Newsy
Fabuła
  • Niebezpieczeństwa pustyni
  • Mimo że burza piaskowa i fatamorgany to nie jedyne zagrożenia czyhające na morzu piasku, pojawiają się na nim zbłąkani wędrowcy.
  • Ku przygodzie
  • Pod Drzewem Życia zebrali się poszukiwacze przygód, chętni by wyruszyć na wyprawę życia.
  • Zamieszanie pod Lwią Skałą
  • Na ceremonii koronacji pojawił się pierzasty wysłannik byłej księżniczki.
  • Tragedia w Wąwozie
  • Młody Lwioziemiec popełnił samobójstwo rzucając się z urwiska.
  • Burze w stadzie Berghi
  • Po sprzeczce w stadzie dwójka lwów opuściła Królestwo. Do stada dołączają jednak nowi rekruci.
  • Powrót herszta
  • Ragir po tajemniczym zaginięciu pojawił się na dawnych terenach Złej Ziemi.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Jaskinia zwierzeń

Majestatyczna siedziba władców Lwiej Ziemi, z której sprawowali władzę nad całą krainą. Olbrzymia skała, kształtem przypominająca królewski tron, pełna jest jaskiń, w których można znaleźć bezpieczne schronienie. Z jej szczytu roztacza się zapierający dech w piersiach widok na otaczające tereny.

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 661
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Krzepa: 65
Zręczność: 56
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: tigon
Kontakt:

Jaskinia zwierzeń

#1

Post autor: Tib » 29 cze 2019, 18:57

Pomimo, że stanowi cześć kompleksu jaskiń to drogę do niej znają tylko nieliczni członkowie gwardii królewskiej a podobno nawet sami lwioziemscy władcy nie mieli pojęcia o jej istnieniu. Prowadzi do niej wąski korytarz o szerokości zbliżonej do dorosłego lwa i jest to jedyne wyjście. W dość obszernym pomieszczeniu znajduje się kilka kamiennych "stołów" z wydrążonymi wgłębieniami na łapy. Obok każdego z nich znajdują się odpowiednio dobrane kamienie, które właściwie rozmieszczone są w stanie unieruchomić ofiarę nie sprawiając jej przy tym cierpienia.

Tib prowadził cały pochód do jaskini, gdyż jako jedyny znał drogę. Lokalizację jaskini znali tylko najbliżsi doradcy Baturiego a ze Tibowi udało wkraść się w łaski byłego generała to teraz lwioziemcy mogli wykorzystać pomieszczenie do swoich celów. Tuż za kanclerzem kroczył lampart a za nim gęsiego szli: Thanatos, Imari i Assurbani. Kiedy cała czwórka znalazła się w pomieszczeniu, brązowogrzywy obrócił się w kierunku pozostałych.
-Asu, zastaw wyjście- rzekł, po czym jego spojrzenie powędrowało na więźnia.
-Kładź się na tej skale- rzucił jednocześnie wskazując pyskiem na średnich rozmiarów "stół".
-Im, Than, pomóżcie mi go unieruchomić-
zwrócił się do dwójki strażników.

@Thanatos
@Imari
@Assurbani
@Mistrz Gry

Awatar użytkownika
Imari
Posty: 89
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 17 maja 2016
Zdrowie: 0
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: AleTie
Kontakt:

#2

Post autor: Imari » 29 cze 2019, 20:12

-Tak jest- Samiec rzekł i podszedł do stołu, na którym ma być nasz gość. Wcześniej rozglądał się dokładnie dookoła aby ogarnąć okolice i co gdzie jest oraz jak tutaj się dostać. Przez cała drogę milczał. Wyczekiwał ruchu lamparta.

Awatar użytkownika
Thanatos
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 333
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 15 paź 2015
Krzepa: 70
Zręczność: 50
Percepcja: 34
Autorzy obrazków: Nastialioness565 | podpis - Askari
Kontakt:

#3

Post autor: Thanatos » 30 cze 2019, 23:32

Szedł tuż za Tibem. Nagle Kanclerz skręcił w jakiś ukryty wąski korytarz. Thanatos nawet nigdy o nim nie wiedział, a mieszkał tu od urodzenia. Zdziwił się więc i zapytał. - Skąd tutaj wziął się ten korytarz? - Po chwili wszedł do pokoju. Od razu było widać, że jest używany do przesłuchań. Znów powiedział Tibowi cicho. - Hm z każdym dniem dowiaduję się coraz ciekawszych rzeczy o naszym stadzie. -
Po czym odpowiedział Tibowi. - Jasne. - Podszedł więc do Lamparta i chwycił go z jednej strony.
Planowanie? To nonsens i bzdura...
...pssst... pozdro dla kumatych ;)


Obrazek
THEME

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1033
Kontakt:

#4

Post autor: Mistrz Gry » 02 lip 2019, 12:47

Valtan podążył za swoimi strażnikami pokojowo i potulnie. Wiedział, że czwórce strażników nigdy by nie dał rady, a poza tym odciągali go od tego szalonego lwa, więc nie miał powodu by za nimi nie iść. Oczywiście spodziewał się, że będą go przesłuchiwać, ale po prawdzie mówiąc miejsce do którego dotarli nieco go przeraziło. Ta ciemna jaskinia już na pierwszy rzut oka wyglądała niebezpiecznie. Lampart poruszył się nerwowo, rozglądając na boki, ale wyjście zostało już zablokowane. Przełknął nerwowo ślinę i podszedł powoli do wskazanego przez Tiba stołu. Zdawał sobie sprawę, że jeśli zacznie się rzucać i tak go tu umieszczą siłą, więc postanowił że póki co będzie postępował zgodnie z poleceniami. Przecież zawsze może ich okłamać, jest sługą Wodza, nie z takich problemów wychodził . Valtan wskoczył na kamienny blok i położył się w odpowiedni sposób.
- I teraz co? -mruknął starając się brzmieć na bardzo pewnego siebie.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 661
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Krzepa: 65
Zręczność: 56
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: tigon
Kontakt:

#5

Post autor: Tib » 03 lip 2019, 17:18

-Uwierz, są rzeczy, o których nie chciałbyś wiedzieć- odparł szeptem, po czym skierował swoją uwagę na lamparta.
-Cóż mein Freund, ciesz się odpoczynkiem i podziwiaj widoki- odparł wesoło, po czym skinął na Ima i Thanatosa, by położyli znajdujące się tuż przy „stole” kamienie we właściwych miejscach. Przy odpowiednim rozłożeniu kamienie krępowały ruchy więźnia i pomimo, że nie były one zbyt ciężkie, to lampart były ustawiony w taki sposób, że jego mięśnie nie były w stanie wykonać odpowiednich ruchów niezbędnych do wyswobodzenia się. Kiedy strażnicy będą wykonywać swoja robotę, Kanclerz będzie pilnować, żeby ich nowy „przyjaciel” nie postanowił się stąd ulotnić.

Awatar użytkownika
Assurbani
Aspirant
Aspirant
Posty: 30
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 03 paź 2017
Krzepa: 55
Zręczność: 65
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: nyaruh
Kontakt:

#6

Post autor: Assurbani » 03 lip 2019, 18:13

Zgodnie z poleceniem Kanclerza po prostu przeszedl kilka kroków i stanął w przejsciu, zastawiając je swoim cielskiem. Caly czas bacznie patrzył przed siebie, czy aby na pewno caly teren jest bezpieczny. Wszystko jednak wskazywalo na to, ze nie ma co tutaj szukać, ale nie zaszkodzi być czujnym. Pół-uchem postarał się mimo wszystko słuchać całego zgromadzenia w środku, żeby chociaż kapke mieć jakieś pojęcie na temat tego co dzieje się w środku. Poza tym ciekawa jest sama sprawa tego lamparta i lwa, może coś na ten temat dowie się nowego,a któż to wie.

Awatar użytkownika
Thanatos
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 333
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 15 paź 2015
Krzepa: 70
Zręczność: 50
Percepcja: 34
Autorzy obrazków: Nastialioness565 | podpis - Askari
Kontakt:

#7

Post autor: Thanatos » 05 lip 2019, 14:41

Gdy usłyszał odpowiedź Tiba zrobił wielkie oczy i przełknął ślinę. A cóż za tajemnice mogło mieć nasze stado. Może za jakiś czas się o niektórych dowie.
Gdy zauważył ruch Tiba od razu wziął się do układania kamieni w wyznaczonych miejscach.
Przysłuchiwał się też wymianie zdań między lampartem, a kanclerzem. Oraz co chwilę spoglądał na lamparta, czy nie wykonuje żadnych podejrzanych ruchów.
Planowanie? To nonsens i bzdura...
...pssst... pozdro dla kumatych ;)


Obrazek
THEME

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1033
Kontakt:

#8

Post autor: Mistrz Gry » 08 lip 2019, 19:36

Valtan wzdrygnął się lekko i zaczął nerwowo machać ogonem, kiedy jego ciało zostało unieruchomione przez pobliskie kamienie. Lampart przełknął głośno ślinę, nie mając odwagi wyobrażać sobie tego co zrobią z nim, kiedy jego urok osobisty nie zadziała. Mimo, że nie znosił tego przyznawać fakty były takie, że nie był tak wytrzymały jak swój brat i na ewentualnych torturach bardzo szybko by padł. Nie może więc do nich doprowadzić.
- Czego ode mnie chcecie? -zapytał wprost, jeszcze utrzymując pozory spokoju w głosie. Nie mieli na niego żadnych dowodów, wiedział, że wkrótce go wypuszczą. Na pewno nie ma się czym martwić.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 661
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Krzepa: 65
Zręczność: 56
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: tigon
Kontakt:

#9

Post autor: Tib » 09 lip 2019, 21:45

Tib z zadowoleniem przyglądał się jak lampart zostaje unieruchomiony. Wbrew obawom uwięzionego brązowogrzywy miał inne metody niż zadawanie bólu.
-Cóż, jesteś oskarżony o współpracę z czarnym samcem określanym mianem Wodza a tym samym udział w spisku wymierzonym w Lwią Ziemie oraz jej mieszkańców, więc chcemy od ciebie informacji - odparł na słowa lamparta.
-Moi zwiadowcy obserwowali was i znamy już tożsamość kilku waszych jak na przykład Mugamba czy też Gha'al- dodał by jasno dać więźniowi do zrozumienia, że już się z tego nie wywinie.
-Oczywiście po przesłuchaniu czeka cię jeszcze proces bo nie będziemy wymierzać ci sprawiedliwości w taki miejscu, w końcu nie jesteśmy bezmyślnymi dzikusami- powiedział wesoło, po czym na powrót spoważniał.
-Wyrok będzie w dużej mierze zależał od tego czy będziesz z nami współpracował-oświadczył po czym, skinął na strażników, by poszli za nim i gdy cała czwórka znajdowała się przy wyjściu objaśnił im swój plan.

Przez następne trzy dniu pilnowali lamparta na zmiany. Kiedy jeden ze strażników pilnował wyjścia, drugi robił wszystko by więzień nie mógł zmrużyć oczu, po czym następowała zmiana i kolejna dwójka przez pół dnia „opiekowała” się więźniem. Ich celem było doprowadzić go do takiego zmęczenia, żeby podczas przesłuchania nie był w stanie sprawnie myśleć, bo jak wszyscy wiemy kłamstwo wymaga dobrej wyobraźni. Kiedy mieli już za sobą trzy dni i nastała zmiana Tiba i Imariego, brązowogrzywy spokojnym krokiem zbliżył się do przesłuchiwanego i stanął tuż przed nim.

-Wybacz te niedogodności synu, ale musieliśmy cię odpowiednio przygotować do naszej rozmowy- zaczął, przyglądając się uważnie lampartowi.
-Zacznijmy od początku: nazywam się Tib i pełnię funkcję kanclerza Lwiej Ziemi, chociaż wcale stąd nie pochodzę. A ty skąd jesteś synu? – zapytał.

Awatar użytkownika
Imari
Posty: 89
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 17 maja 2016
Zdrowie: 0
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: AleTie
Kontakt:

#10

Post autor: Imari » 10 lip 2019, 20:00

Wykonywał polecenia kanclerza i słuchał tego co tutaj się mówiło. Sam jednak nie ingerował i nie mieszał się w to wszystko. Dobrze będzie poznać zwyczaje przesłuchań tych ziem. Obserwował naszego gościa i pilnował aby ten nie odstawił jakiś numerów.

Odpowiedz

Wróć do „Lwia Skała”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość