Newsy
Fabuła
  • Małe hienki
  • Na Równinie przyszły na świat młode Alfajiri i Chestera
  • Szkarłaciątka
  • Nuzira i Uharibifu doczekali się trójki młodych
  • Magiczny intruz
  • W Mrocznym Bractwie pojawił się potężny szaman, z którym Enasalin negocjuje współpracę.
  • Ojcowska troska
  • Ragir wraz z córkami wprowadził się do nowego domu
  • Wieczór panieński
  • Na Lwiej Skale trwa w najlepsze impreza z niezapomnianymi atrakcjami
  • Bitwa w LZ
  • Na Złotych Łąkach rozpoczęła się walka Lwioziemców z heroldami Wodza.
  • Hienia banda
  • Pod wiekową akacją zebrała się grupa hien w poszukiwaniu domu.
  • Na terenie wroga
  • Szkarłatna ranna w walce z członkiem swojego stada znalazła schronienie na Lwiej Ziemi
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Skupisko głazów

W samym środku lasu skryta jest słoneczna polana, usłana różnobarwnymi kwiatami. Ich silna woń unosi się w powietrzu, powodując u jednych zachwyt, u innych niekontrolowane napady kichania. Nad kwieciem bezustannie krążą pszczoły, których gniazda pełne miodu ukryte są wśród pobliskich drzew.

Huzuni
Posty: 13
Gatunek: Lew Afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 23 kwie 2017
Krzepa: 70
Zręczność: 50
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: BeeStarART | Disney
Kontakt:

Re: Skupisko głazów

#31

Post autor: Huzuni » 25 cze 2019, 16:39

- Niech ci będzie - odparła, gdy Raisa zaproponowała polowanie.
W przeciwieństwie do przewodniczki, nie była głodna. Nie poprosiła jednak o wynagrodzenie za udział w całym tym przedsięwzięciu, przystanęła na nie pomimo tego. Była to bowiem najbardziej opłacalna możliwość ze wszystkich, nawet jeśli nie wiązała się ona z zapłatą.
Przysiadła w cieniu pobliskiego drzewa. Wzrok lwicy mimowolnie spotkał się ze spojrzeniem Ventrumy, jak gdyby podświadomie wyczuła, że jest przez nią obserwowana.
- Coś nie tak? - spytała.
W głosie Huzuni nie było czuć gniewu czy prowokacji. Pozostawał beznamiętny, jak jego właścicielka. Brak jakichkolwiek emocji. Tylko ta ciągła obojętność na wszystko.
- Dużo jest tutaj stad? - padło kolejne pytanie, tym razem zadane obu lwicom. Wszak każda mogła usłyszeć o innym.

Awatar użytkownika
Raisa
Królowa
Królowa
Posty: 283
Gatunek: Lew Afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 04 sty 2018
Krzepa: 60
Zręczność: 61
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Machafuko120 (Maer'vu)
Kontakt:

#32

Post autor: Raisa » 25 cze 2019, 22:31

Raisa spojrzała się na Ven która była trochę zmęczona tą pogodą i w ogóle. No na dobrą sprawę było bardzo gorąco. Spokojnie spoglądała po samicach. - No dobra.. - rzekła krótko szukając też cienia i chyba go znalazła przy Ven.
- Lepiej ukryj się przed słońcem bo strasznie jest gorąco - rzekła do niej. - Co ja wiem jest jedno jeszcze, Zła Ziemia - odpowiedziała.

Awatar użytkownika
Malahir
Aspirant
Aspirant
Posty: 72
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 15 sty 2019
Krzepa: 45
Zręczność: 40
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Własne/gr-ay (lineart)
Kontakt:

#33

Post autor: Malahir » 26 cze 2019, 15:52

Nieznajoma nie odpowiedziała, co szczerze powiedziawszy zaniepokoiło malca. Mama zawsze ich uczyła, że trzeba odpowiadać, kiedy ktoś się wita. Ta lwica najwyraźniej nie miała zamiaru... Więc dlaczego szła w jego kierunku? Może była jednym z tych złych zwierząt, przed którymi zawsze go ostrzegano?
Dlatego też niewiele myśląc samczyk po prostu dał susa w najbliższe zarośla, rzucając się do ucieczki. Poczuł ukłucie wstydu, bo w końcu obiecał sobie, że będzie odważny. No, ale było już za późno. Gnał więc przez siebie dopóty, póki nie był pewien, iż nie jest ścigany. Wówczas zwolnił i rozejrzał się dookoła. Nie zauważył niczego, co mogłoby świadczyć o obecności czy to siostry, czy to tamtej obcej lwicy. Przez chwilę miał ochotę znowu zawołać, lecz się powstrzymał. Co, jeśli tamta jest nadal w pobliżu?
W chwilę później usłyszał głosy, z których co najmniej jeden wydał mu się znajomy. Kojarzył mu się z domem. Toteż niewiele myśląc ruszył w ich kierunku, przedzierając się niezdarnie przez krzaki.
Obrazek (Malahir jako dorosły) ♫THEME♫

Awatar użytkownika
Ventruma
Wojownik
Wojownik
Posty: 405
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 60
Zręczność: 62
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis:OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

#34

Post autor: Ventruma » 05 lip 2019, 11:09

Nie, nie, jest dobrze.-Powiedziała i po usłyszeniu odpowiedzi Raisy, szybko dodała.
-Jest jeszcze jedno, ale nazwa nie jest mi znana.-Odpowiedziała krótko, bez emocji. Nie chciała poruszać tego smutnego tematu, ale dobrze wiedziała, że biała lwica raczej ze złej ziemi nie jest. Spojrzała w górę i schowała się bardziej w cień. Na złej ziemi może być jej ojciec... pomachała głową, by odgonić te myśli. TU jest jej nowy dom.

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej.

Awatar użytkownika
Raisa
Królowa
Królowa
Posty: 283
Gatunek: Lew Afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 04 sty 2018
Krzepa: 60
Zręczność: 61
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Machafuko120 (Maer'vu)
Kontakt:

#35

Post autor: Raisa » 08 lip 2019, 0:50

Raisa wyczuła coś nie tak, co musiało oznaczać jedno dlatego wstała spoglądając się na dwójkę.
- Ven będę wracała jednak na Lwią Skałę - rzekła trochę niezapokojona swoim słabym samopoczuciem. Najwyrazniej musiała odczuwać skutki ciążowe. Westchnęła ciężko. Potem skinęła głową do pożegnania się z samotniczką.
- Przepraszam, za niebywałą sytuację ale muszę już wracać na Lwią Skałę - rzekła dając do zrozumienia, że to siła wyższa.

z.t (jeśli chce Ven iść za Raisą to możesz śmiało).

Awatar użytkownika
Malahir
Aspirant
Aspirant
Posty: 72
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 15 sty 2019
Krzepa: 45
Zręczność: 40
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Własne/gr-ay (lineart)
Kontakt:

#36

Post autor: Malahir » 15 lip 2019, 9:59

Zanim tam dotarł, głosy się oddaliły. Wyłoniwszy się z zarośli przystanął, rozglądając się dookoła z zaskoczoną minką. Przesłyszał się? A może to duchy? Mama opowiadała im co nieco o duchach. Na tę myśl wzdrygnął się nieznacznie. Ten las zaczął coraz mniej mu się podobać. Musiał się stąd wydostać!
Przez jakiś czas krążył wokół bezładnie, póki nie odnalazł własnych śladów i ruszył po nich z powrotem.

//zt.
Obrazek (Malahir jako dorosły) ♫THEME♫

Śliwka
Posty: 40
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 wrz 2013
Krzepa: 40
Zręczność: 65
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: Chee
Kontakt:

#37

Post autor: Śliwka » 26 lip 2019, 22:47

Ven prowadziła, a ja z kamiennym wyrazem pyska brodziłam obok niej w soczyście zielonej trawie, trawie jak morze, trawie falującej jak woda. Czułam na grzbiecie ciepło słońca, słońca jak słońce, słońca palącego jak słońce. Uśmiechnęłam się.
Pasło się tu mnóstwo zwierząt, a najbliżej nas - stado gnu, które niespodziewanie wpadło w popłoch. Zatrzymałam się. Wyobraziłam sobie, jak z zasadzki wyłaniają się lwice i wspólnie osaczają najsłabszą antylopę. Świetnie rozumiałam, na czym polega ich plan, śledziłam pogoń, sprawdzając, czy potrafię ją przewidzieć: widziałam, jak nagonka kieruje antylopę w stronę zasadzki, jak łowczynie porozumiewają się między sobą ogonem, uchem, wibrysem, jak wiedzą, w którą stronę która pobiegnie. Widziałam też, jak nagle się zatrzymują, ponieważ zauważają mnie schowaną drobinkę. Tylko ćwiczyły i wcale im nie szkoda przepuszczonej okazji, wolą wszystkie razem zarechotać i pójść w moją stronę. O nie. Pora obudzić super...
Potrząsnęłam głową. Gnu pasło się spokojnie.
Podniosłam do pyska łapę, żeby wyciągnąć spomiędzy palców kolec.

Awatar użytkownika
Ventruma
Wojownik
Wojownik
Posty: 405
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 60
Zręczność: 62
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis:OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

#38

Post autor: Ventruma » 27 lip 2019, 9:08

Ven szła pierwsza, ale co jakiś czas spoglądała na Śliwkę.
Uśmiechnęła się również gdy zobaczyła, że ona się uśmiecha, bo wygląda na trochę nieśmiałą.
-Jesteśmy już niedaleko.-Powiedziała rozglądając się naokoło. Nigdy tu nie była, ale czuję zapachy z lwiej skały, więc są blisko. Na około widać głazy i drzewa. Są na jakiejś polanie z gnu, a drzewa są naokoło nich. Chyba natrafiły na dziką różę, bo ktoś tu ma kolec w łapie.
Usiadła na chwilę i znów spojrzała na swoją kawowo-mleczną koleżankę. Chwila odpoczynku im nie zaszkodzi.

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej.

Śliwka
Posty: 40
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 wrz 2013
Krzepa: 40
Zręczność: 65
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: Chee
Kontakt:

#39

Post autor: Śliwka » 27 lip 2019, 19:50

Wyciągnęłam malutki kolec i już chciałam ruszyć dalej, kiedy zobaczyłam przed sobą Ven. Co u pieronka, dlaczego nie idziemy, czy coś za mną się niespodziewanie pojawiło? Zerknęłam przez bark. Nie. Raz jeszcze popatrzyłam na Ven, po czym zrozumiałam, że to ten moment, w którym powinnam zrobić dokładnie to, co mój towarzysz, zmałpować go. Usiadłam. Pociągnęłam kąciki pyska do góry, po raz pierwszy obdarzając Ven uśmiechem. Nie jakimś super szczerym, bo takich szczerych uśmiechów nie trzeba było wymyślać, że się je właśnie wykona, ale na pewno był to uśmiech, jestem jak akacja na sawannie pewna. Aż zaczęły mnie boleć policzki. Tak, to na pewno był uśmiech. Nic przyjemnego. Bolące policzki. Spróbowałam go poszerzyć. Uśmiech z obnażonymi zębami, taki weselszy.

Awatar użytkownika
Ventruma
Wojownik
Wojownik
Posty: 405
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 60
Zręczność: 62
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis:OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

#40

Post autor: Ventruma » 28 lip 2019, 23:11

Odwzajemniła uśmiech.
-Przystańmy chwilę. -Wskoczyła na jeden kamień i się położyła.
-Jak w ogóle się tu znalazłaś?-Zapytała z zaciekawieniem. Fajnie by było się więcej dowiedzieć, a nie przyjść do Tiba i powiedzieć: ,,To jest Śliwka" i tyle. Zresztą i tak była tym zainteresowana. Jak widziała, jej nową koleżanka była mało rozmów na, więc pytanie może ją zachęci do dłuższej wypowiedzi. Przekrzywiła głowę i spojrzała ciepło na nią.

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej.

Odpowiedz

Wróć do „Polana”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość