Newsy
  • 31.10.20
  • Kolejna audycja forumowego radia odbędzie się 1.11 a jej gościem będzie Elandir
  • 24.10.20
  • Nastąpiły zmiany w gronie administracji
  • 28.09.20
  • Audycję z Gvalch'cą można już odsłuchać na naszym kanale YT
Fabuła
  • Koniec Oazy
  • Pustynia opustoszała, gdy stado Faraona odeszło w zapomnienie
  • Widmowy atak
  • Szkarłatni walczą w grobowcu z tajemniczym przeciwnikiem. Niedługo wiele w krainie może się zmienić...
  • Nierówna walka
  • Dwójka karakali zaatakowała parę lwów na Popielnym Stepie
  • Trzęsienie ziemi
  • Przy Lwiej Skale ziemia się zatrzęsła, a niebo zasnuło się gęstymi chmurami.
  • Intruzi w MB
  • Na terenie Mrocznego Bractwa pojawił się Berko, oferujący młodym wielką moc.
  • Spotkanie na szczycie
  • Enasalin zjawiła się pod Lwią Skałą na spotkanie z Tibem.
  • Złodzieje w Oazie
  • Dwójka wielbłądów została złapana na gorącym uczynku podczas próby obrabowania jaskini w Oazie. Faraon wydał na jednego z nich wyrok śmierci
  • Plotki, ploteczki
  • Po krainie chodzą słuchy, że można nieźle się dorobić. Może też spróbujesz?
Stada

Lwia Ziemia przywódca: Tib

x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Gorące źródła

Sięgające nieba, niedostępne szczyty bez wątpienia rozbudzają wyobraźnię żądnych przygód podróżników. W niższych partiach gór ciągną się zielone łąki pełne wonnych ziół. Wyżej z kolei piętrzą się nagie skały, zdradzieckie i niebezpieczne dla nieuważnych zwierząt. Z ukrytych wśród chmur wierzchołków, pokrytych wiecznym śniegiem roztacza się widok na całą krainę.

Regulamin forum
Teren stada jest strzeżony przez członków stada i stadne NPC. W związku z tym trudno dostać się na niego niepostrzeżenie i należy odczekać 24 h po wejściu żeby opuścić teren stada.
Awatar użytkownika
Praojciec
Posty: 90
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Autorzy obrazków: Alfred Brehm
Kontakt:

Gorące źródła

#1

Post autor: Praojciec » 24 paź 2018, 9:34

Im wyżej szczytów tym coraz chłodniej, krajobraz również uległ zmianie. Zniknęła zielona trawa, kwiaty oraz krzewy. Wszystko przykrywa biały delikatny puch i tylko suche drzewa bez liści straszą swym wyglądem. Za jednej z śnieżnych zasp buchają kłęby pary unoszące się ku górze, które łatwo pomylić z mgłą. Docierając na wzniesienie można ujrzeć wgłębienie wypełnione ciepłą wodą. Stałymi bywalcami są małpy, które z lubością ogrzewają ciało w źródle termalnym lub siedząc na wygrzanych kamieniach.
Obrazek

~Nana

Awatar użytkownika
Hazir
Posty: 76
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 gru 2016
Krzepa: 50
Zręczność: 50
Percepcja: 50
Kontakt:

#2

Post autor: Hazir » 09 mar 2019, 18:38

Szedł w stronę źródeł spokojnie, by nie zgubić reszty, która najwidoczniej nie była zbyt zadowolona podążaniem za nim. Miał zamiar wszystko im wyjaśnić właśnie tu, bowiem miejsce to miało być wyjątkowe, to właśnie wśród gorącej pary oficjalnie miał powstać Legion Seta. Na miejscu usiadł na jednej z ciepłych skał, czekając na resztę by wspólnie zaryczeć, im głośniej tym więcej okolicznych stworzeń będzie wiedziało że te tereny nie są już niczyje.

Awatar użytkownika
Sheeba
Posty: 290
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 22 gru 2013
Krzepa: 35
Zręczność: 45
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: Własne/Junenae (lineart)
Kontakt:

#3

Post autor: Sheeba » 10 mar 2019, 13:40

Sheeba podążała w pewnej odległości za samcem, idąc w milczeniu, pogrążona we własnych myślach. Oczywiście, nie omieszkała kilkukrotnie o coś tam się otrzeć, pozostawiając na tym swój zapach, lecz bez większego trudu można było zauważyć, że skupia się zupełnie na czymś innym.
Jednakże nawet zamyślona nie mogła nie dostrzec, iż w miarę, jak wchodzili coraz wyżej powietrze stawało się coraz chłodniejsze - tak jak zresztą można się było tego spodziewać. Krajobraz wokół zmieniał się powoli, ostatnie resztki zieleni znikały, zastąpione przez wszechobecną szarość i biel. Od czasu do czasu jakiś mroźny podmuch wiatru smagnął ją po grzbiecie, wywołując dreszcze. Lwica oczywiście niejeden szczyt górski w swoim życiu widziała i doskonale wiedziała, że im wyżej, tym zimniej. Jednakże do tej pory jakoś nie miała powodu, by się na takowe wspinać i doświadczyć tego na własnej skórze. Nie przypadło jej to zbytnio do gustu, lecz może z czasem się przyzwyczai.
Wkrótce dotarli na miejsce, którym okazało się niewielkie źródło, spowite mgłą. A przynajmniej w pierwszej chwili mogło tak się wydawać. Gdy się zbliżyła, momentalnie zorientowała się, iż powietrze wokół wody jest dużo cieplejsze. Interesujące miejsce, pomyślała, rozglądając się dookoła.
Otarła się o kilka kamieni a potem usiadła na jednym z nich, który okazał się przyjemnie nagrzany.

Awatar użytkownika
Hazir
Posty: 76
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 gru 2016
Krzepa: 50
Zręczność: 50
Percepcja: 50
Kontakt:

#4

Post autor: Hazir » 11 mar 2019, 14:06

Zdecydowanie nie była to prosta droga, pełno skał czy nierówności, do tego stopniowo coraz mniejsza temperatura, był świadomy iż nie każdemu może się ta okolica spodobać, dlatego też chciał pokazać im to miejsce, które zresztą odkrył całkiem niedawno.
Siedział spokojnie na ciepłej skale, rozglądając się za resztą, czyżby byli na tyle słabi i nie nadążali za nimi? Wydawało mu się że szedł spokojnie na tyle, by nie odstawać, zresztą skoro jedna lwica dała radę to chyba tak źle nie było. No nic, pozostało mu wstać i głośno zaryczeć bez nic, dzięki czemu może będą wiedzieli gdzie się udać. Mogą później ponownie wspólnie dać znać innym o swojej obecności. Póki co ryknął głośno dwa razy, odstraszając przy okazji małpy które jak oparzone wyskoczyły z gorącej wody.

Awatar użytkownika
Enasalin
Mistrz
Mistrz
Posty: 672
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 11 lip 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 63
Zręczność: 56
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Ragir <3 (tło Elek <3)
Kontakt:

#5

Post autor: Enasalin » 11 mar 2019, 23:11

- Jak nie śmierdzące jaskinie, to lodowate wysokości. Przynajmniej dolina bardzo ładna. I osłonięta.
Mruknęła w międzyczasie, jak już się tutaj wspinała, przy okazji podziwiając cudowne widoki. Mimo wszystko, to było dość... wyczerpujące? Cała ta sprawa z przejmowaniem terenów była nieznośna, skomplikowana i nie miała bladego pojęcia czemu ona jako lwica, musiała latać za dwoma samcami, które powinny sobie poradzić z oznaczaniem terenów. Z rykiem też. Przecież przyszła, ogólnikowo wiedziała na czym to niby stadko stoi... po co było wiedzieć więcej i robić cokolwiek? Powinna pójść z Sheebą zapolować teraz, a nie szlajać się cholera wie gdzie.
Tak sobie narzekała, że szybko jej to zeszło. Miejsce do którego dotarła... było całkiem ciekawe. Fuknęła pod nosem. Trochę tutaj jednak było parno.
Myślisz, że Bóg jest w niebie
Bo sam żyje w strachu przed tym co stworzył?


Obrazek

Od faleczki I Od ragirkowej I Od maerki I Encia

Awatar użytkownika
Maer’vu
Posty: 216
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 gru 2016
Zdrowie: 0
Krzepa: 0
Zręczność: 0
Percepcja: 0
Duch: 55
Autorzy obrazków: Firkraag, xkelbix, Disney, ja
Kontakt:

#6

Post autor: Maer’vu » 12 mar 2019, 16:36

Zjawił się wreszcie i Maer'vu, podążający za Enasalin. Z początku nie wiedział, dokąd iść, lecz ryk Hazira i jego woń wciąż unosząca się w powietrzu, szybko naprowadziły Jednookiego na trop.
Poduszki łap wciąż miał zmarznięte po wędrówce w śniegu, toteż, gdy jego oku ukazały się kłęby pary - które początkowo wziął za mgłę - i poczuł przyjemne ciepło bijące od nagrzanych kamieni, z zadowoleniem oblizał nieco przydługie kły, po czym usiadł.
Przyjrzał się reszcie. Enasalin, Sheeba, Hazir... brakowało tylko Ra, ale lampart pewnie za chwilę do nich dołączy. Maer'vu, choć chętnie by został na gorącym kamieniu, na którym zasiadał, wiedział, że musi coś zrobić, toteż niechętnie wstał i podszedł do brata.
- Musimy porozmawiać - rzekł do niego, zniżając swój nielwi głos do niepokojącego szeptu. - Zostawiłeś pozostałych zupełnie samych w jaskini, bez żadnego słowa wyjaśnienia, rozkazów, czegokolwiek. Dlaczego? - Z zimną obojętnością wpatrywał się swym jedynym okiem w ślepia Hazira, oczekując odpowiedzi. Może i jego brat był Faraonem, ale Maer'vu był Twórcą Umarłych, nie mógł tak po prostu zlekceważyć tak nieodpowiedzialnego zachowania. Nie, gdy chodziło o przyszłość Legionu.

Awatar użytkownika
Sheeba
Posty: 290
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 22 gru 2013
Krzepa: 35
Zręczność: 45
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: Własne/Junenae (lineart)
Kontakt:

#7

Post autor: Sheeba » 12 mar 2019, 17:15

Po chwili zaczęli schodzić się inni. Sheeba nie ruszyła się z zajmowanego przez siebie kamienia, obrzucając jedynie pozostałych uważnym spojrzeniem, w którym czaił się zdradzający zniecierpliwienie chłód. Również ruchy ogona, który miarowo uderzał o powierzchnię nagrzanego kamienia, zdradzały irytację.
Wszystko doskonale rozumiała. Przyszłe tereny stada trzeba było przejąć i pooznaczać, żeby nikt obcy się nie kręcił, lecz z drugiej strony takie łażenie za kimś, kto nawet nie raczy im wyjaśnić swojego planu było tak samo męczące, jak i denerwujące. Fuknęła cicho, układając się wygodniej na ciepłym kamieniu, wbijając w rozmawiających braci wyczekujące spojrzenie, nie ukrywając nijak, że oczekuje jakichkolwiek wyjaśnień. No cóż, może przynajmniej tyle z tego dobrego, że zdąży nieco odpocząć, zanim ci zdecydują się w końcu na coś konkretnego. Ta nagrzana skała była całkiem przyjemnym miejscem do przesiadywania.

Awatar użytkownika
Hazir
Posty: 76
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 gru 2016
Krzepa: 50
Zręczność: 50
Percepcja: 50
Kontakt:

#8

Post autor: Hazir » 13 mar 2019, 18:31

Chwila ciszy w końcu ustała, gdy pośród skał znalazła się biała lwica oraz idący zaraz za nią samiec. Z jednej strony cieszył się że w końcu dotarli na miejsce, choć nadal nie wszyscy, z drugiej zaś był to czas pewnych decyzji. Uczucie niepewności zżerało go od środka, nie wiedział jak brat na to zareaguje, ba, nie wiedział nawet czy chciałby poprowadzić wszystkich jako Faraon, nigdy o tym nie rozmawiali, bowiem to Hazir zawsze był tym starszym, rzekomo bardziej odpowiednim do takiego zadania. Czasem jednak rodzice potrafili się bardzo mylić, a narzucając swoją wolę, niszczyć wewnętrznie innych.
Gdy brat podszedł do niego westchnął, oraz machnął nerwowo ogonem. -To nie są dzieci, bracie.- szepnął, po czym podniósł się i rozejrzał, niestety Ra dalej nie było, nie zamierzał jednak dłużej z tym czekać. -Zauważyliście pewnie moje dziwne zachowanie, wybaczcie mi proszę. Od małego traktowano mnie jak następcę, szczególnie ojciec starał się wpajać mi wiedzę. Choć nie chciałem, objąłem władzę, dla niego. Liczę że wybaczy mi i zaakceptuje mą decyzję.- westchnął głośno, rozglądając się po zebranych. -Liczę również na wasze poparcie, by to Maer'vu był obecnym Faraonem, nadaje się do tego zadania jak nikt inny.- obrócił się w stronę brata, patrząc mu prosto w oczy. Czuł się zdecydowanie lepiej po wypowiedzeniu tych słów, kamień spadł z serca, jak to się mawiało. -Bracie, czuję że moja rola się skończyła, jeśli jednak zechcesz, stanę u twego boku jak ty niegdyś zrobiłeś to dla mnie- po czym ukłonił się, oddając mu hołd, niech żyje nowy Faraon.

Awatar użytkownika
Enasalin
Mistrz
Mistrz
Posty: 672
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 11 lip 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 63
Zręczność: 56
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Ragir <3 (tło Elek <3)
Kontakt:

#9

Post autor: Enasalin » 17 mar 2019, 19:14

Oho, to teraz to się będzie działo.
Z takim lekkim szokiem wymalowanym na pysku patrzyła na tę uroczą scenkę i to o czym do chuja mówi Hazir. Ładnie, że niby teraz miałaby przydupasić temu drugiemu? Ktoś tu się chyba z chujem na łby pozamieniał. Absolutnie nie miałaby nic przeciwko temu, że mógłby władzę oddać jej, w końcu była najmądrzejsza z całego towarzystwa, ale nie kurde temu cymbałowi.
Zmarszczyła brwi. Było wręcz słychać jak się jej krew w żyłach gotuje. Głupie dwa samce. No już ja im bym pokazała jak się pewne rzeczy robi.
Tyle, że Enasalin na razie nie miała ochoty rozwalać dopiero co stworzonego stada. Wystarczyłoby niewiele, żeby to zrobić, martwiło ja tylko jak na razie nie pojawianie się tego całego lamparta. Poszedł sobie? Dobra nasza, jakoś nie mogła wciąż przeboleć tego, że ma się bratać z właściwie wrogim, obcym gatunkiem. Ale to nagłe zniknięcie... zatruł się tymi odchodami nietoperzy czy jak?
Póki co siedziała w milczeniu. Najpierw zobaczmy co Maer będzie miał do powiedzenia. Niech no tylko spróbuje ją ustawiać, to szybko się pożegnają.
Myślisz, że Bóg jest w niebie
Bo sam żyje w strachu przed tym co stworzył?


Obrazek

Od faleczki I Od ragirkowej I Od maerki I Encia

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 2145
Kontakt:

#10

Post autor: Mistrz Gry » 17 mar 2019, 20:43

Podążając za towarzyszami ze stada, jako ostatni pojawił się Ra. Ustawił się z tyłu grupy, na razie nie włączając się do rozmowy.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Odpowiedz

Wróć do „Kościany Szczyt”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość