Newsy
Fabuła
  • Magiczny intruz
  • W Mrocznym Bractwie pojawił się potężny szaman, z którym Enasalin negocjuje współpracę.
  • Ojcowska troska
  • Ragir wraz z córkami wprowadził się do nowego domu
  • Wieczór panieński
  • Na Lwiej Skale trwa w najlepsze impreza z niezapomnianymi atrakcjami
  • Bitwa w LZ
  • Na Złotych Łąkach rozpoczęła się walka Lwioziemców z heroldami Wodza.
  • Potomstwo księżniczki
  • Narie i Haki zostali rodzicami czwórki lwiątek
  • Hienia banda
  • Pod wiekową akacją zebrała się grupa hien w poszukiwaniu domu.
  • Na terenie wroga
  • Szkarłatna ranna w walce z członkiem swojego stada znalazła schronienie na Lwiej Ziemi
  • Ratunek dla księżniczki
  • Po zaginięciu Sariny jej poszukiwaniem zajęły się lwioziemskie młodziki
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Cieplica

Na pozór zwyczajne, okrągłe dziury w ziemi wyrzucają ze swego wnętrza słupy wrzącej wody. Dzięki ciepłu bijącemu od ziemi wokół źródeł zawsze panuje wysoka temperatura, niestety żadne rośliny nie wytrzymują tych skrajnych warunków.

Awatar użytkownika
Kisulisuli
Posty: 65
Gatunek: Lampart
Płeć: Samica
Data urodzenia: 20 lut 2018
Zdrowie: 100
Krzepa: 35
Zręczność: 67
Percepcja: 38
Autorzy obrazków: ja
Kontakt:

Re: Cieplica

#21

Post autor: Kisulisuli » 30 wrz 2019, 19:59

Lamparcica bardzo zaciekawiła się grzechotką, i gdy lwica potrząsała nią, Kisulisuli cały czas patrzyła się na ten jakże intrygujący przedmiot. Pomyślała, że fajna byłaby to zabawka, szczególnie dla dzieci. Gdy potrząsanie dobiegło końca i lwica pogładziła ją po łebku, uśmiechnęła się, gdyż mama czasami jej tak robiła, a bardzo jej się to podobało. Niestety wszystko co fajne musi się szybko skończyć. Więc wyprostowała się i powiedziała: Dziękuję za ukojenie ran, bardzo mi ulżyło. Lecz niestety musimy się zbierać. Nie wiadomo czy ta lwica szuka nas i gdzie jest, a widziała jak w tą stronę uciekaliśmy. Miło było poznać Ciebie czarodziejko!-po czym odeszła z uśmiechem na pysku.

ZT

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1320
Kontakt:

#22

Post autor: Mistrz Gry » 30 wrz 2019, 21:31

Podobnie jak lamparcica, Kron wpatrywał się jak urzeczony w grzechotkę na ogonie lwicy. Chyba rzeczywiście mieli do czynienia z kimś w rodzaju czarownicy. Jako że nie przepadał za zjawiskami paranormalnymi, nie miał nic przeciwko temu by zmyć się z okolicy.
- Tak, miło poznać i żegnamy. - rzekł szybko i wzbił się w powietrze by dogonić Kisuli. Dopóki jej rany na grzebiecie się nie zagoiły, musiał podróżować o własnych skrzydłach.

ZT
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Sigrun
Posty: 189
Gatunek: Lew kameruński
Płeć: Samica
Data urodzenia: 24 gru 2013
Krzepa: 20
Zręczność: 60
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: Ki-Re
Kontakt:

#23

Post autor: Sigrun » 01 paź 2019, 21:44

Myślała, że może więcej czasu spędzi z nieznajomymi. W końcu mało kto zapuszcza się na to odludzie. Jednakże ci tutaj byli w dużym pośpiechu. Mało tego, goniła ich jakaś lwica, która teoretycznie widziała, w którą stronę zmierzają. Jeśli będzie ich szukać to całkiem prawdopodobne, że zajdzie i tutaj. Szara zmarszczyła brwi patrząc jak odchodzą a potem podrapała się łapa po łbie. Miała podejrzenia o jaką lwice mogło chodzić, wszak ta biała zmora opuściła ją całkiem niedawno choć równie dobrze, może kręcić się tu więcej agresywnych zwierząt. Zmartwiła się tym stanem bardziej. Westchnęła bezgłośnie i udała się z powrotem do swojej jaskini.
z/t

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę...
♪♫♪

Obrazek Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy|☙❦❧ Karta postaci

Awatar użytkownika
Sigrun
Posty: 189
Gatunek: Lew kameruński
Płeć: Samica
Data urodzenia: 24 gru 2013
Krzepa: 20
Zręczność: 60
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: Ki-Re
Kontakt:

#24

Post autor: Sigrun » 11 paź 2019, 11:20

Minęło kilka dni a jej domostwo nabierało charakteru a ona zapoznała się z okolicznymi terenami. Nawet upodobała sobie czerwoną ziemię. Chciała nią udekorować miejsce wokół kwietnika ale zauważyła, że po kontakcie z wodą podczas podlewania roślin. Ta ziemia zrobiła się gesta i lepka. Idąc dalej tym tokiem nowego odkrycia postanowiła nazbierać jej więcej. Siedziała teraz obok, sporego czerwonego kopca. Łapy miała oklejone czerwona rdzawo-czerwoną mazią ale na pysku gościł zaciesz. Lepiła z tego figurki o rożnych kształtach. Żałowała jedynie, że są tak delikatne. Choć skończone stawiała na słońcu do wyschnięcia by trochę stwardniały.
Mieszała paćkę dodając to trochę wody to garści gliny by nabrała odpowiedniej konsystencji. Zrobiła kilka sztuk, coś również na wzór mis. Gdyby mogła to w tej chwili nuciłaby sobie jakąś piosenkę a tak pozostało jej machanie ogonem by umieszczona na nim szeleszcząca grzechotka wybijała odpowiedni rytm.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę...
♪♫♪

Obrazek Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy|☙❦❧ Karta postaci

Awatar użytkownika
Sigrun
Posty: 189
Gatunek: Lew kameruński
Płeć: Samica
Data urodzenia: 24 gru 2013
Krzepa: 20
Zręczność: 60
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: Ki-Re
Kontakt:

#25

Post autor: Sigrun » 15 paź 2019, 22:34

Mijały kolejne dni a figurek i innych tworów z gliny przybywało. Wszystkie chowała do swojej jaskini po uprzednim ususzeniu by trochę stwardniały. I zapewne bawiła się w tym dalej gdyby nie to, że z każdym dniem głowa bolała ją coraz bardziej. Dokuczanie stało się na tyle silne, że nawet krótki spacer nie pomógł. Osłabiona wróciła do swojej nory.
z/t

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę...
♪♫♪

Obrazek Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy|☙❦❧ Karta postaci

Odpowiedz

Wróć do „Gejzery”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość