Newsy
Fabuła
  • Magiczny intruz
  • W Mrocznym Bractwie pojawił się potężny szaman, z którym Enasalin negocjuje współpracę.
  • Ojcowska troska
  • Ragir wraz z córkami wprowadził się do nowego domu
  • Wieczór panieński
  • Na Lwiej Skale trwa w najlepsze impreza z niezapomnianymi atrakcjami
  • Bitwa w LZ
  • Na Złotych Łąkach rozpoczęła się walka Lwioziemców z heroldami Wodza.
  • Potomstwo księżniczki
  • Narie i Haki zostali rodzicami czwórki lwiątek
  • Hienia banda
  • Pod wiekową akacją zebrała się grupa hien w poszukiwaniu domu.
  • Na terenie wroga
  • Szkarłatna ranna w walce z członkiem swojego stada znalazła schronienie na Lwiej Ziemi
  • Ratunek dla księżniczki
  • Po zaginięciu Sariny jej poszukiwaniem zajęły się lwioziemskie młodziki
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Pływające kwiaty

Podmokły, grząski teren stanowi śmiertelne zagrożenie dla wędrowca, który zabłądził w te strony. Ukryte w cieniu rzucanym przez gęste zarośla krokodyle czekają na swą ofiarę, a w cuchnącym, wilgotnym powietrzu roi się od spragnionych krwi insektów. Legendy mówią jednakże, że żyjący przed laty wielki szaman ukrył gdzieś na mokradłach swoje najcenniejsze artefakty, które odnaleźć mogą jedynie najodważniejsi i najwytrwalsi.

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1320
Kontakt:

Re: Pływające kwiaty

#161

Post autor: Mistrz Gry » 20 mar 2019, 19:16

Azmodan był co prawda wyćwiczonym dyplomatą, ale nawet on miał swoje granice. Zmierzył Corrax, która wylądowała obok niego oraz Jasira, który podszedł bliżej najbardziej pogardliwym spojrzeniem na jakie było go stać. Od lat podróżował w służbie wielkiego Wodza, był wykształcony i świadomy politycznie, a wciąż niektórzy brali go za prostackiego padlinożercę.
- Na świecie chodzi o coś więcej niż żarcie -fuknął oburzony i zatrzepotał parę razy. Wódz miał rację, mówiąc że świat toczy choroba którą należy uleczyć poprzez Oczyszczenie. Być może kiedy wreszcie skończą ze swoim wielkim planem, na świecie będzie znacznie lepiej. Niestety żeby plan wypalił trzeba było go zmienić, gdyż liczenie na wojnę między Złą Ziemią a resztą stad byłoby już bezowocne. Sokół powrócił do obserwacji polany. Wyglądało na to, że towarzystwo zaczęło się całkowicie rozchodzić i nic więcej ciekawego się nie dowie.
- Żegnam -mruknął ozięble i poderwał się do lotu z piskliwym okrzykiem. Musiał natychmiast przekazać wieści na Kilimandżaro. Po kilku chwilach zniknął wśród chmur.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Athastan
Radca
Radca
Posty: 290
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 paź 2015
Krzepa: 32
Zręczność: 50
Percepcja: 70
Duch: 61
Autorzy obrazków: Subi-cub (generator)
Kontakt:

#162

Post autor: Athastan » 21 mar 2019, 0:27

Gdy tylko lwica usiadła, zabrał się do roboty, to jest zabezpieczania rany rany. Na tyle, na ile dało się w takich warunkach i tym sposobem, który akurat był dostępny, co sprowadzało się do delikatnego (jak na pracę na czas oczywiście) oczyszcznia wszystkich skaleczeń z błota i innego syfu, który miał okację tam dostać przy pomocy języka. Należało przy tym nadmienić, że cała mieszanina nie powalała walorami smakowymi.
Gdy skończył, zabrał się do nakładania opatrunku, a przy okazji mruknął coś potwierdzająco do Tiba i odpowiedział Daturze:
- Miło z twojej strony, ale jakoś żaden nie próbował mnie dopaść. Z resztą jakoś im się nie dziwię specjalnie, jeszcze by się który kośćmi udławił. - fakt faktem, nie był najbardziej 'dorodnym i smakowitym' osobnikem w całym towarzystwie.
Bezpośrednio na rany (zwłaszcza te co większe) nałożył pajęczyny, mające za zadanie przede wszystkim doraźnie zatrzymywać krwawienia, do których niemal na pewno dojdzie podczas ruchu, jak również zabezpieczyć je przed przedostawaniem się do środka drobniejszych zabrudzeń. Efekt antyseptyczny w tym wypadku mógł działać raczej stabilizująco, bo na pełne odkażenie raczej nie było co liczyć.
Jako zewnętrzną warstwę nałożył kilka zachodzących na siebie długich liści, których obydwie końcówki pozaciskał w supły na plecach szamanki, tworząc tym samym coś w rodzaju segmentowanej przepaski, zakrywające znajdujące się pod spodem obrażenia.
- Nie, właściwie już skończyłem. Przynajmniej na teraz, bo na Skale trzeba to będzie odkazić i opatrzyć do porządku. Ale na razie zbierajmy się z tąd. Też mam już dosyć tego bagniska.
Na drącego się ptaka nie zwrócił większej uwagi, ot tyle ,że przez chwilę zadźwięczało mu w uszach. Na obserwacje ornitologiczne będzie może miał czas i ochotę kiedy indziej.
Każdy rytuał niewłaściwe stosowany może zagrażać twojemu życiu lub zdrowiu.

Pierwszy Szaman przypomina - nigdy nie używaj cebuli w celach magicznych!

Awatar użytkownika
Corrax Filius
Posty: 123
Gatunek: Wojownik Wspaniały
Płeć: Samica
Data urodzenia: 12 paź 2015
Krzepa: 30
Zręczność: 36
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: birdphoto.com/venezuelaverde

#163

Post autor: Corrax Filius » 22 mar 2019, 16:50

Nie dostała zbyt klarownej odpowiedzi od Azmodana, nie na tyle klarowną by określić jego intencje. Ale ptak połknął haczyk, aż z całą przyponą, poszło lepiej niż się spodziewała, może nawet aż za dobrze. - No spróbuj poderwać kuper z pustym brzuchem. - Odpowiedziała pod dziobem bardziej do siebie, skoro sokół już wzbił się w stronę chmur.
Jednocześnie jego zrzedliwa odpowiedź dała jej do myślenia, tam gdzie były bardzo ambitne jednostki coś się szykowało, skrzydlaty odstawał pod tym względem od reszty, tj. reszty jeśli idzie o złoziemców, nie poleciał też na zachód (skoro leci do szefa). Bez zbędnego rozglądania się, niby to ignorując wielkie koty, zerwała się i poleciała za nim niczym cień, cicho na tylena ile pozwalał furkot piór, trzymając się w miarę możliwości w przestrzeni której nie obejmują jego oczy. Im później ją wykryje tym lepiej.

ZT za Asmodanem
Obrazek
Wojownik Wspaniały
Wielkość
Głos
•̫͡•ʔʕ•̫͡•ʕ•̫͡•ʔ•̫͡•ʔ•̫͡•ʕ•̫͡•ʔ•̫͡•ʕ•̫͡•ʕ•̫͡•ʔ•̫͡•ʔ•̫͡•ʕ•̫͡•ʔ•̫͡•

Awatar użytkownika
Sigrun
Posty: 189
Gatunek: Lew kameruński
Płeć: Samica
Data urodzenia: 24 gru 2013
Krzepa: 20
Zręczność: 60
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: Ki-Re
Kontakt:

#164

Post autor: Sigrun » 22 mar 2019, 21:11

Wszyscy zaczęli się zbierać, nawet biały lew z którym miała się umówić na zabawy. Tib się wypisał z tego już na samym starcie. Westchnęła bezgłośnie, na dobrą sprawę rozochociła się niepotrzebnie. Na wzmiankę o Ragirze zerknęła w jego stronę. Właściwie dopiero teraz dostrzegła znajomego jej lwa. Bjørn zachęcał do pójścia z nim i całą resztą jego stada, tego samego pewnie zechciałaby i Datura. Nie mogąc się zdecydować siedziała jeszcze chwilę bez ruchu nie wiedząc co uczynić. Jeszcze niedawno chciała czmychnąć a teraz dałaby wiele by się rozdzielić. Nie mogąc się zdecydować odeszła samotnie zabierając swoje cacko, przebierając ostrożnie łapami by nie wpaść w grząski teren. Znajdzie sobie przytulne miejsce w którym doprowadzi swoje futro do porządku.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę...
♪♫♪

Obrazek Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy|☙❦❧ Karta postaci

Awatar użytkownika
Nilima
Aspirant
Aspirant
Posty: 161
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 28 maja 2018
Krzepa: 40
Zręczność: 60
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: lioden/AleTie kolor Arjana
Kontakt:

#165

Post autor: Nilima » 23 mar 2019, 9:45

Niestety długo sobie nie posiedziała w spokoju, bowiem ojciec w końcu ją odnalazł wzrokiem i dołączył do nich, by przerwać jej rozmowę z uroczym wąsaczem i rozkazującym tonem kazał wracać do stada, no cóż, najchętniej to powiedziałaby gdzie ma jego rozkazy, jednakże wrócił już wujek Tib, więc postanowiła podejść ale właśnie do niego, nie będzie łazić za tatusiem wiecznie. -Hej wujku! Idziemy do domu?- rzuciła, podbiegając bliżej samca. Ten zaś stał obok ciotki, która najwidoczniej nieźle oberwała, oby szybko jej pomogli.

Awatar użytkownika
Ragir
Posty: 459
Tytuł: Postać Miesiąca
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 sie 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 31
Autorzy obrazków: flickamustang- podpis, awatar- ja
Kontakt:

#166

Post autor: Ragir » 23 mar 2019, 12:25

Wystarczająco dużo czasu zostało tutaj zmarnowane. Machnąłem ogonem i ruszyłem an nasze ziemie. Koniec obijania się. Czas odpocząć i ruszyć. Nie ma co marnować zbytnio czasu. Tyle jeszcze przed nami rzeczy i spraw a tak mało czasu. Westchnąłem i wyszedłem.
zt
ObrazekGłosKarta PostaciThemeW całościObrazek

Obrazek
"Określają nas nasze czyny. To, co wybieramy. To, czemu stawiamy opór. To, za co gotowi jesteśmy umrzeć."

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 821
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Krzepa: 65
Zręczność: 58
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: dirke(avatar), tigon(podpis)
Kontakt:

#167

Post autor: Tib » 23 mar 2019, 16:19

Tib skomentował odpowiedź Datury delikatnym uśmiechem po czym powrócił do rozglądania się po okolicy i dopiero teraz zdał sobie sprawę, że jest z nimi ktoś kogo nie powinno tutaj być.
-Witaj moja droga- odparł wesoło na powitanie małej Nil.
-Tak, będziemy musieli się powoli stąd zabierać. Ciocia Datura została ranna i trzeba zabrać ją na Lwią Skałę bo inaczej może się zrobić nieciekawie- powiedział pod koniec robiąc strapioną minę.
-Ale spokojnie Athastan jest mistrzem w swoim fachu- dodał a na jego pysku ponownie zagościł szeroki uśmiech.
Kątem oka generał dostrzegł jak Corrax odlatuje gdzieś razem z tajemniczym ptaszorem. Tib miał tylko nadzieję, że ta wie co robi i ryzyko się opłaci. Brązowogrzywy odprowadzałe je wzrokiem tak długo, aż jego uszu doszedł głos Athastana.
-Widzisz, mówiłem ci- rzucił do Nilimy wesołym głosem, po czym ruszył w kierunku rannej.
-Świetnie się spisałeś Ath- pochwalił szamana po czym cała jego uwaga skoncentrowała się na rannej lwicy.
-W twoim stanie samotny spacer na Lwią Skałę byłby zdecydowanie złym pomyłem. Wesprzyj się na mnie i wrzeszcz prosto do mojego ucha jeżeli stracisz równowagę- powiedział i ustawił się tak by szamanka mogła się na nim wesprzeć. Rozglądając się po raz ostatni zatrzymał swoje spojrzenie na Sigrun. Co też siedzi w tej jej głowie? Mniejsza z tym.
-Zabierajmy się stąd, mam już serdecznie dość tego przeklętego bagna- rzucił w kierunku pozostałych lwioziemców, po czym ruszył w kierunku Lwiej Skały.

z/t

//lwioziemców zapraszam tutaj: viewtopic.php?f=10&t=38&start=60

Awatar użytkownika
Datura
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 962
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 paź 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 41
Zręczność: 47
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: avek - Dirke, podpis - Askari i ja
Kontakt:

#168

Post autor: Datura » 23 mar 2019, 21:03

Przytaknęła Athastanowi, gdy ten skończył czyścić jej ranę. Błota miała już po uszy i inne miejsca, gdzie nie powinno ono nigdy zawitać.
Przez chwilę miała ochotę utrzeć nosa Tibowi i pokazać, że wcale nie jest niedołężna. Ba, nawet sama może pobiec pod Lwią Skałę. Zdawała sobie jednak sprawę, że byłoby to niebezpieczne przy ledwie zasklepionej ranie. Musiała więc przystać na jego pomoc.
- Ostrzegam, że potrafię krzyczeć bardzo głośno. - poinformowała, zamierzając wykorzystać pierwszą nadarzającą się okazję by wypróbować wytrzymałość bębenków dowódcy.
- Jak już będziemy pod Skałą, muszę wreszcie zdać panu relację z patrolu. Oj, działo się. - uśmiechnęła się tajemniczo i podążyła z Tibem na wschód.

ZT
Panna Marulka STOS!!Postrach LZ
ObrazekgłosKP
Obrazek

Awatar użytkownika
Bjørn
Berserk
Berserk
Posty: 343
Gatunek: P.Leo Leo
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 06 cze 2016
Krzepa: 60
Zręczność: 56
Percepcja: 36
Autorzy obrazków: iheadsetshiba i Malaika4

#169

Post autor: Bjørn » 23 mar 2019, 23:20

Ruszył więc za Ragirem nie mówiąc już nic więcej, każdy chyba idzie w swoją stronę. Zatrzymał się jeszcze na chwilę obserwując odlatujące ptaki. Czy ten sokół nie miał rozmówić się z ich Hersztem? Miał jakąś ciekawą propozycję ponoć, a odleciał w czort jakiś poirytowany. Otrząsnął się i w miarę możliwości starał się iść suchą ścieżką.

ZT

Awatar użytkownika
Athastan
Radca
Radca
Posty: 290
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 paź 2015
Krzepa: 32
Zręczność: 50
Percepcja: 70
Duch: 61
Autorzy obrazków: Subi-cub (generator)
Kontakt:

#170

Post autor: Athastan » 23 mar 2019, 23:40

Popatrzył jeszcze za oddalającą się niemą lwicą, zachodząc w głowę, czy będzie mu jeszcze dane dowiedzieć się, cóż w niej (za wyjątkiem braku umiejętności mowy) jest w niej takiego specyficznego.
Teraz nie za bardzo mógł zająć się tą sprawą, nawet gdyby zdecydował się na gonienie samotniczki, mającej zdecydowanie dość ich towarzystwa, a takiego zamiaru nie miał.
Rozejrzał się więc tylko po raz ostatni po pustoszejącym już mokradle i ruszył za resztą lwioziemców.

~Zt.
Każdy rytuał niewłaściwe stosowany może zagrażać twojemu życiu lub zdrowiu.

Pierwszy Szaman przypomina - nigdy nie używaj cebuli w celach magicznych!

Odpowiedz

Wróć do „Bagno”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość