Newsy
  • 07.08.20
  • Postacią Lipca został Ushindi
  • 29.07.20
  • Nastąpiła mała zmiana i jutrzejszy teleturniej odbędzie się o godzinie 19 na forumowym discordzie.
  • 24.07.20
  • Zapraszamy do udziału w forumowym teleturnieju!.
  • 11.07.20
  • Audycja z Gunter już jest dostępna na naszym kanale YT.
Fabuła
  • Nadchodzi burza
  • Nad Upendi zbierają się gęste burzowe chmury. Czy zdołają one ochłodzić romantyczne zapędy młodych Lwioziemców?
  • Waży się los Płomiennych
  • Zamieszkane dotąd przez hieny okolice Martwej Rzeki opustoszały. Czy stadu uda się przetrwać?
  • Zbrodnia Ragira
  • Okrutnie zamordowana Tabiri dołączyła do grona Przodków i podąża za swym zabójcą.
  • Szykują się zmiany
  • W związku z odejściem przywódcy Oazy a także znacznym przerzedzeniem szeregów MB oba stada stanęły na skraju upadku. Członkowie obu stad mają ostatnią szansą na ich uratowanie.
  • Nowe Szkarłaciątka
  • Nuzira doczekała się kolejnego miotu. Ojcem jest biały samiec.
  • Wielki huk w Dolinie Wichrów
  • Coś tajemniczego dzieje się w Grobowcu Świetlików. Ogłuszający hałas z pewnością dotarł do uszu mieszkańców.
  • Zapomniana jaskinia
  • Niezwykłe siły skryły się pod Lwią Skałą i mieszają w głowach odwiedzających ją lwów
  • Plotki, ploteczki
  • Po krainie chodzą słuchy, że można nieźle się dorobić. Może też spróbujesz?
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Kamienisty brzeg

Spływający z wyżyn górski potok rozlewa się w dolinie tworząc niewielkie jezioro. Jego krystalicznie czysta woda pełna jest ryb, a polujące na nie ptaki nieustannie krążą w powietrzu. Brzeg jest kamienisty, lecz można odnaleźć także kilka wygodnych miejsc do odpoczynku.

Regulamin forum
Teren stada jest strzeżony przez członków stada i stadne NPC. W związku z tym trudno dostać się na niego niepostrzeżenie i należy odczekać 24 h po wejściu żeby opuścić teren stada.
Awatar użytkownika
Dumat
Młode
Młode
Posty: 40
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 15 kwie 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 55
Zręczność: 40
Percepcja: 25
Duch: 0
Autorzy obrazków: kadry z filmu KL
Kontakt:

Re: Kamienisty brzeg

#111

Post autor: Dumat » 12 lip 2020, 19:36

Dumat uznał, iż @Wajibu najzwyczajniej przesadnie się spiął. I to o co? O dobór słownictwa? Zawsze - zdaniem Dumata - brzmiało to lepiej, niż "jesteś niewolnikiem?". Zwyczajna ciekawość, za którą młody arogant bynajmniej przepraszać nie zamierzał - zwłaszcza nie kogoś tak nisko ulokowanego w hierarchii. Wyprostował się więc, cofnąwszy nieco łeb, by wyglądać poważniej. Z drugiej strony widocznie próbował znaleźć się czerepem nieco dalej od tego nazbyt nagle pewnego chłystka.
- Zluzuj poślady, koleś - mruknął jakby nieco od niechcenia, nie wiedząc nawet, że z pewnością jego propozycja nieszczególnie przypadłaby właścicielowi jego rozmówcy do gustu; w końcu spięte dostarczają pewnie więcej rozkoszy. Prychnął jeszcze, kręcąc głową. - A jak miałem powiedzieć, hmm? Zapytać, czy jesteś niewolnikiem? Poza tym może odrobinę więcej szacunku względem wyżej położonych, bo przykro, żeby nasze spotkanie przestało być tak miłe - dodał obojętnie, wzruszywszy barkami. Och, jak tylko się dowie, kto jest panem tego tutaj! Poskarży się, że nie potrafił tego śmiecia lepiej wychować!
Zaraz jednak chwilowy bulwers mu minął, wypuścił więc powietrze i rozluźnił nieznacznie napięte mięśnie. Cóż, tak naprawdę chciał poznać, jak to jest być zniewolonym i w żadnym razie nie chciał nim gardzić; przynajmniej nie tak od razu. Ale to nie Dumata wina, że tak wyszło! Sprowokował go, łobuz jeden!
- Strasznie stresujące to musi być, bo łatwo się nabzdyczasz jak jakaś żaba podczas śpiewu godowego - wywrócił jadowicie zielonymi ślepiami. Pytanie skąd wiedział, jak wyglądają żaby podczas godów czy może raczej - czym w ogóle gody są?

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1936
Kontakt:

#112

Post autor: Mistrz Gry » 23 lip 2020, 18:19

Tym razem Berko miał nieco więcej szczęścia i napotkał na swojej drodze żywe i przynajmniej częściowo rozumne istnienia. Jeżeli te zechcą z nim współpracować to być może ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie. Czarny lew uderzył końcówką ogona w ziemię i na ten znak towarzyszące mu osobniki rozeszły się tak, by okrążyć dwójkę młodych. W tym czasie sam przywódcza zbliżył się do młodych jednocześnie omiatając ich chłodnym spojrzeniem.
-Macie wielkie szczęście, że mnie spotykacie, bo jako posłaniec samej śmierci przynoszę wam potężny dar. Podążajcie za mną ku wybawieniu a być może okażecie się godni by dostąpić najwyższej łaski- powiedział spokojnym acz pozbawionym wszelkich emocji tonem.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Dumat
Młode
Młode
Posty: 40
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 15 kwie 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 55
Zręczność: 40
Percepcja: 25
Duch: 0
Autorzy obrazków: kadry z filmu KL
Kontakt:

#113

Post autor: Dumat » 24 lip 2020, 13:53

Podniósł łeb słysząc czyjeś kroki. Zaraz też ujrzał Apokalipsę ze swoimi Jeźdźcami. I chociaż uznał go za szaleńca, gadającego jakieś bzdury, którego powinien przegonić z terenów stada, wiedział jednocześnie, że z piątką (jak mi dobrze w głowie świta) wariatów nie miał najmniejszych szans. Nie był tchórzem, jednak własne zdrowie i życie cenił całkiem wysoko. Zajęło mu krótki moment przekopanie myśli, by spróbować odszukać jakąś, która mogłaby ich nie sprowokować, jednocześnie też nie robiąc z siebie idioty i siusiumajtka.
- Zanim podejmiemy tak poważną decyzję - zaczął, odruchem rozglądając się po tych, którzy otoczyli ich niczym łowną zwierzynę - chcielibyśmy poznać jakieś szczegóły. Jakiż dar masz panie na myśli?
Był u siebie, czuł się z tego powodu pewniejszy siebie, niemniej... to chyba za mało, aby postradać zmysły i ruszać na tych tutaj. Nawet, jeśli mógłby liczyć na wsparcie tamtego nerwusa, wciąż byli na przegranej pozycji. Matka pewnie wiedziałaby, co zrobić. Starał się pozostać rozluźnionym, nie dawać poznać po sobie, że w środku mocno obawia się o własny los. A takie piękne plany na przyszłość zaczynały kiełkować w jego umyśle, szkoda, że tak szybko przyjdzie im zdechnąć. Powrócił wejrzeniem na lica przywódcy dziwnej szajki.
- Poza tym sądzę, że powinniście w kwestii jakichkolwiek układów kontaktować się z moją matką. Ona tutaj rządzi - powiedział jeszcze spokojnie, z trudem opanowując drżenie głosu. Nie mógł się wydać, zbyt dobrze szło mu udawanie odważnego i pewnego siebie, by zdradzić się taką głupotą.

/ znajdę gdzieś dokładniejszy opis tej piątki (jak dobrze pamiętam, że piątki?), w jakimś poście wcześniej np.? Żebym nie strzeliła jakiejś gafy XD

Awatar użytkownika
Banal
Młode
Młode
Posty: 19
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 15 kwie 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 62
Zręczność: 34
Percepcja: 24
Autorzy obrazków: Av-Ja Ref1-Shante Ref2-Ja
Kontakt:

#114

Post autor: Banal » 04 sie 2020, 23:18

Młody samczyk w końcu, po wielu próbach.. wyszedł z jaskini. Jakich próbach? Próbował wyjść z niej przynajmniej 5 metrów w którąkolwiek stronę i przerażony nie wrócić do punktu wyjścia. Jednak się udało. Oddalił się od jaskini. I nie było tak źle, jak myślał. Wszystko było kolorowe, fascynujące... piękne. Obserwował każdą roślinkę na swojej drodze oraz każde żyjątko, nie ważne czy to przerażony jego obecnością gryzoń czy mały owad nie zwracający na niego uwagę. Poznanie każdej części fauny i flory trochę mu zajęło, na każdą nowo napotkaną rzecz poświęcał parę minut. Idąc dalej, trawa robiła się wyższa, aż na jego drodze stanęły krzewy. Wyjrzał głową z za nich i szybko poznał swojego brata, z uśmiechem już chcąc krzyknąć cześć... lub cokolwiek innego. Ale jednak nie był to dobry pomysł. Szybko zobaczył, że jest z nim ktoś jeszcze i zupełnie nie chodziło mu o samca obok, który swoją drogą był dosyć atrakcyjny ale ma branie. Otoczyli ich! Zamordują, porwą! Mama opowiadała o takich groźnych sytuacjach! Mówiła też jak wtedy działać... ale w jednym momencie paniki szybko o wszystkim zapomniał. Szybko schował się dalej w krzewy, przyśpieszył mu się oddech. Był przerażony. Mimo to starał się nie ruszać, nie wydawać dźwięków. Może go nie zauważą? Ale czy to było dobre? Nie powinien im pomóc? Ale jeśli się ruszy, zauważą go. Ma spory problem.

Awatar użytkownika
Wajibu
Niewolnik
Niewolnik
Posty: 83
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 sty 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 60
Zręczność: 40
Percepcja: 20
Autorzy obrazków: Ale-tie, Askari, lisia.jagoda
Kontakt:

#115

Post autor: Wajibu » 05 sie 2020, 10:32

Jasny lew powinien nauczyć się doboru słów, bowiem fakt że był księciem nie zawsze może go uratować i innym razem może za to zginąć. Oczywiście że lepiej brzmiałoby gdyby spytał czy jest niewolnikiem, bowiem nikt chyba nie dałby się zniewolić dla czyjejś zachcianki, no chyba że miał jakiś lew nierówno pod sufitem. Później można było się tylko próbować uwolnić, cierpiąc przy tym tak jak z początku szary, lub pogodzić się z tym faktem, przynajmniej na jakiś czas. -Czasem dobór słów może uratować ci życie. Więc myśl co mówisz.- powiedział poważnie, po czym faktycznie się nieco wyluzował, a słysząc jego słowa nawet zaśmiał. -Wyżej położonych? A że ty kim jesteś i co osiągnąłeś? Urodziłeś się w lepszej rodzinie?- nie szanował tych, co myśleli że dziedziczyli jakąś rangę w stadzie. Na położenie się pracowało, dawało coś od siebie, a nie tylko żyło. -Pomyśl że ktoś ci każe robić wszystko, czego nie lubisz i nie chcesz. Oczywiście że jest to stresujące i irytujące.- szczególnie że Mane był mimo wszystko silniejszy od szarego, bardziej doświadczony, na szczęście kiedyś Wajibu dorośnie i będzie mógł pokazać gdzie jego miejsce.
Z zamyślenia wyrwał go czarny lew, który podszedł do dwójki młodzieńców, a jego towarzysze okrążyły ich, nie dając szansy na ucieczkę. Zerknął na Dumata, który zaczął rozmowę w miarę dobrze, choć z drugiej strony... no nie mieli najlepszej pozycji na negocjacje. Słysząc jak chwali się swoją matką warknął krótko, przecież o tym się nie mówi w takiej sytuacji, mogą teraz go porwać by coś ugrać, bowiem powiedział im jak cennym nabytkiem był. -Dumat miał na myśli że słucha swojej mamusi, bo bywa zła gdy się oddala za daleko poza tereny stadne. A co dopiero władca powie jak zniknie dwójka bez żadnej informacji? Narazicie się na ich gniew.- spróbował to trochę naprostować, by nie ujawniać tego, że jasny był księciem.
@Mistrz Gry

Odpowiedz

Wróć do „Jezioro”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość