Newsy
Fabuła
  • Młode Enasalin
  • Tunu, która odeszła z Lwiej Ziemi zadomowiła się w Bractwie
  • Nowi Lwioziemcy
  • Do stada dołączyła trójka lwów
  • Opiekun
  • Ragir podjął się opieki nad swoją córką oraz lwiczką, która uciekła z Lwiej Ziemi
  • Goście w Oazie
  • Wędrowcy, którzy znaleźli się na terytorium Setha chcą zasilić szeregi stada
  • Na pomoc duchowi
  • Nechbet i Mti są w trakcie wyprawy, która ma na celu zapewnienie spokoju duchowi
  • Koniec walki
  • Walka w Mrocznym Bractwie zakończyła się śmiercią Maer'vu. Dawny przywódca po śmierci odgrywa się na morderczyni.
  • Posłaniec
  • Na terenie Szkarłatnych przebywa wysłannik Wodza, oferujący współpracę w walce.
  • Ku przygodzie
  • Lamparcica i gepard wyruszyli na niebezpieczną wyprawę pod przewodnictwem orła.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Podnóża Baobabu

Z najdalszych zakątków sawanny można dostrzec ogromny boaobab. Jego pień pokryty jest wyblakłymi rysunkami, wykonanymi niegdyś przez Rafikiego. Można z nich odczytać historię dawnych władców Lwiej Ziemi.

Awatar użytkownika
Assurbani
Wojownik
Wojownik
Posty: 39
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 03 paź 2017
Krzepa: 55
Zręczność: 65
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: SickRogue
Kontakt:

Re: Podnóża Baobabu

#101

Post autor: Assurbani » 29 wrz 2019, 12:58

Począł obserwować całą sytuacje. Czerwony zareagował strasznie dziwnie jak na zwykłe zawołanie, wręcz zbyt agresywnie, jakby chciał pokazać, kto tak na prawdę jest tutaj górą, problemem było tylko tutaj to, że był nie na swojej ziemi, co względem Assurbaniego przekreślało jakiekolwiek szanse na jego wygraną w razie starcia. Raczej nie miał zamiaru pakować się w niepotrzebną potyczkę, nie znał go, ale pierwsze spotkanie nie zrobiło na nim dobrego, z racji, że w nieco chamski sposób zachował się wobec innego z jego stada. Assurbani podszedł nieco bliżej i uśmiechnął się do lwa o białej grzywie. -Troszeczke niepokoimy się o osoby które wchodzą na nasz teren, szczególnie patrząc przez pryzmat ostatnichhh wydarzeń, chcemy po prostu upewnić się, że jesteś tutaj tylko przelotem, bądź masz jakąś ważną sprawę do załatwienia. Jeśli tak, to wiec, że nasze stado jest otwarte na wszelkie sprawy. Jeśli nie, dobrze by było, żebyś opuścił je do kilku dni. Nie wyganiam Cię, jeśli chcesz możesz jeszcze zostać. Wybacz takie restrykcje, ale niestety musimy być ostrożni, mam nadzieję, że nas zrozumiesz i weźmiesz to do serca.- odrzekł i westchnął krótko pod nosem. Jego pozycja zdradzała tylko, że jest zdecydowanie spokojny i pewny tego, co mówi. Począł patrzeć na jego reakcje z uśmiechem na pysku.
Obrazek

Awatar użytkownika
Hatari
Posty: 145
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 12 cze 2012
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Własne/Ale-Tie (lineart)
Kontakt:

#102

Post autor: Hatari » 29 wrz 2019, 14:01

Fuknął krótko. Szarofutry zdecydowanie działał mu na nerwy. Oczywiście rozumiał, że obowiązkiem członka stada było strzeżenie własnych terenów i nie miał do niego o to żadnych pretensji, lecz z drugiej strony ubodło go to, że gepard nie odnosił się do niego z należnym mu, przynajmniej według niego, szacunkiem. Chętnie dałby mu nauczkę, lecz niestety nie był on sam, zresztą wszczynanie bójek na nieswoim terenie byłoby zwyczajną głupotą. Może kotowatemu właśnie o to chodziło? Może chciał go sprowokować, bo wiedział, że źle by się to dla niego skończyło?
Dlatego też w chwili, gdy głos zabrał jasnogrzywy, wbił w niego spojrzenie, postanawiając od tej pory ignorować geparda. Z drugiej strony jednak dokładnie zapamiętał jego pysk, by móc na wszelki wypadek go rozpoznać. W mniemaniu Hatariego szaremu należała się nauczka i będzie gotowy mu taką dać jeśli kiedyś spotkają się w dogodniejszych okolicznościach.
Westchnął głęboko po wysłuchaniu słów drugiego samca.
- Mogę zapewnić, że w istocie jestem tu przelotem. Szczerze powiedziawszy zbierałem się właśnie do dalszej drogi, kiedy zostałem zatrzymany - wyjaśnił pokrótce spokojnym, rzeczowym, lecz nieco chłodnym tonem. Mimo wszystko jednak słowa jasnofutrego wzbudziły w nim pewne zainteresowanie. Wynikało z nich, że coś musiało się wydarzyć. Coś, co skłoniło Lwioziemców do większej ostrożności. Czy z jakiegoś powodu czuli się zagrożeni?
- Jeśli mogę zapytać, co wywołało takie restrykcje? Obawiacie się kogoś? - zapytał po chwili, unosząc lekko brwi. - Zrozumiem, jeśli wolicie nie dzielić się sekretami, lecz z drugiej strony, chyba nie uważasz, że wędrowcowi nie należy się ostrzeżenie, nim wpakuje się prosto w jakieś tarapaty?
Oczywiście wiedział, że lew może zignorować jego pytanie, niemniej zawsze może spróbować. W końcu jeśli coś sprawiło, iż całkiem silne stado pokroju Lwiej Ziemi czegoś się obawiało, tym bardziej samotnik powinien się tym martwić.

Awatar użytkownika
Silver Hunter
Wojownik
Wojownik
Posty: 384
Tytuł: Postać miesiąca
Gatunek: Gepard grzywiasty
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 lip 2018
Krzepa: 35
Zręczność: 60
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: DolphyDolphiana(https://www.deviantart.com/dolphy)
Kontakt:

#103

Post autor: Silver Hunter » 29 wrz 2019, 17:04

Kiedy zbliżył się do nich Assurbani, Silver usiadł na ziemi, nie spuszczając z obcego lwa bacznego i wnikliwego spojrzenia swych wyrazistych, złotych oczu.
- U nas dużo się ostatnio dzieje. A Twoje zachowanie było co najmniej podejrzane, więc nie dziw się, że tak ostro zareagowałem - mruknął nie zamierzając zadawać sobie trudu, by wyjaśniać mu skomplikowane sprawy swojego stada. Jeśli Assurbani zamierzał być bardziej rozmowny, to proszę bardzo. Posłał mu jednak ostrzegawcze spojrzenie, by nie wygadał zbyt wiele. W końcu obcy nie musiał od razu poznawać całej historii Lwiej Ziemi i wszystkich problemów z jakimi borykało się ich stado.
Zaczekaj nad brzegiem rzeki - wkrótce przypłynie ciało twojego wroga.

Obrazek

Awatar użytkownika
Davu
Aspirant
Aspirant
Posty: 32
Gatunek: lef
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 23 lut 2019
Krzepa: 35
Zręczność: 40
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: ja
Kontakt:

#104

Post autor: Davu » 30 wrz 2019, 12:12

Szczerze mówiąc obcy lew budził postrach swoją posturą i rozmiarami, Davu nie wyobrażał sobie co by się stało gdyby został tu sam. Po części był dumny z tego, że jako pierwszy zauważył intruza, ale nie czuł, żeby miał jakikolwiek autorytet żeby z nim rozmawiać czy do czegokolwiek go przekonać. Na razie pozwolił starszym zająć się wszystkim a sam stanął z tyłu i czujnie obserwował jak sobie radzą. Może w przyszłości, już niedługo, sam przejmie ważną dla stada rolę strażnika.

Awatar użytkownika
Assurbani
Wojownik
Wojownik
Posty: 39
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 03 paź 2017
Krzepa: 55
Zręczność: 65
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: SickRogue
Kontakt:

#105

Post autor: Assurbani » 30 wrz 2019, 12:14

Przechylił pysk na lewo, żeby dokładnie przysłuchać się temu, co czerwony ma do powiedzenia, zdecydowanie ułatwiło mu to słuchanie. Lew zdecydowanie chciał upewnić się, że nic mu nie będzie zagrażało, o ile dobrze zrozumiał przekaz tego, co do niego powiedział. Assurbani mu się nie dziwił, sam zresztą kiedy błąkał się po świecie, był taki jak On, wolał upewnić się, zanim skończy jako karma. Asu miał zamiar już coś powiedzieć, kiedy członek jego stada zaczął już swój monolog, wtedy zerknął krótko na niego i po dokładnym obadaniu tego, co powiedział. Uśmiechnął się tylko do niego względnie, po tym, kiedy ten odczytał jego przekaz wzrokowy. Fakt, trzeba być zawsze przezornym, poza tym po co ktoś spoza jego stada miał znać jego tajemnice. w żaden sposób nie miał zamiaru zdradzić kluczowych rzeczy. Wzrokiem powrócił do krwistego i ze spokojemy wymalowanym na pysku rzekł-Niestety nie mogę zdradzić Ci szczegółów, ale żyjemy teraz wprost w trudnych czasach, w których przezorność jest właściwie kluczową rzeczą do tego, aby ocalić swoją skórę. Zostałem poinformowany, że musimy być bardziej ostrożni z tym co robimy, dlatego też właśnie w ten sposób musimy z Tobą postąpić. Nie ma określonego zagrożenia którego musisz się obawiać, myślę, że dotyczy to tylko kilku stad z nieopodal, samotnicy raczej nie mają się czegoś specjalnego bać, choć względnie byłoby dobrze, żebyś znalazł sobie jakiegoś towarzysza do wypraw, bycie kimś pokroju samotnego podróżnika zawsze było słabym wyjściem. Z autopsji mogę Ci zalecić już teraz kogoś poszukać, taka moja mała rada prosto z serca, zrobisz z nią to, co będziesz uważał za słuszne.- westchnął po tym co powiedział i zerknął na pozostałych osobników znajdujących się tutaj. Przykuł wzrok do młodzika i posłał mu ciepłe spojrzenie, żeby za chwilę znów wrócić ku obcemu lwowi.
Obrazek

Awatar użytkownika
Hatari
Posty: 145
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 12 cze 2012
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Własne/Ale-Tie (lineart)
Kontakt:

#106

Post autor: Hatari » 30 wrz 2019, 22:45

Zgodnie ze swym postanowieniem nadal ignorował geparda, zamiast tego skupiając się na słowach złotogrzywego. Raz, czy dwa razy zerknął też na młodego, który wypatrzył go jako pierwszy. Być może poniekąd po to, by dać szaremu do zrozumienia, że bardziej docenia towarzystwo lwiątek, niż osobników jego pokroju.
Samiec nie powiedział niczego, czego Hatari by się nie spodziewał, niemniej nadal odczuł lekkie ukłucie zawodu, gdy nie zdradził mu on niczego. No cóż, mógł się domyślić, że nie będzie łatwo wyciągnąć z niego jakieś przydatne informacje. Nalegać nie zamierzał. Jeśli lwioziemcy rzeczywiście stali się bardziej ostrożni, nie wiadomo, jakby ten tutaj odebrał jego wypytywanie. Całkiem możliwe, iż wywołałoby jeszcze większe podejrzenia, co z kolei mogłoby skończyć się nie najlepiej. Gospodarze mieli nad nim sporą przewagę ze względu na to, że znajdował się na ich terenie i jakkolwiek by go to nie irytowało, musiał to zaakceptować.
Choć słowa jasnofutrego były dość niejasne dało się co nieco z nich wywnioskować. Jeśli zagrożenie dotyczyło okolicznych stad, mogło to oznaczać, że były one na granicy wojny, bądź, iż pojawił się jakiś inny, wspólny wróg przeciwko którym zjednoczą siły.
Zmarszczył nieznacznie brwi, lecz skinął krótko łbem.
- Rozumiem. Miejmy więc nadzieję, że się nie mylisz. I dziękuję za rady - odpowiedział, wciąż rzeczowym tonem. Nad kwestią znalezienia sobie towarzyszy wciąż myślał. Może i ostatnia próba nie bardzo się powiodła, lecz może po prostu źle się do tego zabierał.
Westchnął cicho.
- Tak więc, jeśli nie masz do mnie jeszcze żadnych pytań, pozwólcie, że będę się zbierał - odezwał się po chwili, cofając się o krok. Mógłby po prostu się odwrócić i odmaszerować bez pożegnania, jednak postanowił dać tutejszym szansę na wszelki wypadek, gdyby mieli do niego jeszcze jakiś interes.

Awatar użytkownika
Silver Hunter
Wojownik
Wojownik
Posty: 384
Tytuł: Postać miesiąca
Gatunek: Gepard grzywiasty
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 lip 2018
Krzepa: 35
Zręczność: 60
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: DolphyDolphiana(https://www.deviantart.com/dolphy)
Kontakt:

#107

Post autor: Silver Hunter » 04 paź 2019, 18:32

- No dobra, nic tu po mnie - stwierdził widząc, że obcy lew najwyraźniej nie stanowi zagrożenia.- Narka - rzucił w stronę dwóch pozostałych lwów należących do jego stada i ruszył w stronę Lwiej Skały.

z/t
Zaczekaj nad brzegiem rzeki - wkrótce przypłynie ciało twojego wroga.

Obrazek

Awatar użytkownika
Davu
Aspirant
Aspirant
Posty: 32
Gatunek: lef
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 23 lut 2019
Krzepa: 35
Zręczność: 40
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: ja
Kontakt:

#108

Post autor: Davu » 07 paź 2019, 15:44

Davu obserwował sytuację, ale nie wyglądało na to, żeby miał powstać jakiś konflikt. Złoty samiec powinien poradzić sobie bez niego, z resztą przybysz i tak już się zbierał, więc nic tu po nim.

zt.

Awatar użytkownika
Assurbani
Wojownik
Wojownik
Posty: 39
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 03 paź 2017
Krzepa: 55
Zręczność: 65
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: SickRogue
Kontakt:

#109

Post autor: Assurbani » 08 paź 2019, 21:55

Nie miał żadnychh przeciwskazań biorąc pod uwagę to, że wszyscy zaczęli powoli go opuszczac skinął tylko krótko głową uśmiechnął się pod nosem i widząc znaczący postęp w zostaniu samemu, położył się na ziemi i począł tylko obserwować okolicę oczętami.
Obrazek

Awatar użytkownika
Hatari
Posty: 145
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 12 cze 2012
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Własne/Ale-Tie (lineart)
Kontakt:

#110

Post autor: Hatari » 09 paź 2019, 13:40

Nikt nie próbował go zatrzymać, a nawet wręcz przeciwnie, lwioziemcy zaczęli się rozchodzić. Hatari łypnął krótko na oddalającego się geparda, wciąż dość niechętnie, następnie nieco przychylniejszym spojrzeniem obdarzył młodego. Mimo wszystko potrafił docenić to, że dzieciak wykazał się czujnością na tyle, by go dostrzec. Może w przyszłości będzie z niego porządny strażnik.
Przeniósł wzrok na jasnogrzywego, który odpowiedział na jego pytanie skinięciem łba. Brunatnogrzywy powtórzył gest samca.
- Żegnaj więc - rzucił krótko, po czym nie zwlekając dłużej odwrócił się i ruszył przed siebie, rozważając w myślach te strzępy informacji, które zdołał zdobyć.

/zt.

Odpowiedz

Wróć do „Drzewo Życia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość