Newsy
Fabuła
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Złote Łąki

Sięgające po horyzont połacie bujnych traw stanowią królestwo zwierząt kopytnych. Przemierzają je wielotysięczne stada zebr i antylop, a czasem pojawiają się także większe ssaki jak żyrafy czy słonie. Przyciąga to drapieżników, liczących na udane polowanie. Gdzieniegdzie występują pojedyncze akacje i baobaby, w których cieniu można ukryć się przed upałem.

Regulamin forum
Teren stada jest strzeżony przez członków stada i stadne NPC. W związku z tym trudno dostać się na niego niepostrzeżenie i należy odczekać 24 h po wejściu żeby opuścić teren stada.
Awatar użytkownika
Rudy
Wojownik
Wojownik
Posty: 86
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 13 cze 2016
Krzepa: 70
Zręczność: 50
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: alie-tie, lineart, kolorek Deme <3, tło Disney
Kontakt:

Re: Złote Łąki

#81

Post autor: Rudy » 10 lis 2019, 12:32

Stałem tak sam naprzeciwko tego wielkiego wojownika... miałem wiele wątpliwości. Kątem ucha słyszałem, że chyba zjawiło się więcej towarzystwa, ale pytanie po jakiej stronie chcą stanąć? Nie obróciłem się, ani na moment i powiedziałem pewnym głosem do wojownika. - Odejdź i nie zjawiaj się Tutaj więcej z takim nastawieniem. Głos w głowie podpowiadał mi, że cała reszta chyba prędzej nam pomoże, niż skrzywdzi. Bo... pewnie jeśli byliby źli to Rea byłaby na ich pierwszym froncie, a ja na froncie z wojownikiem. Wtem o mój nos otarł się zapach Tiba. Hola, hola! Jesteśmy w domu! No to chodź wojowniczku!

Awatar użytkownika
Jasir
Radca
Radca
Posty: 388
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 lip 2015
Krzepa: 42
Zręczność: 73
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Disney
Kontakt:

#82

Post autor: Jasir » 10 lis 2019, 15:07

Jasir podszedł bliżej Rei i stał tak pomiędzy nią a Mugambą. Dla niego sytuacja dziwna, nadal nie potrafił powiedzieć, czy Skalny Wojownik miał w zanadrzu asa w rękawie, czy oto właśnie wyglądają akcje w wykonaniu największych sług Wodza. Położenie Lwioziemców znacznie się poprawiło, kiedy przybyło wsparcie. Tak przynajmniej z pozoru się wydawało. Przyjaciele zdecydowali się na odważne słowa i w ramię stali przeciwko olbrzymowi. Wiedział, że teraz napięcie osiągnie punkt kulminacyjny i wywoła to najgorszą reakcję, więc przybrał pełną gotowość do szybkiego działania. Na razie znieruchomiał w trawie i czujni obserwował. Przemieszczanie się nie było najlepszym pomysłem. Za Reą i Rudym pojawili się Tib i Silver, ale i tak uważał, że ta dwójka nie będzie w stanie odeprzeć ewentualnego ataku na tych pierwszych. Jeżeli Mugamba honorowo bądź brutalnie zaatakuje, tak czy siak zbliży się do Rudego czy reszty, także do ukrytego czarnogrzywego. Obawiał się, że może skoczyć na Reę, więc bardzo uważał na jej stronę.

Awatar użytkownika
Hamza
Posty: 94
Gatunek: P.Leo
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 sty 2018
Zdrowie: 100
Krzepa: 65
Zręczność: 50
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: ALETIE(Freelineart) Di kolory i modyfikacje własne
Kontakt:

#83

Post autor: Hamza » 10 lis 2019, 22:02

Dotarł za Tibem, trochę mu się nie spieszyło, ale teatralnie sapał jakby dawał z siebie wszystko w czasie tego biegu na pomoc braciom. Braciom którzy wdepnęli w całkiem dziwne kłopoty, popatrzył po zebranych zastanawiając się którzy tutaj są od nich, a którzy z nich to te sprawiające kłopoty zakapiory. - Spore spotkanie.- Rzucił nieco kąśliwie, półgębkiem, będą się tłuc? Bo jemu to jakoś się niezbyt chciało po mordkach prać. Dopiero co biegł i był zmęczony. Popatrzył na jedyną lwicę w tym towarzystwie i posłał jej skromny uśmiech.
Obrazek
Smukły samiec o jasnej liliowej sierści(kolor futra w bladym, gołębiowo-szarym kolorze
z lekkim różowym nalotem), ciemnej czarnej grzywie i plecach.
Na pysku ma kilka ciemniejszych kropek, oczy dookoła są ciemniejsze.
Prawe oko jest białe(podobnie jak brew przez którą przechodzi niewielka blizna), zaś lewe czerwone.

Obrazek

REF

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1620
Kontakt:

#84

Post autor: Mistrz Gry » 17 lis 2019, 18:05

Mugamba zaśmiał się gromko, kiedy dostrzegł liczne wsparcie jakim zostali błyskawicznie obdarzeni jego potencjalni przeciwnicy. Co prawda śmierć, ze strony tak wspaniałych wrogów byłaby godnym końcem dla Skalnego Wojownika, ale nie tak brzmiały rozkazy. Wraz z Eltaenem mieli jedynie nękać pojedyncze sztuki, do czasu powrotu Wodza. Olbrzym westchnął ciężko.
- Cóż skoro moje wyzwanie do uczciwego pojedynku zostało odrzucone nic tu po mnie. Tym razem nie skorzystam z twego zaproszenia, Tib - odezwał się spokojnym głosem, a w jego ślepiach błysnęła iskierka podniecenia. Był pewien, że jeśli spróbują go zatrzymać zginie, ale zabierze wraz z sobą szefa tej ziemi, którego Azmodan wielokrotnie opisywał Heroldom. Tak czy siak w tym momencie, jego lamparci towarzysz powinien zacząć się wycofywać.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 924
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Zdrowie: 97
Krzepa: 66
Zręczność: 59
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: dirke(avatar), tigon(podpis)
Kontakt:

#85

Post autor: Tib » 17 lis 2019, 20:32

Słysząc odpowiedź lwa Tib uśmiechnął się pod nosem, po czym skinął na Hamzę i Silvera a następnie spokojnym krokiem ruszył w kierunku Mugamby.
-Ech, a próbowałem być miły...No nic, w takim razie ujmę to tak: Jesteś aresztowany za współpracę z Wodzem i udział w spisku wymierzonym w Lwią Ziemie oraz pozostałych mieszkańców tej krainy- powiedział zatrzymując się w odległości trzech kroków od brązowego.
Tib był spodziewał się, że tamten spróbuje się na niego rzucić więc był gotowy do wykonania błyskawicznego uniku a następnie kontrataku. W głębi serca Kanclerz żywił cichą nadzieję, że brązowy nie zrobi głupoty i zamiast wdawać się w bójkę grzecznie z nimi pójdzie.

Awatar użytkownika
Rea
Wojownik
Wojownik
Posty: 174
Gatunek: lwica
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 kwie 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 40
Zręczność: 50
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: ja
Kontakt:

#86

Post autor: Rea » 19 lis 2019, 21:20

Stała sobie tak i patrzyła na rozwój sytuacji. Nie miała wątpliwości, że w tym momencie mają przewagę nad intruzem. Ciekawa była tylko, co Mugamba na to? Czy dalej będzie tak maniakalnie nalegał na walkę? W międzyczasie zauważyła, że po Tibie pojawił się także i znany jej już lew. Toż to Hamza. Widząc jego uśmiech, przez jej pysk również przemknął zgryźliwy uśmieszek. Chyba znalazł już swoje miejsce w stadku. Szkoda, że ona z kolei to miejsce opuszcza.
Jej spojrzenie powróciło na Tiba, później na Mugambę. A później znów na Tiba. W pierwszej sekundzie, całkiem nieświadomie, słysząc jego słowa wstrzymała oddech. Nie tak dawno temu miała nieprzyjemność usłyszeć coś podobnego. Ale w tym przypadku areszt był w jakiś sposób uzasadniony. Sama musiała przyznać, że ten oto Mugamba miał dość podejrzane wejście - z tym całym rykiem i wyzywaniem do walki. No kto tak robi.

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1620
Kontakt:

#87

Post autor: Mistrz Gry » 21 lis 2019, 17:36

Mugamba uśmiechnął się szerzej, szczerząc swoje powalająco białe kły, które błysnęły w powietrzu jak cicha groźba. Może i był jedynie prostym wojownikiem, ale nie był głupi, miesiące spędzone u boku Wodza i Teliasa, nauczyły go co nieco myśleć. Skalny Wojownik wiedział, że Tib jest gotów na jego atak, kiedy tylko usłyszał o areszcie. Zamiast więc bezmyślnie rzucić się do ataku naprężył się jedynie i rozejrzał po otaczających go lwach, patrząc każdemu z nich prosto w oczy.
- Więzienie nie przystoi Heroldom Wodza, ale śmiało atakujcie - odpowiedział sympatycznym głosem. Zobaczymy co potrafią te śmieszne lewki. Miał jedynie nadzieję, że Eltaen wykorzysta okazję i rzuci się do ucieczki. Niestety po jego lamparcim towarzyszu nie było ani widu ani słychu.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Jasir
Radca
Radca
Posty: 388
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 lip 2015
Krzepa: 42
Zręczność: 73
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Disney
Kontakt:

#88

Post autor: Jasir » 21 lis 2019, 19:57

Sytuacja znacznie się pokomplikowała. Wsparcie dla przyjaciół nie zrobiło na Skalnym Wojownik większego wrażenia. Wręcz przeciwnie. Czarnogrzywy przyglądając mu się uważnie w oczy ujrzał błysk ekscytacja, w jego spojrzeniu było widać podniecenie, przy czym Jasir nie miał kłopotu z odbiorem tego wyrazu. Widział w nim szaleństwo. Z szaleńcami ciężko jest rozmawiać, o ile w ogóle da się rozmawiać. Jeszcze gorzej jest z upartymi szaleńcami: nie da się nakłonić ani odstraszyć; on sam namawiał do walki. Tymczasem kwestią, która wprowadziła Lwioziemców w niebezpieczeńsywo, jest czekanie na jego atak. To niweluje ich przewagę liczebną wobec siły Mugamby. Nie wiedział, czy faktycznie chce być zaatakowany, czy wprowadzi ich w omyłkę i rzuci się na bezbronnych wobec nich kotków. Głęboko zaszyty w trawie Jasir coraz bardziej przekonywał się, że domniemanego wsparcia dla Olbrzyma nie ma.
Postawił więc sprawę jasno. Tylko za to Lwioziemcy mogą uznać go za jednego z nich. I istniały problemy ważne dla Lwioziemców, a Jasir postawi się dla nich. Chciał, by otrzymali to, czego potrzebują. Nie liczył do dziesięciu, tylko uznał, że trzeba działać od razu. Nie było żadnego miejsca na zawachanie się.
W chwili kiedy Mugamba skupił się na towarzystwie, a tym bardziej na Tibie, który oznajmił jego aresztowanie, a potem stał oko w oko, na wprost Skalnego Wojownika, czarnogrzywy skrycie przesuwał się bliżej Mugamby. Musiał szybko i niezauważenie podejść z jak najbardziej wrażliwej, niechronionej części, co znaczało z boku, ale troszeczkę suwając się bardziej na tył, tak by Mugamba zauważyć nie mógł, ale zachowując przy tym ograniczenie czasowe. Nie było ani chwili tracić na znajdowanie idealnej pozycji. Żeby pokonać osiłka i olbrzyma, trzeba było wykorzystać to, co uczyniło tego Olbrzyma tak wielkim i silnym, co jednocześnie go ogranicza. Czarnogrzywy nie czekał, bo czekać już na nic nie musiał, więc kiedy tylko uda mu się niepostrzeżenie zbliżyć wyskoczy jak sprężyna na przeciwnika, odbijając się odnóżami najsilniej jak może, z wyskoku wyładowując całą siłę na walnięciu w głowę z ostrymi pazurami. Po szybkiej akcji będzie chciał uskoczyć na drugi bok. Wiedział, że to było jego starcie.
Ostatnio zmieniony 21 lis 2019, 20:36 przez Jasir, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Rudy
Wojownik
Wojownik
Posty: 86
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 13 cze 2016
Krzepa: 70
Zręczność: 50
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: alie-tie, lineart, kolorek Deme <3, tło Disney
Kontakt:

#89

Post autor: Rudy » 21 lis 2019, 20:22

Wielki wojownik odstawił mnie na chwilę w odstawkę, jakby zapomniał o moim istnieniu. Twój błąd, pączuszku. Tib powiedział WYRAŹNIE, że trzeba go aresztować, zatrzymać. Nie jestem nastolatkiem, któremu trzeba pokazywać paluszkiem co, jak i kiedy. W momencie, kiedy nasz uroczy pączuszek mamrotał coś do Tiba i to jemu poświęcił koncentrację... postanowiłem podbiec do niego i wbić mu Swoje wapniaki w prawą, tylną łapę prosto w mięsień piszczelowy tylni i po wgryzieniu się nadepnąłem mu na tą samą łapę, żeby nie miał możliwości jej zabrania. Co najwyżej mógł ugryźć mnie w zad, albo ogon! Chciałem, aby nie uciekł. To było mądre posunięcie, bo i tak z tego wyjdzie... trochę będzie kulał. Jednak tak szybko nie pobiegnie.

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 924
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Zdrowie: 97
Krzepa: 66
Zręczność: 59
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: dirke(avatar), tigon(podpis)
Kontakt:

#90

Post autor: Tib » 21 lis 2019, 20:31

Po przesłuchaniu Valtana Tib doskonale zdawał sobie sprawę, że mają do czynienia z fanatykami, którzy nie boją się śmierci. Tia, było to dość kłopotliwe, zwłaszcza, że Tib nie przepadał za zabijaniem.
-W takim razie nie pozostawiasz mi wyboru mein Freund- odparł kręcąc przy tym łbem. No nic, albo on albo my- pomyślał, po czym ruszył na Mugambę. Kanclerz postanowił wykorzystać swoją zręczności i zamierzał uderzyć pazurami w lewe oko herolda. Może kłopoty ze wzrokiem nieco ostudzą jego zapał i złamią wolę walki.

Odpowiedz

Wróć do „Sawanna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość