Newsy
Fabuła
  • Potomstwo księżniczki
  • Narie i Haki zostali rodzicami czwórki lwiątek
  • Hienia banda
  • Pod wiekową akacją zebrała się grupa hien w poszukiwaniu domu.
  • W tajnej służbie kanclerza
  • Lwioziemski szpieg został schwytany na terenie KKB i zaprowadzony przed oblicze królowej
  • Na terenie wroga
  • Szkarłatna ranna w walce z członkiem swojego stada znalazła schronienie na Lwiej Ziemi
  • Ratunek dla księżniczki
  • Po zaginięciu Sariny jej poszukiwaniem zajęły się lwioziemskie młodziki
  • Bratobójcza walka
  • Dwójka Szkarłatnych wdała się w walkę na cmentarzysku.
  • Młode Enasalin
  • Tunu, która odeszła z Lwiej Ziemi zadomowiła się w Bractwie
  • Opiekun
  • Ragir podjął się opieki nad swoją córką oraz lwiczką, która uciekła z Lwiej Ziemi
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Ukryta Grota

Widoczna z daleka różowa barwa jeziora nie pochodzi od jego wód, lecz flamingów które szczególnie je sobie upodobały. Ogromne stada tych ptaków całymi dniami leniwie brodzą w płytkiej toni jeziora.

Awatar użytkownika
Haki
Lord
Lord
Posty: 162
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 22 kwie 2017
Zdrowie: 100
Krzepa: 50
Zręczność: 65
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Askari
Kontakt:

Re: Ukryta Grota

#21

Post autor: Haki » 30 paź 2019, 15:50

Haki z uśmiechem na pysku obserwował jak Narie zjada swoją porcję, po czym sam skonsumował resztę posiłku. Następnie usunął niezjedzone resztki z jaskini, po czym umył pysk.
-Witaj szczurku- rzucił wesoło- już się bałem, że coś cię zeżarło przez noc. Podobno węże lubią takie tereny- rzucił z nutką złośliwości, bo najzwyczajniej w świecie chciał się z nim trochę podroczyć.
-Cóż, nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że zostaliśmy tu tylko we trójkę- odparł żartobliwym tonem, po czym wyszedł z jaskini i rozejrzał się po okolicy. No tak, Lapisa gdzieś wcięło..
-Przejdę się z wami, może po drodze znajdę swoją zgubę- powiedział wesoło.

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1306
Kontakt:

#22

Post autor: Mistrz Gry » 30 paź 2019, 18:31

Imari pisze:
Wiedział, że odnajdzie ją gdzieś tutaj. Ostatnio widzieli się nad Jeziorem Szmaragdowym gdy ostrzegał ją przed Tibem. Na początek udał się właśnie tam, lecz nie odnajdując księżniczki kontynuował poszukiwania wzdłuż brzegu morza. Jakąś częścią swojego serca czuł, że ją odnajdzie. I tak się wreszcie stało. Oto ona, kiężniczka Lwiej Ziemi, w której nigdy nie powinien był się zakochiwać. A obok niej samiec, który miał wziąć ją za żonę. Duszę Imariego przepełniał głęboki smutek. Był nikim. Zawiódł wszystkich swoim życiem. Lecz czy może choć po śmierci Narie spojrzy na niego łaskawszym okiem? O ile go zobaczy.
- Narie, księżniczko. - powiedział ciepłym głosem, patrząc prosto w jej zielone ślepia.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Narie
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 403
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 mar 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 45
Percepcja: 55
Autorzy obrazków: Dirke
Kontakt:

#23

Post autor: Narie » 01 lis 2019, 12:03

Narie spojrzała na swój brzuch. Nie, nie tylko we trójkę. Stanowczo nie odpowiadało jej towarzystwo Hakiego. Tak bardzo potrzebowała zostać na chwilę sama... Cóż, uroki życia księżniczki. Mogła się spodziewać, że nie będzie tak prosto się wywinąć. Właściwie czy kiedykolwiek jeszcze dana jej będzie chwila samotności?
Skinęła głową i ruszyła do przodu, gdy nagle zupełnie niespodziewanie wyrósł przed nią znajomy kształt, a do uszu dobiegł głos, którego nie chciała słyszeć, nie w tej postaci.
- Imari - jęknęła, nie wiadomo, czy bardziej przestraszona czy kierowana wyrzutami sumienia. Cofnęła się, ale trafiła na Hakiego. Zamknęła oczy. To niemożliwe, jego tu nie ma, potarzała w głowie, lecz gdy otworzyła oczy, kształt wciąż unosił się przed nią w powietrzu.

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1306
Kontakt:

#24

Post autor: Mistrz Gry » 01 lis 2019, 15:55

Imari pisze:
Zobaczyła go, naprawdę go zobaczyła. Rzeczywiście, dzisiejszy dzień był wyjątkowy, jeśli udało mu się przeniknąć granicę światów i usłyszeć głos ukochanej.
- To ja. - rzekł tylko. Co więcej mógłby powiedzieć? Narie zapewne była już mężatką, a jej partner był tuż obok. Nie mógł przeszkadzać im w ich szczęściu. Zawsze tylko słuchał poleceń innych, więc w takiej sytuacji nie był pewien co mógłby zrobić lub powiedzieć.
- Cieszę się, że choć ty o mnie nie zapomniałaś. - powiedział cicho. Na pewno stado nawet nie zauważyło jego braku.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Ndogo
Posty: 61
Gatunek: wilekoszczur gambijski
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 kwie 2018
Krzepa: 10
Zręczność: 50
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Nataka, Sheeba
Kontakt:

#25

Post autor: Ndogo » 02 lis 2019, 18:20

Nareszcie się obudziła. Szczur widział że lwica jest nie w sosie. Podejrzliwie zmarszczył brwi i łypnął na Hakiego. Czyżby przez noc się pokłócili? Jeśli tak nie była to jego sprawa. No chyba, że brązowy w jakikolwiek sposób skrzywdził księżniczkę. Ooooj to wtedy sprawę mógł załatwić tylko solidny szczurzy wp**erdol. Oczywiście w swych wyobrażeniach Ndogo nie widziała problemu w różnicy między nim a lwem. I nagle jego wyobrażenie zaczęło gadać w rzeczywistości.
- Jeszcze nie... A poza tym mu szczury jesteśmy dla nich za szybkie. Za to was, powolne lwy bardzo łatwo dopaść. Szczególnie jeśli jest się lwem umięśnionym inaczej- popatrzył wymownie na Hakiego Po czym również uśmiechnął się szeroko. Temu to nie brakowało nigdy języka w gębie. Lubił takich. Zawsze to jakaś rozrywka. Popatrzył na Narie po czym w kilku susach wskoczył na jej grzbiet
- Ja mam tylko jedną królową - powiedział, zajmując swoje miejsce między łopatkami lwicy. Już mieli ruszać kiedy nagle lwica stanęła jak wryta. Imari? To jakieś imię? Ndogo nie wierzył w duchy i co za tym szło, nigdy ich nie widział. Teraz więc zaczął się obowiać o księżniczkę. Czy to omamy? Może zjadła coś nieświe żego? Albo to choroba. No chyba ni trucizma prawda?! Popatrzył na Hakiego zdezorientowany. ,, Czy ty coś z tego rozumiesz?" zdawały się mówić jego oczy.

Awatar użytkownika
Haki
Lord
Lord
Posty: 162
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 22 kwie 2017
Zdrowie: 100
Krzepa: 50
Zręczność: 65
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Askari
Kontakt:

#26

Post autor: Haki » 04 lis 2019, 20:01

Przez moment zielonooki próbował udawać obrażonego, jednak po krótkiej chili wybuchnął szczerym śmiechem.
-Lubię cię, całkiem sympatyczny z ciebie gryzoń- rzucił wesoło.
Kiedy pojawiła się zjawa, uśmiech natychmiast zniknął z pyska Hakiego. Brązowy znał tego lwa z widzenia i to że był tera duchem mogło oznaczać tylko jedno...
To niemożliwe- pomyślał, po czym energicznie potrząsnął łbem jednak kiedy otworzył oczy zjawa dalej była na swoim miejscu.
Lew w lot pochwycił spojrzenie Ndogo, po czym przecząco pokręcił łbem.
-Co cię do nas sprowadza, Imari?- zapytał jednocześnie zastępując drogę między zjawą a księżniczką.

Awatar użytkownika
Narie
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 403
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 mar 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 45
Percepcja: 55
Autorzy obrazków: Dirke
Kontakt:

#27

Post autor: Narie » 05 lis 2019, 11:41

Księżniczka tak bardzo chciała, by zjawa zniknęła, a jednocześnie nie mogła oderwać od niej wzroku. Zupełnie jakby jakaś dziwna siła przyciągała ją do tego, który jeszcze niedawno był zdecydowanie bardziej materialnym lwem. Nawet, gdy Haki ją zasłonił, zamiast z tego skorzystać, ostrożnie wychynęła zza niego.
- Co się stało? - jęknęła cicho, lecz na tyle głośno, że duch, szczególnie przy swoich nadprzyrodzonych zdolnościach, z pewnością nie miał problemu z usłyszenie jej. W głowie powstał jej już pewien scenariusz, pewnie zbyt straszny, by mógł być prawdziwy. Właściwie chyba sama nie wierzyła, by to było możliwe, ale wiedziała, że jeśli nie dostanie wyraźnej odpowiedzi, widmo domysłów będzie ją jeszcze długo prześladować.

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1306
Kontakt:

#28

Post autor: Mistrz Gry » 05 lis 2019, 13:26

Imari pisze:
Opuścił ze smutkiem łeb. Na co on liczył.
- Chciałem tylko sprawdzić jak miewa się księżniczka. - odpowiedział Hakiemu, który osłonił przed nim Narie, jakby był dla niej zagrożeniem.
- Nikt nie potrafił mi pomóc, nikt nie mógł mnie zrozumieć, zawiodłem wszystkich. Miałem tylko jedno wyjście - uwolnić ich od mojego ciężaru. - wyznał zbolałym głosem. Narie wydawała się zaszokowana jego zjawieniem się. Pewnie nawet nie wiedziała, że nie żyje. Kto by zauważył jego brak?
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1306
Kontakt:

#29

Post autor: Mistrz Gry » 08 lis 2019, 15:27

Imari pisze:
Wiele jeszcze mógłby powiedzieć, ale kim on był by swoimi smutkami obarczać innych. Zobaczył ją i to będzie musiało mu wystarczyć. Nie będzie ingerował w jej życie, lecz odejdzie w pokoju i z jej słodkimi oczami w swojej pamięci.
- Muszę już iść. - powiedział cicho i nie oglądając się za siebie opuścił grotę.
ZT
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Narie
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 403
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 mar 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 45
Percepcja: 55
Autorzy obrazków: Dirke
Kontakt:

#30

Post autor: Narie » 09 lis 2019, 0:00

A więc jednak. Przez chwilę Narie odniosła wrażenie, że czas się zatrzymał, a świat przestał istnieć. Bo i jak mógłby istnieć po takiej informacji?
- Kłamiesz. Kłamiesz! - tak jak pierwsze słowo wypowiedziała prawie że spokojnie, jedynie z niedowierzaniem, tak przy drugim Ndogo zapewne musiał stulić swoje wrażliwe szczurze uszy. Ale nie Imari, on już nie słyszał, jego już nie było. Lwica jednym susem wyminęła Hakiego i znalazła się tam, gdzie jeszcze przed chwilą stał duch. Zamachała jeszcze łapami w powietrzu, zupełnie jakby miała nadzieję, że tam jest, tylko niewidzialny, że jeszcze go złapie, ale na to oczywiście było już za późno. Rzeczywistość powoli dochodziła to świadomości Narie, ale gdy już to robiła, była bolesna niczym smagnięcie pazurami po twarzy. On nie żyje. On naprawdę nie żyje. I to wszystko jej wina. Trzęsąc się usiadła, postawiła lewą łapę na ziemi, a prawą złapała się za ramię. Jej usta co rusz układały się w bezgłośnie „nie”. A potem nagle wybuchnęła płaczem.

Odpowiedz

Wróć do „Jezioro flamingów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość