Newsy
Fabuła
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Stroma skarpa

Przepływająca przez jałowe ziemie rzeka zapewnia dostęp do wody okolicznym terenom. Rwący nurt i czyhające na dnie skały sprawiają, że pokonywanie jej wpław może skończyć się tragicznie. W porze suchej kurczy się do wąskiego, błotnistego strumyka, roztaczając woń zdechłych ryb.

Regulamin forum
Na terenach ciąży klątwa utrudniająca przekroczenie granic
viewtopic.php?p=22713#p22713
Awatar użytkownika
Haki
Posty: 218
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 22 kwie 2017
Zdrowie: 100
Krzepa: 50
Zręczność: 65
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Askari
Kontakt:

Re: Stroma skarpa

#11

Post autor: Haki » 04 gru 2019, 14:18

Po śmiechu jaki wydał z siebie obcy Haki szybko doszedł do wniosku, ze ma do czynienia z nie do końca normalnym osobnikiem...może to i lepiej? Przynajmniej nie przywali się o to, że zielonooki gada do czaszki.
-Dobra, skoro wymianę uprzejmości mamy już za sobą to może przeniesiemy się w jakieś przyjemniejsze miejsce? Zmierzając tutaj miałem wrażenie, że wyczułem jakaś obcą woń a poza tym ta skarpa aż sama prosi się, żeby z niej skoczyć- rzekł tym samym tonem co poprzednio.

Awatar użytkownika
Shimo
Posty: 51
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 06 gru 2016
Zdrowie: 97
Krzepa: 40
Zręczność: 58
Percepcja: 52
Autorzy obrazków: Shanteeroth
Kontakt:

#12

Post autor: Shimo » 04 gru 2019, 14:22

Spojrzał prosto w oczy Hakiego. Niezrównoważonym łatwiej, bo nie czują takiego skrępowania. Nie ufał mu, bo poza ONĄ nie ufał nikomu. Jeśli jednak mówił prawdę, chyba warto było ten raz usłuchać kogoś innego niż mamrocząca w jego umyśle dama. Bez słowa odsunął się od skarpy, odsuwając się też od wody, której potrzebował bardziej niż kiedykolwiek indziej.
- Kolega idzie z nami? - spytał, a następnie gestem łba wskazał czaszkę, którą Haki gdzieś tam położył koło siebie.
Nie przeszkadzała mu jej obecność. Nawet można było zauważyć zainteresowanie w spojrzeniu, które posłał nieszczególnie żywemu osobnikowi, a raczej jego fragmentowi. Jakieś niezdrowe zainteresowanie... Kto normalny nie odczułby obrzydzenia, ale fascynację?
Obrazek

Awatar użytkownika
Haki
Posty: 218
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 22 kwie 2017
Zdrowie: 100
Krzepa: 50
Zręczność: 65
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Askari
Kontakt:

#13

Post autor: Haki » 04 gru 2019, 14:31

Haki wytrzymał jego spojrzenie, po czym przeniósł wzrok na Amana.
-Kolega zawsze chodzi ze mną- odparł, a odsunięcie się od skarpy zielonooki potraktował jako zgodę na jego propozycję.
-Coś czuję, że znowu wpakowałem się na tereny jakiś pojebów...a jeżeli już o pojebach mowa to słyszałeś może kiedyś o Królestwie Końca Burzy?- zagadnął i nie czekając na odpowiedź samca, chwycił czaszkę w pysk i ruszył przed siebie.
z/t

Awatar użytkownika
Shimo
Posty: 51
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 06 gru 2016
Zdrowie: 97
Krzepa: 40
Zręczność: 58
Percepcja: 52
Autorzy obrazków: Shanteeroth
Kontakt:

#14

Post autor: Shimo » 04 gru 2019, 14:35

Zaśmiał się, nieco mniej niepokojąco niż wcześniej, chociaż nadal jakby zbyt wysokimi tonami. Dobrze, że kolega zawsze chodził z nim. Będzie mógł mu się lepiej przypatrzeć i napawać oko makabrycznym elementem scenerii. Ruszył za lwem, kołysząc leniwie ogonem na boki. Wydawał się być bardzo wyluzowany i opanowany, chociaż w głębi pożerała go panika.
- Nie. Jestem tu od chwili. Ale pojebani smakują najlepiej - odparł całkiem poważnie.
Zapowiadał się miły dzień.

[zt.]
Obrazek

Awatar użytkownika
Goliath
Posty: 72
Gatunek: Orłosęp
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 lut 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 23
Zręczność: 52
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Christiane Schulze
Kontakt:

#15

Post autor: Goliath » 08 gru 2019, 0:10

Orłosęp miał pewną przewagę nad lądowymi rzemieślnikami. Tam, gdzie nie dostałby się ssak lub zajęłoby mu to wiele czasu, bądź narażało na ryzyko spadnięcia, Goliath mógł po prostu podfrunąć. Nie inaczej było i w tym przypadku, gdyż padlinożerca przybył w te rejony w poszukiwaniu trzciny. Już wcześniej wraz z klanowymi przyjaciółmi odwiedził rzekę z tytułu oznaczania terenu, dzięki czemu miał wgląd na całą okolicę z lotu ptaka. Orłosęp latał dość nisko, żeby nie przegapić poszukiwanej trzciny.

Goliath wyrzuca 3d100:
4, 75, 100

Goliath nie odnalazł poszukiwanej trzciny, jednak nie ma zamiaru się poddawać. Wie, że na pewno tu jest. Wystarczy dobrze poszukać, a na pewno dane mu będzie pozyskać tak upragniony surowiec.

Goliath wyrzuca 3d100:
32, 1, 57

Szukajcie aż znajdziecie. Te słowa zostały wypowiedziane przez mądrą osobę. Czujne oko orłosępa wypatrzyło skrytą trzcinę, w miejscu, gdzie nie dostałby przeciętny rzemieślnik, ale co to dla padlinożercy wyposażonego w skrzydła. Podleciał powoli i zgarnął tak upragniony surowiec, zaś następnie schował go do sakiewki, po czym poleciał dalej.

+1 trzciny,

//zt//

Awatar użytkownika
Praojciec
Posty: 84
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Autorzy obrazków: Alfred Brehm
Kontakt:

#16

Post autor: Praojciec » 24 gru 2019, 15:58

Wtem niebo przecięła błyskawica, a gęste chmury przesłoniły słońce. Ukazała się na nich sylwetka majestatycznego lwa, którego grzywę rozwiewał dmący silnie wiatr.
- Oto ja dzieci! - rozległ się donośny głos, który mogli usłyszeć wszyscy szamani w okolicy. Uszu pozostałych dobiegał jako ogłuszający grzmot.
- Miłe dla mych oczu i uszu są błogosławieństwa udzielane przez szamanów i zwierzęta czystego serca. Ziemia ta jednak została skalana krwią, przelaną wbrew zasadom Kręgu Życia. Przodkowie na niebie marszczą swe oblicza widząc niegodziwość zwierząt na tej błogosławionej ziemi. Niech więc będzie odtąd przeklęta, by nikt o duszy noszącej skazę nie przekroczył jej granic. Niech Martwa Rzeka dorówna swej nazwie, a Równina opustoszeje. Oto sprowadziliście na siebie mój gniew. Jedynie ci, którzy zasłużyli na błogosławieństwo i przyjaciele Kręgu Życia mogą przestąpić granicę Martwej Rzeki oraz Równiny dopóki mój gniew nie minie. Słuchajcie dzieci! Pamiętajcie co wam przekazali Przodkowie! - rozgrzmiał na koniec, wycofując się między obłoki. Po chwili niebo na powrót się rozjaśniło, a słońce rzuciło promienie na ziemię, jednak coś się zmieniło. Wokół ziem zamieszkanych przez Płomiennych powstała niewidzialna bariera, którą przekroczyć mogą tylko zwierzęta, które mają czyste intencje.

Odpowiedz

Wróć do „Martwa Rzeka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość