Newsy
  • 10.07.19
  • W dniach 10-26 lipca funkcje administracyjne na forum pełnią Athastan i Tamu
  • 09.07.19
  • Na forumowym fanpage'u trwa tydzień Zazu oraz rozpoczęło się kolejne głosowanie
  • 07.07.19
  • Audycja z Sheebą już do odsłuchania na forumowym kanale YT
  • 01.07.19
  • Postacią Miesiąca została Enasalin!
Fabuła
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad https://krollewpbf.pl/viewforum.php?f=47 Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Image Map Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Image Map Sawanna LZ Lupa

Lochy

Ogromna termitiera góruje nad okolicznym pustkowiem. Wybudowany przez owady kompleks korytarzy i pomieszczeń jest na tyle przestronny i pojemny by pomieścić tu spore stado lwów.

Awatar użytkownika
Kifo
Straż
Straż
Posty: 156
Gatunek: lew afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 19 sie 2016
Krzepa: 55
Zręczność: 55
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Machati, ja & Disney
Kontakt:

Re: Lochy

#141

Post autor: Kifo » 13 kwie 2019, 22:30

Kifo większość podróży szedł bardziej z boku i pilnował co i rusz czy wszyscy idą, czy się wleką i czy przypadkiem ktoś się nie odłączył ale przy tym nie był zbyt rozmowny. Co jakiś czas sobie ziewnął ale też niezbyt często. Miał wprawę samotnika i wędrowcy więc nie czuł większego zmęczenia marszem ale też wiedział mniej więcej jak rozłożyć swoje siły na podróż.
Czasami spoglądał to na Lyannę, to na Lyarrę, na Nuzirę i Ragira i myślał. Nagle wszyscy okazali się być rodziną (łącznie z tym smarkaczem, który nie tak dawno temu pełnił raczej funkcję więźnia). Nie wyrażał jednak swoich przemyśleń na głos ale myślał teraz zupełnie jak samiec i szybko sobie uświadomił, że chyba nie ma w tym stadzie samicy, która nie byłaby spokrewniona w przywódcą. Mogło to nie wróżyć zbytnio potomków przywódcy choć nie można było wykluczyć, że spotkają jakąś nowinkę. Sam zresztą przyglądał się czasem tym lwicom i sam nie wiedział co miał o nich myśleć - a potem co ma o wszystkim innym myśleć.
Na swoim grzbiecie niósł grzywę Nazmira, poprawiała mu nastrój co i rusz.

Awatar użytkownika
Dabin
Posty: 63
Gatunek: Pyton skalny
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 gru 2012
Krzepa: 20
Zręczność: 40
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Rex; Giantdragon

#142

Post autor: Dabin » 15 kwie 2019, 18:53

Pełzł za wszystkimi a raczej na samym końcu, nie był tak szybki jak lwy ale zapach jaki po sobie zostawiali sprawiał, że podczas dłuższych postoi był w stanie ich dogonić. Wiele nie mówił, wolał nie marnować zbytnio sił na czczym gadaniu. Gdy miał ku temu okazje przyglądał się w ciszy innym, czasami tylko wydając ciche posykiwania.
Voice Obrazek Theme
Hisss..!

Awatar użytkownika
Ragir
Król
Król
Posty: 393
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 sie 2016
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 31
Autorzy obrazków: flickamustang,Aaron Blaise, AleTie
Kontakt:

#143

Post autor: Ragir » 16 kwie 2019, 0:18

Kiedy słońce zaczynało przebijać się przez horyzont postanowiłem zrobić przerwę. Byliśmy bliżej rzeki ale dalej od naszego dawnego domu. Spojrzałem w tył. Termitiery nie były już widoczne. Może i dobrze. Przeciągnąłem się i rozejrzałem. Położyłem się pod jakimś drzewem. Było tutaj tez kilak krzaków. Dobrze, że jesteśmy w miarę pełni i powinniśmy móc iść jakiś czas.
-Tutaj zrobimy postój i odpoczniemy, a pod wieczór znowu ruszymy- To też czas aby porozmawiać jeśli kto będzie chciał. Jak na razie wszyscy byli raczej mało rozmowni. Zastukałem lekko ogonem i spojrzałem po obecnych. Nigdy bym nie pomyślał, że w tak krótkim czasie spotkam tyle osób z rodziny.
ObrazekGłosKarta PostaciThemeObrazek
Obrazek
"Określają nas nasze czyny. To, co wybieramy. To, czemu stawiamy opór. To, za co gotowi jesteśmy umrzeć."

Awatar użytkownika
Kifo
Straż
Straż
Posty: 156
Gatunek: lew afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 19 sie 2016
Krzepa: 55
Zręczność: 55
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Machati, ja & Disney
Kontakt:

#144

Post autor: Kifo » 16 kwie 2019, 13:51

Nie był mocno zmęczony ale jako doświadczony samotnik wiedział, że zuchwałość w tym względzie może być zdradliwa i należało korzystać z możliwości odpoczynku i regeneracji sił. Skinął więc głową w odpowiedzi na zarządzenie Ragira po czym rozejrzał się za jakimś wygodnym legowiskiem. Wtedy dostrzegł łysą glebę osłoniętą przez krzewy i tam się skierował. Położył na ziemi grzywę jak miękkie leże i położył się na nim wygodnie, ułożył łapy przed sobą a pysk na nich. Ziewnął przeciągle ale póki co nie przymykał oczu. Ot, odpocznie będąc czujnym.
Stare przyzwyczajenia.

Awatar użytkownika
Ragir
Król
Król
Posty: 393
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 sie 2016
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 31
Autorzy obrazków: flickamustang,Aaron Blaise, AleTie
Kontakt:

#145

Post autor: Ragir » 19 kwie 2019, 21:50

Kiedy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi ruszyliśmy w dalsza drogę. Mozolnie wstałem i zwołałem resztę i ruszyliśmy w drogę. Termitiery nie były widoczne ale an horyzoncie pojawiały się ścięte góry. Powinniśmy w ciągu nocy być bardzo blisko nich. Tam może będzie nasz nowy dom. Wieczór był przyjemny i nasza grupa wystarczająco odstraszał nocne drapieżniki. Miałem nadzieje, że Bjorn zdoła nas odnaleźć.
ObrazekGłosKarta PostaciThemeObrazek
Obrazek
"Określają nas nasze czyny. To, co wybieramy. To, czemu stawiamy opór. To, za co gotowi jesteśmy umrzeć."

Awatar użytkownika
Lyanna
Straż
Straż
Posty: 330
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 04 wrz 2016
Krzepa: 50
Zręczność: 62
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Askari/Gunter/Alexandra (Nastialioness565) DA
Kontakt:

#146

Post autor: Lyanna » 20 kwie 2019, 0:03

Lwica dobrze znosiła wędrówkę, ale nie była zadowolona z panującej podczas niej atmosfery. Każdy był cicho, nie odzywał się praktycznie wcale, ciągle tylko szli naprzód i na tym by się ich wysiłek kończył. Lyanna zaczynała mieć już powoli dość spaceru w nieznane strony i mimo iż ufała kuzynowi bezgranicznie zaczęła się zastanawiać, czy ten aby na pewno wie co robi.
Nieobecność Bjorna wcale jej nie umknęła, już od początku drogi znakowała jakieś mniejsze krzaczki i kamyczki, by jasny lew mógł ich śladem dotrzeć do reszty. Córa księżyca mieszała ekscytację z poddenerwowaniem, lecz nie okazywała tego nikomu. Chciała już po prostu być na miejscu i wiedzieć na czym stoi.

Awatar użytkownika
Lyarra
Straż
Straż
Posty: 131
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 04 sty 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 55
Percepcja: 47
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#147

Post autor: Lyarra » 20 kwie 2019, 13:22

Lyarra z kolei była wędrówką wręcz zachwycona. Zawsze lubiła się szwędać poza granicami stada, ale nigdy nie odważyła się zajść tak daleko. Teraz czuła się silna, wolna, jakby zaczynała zupełnie nowe życie. No i była z rodziną. Prawdziwą rodziną. Przez pierwszą część wyprawy nie odzywała się, zbyt zajęta podziwianiem nowych miejsc i chłonięciem swej wolności. W końcu jednak widoczki jej się znudziły i zaczęła bardziej interesować się pozostałymi lwami. W zasadzie większość już poznała, a przynajmniej wiedziała, jak mają na imię. Najwięcej uwagi poświęcała oczywiście Kitaniemu, po pierwsze, bo musiała go pilnować, po drugie, bo jak się okazało był jej bratem. Nie wydawał się jej najbardziej zajmującym osobnikiem, wyglądał raczej na miękką bułę, z drugiej strony jednak starała się nie osądzać go zbyt szybko. W końcu zawsze chciała mieć starszego brata, może jej marzenie w końcu się spełni?
- Kim jest tamta lwica? - zapytała cicho siostry, wskazując ogonem Nuzirę, jedyną osobę, o której jeszcze nic nie wiedziała. Znaczy się nie wiedziała również nic o Dabinie, ale na razie nie odnotowała jego przynależności do stada.

Awatar użytkownika
Kifo
Straż
Straż
Posty: 156
Gatunek: lew afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 19 sie 2016
Krzepa: 55
Zręczność: 55
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Machati, ja & Disney
Kontakt:

#148

Post autor: Kifo » 20 kwie 2019, 17:57

Tymczasem Kifo serio szedł milcząc jak zaklęty. Nie miał nikomu nic do powiedzenia przez całą drogę, również po chwilowym przystanku. Szedł z boku spoglądając tym razem w przeciwną stronę do środka maszerującej grupy i zwracał uwagę na otoczenie. W pewnym momencie jego drogę przecięła spłoszona jaszczurka ale tylko zgniótł jej głowę po czym podrzucił sobie w formie przekąski bez przerywania marszu na dłużej niż kilka sekund.
Również odnotował, że nie szli w pełnym składzie ale i na ten temat nic się nie wypowiedział. Czekał na coś interesującego, jak krajobraz ściętych gór, który zaczynał się rysować przed nimi. Wtedy zerknął ukradkiem na Ragira wciąż milcząc.

Awatar użytkownika
Ragir
Król
Król
Posty: 393
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 sie 2016
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 31
Autorzy obrazków: flickamustang,Aaron Blaise, AleTie
Kontakt:

#149

Post autor: Ragir » 20 kwie 2019, 19:31

Nie byłem zbyt rozmowny. Wywoływane to było wieloma rzeczami. Nie tylko przejęciem władzy. Zebrałem ich i zaczęliśmy drogę , a oni mi ufają. Nie mogłem ich zawieść. Szliśmy jednak w nieznane. Widziałem góry z jednej strony.

// piszmy już tutaj >> viewtopic.php?f=118&t=521
ObrazekGłosKarta PostaciThemeObrazek
Obrazek
"Określają nas nasze czyny. To, co wybieramy. To, czemu stawiamy opór. To, za co gotowi jesteśmy umrzeć."

Awatar użytkownika
Nataka
Straż
Straż
Posty: 64
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 11 kwie 2014
Krzepa: 40
Zręczność: 40
Percepcja: 70
Duch: 50
Autorzy obrazków: Własne
Kontakt:

#150

Post autor: Nataka » 21 kwie 2019, 23:35

Nataka przez całą wędrówkę zapewne trzymała się przy Dabinie, dzierżąc w pysku liściastą torbę ze wszystkimi swoimi ziołami i znaleziskami z torby. Trzymała się na uboczu, bowiem zaczynała czuć, jak skóra zaczynała ją niemiłosiernie swędzieć. Szamanka w ciszy starała się nasłuchiwać tego, o czym mówią inni.
Podczas postoju przeszła się do rzeki, w której zapewne nie raz starała się porządnie wykąpać, a przy okazji i ochłodzić. W końcu jej ciemne futro nagrzewało się dużo szybciej niż futro chociażby takiej Lyanny czy Nuziry.
Gdy grupa ruszyła w dalszą podróż smolista lwica ruszyła za nimi, wciąż trzymając się pewnej odległości, aby nie sprzedać komuś pcheł.

[ZT]
Obrazek
THEME GŁOS

Odpowiedz

Wróć do „Wielka Termitiera”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość