Newsy
  • 11.02.21
  • Zapraszamy do wzięcia udziału w evencie walentynkowym. Szczegóły tutaj
  • 22.01.21
  • Zapraszamy do zabrania głosu w sprawie eventu forumowego
  • 21.01.21
  • Audycja z Tako już jest wrzucona na YT
  • 24.12.20
  • Wesołych Świąt!
  • 22.12.20
  • Powstał system biomów zastępujący umiejętności stadne
  • 19.12.20
  • Wprowadzono zmiany w systemie przyznawania PD. Szczegóły tutaj
  • 13.12.20
  • Audycja z Ganju już jest gotowa do odsłuchania na naszym kanale YT
  • 06.12.20
  • Prezenty na Secret Santa już czekają tutaj
  • 05.12.20
  • Postacią Miesiąca została Laishia
  • 20.11.20
  • Mamy już nocny styl
Fabuła
  • Ciężki poród
  • Sekhmet, księżniczka nieistniejącej już Oazy, jest w ciężkim stanie. Czy uda się uratować ją i jej potomstwo?
  • Na ratunek królowej
  • Ciężko ranna Lyanna pojawiła się z dala od rodzinnego stada. Z pomocą ruszył jej dawny przywódca Szkarłatnych.
  • Problemów Szkarłatnych ciąg dalszy
  • Tajemnicze wydarzenia w Dolinie Wichrów. Czy po nich SG otworzy szkołę pływania?
  • Ucieczka Lwioziemców
  • Stado uciekło spod Lwiej Skały aby szukać bezpiecznego schronienia na Sawannie. W tym czasie główny stadny szaman został porwany
  • Szkolenie na złola
  • Młody lew został przekabacony na ciemną stronę mocy
  • Koniec Oazy
  • Pustynia opustoszała, gdy stado Faraona odeszło w zapomnienie
  • Intruzi w MB
  • Na terenie Mrocznego Bractwa pojawił się Berko, oferujący młodym wielką moc.
Stada

Lwia Ziemia przywódca: Tib

x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

W rzece zimna woda [Laishia & Ishumi]

Wątki służą do rozgrywania akcji pomiędzy konkretnymi graczami, a inne postacie mogą pojawić się w nich tylko za zgodą uczestników wątku. Wyjątkiem są wątki oznaczone w nazwie tematu [otwarty], gdzie może dołączyć każdy chętny gracz.

Regulamin forum
  1. W tym dziale można rozgrywać swoimi postaciami dodatkowe wątki, powiązane ze światem fabuły. Wątki dziejące się w innych realiach można prowadzić w dziale Offtopic.
  2. Akcja wątku może dziać się wyłącznie w przeszłości. Czas akcji należy sprecyzować w pierwszym poście.
  3. Miejscem akcji może być dowolna lokacja w krainie, nawet należąca do obcego stada. Niemożliwe jest jednak przejmowanie terenów. Miejsce akcji musi być jasno sprecyzowane w pierwszym poście.
  4. Postaci na fabule nie mogą posiadać wiedzy pochodzącej z wątku pobocznego, który jeszcze się nie zakończył, nawet jeśli dzieje się on w przeszłości.
  5. Poszukiwanie artefaktów i ziół poza fabułą może odbywać się tylko w działach Szkolenia i Akcje Specjalne.
  6. Wątki, w których nie pojawił się żaden post w przeciągu miesiąca będą przenoszone do działu Zakończone.
Awatar użytkownika
Ishumi'Ikati
Posty: 95
Gatunek: Kot Czarnołapy
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 17 lut 2018
Zdrowie: 100
Krzepa: 15
Zręczność: 45
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Kamirah (generator)
Kontakt:

Re: W rzece zimna woda [Laishia & Ishumi]

#11

Post autor: Ishumi'Ikati » 24 sty 2021, 22:52

Po patrzył na lwicę, jak gdyby nieco zdziwony jej pytaniem.
- Nie, oczywiście że nie. To by było przecież niewygodne. Nawet tak trochę bardziej oficjalnie korzystamy jedynie z pierwszego i ostatniego członu - a pełne to już tylko na konkretne okazje. - zgromadzeniaz spotkania i takie tam. Ogólnie etykieta jego kultury na przykład wymagała, by podczas każdy, kto powielokroć wymieniony jest imiennie w jakimś zapisie czy oficjalnej dyspucie, przedstawiony został w pełni. Na całe szczęście, potem nie było już to wymagane - taka samo jak prawa w żaden sposób nie regulowały ich użycia w codziennych kontaktach.
Pod wpływem kolejnego pytania potarł łapką swoje futerko, i stwierdziwszy że wyschło już wystarczająco, zeskoczył z kamienia.
- W zasadzie to takie projekty należy zacząć od odpowiedniego spreparowania prętów... ale te tutaj są już i tak dość suche, więc mogę spróbować zrobić coś na już. - powiedział, zagłębiając się nieco w zarośla, tylko po to by za chwilę wynurzyć się , porcją łodyg w pyszczku.
Siadł wygodnie na swoim poprzednim miejscu, i wyplatając, kontynuował wcześniejszą rozmowę.
- A ja wiem? Bo po prostu czułem, że muszę na jakiś czas ruszyć w drogę? Bo szukałem czego innego? Wiesz, jak się ma kilkanaścioro rodzeństwa, w tym sporo starszego, to nawet jeśli twoim ojcem jest sam Zarządca, nie spodziewasz się mieć zbyt urozmaiconego życia. W sensie jasne, wykształciłem się na rzemieślnika, i oczywiście miał bym co robić, ale jakoś uznałem, że to chyba nie to. Przynajmniej na razie. Z resztą podobno nie jest to takie niezwykłe - co jakiś czas zdarza się, że ktoś postąpi właśnie tak. Mój pradziadek też w młodości wiele zwiedził - a Klan ze swojej strony również przychylnie spogląda na tych którzy ruszają poza jego granice... i po jakimś czasie wracają. - tacy jak on w końcu byli głównym źródłem informacji o tych na prawdę dalekich krainach, do których nie docierały karawany kursujące do stad i innych grup, z którymi utrzymywali stały kontakt - działania dalekiego zwiadu Sokołów zwykle miały innych charakter i skupiały się na innych aspektach - mapowaniu terenu na ten przykład. Czy przynoszeniem danych o ogóle populacji - nie zaś o jej kulturze, legendach i zwyczajach.
Poza tym, miał również świadomość, że każdy z takich wędrowców był swoistą wizytówką klanu - w przeważającej większości robiącą, albo przynajmniej starającą się robić dobre wrażenie o nim samym.
- Jeśli zaś chodzi o mój gatunek, to jestem kotem czarnołapym... i już się zastanawiałem kiedy w końcu zapytasz. - uśmiechnął się, po czym wstał, i dał łapą znać, by się do niego zbliżyła. Potem wziął w zęby owoc kilkunastu ostatnich minut pracy, i nałożył jej go na głowę - wyrób ten przyjął bowiem formę plecionego kapelusza o rzadkim rondzie i z dziurami na uszy. Robionego co prawda trochę na oko, bo bez przymiarek... ale w odróżnieniu od pancerzy, tu spokojnie dało się to obejść.
-No, więc tak to mniej więcej wygląda. - stwierdził. Oczywiście była to pokazówka robiona ma szybko z raczej średnio przygotowanego materiału, ale chyba dość dobrze pokazywała, o co w tym chodzi. A przy odrobinie szczęścia mogła nawet wytrzymać parę tygodni, zanim zacznie się sypać.

Awatar użytkownika
Laishia
Posty: 645
Tytuł: Postać Miesiąca
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 17 lut 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 38
Zręczność: 43
Percepcja: 43
Autorzy obrazków: Dirke, AleTie, Elandir, Disney, Ja
Kontakt:

#12

Post autor: Laishia » 24 sty 2021, 23:58

Fuknęła sobie pod nosem zadowolona, że jej wyobrażenie nie mijało się z prawdą. Ona też uważała za niesamowicie niewygodne nazywanie kogoś tak długim imieniem na co dzień. Co innego takie posiadać, bo to wydawało jej się dość fajne, nawet jeśli miałoby służyć jedynie zadziwianiu nowych znajomych. Z dyskusji o jego imieniu, uwaga lwicy szybko przekierowała się na słowa o wiklinie i szybki pokaz. Próbowała dojrzeć, w jaki sposób kot przeplata pojedyncze łodygi i dlaczego konstrukcja się trzyma. Nie powinna się po prostu rozjechać?
- Tak dużo rodzeństwa? - Wydawało jej się to w sumie niemożliwe. Jej doświadczenia były co prawda wypaczone, ale kilkanaścioro to całkiem spora gromadka. Wyobraziła sobie grupę małych kotków i od razu poczuła współczucie w stosunku do rodziców. To musi być cała masa roboty.
- To aż tak oczywiste? - Czyżby gapiła się na niego zbyt natarczywie? Chyba nie, przynajmniej starała się go nie lustrować od czubka nosa po koniuszek ogona. Niepewnie podniosła zad i podeszła jeszcze bardziej do skały. Nie wiedziała czym jest ta plecionka, założyła raczej miskę, niż nakrycie głowy. Czując więc jak jej to zakłada, spróbowała wywrócić oczami i spojrzeć do góry. Wiele nie zobaczyła, zbliżyła się więc do wody obejrzała swoje odbicie w rzece. Było troszkę zniekształcone, ale nie robiła tego pierwszy raz, więc jako taki obraz potrafiła odczytać z tafli.
- Super... pomóc zbierać? - Spodobało jej się i nawet jeśli zbieranie nie jest tak ciekawe jak sam wyrób na jej głowie, to chciała pomóc.
Maluch | Obecnie | Od Tako | Od Tako 2Obrazek
► Pokaż Spoiler

Awatar użytkownika
Ishumi'Ikati
Posty: 95
Gatunek: Kot Czarnołapy
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 17 lut 2018
Zdrowie: 100
Krzepa: 15
Zręczność: 45
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Kamirah (generator)
Kontakt:

#13

Post autor: Ishumi'Ikati » 25 sty 2021, 13:48

To, czy cała ta konstrukcja nie powinna się rozjechać, była kwestią względną. Gdyby była wykonana z odpowiednio sezonowanej wikliny, to nie, nie powinna. W tym natomiast wypadku... cóż, chwila w której się rozjedzie, była po prostu odłożona w czasie.
- Może dużo. Ale tak jak mówiłem, część sporo starsza, część zdecydowanie młodsza, w moim miocie było nas tylko dwoje. - z resztą przecież zazwyczaj kotowate miały sporo rodzeństwa, tak w tym samym jak i innym wieku. Zasadnicza różnica polegała na tym, że na ziemiach Klanu przeżywalność młodych była zdecydowanie większa niż w bardziej dzikich regionach. Nie tylko młodych z resztą - z racji chociażby dobrego dostępu do medyków, mieszkańcy jego okolic cieszyli się dość wysoką średnią życia. Kompetentne oddziały zbrojnych pilnujące tak granic, jak i porządku na samych srebrnych ziemiach również zdecydowanie temu sprzyjały...
- Wiesz, z jakiegoś powodu mój gatunek w tych okolicach jest słabo reprezentowany i mało znany - dlatego z takim pytaniem spotykałem się może nie przy każdym, ale przy okazji większości spotkań. Można więc powiedzieć, że miałem podstawy, by się tego domyślić. - uśmiechnął się przyjaźnie. Inna sprawa, że ciekawość lwicy była dość widoczna, chwilami dość nawet bardzo... ale nie miał przecież powodu, by jej to wypominać. Ciekawość to przecież całkiem pożyteczna cecha - bez niej zapewne do dziś nie mieli by pojęcia, że z roślin można uzyskiwać różne ciekawe materiały, a na widok płonącego ognia kulili by się gdzieś w trawie. I w sumie faktycznie gdzieniegdzie dalej tak to wyglądało...
Uśmiechnął się pod nosem, gdy lwica robiła miny, próbując spojrzeć na czubek swojej głowy, a potem podszedł z nią nad wodę kilka kroków.
- W sumie czemu nie. Mogła być przegryźć u podstawy trochę tych grubszych, przydadzą mi się na obramowanie. - masywne szczęki miały swoje plusy, w postaci konkretnej siły. On sam oczywiście również w końcu pokonał by opór stawiany przez twarde włókna, ale bez znajdującej się w utraconej torbie narzędzi trochę by to potrwało.

Awatar użytkownika
Laishia
Posty: 645
Tytuł: Postać Miesiąca
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 17 lut 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 38
Zręczność: 43
Percepcja: 43
Autorzy obrazków: Dirke, AleTie, Elandir, Disney, Ja
Kontakt:

#14

Post autor: Laishia » 25 sty 2021, 16:19

Ciekawiło ją, jak to jest mieć dużo rodzeństwa. Zastanowiwszy się jednak dłużej, byłoby to raczej utrapienie. Jako starsza zapewne opiekowałaby się młodszymi, co w sumie nie byłoby takie straszne, ale bycie młodszym... Jeden starszy brat to idealnie, dwóch jeszcze by przeszło, trzech to już nadmiar. O ile lubiła czuć, że Shamar się o nią troszczy to taka nadmierna troska ze wszystkich stron po prostu by ją przygniotła. Lai lubiła być samodzielna i czuć, że ma sporo przestrzeni.
- Rozumiem... A twój gatunek naturalnie występuje. W podobnych krainch? - Jeśli tak, to ciekawe dlaczego tu gatunek był tak nieliczny. Ekspertem nie była, więc nawet nic nie przyszło jej do głowy.
Przeglądała się jeszcze w wodzie po propozycji pomocy. Uniosła łeb dopiero otrzymując jasne instrukcje.
- A jakie mam wybierać? Jakieś konkretne cechy są istotne? - Nawet nie ukrywała, że przy okazji chce się czegoś dowiedzieć. Każdą okazję należy wykorzystać by się uczyć.
Maluch | Obecnie | Od Tako | Od Tako 2Obrazek
► Pokaż Spoiler

Awatar użytkownika
Ishumi'Ikati
Posty: 95
Gatunek: Kot Czarnołapy
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 17 lut 2018
Zdrowie: 100
Krzepa: 15
Zręczność: 45
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Kamirah (generator)
Kontakt:

#15

Post autor: Ishumi'Ikati » 27 sty 2021, 10:46

... i między innymi właśnie ze względu na tak liczną rodzinę wyruszył w całą tą podróż. Nie był to oczywiście, jak już z resztą wspomniał, jedyny powód, nie mniej większość z nich faktycznie dało się podciągnąć pod swoisty brak przestrzeni. Bo właśnie przestrzeń, szczególnie ta nie do końca fizyczna, była jedną z tych, dość nielicznych, rzeczy, której mieszkańcy Klanu nigdy nie mieli w nadmiarze - w końcu przy samym Drzewie mieszkało więcej dusz, niż spotkał w ciągu ostatnich dwóch miesięcy podróży, i to dość znacznie. O innych ośrodkach już nawet nie wspominając.
- W dość podobnych. Srebrne ziemie to również w większości sawanny, z tym że u nas te obszary są większe, nie poprzecinane różnymi skałami, wąwozami i innymi ciekawostkami, tak ja u was. A jeśli już gdzieś taki obszar występuje, to jest bardziej rozległy, różnorodny. - tutejsze ukształtowanie było bardzo urozmaicone. Przykładowo góry - te które znajdowały się, a właściwie rozpoczynały, w okolicy ich granic, nie były pojedynczym, wąskim pasmem, a stanowiły ciągnący się przez setki wiorst obszar. - Z drugiej strony, panuje u nas zdecydowanie większe zróżnicowanie, jeśli chodzi o gatunki. Tu w zasadzie większość osób z którymi rozmawiałem była lwami, reszta to w większości gepardy - i to nie tak, że celowo tak wybierałem. - jasne, nazwa 'Lwia Kraina' do czegoś zobowiązywała, ale i tak, było to dość dziwne. W ogóle z gatunkami działo się tu coś dziwnego, nawet owadów było jakby mniej. I rośliny też nie do końca te, których by się spodziewać można... dziwny kraj.
- Mniej więcej takiej grubości jak ten - postukał pazurem w jeden ze sterczących obok co bardziej okazałych odrostów. - Najlepiej jak najprostsze, bez nagłych zgrubień czy odgałęzień, bo potem trzeba takie anomalie obdłubywać, a to źle działa na wytrzymałość. - no i oczywiście kosztuje dodatkowy czas, ale to chyba jasne. Co prawda czasu akurat dzisiaj trochę niby miał... ale i tak, po co go marnować na czynność, która przy takiej obfitości materiałów była zwyczajnie nie potrzebna.
Gdy skończył już wymieniać pożądane cechy, sam zanurzył się w zarośla w poszukiwaniu nieco smuklejszych prętów, Wypełnienie też z czegoś trzeba było zrobić, bo inaczej mógł pomarzyć o jakiejkolwiek sensownej wyporności.

Awatar użytkownika
Laishia
Posty: 645
Tytuł: Postać Miesiąca
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 17 lut 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 38
Zręczność: 43
Percepcja: 43
Autorzy obrazków: Dirke, AleTie, Elandir, Disney, Ja
Kontakt:

#16

Post autor: Laishia » 27 sty 2021, 11:34

- Rzeczywiście lwów tu całkiem sporo. - W końcu i ona jak już z kimś się spotkała, to był to raczej wielki kot. Z drugiej strony wcale wielu spotkań nie zaliczyła. Należy jednak brać pod uwagę, że ziemie te zamieszkują trzy lwie stada, przynajmniej tyle zdążyła się już dowiedzieć.
- Zwierzyny jednak mimo to nie brakuje. - I tu kolejny powód rozmawiania z samymi lwami. Z kopytnymi czy innymi kicajcami nie gadała, nawet jakby chciała to zapewne zaraz i tak zaczęłyby uciekać. Co do terenów, nie poznała jeszcze sporej części krainy, jednak rzeczywiście nie trzeba było daleko iść, by sawanna zmieniła się w kamienne podłoże, by napotkać na kanion czy inne cuda.
Wysłuchała instrukcji, przyglądając się wskazanej łodydze. To co mówił w sumie miało sens, więc już o nic nie pytała dodatkowo. Gdy zniknął w zaroślach, ona zaczęła rozglądać się za najlepszymi jak to nazwał prętami. Czasem nawet stawała sobie na tylnych łapach, by lepiej ocenić łodygę, nim zabrała się za jej zebranie. Za każdym razem nachylała się, by odgryźć ją dość nisko, w końcu długość chyba też jest ważna. Zebrany łup zabierała na skałę, na której wcześniej suszył się @Ishumi'Ikati.
Maluch | Obecnie | Od Tako | Od Tako 2Obrazek
► Pokaż Spoiler

Awatar użytkownika
Ishumi'Ikati
Posty: 95
Gatunek: Kot Czarnołapy
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 17 lut 2018
Zdrowie: 100
Krzepa: 15
Zręczność: 45
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Kamirah (generator)
Kontakt:

#17

Post autor: Ishumi'Ikati » 27 sty 2021, 18:28

- U nas też zawsze jest jej sporo. Inna sprawa, że poza Panterami, większość zamiast antylop je myszy i podobną drobnicę, a niektórzy w ogóle mają inną dietę... - większość członku klanu była oczywiście mniej lub bardziej mięsożerna, tym nie mniej zdarzały się wyjątki. Przykładowo, w śród stołecznych rzemieślników zdarzały się różnego typu naczelne, a w skład domu Sokoła wchodziło też kilka rodzin owocożernych nietoperzy - w jednym podgórskich z obrębów stanowiły chyba nawet ponad połowę liczebności tej kasty.
Zaś jeśli chodzi o większość... myszy, królików, szczurów i wszelkiej innej maści porcji obiadowych drobniejszego kalibru wytępić się nie dało, nawet gdyby jakiś szaleniec chciał zrobić to celowo - tym bardziej więc nie było szans by przy normanym podejściu do łowów zaburzyć stabilność ich populacji.
A skoro o gryzoniach mowa, to nawet chętnie by jakiegoś przetrącił - niestety, pośród nadrzecznych zarośli póki co nie widział jeszcze żadnego, a nie chciał się też zbytnio oddalać. Zamiast więc szukać smakowitych kąsków, cierpilwie zbierał materiały mające uzupełnić ramę konstrukcji, do czasu aż lwica zgromadziła już całkiem przyzwoity zapas wiklinowych prętów - widząc to przerwał, wytargał z pomiędzy chaszczy kłąb giętkiej trzciny, mającej służyć mu za namiastkę sznurów, i przesiadł nieopodal stosiku.
- Dobrze, dziękuję, tych już chyba wystarczy. - skinął łebkiem pod adresem lwicy, po czym zabrał się do splatania ramy konstrukcji. Ułożył na ziemi coś na kształt zaokrąglonego prostokąta, po krótszej stronie mającego mającego może ze dwie długości jego osoby, bo dłużej po dwakroć tyle, i zaczął chodzić dookoła, splatając ze sobą wiązki gałązek w jeden, względnie sztywny twór.

Awatar użytkownika
Laishia
Posty: 645
Tytuł: Postać Miesiąca
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 17 lut 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 38
Zręczność: 43
Percepcja: 43
Autorzy obrazków: Dirke, AleTie, Elandir, Disney, Ja
Kontakt:

#18

Post autor: Laishia » 27 sty 2021, 18:46

- Tu też dość często poluje się na mniejszą zwierzynę. Nie wiem jak w stadach, bo do żadnego nie należę, ale jako samotnik, nie bardzo mam szanse na jakiegoś dużego kopytnego w pojedynkę, a nawet jeśli, to przecież tego nie przejem. - Po prawdzie antylopy czy inne im podobne były smaczniejsze, ale jaki jest użytek z pleśniejącego mięsa albo stada sepów nad głową? Dużo logiczniej było złapać cos mniejszego. Zwykle jak dobrze się polowanie rozegrało, to zajmowało to mniej czasu, kosztowało mniej energii, a i nie zostawiało się połowy posiłku z przejedzenia. Inaczej jak polowała z Shamarem, wtedy nawet jeśli większa zdobycz miała zostać n a dwa dni, to razem mogli tak jeść. Coraz częściej jednak liczyła na siebie w tej kwestii, co bratu wcale nie przeszkadzało.
Odłożyła kolejną gałąź, gdy do jej uszu dotarł komunikat kota. Odsunęła się i skinęła łbem, gdy znalazł się już w zasięgu jej wzroku. Przysiadła z boku i przyglądała się jego poczynaniom.
- Co to będzie? - Nie przypominało jej to póki co niczego znajomego. Z drugiej strony to dopiero początek.
Maluch | Obecnie | Od Tako | Od Tako 2Obrazek
► Pokaż Spoiler

Awatar użytkownika
Ishumi'Ikati
Posty: 95
Gatunek: Kot Czarnołapy
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 17 lut 2018
Zdrowie: 100
Krzepa: 15
Zręczność: 45
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Kamirah (generator)
Kontakt:

#19

Post autor: Ishumi'Ikati » 28 sty 2021, 22:34

- No tak, też w sumie racja... - nigdy w sumie nie rozmawiał o zwyczajach żywieniowych z lwem-samotnikiem. Grzywiaste koty naturalnie występowały w stadach, właściwie miały do tego tendencje na poziomie biologicznym - w odróżnieniu od Kalnu który był efektem świadomych działań co bystrzejszych umysłów, a z czasem również i kolejnych warstw tradycji - więc w zasadzie odruchowo zakładał że jeśli polują i jedzą, to już w większej grupie. Dla samotniczki faktycznie taka zebra to mogło być za dużo... choć z jego perspektywy i tak lwy pochłaniały straszliwe ilości jedzenia. Jednym lwim obiadem spokojnie mógł wyżywić się tuzin czarnołapków.
Słysząc pytanie, nieco zdziwiony podniósł wzrok z nad kolejnego wiązania, nad którym właśnie pracował.
- No... tratwa. - nie powiedział jej jeszcze tego? Ale to w takim razie, jakże to, pomagała mu nie wiedząc do czego przykłada łapę?
Pal już licho, że nie wiedziała skutkiem tego jak pomagać przy doborze materiałówz tudzież samemu je przygotowywać - nie była przecież jednym z wchodzących w skład ich Domu przyuczonych pomocników, więc i tak by to pewnie nie wiele jej powiedziało.
Ale wspierać pracę nad czymś, o czym nie miało się pojęcia... to już mogło być niebezpieczne. Nie w tym wypadku oczywiście, raczej tak... z samego konceptu.

Awatar użytkownika
Laishia
Posty: 645
Tytuł: Postać Miesiąca
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 17 lut 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 38
Zręczność: 43
Percepcja: 43
Autorzy obrazków: Dirke, AleTie, Elandir, Disney, Ja
Kontakt:

#20

Post autor: Laishia » 28 sty 2021, 22:47

No nie wiedziała do czego przykłada łapę. A właściwe przykładała ją po prostu do pomocy w uzyskaniu materiału, a co ona z nim zrobi to przecież jego sprawa. Nie uważała, że zawsze należy przedstawić szczegółowy plan wykorzystania materiałów, by zdobyć czyjąś pomoc. Zrobiła to by mu pomóc, kot był miły, dobrze jej się z nim rozmawiało, a skoro miał tu jakąś robotę do wykonania, to dlaczego miałaby trochę go nie odciążyć? Tym bardziej, że obecnie i tak nie miała żadnej ciekawszej alternatywy.
- Czym jest tratwa? - Lwy nie korzystały raczej z czegoś takiego, w życiu też nie widziała by ktoś płynął na czym rzeką. Na te chwilę, wyglądało jej to raczej jak solidne legowisko. Mogłaby takie wtargać do jaskini i na nim spać, nie ciągnęłoby tak od skały.
Maluch | Obecnie | Od Tako | Od Tako 2Obrazek
► Pokaż Spoiler

Odpowiedz

Wróć do „Spotkania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości