sama pewnie zrobiłaby to inaczej, ale każdy szaman miał własne metody.
- Niech mnie Przodkowie mają w opiece. - weszła zdecydowanym krokiem do kręgu i stanęła w środku.

Awatar użytkownika
Ventruma
Aspirant
Aspirant
Posty: 372
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 40
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis:OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

#69

Post autor: Ventruma » 01 cze 2019, 22:14

Patrzyła co się dzieje zachwycona, że w końcu dowiedzą się o co chodzi. Patrzyła na krąg, na Nabo, który pewnie lubił te dziwne substancje, na Daturę, która chyba się bała, a to może coś oznaczać, ale nie wiedziała co. Już nie szeptała z Koto, bo to mogło zepsuć to, co właśnie się dzieję, zwłaszcza, że chcą zostać niezauważeni. Datura była niemiła, ale to chyba normalne. Znowu patrzyła ze zdziwieniem na jej fioletowe oczy, bo tak bardzo zastanawiało ją, czemu takie ma. -Ja też takie chcę- Powiedziała w głowie. Datura ustała w środku jakiegoś kółka. Po chwili jednak zastanowiło ją słowo ''pijak'', ale zrozumiała, że tu chodzi o człowieka, który po prostu lubi pić. Tak myślała. Zauważyła myszkę w koncie przy kręgu która również obserwowała całą sytuacje, ale to nie miało znaczenia. Patrzyła tak, jakby właśnie miał wybuchnąć jakiś różowy dym czy coś, tak to sobie przynajmniej wyobrażała.

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej.

Awatar użytkownika
Nabo
Wojownik
Wojownik
Posty: 167
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 18 maja 2016
Krzepa: 45
Zręczność: 45
Percepcja: 60
Duch: 50
Autorzy obrazków: LionKingLinearts(avatar), Gunter(podpis)
Kontakt:

#70

Post autor: Nabo » 02 cze 2019, 17:22

Warknięcie Datury Nabo odczytał jako oznakę bezsilności co spowodowało, że uśmiechnął się jeszcze szerzej. Obydwoje wiedzieli jak wyglądała sytuacja i spaślak chciał się nią jeszcze trochę nacieszyć, -niezależnie od tego jak mocno mu się potem za to oberwie.
-O, jak uroczo- oparł tonem jakby właśnie zachwycał się nad czymś niezmiernie pięknym. Oczywiście szaman myśl o tym, gdzie wspomniany przez Daturę kij miałby wylądować nie była zbyt przyjemna jednak szaman zbytnio się teraz nie przeją. Gdyby jednak w przyszłości lwica postanowiła spełnić swoją groźbę to Nabo miał już plan by zawczasu przygotować się na taką ewentualność. Szaman zamierzał upić się na tyle, żeby zatracić zdolność odczuwania bólu jednak, żeby Datura nie miała szansy go zaskoczyć to będzie musiał pozostać pijany przez cały czas. No cóż, nietypowe problemy wymagają nietypowych rozwiązań.
-Spokojnie moja droga, jestem profesjonalistą, a jeżeli chodzi o przodków to zapewne maja nas gdzieś więc na ich pomoc bym zbytnio nie liczył- rzekł wesoło, po czym podszedł do lwicy i za pomącą znajdującej się w misce mazi zaczął kreślić na jej ciele szamańskie symbole. Zaczął od przednich łap, potem przyszedł czas na okolice barków, potem pysk a na końcu największy i najsilniejszy z symboli powstał na czole Datury. Po skończonej robocie Nabo odsunął się od lwicy by przyjrzeć się swojemu dziełu. Pomimo nietrzeźwości, szaman podszedł do swojego zadania poważnie i symbole spełniały wszystkie wymagania, no może poza jednym sprośnym wzorem który Nabo nabazgrał w całkiem nieistotnym miejscu, które znajdowało się w martwej strefie wzorku Datury.
-Jesteś gotowa na kolejną część? -zapytał.
Obrazek Z wyglądu Nabo to stereotypowy lwioziemiec. Kolor sierści i grzywy są niemal identyczne jak u byłego króla Simby. Największą różnicą pomiędzy szamanem a byłym monarchą jest sylwetka, która jasno wskazuje, że Nabo preferuje raczej bierny tryb życia.

Odpowiedz

Wróć do „Lwia Skała”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość