Newsy
Fabuła
  • Potomstwo księżniczki
  • Narie i Haki zostali rodzicami czwórki lwiątek
  • Hienia banda
  • Pod wiekową akacją zebrała się grupa hien w poszukiwaniu domu.
  • W tajnej służbie kanclerza
  • Lwioziemski szpieg został schwytany na terenie KKB i zaprowadzony przed oblicze królowej
  • Na terenie wroga
  • Szkarłatna ranna w walce z członkiem swojego stada znalazła schronienie na Lwiej Ziemi
  • Ratunek dla księżniczki
  • Po zaginięciu Sariny jej poszukiwaniem zajęły się lwioziemskie młodziki
  • Bratobójcza walka
  • Dwójka Szkarłatnych wdała się w walkę na cmentarzysku.
  • Młode Enasalin
  • Tunu, która odeszła z Lwiej Ziemi zadomowiła się w Bractwie
  • Opiekun
  • Ragir podjął się opieki nad swoją córką oraz lwiczką, która uciekła z Lwiej Ziemi
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Królewska Grota

Masyw wody wypływający z gór, który spływa po półkach skalnych niczym po schodach. Przez to nie jest tak głośny jak typowy wodospad. Na szczycie rosną drzewa zaś na zboczu krzewy, które maskują wejścia do różnych jaskiń. Woda wpływa do dużego jeziora.

Awatar użytkownika
Ragir
Posty: 457
Tytuł: Postać Miesiąca
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 sie 2016
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 31
Autorzy obrazków: flickamustang,Aaron Blaise, AleTie
Kontakt:

Królewska Grota

#1

Post autor: Ragir » 21 cze 2019, 11:47

Obrazek

Po wejściu oczom ukazuje się ciekawy widok. Wysoki ale mały wodospad spadający do krystalicznej wody. Słońce wpada tutaj przez otwór w szczycie kaskady dając efekt słonczej studni. Umiejscowiony jest jednak tak, że na wysepkę nie wpada woda ani deszcz. Na środku znajduje się półka skalna zaś po bokach inne, które idealnie nadają się do tego aby na nich się położyć. Przez otwór bardzo dobrze widoczny jest nocą księżyc.
ObrazekGłosKarta PostaciThemeW całościObrazek

Obrazek
"Określają nas nasze czyny. To, co wybieramy. To, czemu stawiamy opór. To, za co gotowi jesteśmy umrzeć."

Awatar użytkownika
Ragir
Posty: 457
Tytuł: Postać Miesiąca
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 sie 2016
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 31
Autorzy obrazków: flickamustang,Aaron Blaise, AleTie
Kontakt:

#2

Post autor: Ragir » 21 cze 2019, 14:51

Przyszedłem do groty, która wybrałem na swoją. Wcześniej ułożyłem tutaj skórę i inne rzeczy, które zdobyłem przez ten cały czas. Schowek był jednak na tyle dobry, że nie był widoczny na pierwszy rzut oka. Wziąłem skórę i rzemień i przeniosłem do miejsca gdzie leżałem. Nie miałem w zamiarze wyścielania sobie leża. Do głowy przyszła mi inna myśl. Nie będzie to proste zadanie i czasochłonne ale wolałem nie zmarnować takiej okazji i surowców. Najpierw obmierzyłem na sobie co i gdzie i czy mi starczy materiału. Dziury w skórze robiłem albo kałami naciągając ja łapami albo pazurami, w zależności od grubości w danym miejscu. Sama skórę ciałem pazurami... No nie jest to efektowne i nie da się tego zrobić równo ale nie wymagałem tego. Liczyło się aby było w miarę kształtne. Kiedy słońce zaszło położyłem się spać aby wstać wczesnym rankiem. Kiedy pierwsze promienie dostały się do groty zabrałem się do kończenia pancerza. Karwasze były skończone musiałem tylko założyć i przepleść rzemień, co było dość męczące ale jak wejdę w wprawę to będzie szło szybciej. Najtrudniej było dopasować resztę pancerza. Byłem sam ale nie chciałem pomocy, w końcu muszę sam sobie w tym radzić. W końcu kawał skóry leżał idealnie... no dobrze i tyle. Będę musiał zdobyć więcej skór i innych rzeczy. Zmęczony położyłem się aby zregenerować siły po tym trudzie.

// -1 duża skóra, -1 rzemień, + 1 skórzany pancerz

Po przespaniu się ruszyłem dalej.
zt
ObrazekGłosKarta PostaciThemeW całościObrazek

Obrazek
"Określają nas nasze czyny. To, co wybieramy. To, czemu stawiamy opór. To, za co gotowi jesteśmy umrzeć."

Awatar użytkownika
Uharibifu
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 180
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 paź 2016
Zdrowie: 85
Krzepa: 70
Zręczność: 55
Percepcja: 25
Autorzy obrazków: ale-tie
Kontakt:

#3

Post autor: Uharibifu » 08 lis 2019, 11:23

Przydałoby się nieco odpoczynku. Zwłaszcza, że ostatnie spotkanie z Nuzirą... no, cóż, nieco go wymęczyło i wypompowało z niego soki. A że ego samca należało do nieźle rozdmuchanych, pojawił się od razu w Królewskiej Grocie. Spojrzał chciwie na półkę znajdującą się w centrum; tą samą, na której zapewne spoczywa sama, tfu, królowa. Lyanna. Co się podziało, iż stado oddało władzę samicy? Czyżby zapomniało już, jak skończyły się rządy Ziry? Nyuesi? Baby u władzy nigdy nie są dobrym pomysłem!
Usadowił się na samym środku groty, uśmiechając pod nosem. Och tak, to miejsce jeszcze będzie należało do niego! Może daleko tej grocie do termitier, które odkąd sięga pamięcią uwielbiał, niemniej czy to istotne? Byleby tylko mieć KIM rządzić. Nieważne już nawet, gdzie. Ułożył się ostrożnie, by nie naruszać rany na karku; ta powoli pokrywała się ładnym strupem, co dawało nadzieję, że lada moment przestanie być tak upierdliwą. Powieki mimowolnie opadły, odsyłając samca w krainę snów.

Awatar użytkownika
Ari
Straż
Straż
Posty: 92
Gatunek: lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 14 cze 2016
Krzepa: 50
Zręczność: 60
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: lioden
Kontakt:

#4

Post autor: Ari » 08 lis 2019, 11:53

Cholerne ptaszysko. Nie zdążyła go złapać i odleciał. No cóż. Miała tylko nadzieję że nie stracą przez to głów. Przechodziła akurat koło królewskiej jaskini. Niedaleko mieściła się jej własna grota i samica chciała odpocząć po patrolu. Jednak koło groty zwierzyła jakiś zapach. Uhari. Co on tu do cholery robi? Weszła do środka a jej wzrok padł na tego niewydarzonego pokurcza. Podeszła do samca i... kopnęła go tylną łapą w zad.
-Wstawaj! I lepiej zabieraj stąd ten kuper zanim Lyanna wróci. To jej grota.- warknęła siadając przy wejściu.
Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.
Reference Sheet

Awatar użytkownika
Uharibifu
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 180
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 paź 2016
Zdrowie: 85
Krzepa: 70
Zręczność: 55
Percepcja: 25
Autorzy obrazków: ale-tie
Kontakt:

#5

Post autor: Uharibifu » 08 lis 2019, 12:26

Oczywiście obudził się jeszcze zanim Ari poczęstowała go soczystym kopem w zad. Mimo tego, iż był "u siebie", na terenie stada mającego się za wielką lojalną rodzinę, pozostawał czujnym. Nigdy nie wiadomo, komu co odpierdzieli. Zwłaszcza, że sam miał nie najczystsze intencje, można by rzec. Nie podobało mu się, iż stadem przewodzi baba i zamierzał stan ten kiedyś odmienić.
I chociaż rozchylił powieki, spoglądając ospale w kierunku wejścia, nie podniósł się na tyle wcześnie, aby uniknąć swoistego ataku na swoją osobę. Zamiast tego parsknął tylko, powoli unosząc przednią część ciała i przenosząc spojrzenie błękitnych ślepi na lica Ari.
- A podobno kodeks nie pozwala atakować swoich - mruknął oczywiście w formie żartu, chociaż poczucie humoru naszego jegomościa zapewne mogło budzić wątpliwości i nie być zrozumiałym przez innych czy akceptowalnym przez społeczność. - Jakoś nie czuć tutaj świeżego tropu. Królowa dawno nie spała w domu - dodał obojętnie, wzruszywszy barkami. Nic mu do tego kto z kim sypia, jednak sam dostał nie tak dawno kosza od Lyanny, co nieszczególnie mu się spodobało. Trudno się dziwić. Ego delikatna rzecz.
Nie chcąc wojny domowej spełzł jednak z półki, siadając gdzieś niedaleko. Jakoś nie zauważył tabliczki z zakazem wstępu.

@Ari

Awatar użytkownika
Ari
Straż
Straż
Posty: 92
Gatunek: lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 14 cze 2016
Krzepa: 50
Zręczność: 60
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: lioden
Kontakt:

#6

Post autor: Ari » 08 lis 2019, 12:45

Parsknięcie Ari rozniosło się po grocie.
- Biedactwo. Niedobla samicka cię zaatakowala?Może wniesiesz na mnie skargę hmm?- uśmiechnęła się drwiąco. Ziewnęła szeroko. - Nie moja sprawa gdzie i z kim moja kuzynka śpi. Jednak wstęp do tej groty nie jest wolny. To nie atrakcja turystyczna.- Wtem lwica zauważyła świeże jeszcze rany na ciele samca. - Jakieś kłopoty? - spytała. Może w końcu ktoś pokazał Uharibuhu co o nim sądzi.
Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.
Reference Sheet

Awatar użytkownika
Uharibifu
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 180
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 paź 2016
Zdrowie: 85
Krzepa: 70
Zręczność: 55
Percepcja: 25
Autorzy obrazków: ale-tie
Kontakt:

#7

Post autor: Uharibifu » 08 lis 2019, 16:16

Te baby coraz bardziej go drażniły. Już pal licho, że wydawało im się, że są takie super i wspaniałe, bo do tego przywykł. Nawet poradził sobie jakoś z tym, że sięgały po władzę nad stadami. Jednak fakt, że próbowały praktycznie na każdym kroku nim komenderować zdecydowanie mu nie odpowiadał. Powinny doceniać jego siłę, rozumieć że jest idealnym materiałem na ojca - skupiając się na prostych zasadach genetyki i doboru naturalnego, dbać o niego. Zamiast tego tylko przeganiały go z kąta w kąt, przekornie próbując demonstrować swoją rzekomą wyższość.
Zmarszczył jedynie brwi, kiedy wspomniała o tym, iż nie trafił na atrakcję turystyczną. Atrakcją turystyczną to mogły być co najwyżej niedaleko położone cele, dość ubogie w porównaniu z lochami termitiery, które nie tak dawno odwiedził z czystego sentymentu. Rozejrzał się dookoła.
- To nawet lepiej. Nie ma tu co oglądać - mruknął obojętnie. Dziwne, że nie miał przyjaciół. Nikt go nie lubił. Za to, jak na każdym kroku się przekonywał, ta banda spokrewnionych w różnym stopniu bab niemal widzi bóstwo w Lyannie. Tego na pewno nie zrozumie nigdy. Co niby miała ona takiego do zaoferowania, czego nie byłby w stanie dostarczyć stadu on? Wiedział już, że lwice za nim nie pójdą, więc otwarta wojna z obecną przywódczynią o dowodzenie zdecydowanie nie wchodziła w grę.
- Nie nazwał bym tego kłopotami. Raczej zwykła różnica zdań - rzucił nie od razu, w pierwszym momencie nie kojarząc pytania samicy z raną na karku.

@Ari

Awatar użytkownika
Nuzira
Pazur
Pazur
Posty: 114
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 22 paź 2016
Krzepa: 50
Zręczność: 40
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: lioden
Kontakt:

#8

Post autor: Nuzira » 08 lis 2019, 18:08

Schodząc ze szczytu kaskady zamierzała zerknąć do królewskiej groty, w której to zaraz po przenosinach zamieszkał kiedyś Ragir. Myślała że Lyanna również tu szła, jednakże gdzieś ją po drodze zgubiła, może poszła jeszcze coś sprawdzić może zjeść, kto tam ją wie. Zamiast tego zastała w grocie dwójkę, jednego już poznała, lwicę zaś kojarzyła z czasów przenosin, zresztą również z nią łączyła ją krew, czyli jednak nie była sama z kuzynką. -Słychać was aż z zewnątrz.- warknęła, podchodząc do nich bliżej, jednakże to koło Ari postanowiła stanąć, bo jednak lwica miała w tym momencie rację, Uhari powinien wziąć trochę na wstrzymanie. -W sumie dobrze że tu jesteś, twoja królowa ma z pewnością zamiar z tobą porozmawiać. Niedługo przyjdzie.- cóż, jeśli myślał że po jednym numerku nic brązowa nie wyjawi, był w błędzie. Choć ostatnio żyła jako samotnik, stado było dla niej ważne, szczególnie rodzina, dlatego też nie zamierzała kryć się ze szczegółami jej przybycia. Miał jednak szczęście że nieco kuzynkę udobruchała i nie miała ochoty go zabić, kara jednak go nie ominie.

Awatar użytkownika
Uharibifu
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 180
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 paź 2016
Zdrowie: 85
Krzepa: 70
Zręczność: 55
Percepcja: 25
Autorzy obrazków: ale-tie
Kontakt:

#9

Post autor: Uharibifu » 09 lis 2019, 12:52

Uśmiechnął się koślawo, dostrzegając Nuzirę. No, cóż, akurat jej się tutaj spodziewał, wszak wspominała mu nie tak dawno o chęci powrotu na stare śmieci - a raczej do starych kompanów. Skinął jej tylko delikatnie czerepem, pozwalając wylać z siebie cały jad. Cóż, nie uważał - w przeciwieństwie do niej - że powinien wziąć na wstrzymanie, bo w końcu nie robił niczego złego. No, poza ewentualnym naruszaniem prywatności samej królowej, ale tej przecież nie było, więc w czym problem? W końcu to ona była dla niego niemiła i nieuprzejma, mimo kodeksu nakazującego szacunek nawet względem niżej sytuowanych. Martwe prawa, po co im hołdować, po co nadal trzymać je jako święte prawa - skoro tak niewiele znaczą?
- Widzisz? - spytał, odwracając łeb w kierunku Ari. - Wiedziałem, gdzie mnie akurat potrzeba. - Przysiadł wygodnie, jakby chcąc zademonstrować w ten sposób, iż nie zamierza się póki co nigdzie stąd ruszać. Skoro sama Królowa zamierza z nim porozmawiać... Właśnie, czego mogłaby chcieć?
- O czym? - przeniósł wzrok z powrotem na dwuogoniastą, co raczej nie było trudne, skoro siedziały koło siebie. Sam sobie nie miał nic do zarzucenia. Prawda, szwendał się poza ziemiami stada (po prawdzie nie był wtedy jeszcze członkiem i margines z przyjęciem nie powinien się zbytnio liczyć w momencie rozpoczętej mniej więcej w tym samym czasie fabuły, ale mniejsza), niemniej nie zamierzał kryć się w norze jak jakiś szczur. Poza tym nie widział absolutnie niczego, co zrobiłby nie tak. A już na pewno rozbawiłoby go, gdyby wiedział, że Lyanna wkurzyła sie z powodu tego, że powiedział z jakiego jest stada. Cholera, nosili naszyjniki stadne i z daleka pachnieli Szkarłatnymi. To, że oznajmił z dumą pochodzenie, które i tak nie było tajemnicą, było co najmniej absurdalnym powodem do złości. Ale o tym podyskutuje z Lilką.


@Ari @Nuzira

Awatar użytkownika
Nuzira
Pazur
Pazur
Posty: 114
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 22 paź 2016
Krzepa: 50
Zręczność: 40
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: lioden
Kontakt:

#10

Post autor: Nuzira » 11 lis 2019, 11:21

Poczucie dumy jeśli chodziło o bycie częścią stada po części rozumiała, sama również nie przepadała za chowaniem się z tym, skąd pochodzi, jednakże czasem lepiej było udawać że wisiorek nic nie znaczy i starać się nie wychylać za bardzo, szczególnie jeśli aktualnie stado nie było w najlepszej formie. Głównie więc chodziło o jego łażenie poza tereny stada, bez uprzedniego zgłoszenia tegoż faktu do królowej. Musiał sobie zdać sprawę z tego, że to nie zabawa, gdyby był potrzebny i aktualnie gdzieś daleko, mogłyby sobie lwice same nie poradzić. Hm... w sumie gdyby tak to ująć, może by się ogarnął, czując że on, silny samiec, jest im potrzebny, siedziałby wtedy na dupie? -Więcej szczęścia niż rozumu.- westchnęła, po czym przejechała po posadzce swoimi ogonami, by ostatecznie wstać i okrążyć samca powoli, pilnując by nie wpadł na jakiś głupi pomysł ulotnienia się z groty. Zresztą, pomimo jego zachowania nadal coś w nim było interesującego. -Dowiesz się niedługo.- uśmiechnęła się lekko, nie będzie zdradzała mu szczegółów, szczególnie że nadal nie wiedziała jak Lyn chciała go ukarać, o ile w ogóle to zrobi, w końcu Nuzira wstawiła się za samcem, prosząc o zrozumienie, jeśli chodziło o chwalenie się stadem, nawet i wyjściem za tereny, bowiem gdyby nie on nie wiadomo czy znów by postawiła łapę na tych terenach. Musiał jednak zrozumieć, że więcej nie może się to wydarzyć, teraz najważniejsze było odbudowanie stada, by stało się silniejsze.

@Uharibifu @Ari

Odpowiedz

Wróć do „Kaskada z kamienia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości