Newsy
Fabuła
  • Młode Enasalin
  • Tunu, która odeszła z Lwiej Ziemi zadomowiła się w Bractwie
  • Nowi Lwioziemcy
  • Do stada dołączyła trójka lwów
  • Opiekun
  • Ragir podjął się opieki nad swoją córką oraz lwiczką, która uciekła z Lwiej Ziemi
  • Goście w Oazie
  • Wędrowcy, którzy znaleźli się na terytorium Setha chcą zasilić szeregi stada
  • Na pomoc duchowi
  • Nechbet i Mti są w trakcie wyprawy, która ma na celu zapewnienie spokoju duchowi
  • Koniec walki
  • Walka w Mrocznym Bractwie zakończyła się śmiercią Maer'vu. Dawny przywódca po śmierci odgrywa się na morderczyni.
  • Posłaniec
  • Na terenie Szkarłatnych przebywa wysłannik Wodza, oferujący współpracę w walce.
  • Ku przygodzie
  • Lamparcica i gepard wyruszyli na niebezpieczną wyprawę pod przewodnictwem orła.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Korzenna Grota

Wysokie drzewa, sięgające nieba swymi potężnymi konarami oraz rozłożyste krzewy tworzą trudne do przebycia szlaki. Mimo to las tętni życiem i napotkać tu można wiele drobnych zwierząt mieszkających wśród zarośli. Przez gęste liście do ziemi docierają tylko pojedyncze promienie światła słonecznego i panuje delikatny chłód.

Awatar użytkownika
Nilima
Aspirant
Aspirant
Posty: 154
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 28 maja 2018
Krzepa: 30
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: lioden/AleTie kolor Arjana
Kontakt:

Re: Korzenna Grota

#51

Post autor: Nilima » 25 wrz 2019, 20:49

Uśmiechnęła się delikatnie, cieszyła się że wszystko w końcu wyszło, dzięki czemu mogli szczerze porozmawiać i zrozumieć siebie nawzajem, oby coś to zmieniło, by szara znowu poczuła się tu jak w domu, nie jak jakiś niepotrzebny podlotek, bo przy Thanie niestety tak się czuła, jakby była mu niepotrzebna, przez co zapomniała jak Tibowi na niej zależało. Pogubiła się w tym wszystkim, najważniejsze jednak że odnalazła swą drogę, oby jej ojciec również tak zrobił, zamiast kończyć ze swoim życiem, to ucieczka na skróty. A przecież nic takiego się nie stało, czego nie można odmienić. Nikt go nie skreślił zupełnie, ale czy on to zrozumie? -Dobrze.- kiwnęła głową po czym ruszyła tuż za Mjuvim, choć nie wiedziała czy jej obecność przy Thanie to dobry pomysł.
/zt

Awatar użytkownika
Jasir
Radca
Radca
Posty: 324
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 lip 2015
Krzepa: 41
Zręczność: 72
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Disney
Kontakt:

#52

Post autor: Jasir » 25 wrz 2019, 22:00

- Więc chodźmy. - zgodził się z Daturą. Wszyscy poszli w swoją stronę - jedni do jeszcze nie straconego Thanatosa, zaś oni musieli zaprowadzić Reę na Lwią Skałę. Raczej wszystko zostało wyjaśnione, więc nie będą ciągać za sobą szarej jak podejrzanego. Pozwolił, żeby samicę poszyły z przodu, a on szedł tuż za nimi. Spokojnym tempem oddalali się w kierunku Lwiej Skały.

//zt

Awatar użytkownika
Rea
Aspirant
Aspirant
Posty: 130
Gatunek: lwica
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 kwie 2015
Krzepa: 40
Zręczność: 50
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: ja
Kontakt:

#53

Post autor: Rea » 25 wrz 2019, 23:33

Dziwnie było słuchać słów Tiba skierowanych do Nilimy, szczególnie mając w pamięci bardzo nieprzychylną opinię Hakiego na temat ojca. Niewątpliwie, traktował tę lwicę jak swoje dziecko bardziej, niż rodzonego syna. Budziło to w Rei pewien niesmak, jakoby cała ta emocjonalna gadka była tylko kolejną warstwą hipokryzji. Nie skomentowała tego jednak w żaden sposób, a kiedy Tib zarzucił hasłem “nie możemy go tak zostawić”, była już pewna, że wszyscy się rozejdą, a cały ten teatrzyk wreszcie dobiegnie końca. No, przynajmniej ten etap.
Że też jeszcze po tym wszystkim chciało mu się dorzucać swoje komentarze do jej wcześniejszych odpowiedzi. Rea skierowała na Tiba obojętne spojrzenie.
- Las namorzynowy. Tam kazała mi się udać. - powiedziała niedbale, mając nadzieję, że utnie tym cały ten tibowy słowotok. Szczerze, zauważyła już, że dopóki jej zdanie jest jakkolwiek odmienne, nigdy nie dojdzie z nim do porozumienia. A nie zgadzali się ze sobą w wielu aspektach.
Kiedy usłyszała całą tę wariację na temat jej sugestii, zmarszczyła brwi w lekkim zdegustowaniu. Tib najwyraźniej zamknął się już w tej swojej wizji złodupczego podstępu i wszelka inna perspektywa była dla niego godna pożałowania.
- Wyciągasz z moich słów jakieś niestworzone historyjki, ponieważ mijają się z twoimi przekonaniami? Nie staram się usilnie zaprzeczyć waszym podejrzeniom, ale odnoszę wrażenie, że podchodzicie do tego zbyt obsesyjnie. A obsesja ma to do siebie, że zaślepia wszystko inne. - rzuciła, przeszywając go chłodnym spojrzeniem. Nie miała zamiaru dłużej dyskutować z osobą, do której zupełnie nic nie dociera. Dlatego gdy padły jego kolejne słowa, nawet na niego nie spojrzała. Miała już bardzo mocno dość tego wszystkiego. Od rana była wkręcona w tyle angażujących psychicznie sytuacji, że traciła już siły i cierpliwość. Ten dzień powinien się już skończyć.
Dlatego nawet odpowiadał jej fakt powrotu na Lwią Skałę. Co prawda, najbardziej miała ochotę odejść jak najdalej od tego stada, ale przy obecnym stanie rzeczy, to nie wchodziło w grę. Ruszyła razem z Jasirem i Daturą ku ich celowi, próbując poukładać szalejące w jej głowie myśli.
/ zt

Awatar użytkownika
Malahir
Aspirant
Aspirant
Posty: 65
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 15 sty 2019
Krzepa: 45
Zręczność: 40
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Własne/gr-ay (lineart)
Kontakt:

#54

Post autor: Malahir » 28 wrz 2019, 10:18

Przez cały ten czas młodzik się nie wtrącał, stojąc z boku i obserwując cały ten przebieg zdarzeń z niepewną miną. Szczerze powiedziawszy chyba pierwszy raz był świadkiem poważniejszej kłótni między członkami stada i wprawiło go to w niemałe osłupienie. Było to kolejne, dość brutalne zderzenie z rzeczywistością, tym razem ukazujące prawdę o Lwiej Ziemi. Jego stado nie było tak doskonałe, jak przedstawiano je w opowieściach, które słyszał od małego. Miało swoje problemy. I być może w rzeczywistości nie składało się wyłącznie z samych dobrych i szlachetnych lwów.
Po raz pierwszy Malahir dostrzegł też, jak bardzo wszyscy stali się podejrzliwi. Może i nie interesował się zbytnio polityką, jednak wyglądało na to, iż czający się za granicami ich terytorium tajemniczy wróg wzbudzał we wszystkich niepokój. Gdy sobie to uświadomił, poczuł uczucie wstydu. Zrozumiał, że jego wycieczka poza lwioziemskie tereny musiała bardzo zaniepokoić ich rodziców.
Jednocześnie przeszło mu przez myśl, że być może ów tajemniczy Wódz miał coś wspólnego ze zniknięciem Jasmin. W końcu chciał zniszczyć Lwią Ziemię, nieprawdaż?
Starał skupiać się przede wszystkim na obserwacji poczynań dorosłych, żeby jak najwięcej się nauczyć, by móc w przyszłości jakoś przysłużyć się stadu, niemniej po chwili jego uwaga skupiła się na Nilimie. Bardzo współczuł szarej samicy, widząc ile bólu sprawia jej ta cała sytuacja. Nie śmiał się ruszyć z miejsca, lecz raz, czy dwa obdarzył samicę pocieszającym uśmiechem.
Kiedy wreszcie wszyscy zaczęli się rozchodzić, nie wiedząc zbytnio, co robić, ruszył w ślad za ojcem i towarzyszącymi mu samicami.

/zt.
Obrazek (Malahir jako dorosły) ♫THEME♫

Awatar użytkownika
Zafir
Aspirant
Aspirant
Posty: 44
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 15 sty 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 40
Zręczność: 40
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Disney
Kontakt:

#55

Post autor: Zafir » 01 paź 2019, 22:05

Zafir przysłuchiwał się temu wszystkiemu, choć niewiele zrozumiał. Niektóre rzeczy wchodziły jednym uchem,a wychodziły drugim. W takim stanie mógł opisać to tylko prostymi słowami. Były to kłotnie pomiędzy dorosłymi lwami. Jedni chcą opuścić stado, bo nie lubią się z drugimi. Czy dorośli muszą się kłócić i wyzywać? Po pojmował głębszej istoty sprawy, nic nie mówiła ta cała Narie, kruk i Wódz. Świat okazał się inny niż go sobie wyobrażał. Skoro wstadziewysuwają przeciwko sobie oskarżenia i podejrzenia, chyba nie jest najlepsze środowisko. Tata, jak widać, stanął po jednej stronie, albo po prostu tak się wydawało. Skoro tak, może faktycznie tata wie lepiej i wskaże braciom, którą strona jest właściwa. Lwioziemcy próbują trochę na siłę zatrzymać Reę i Nilime i cofnąć ich decyzje. Pomijając występ Thanatosa, nic więcej nie przykuwało jego uwagi. Odszedł wraz z ojcem, dwiema lwicamii bratem. Po drodze zostawał trochę w tyle i próbował za nimi nadążyć.

//zt
Zafir jako młody dorosły. Na etapie nastolatka jego grzywa jest trochę mniejsza, jej kolor jednak ten sam.

Odpowiedz

Wróć do „Las”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość