Newsy
Fabuła
  • Młode Enasalin
  • Tunu, która odeszła z Lwiej Ziemi zadomowiła się w Bractwie
  • Nowi Lwioziemcy
  • Do stada dołączyła trójka lwów
  • Opiekun
  • Ragir podjął się opieki nad swoją córką oraz lwiczką, która uciekła z Lwiej Ziemi
  • Goście w Oazie
  • Wędrowcy, którzy znaleźli się na terytorium Setha chcą zasilić szeregi stada
  • Na pomoc duchowi
  • Nechbet i Mti są w trakcie wyprawy, która ma na celu zapewnienie spokoju duchowi
  • Koniec walki
  • Walka w Mrocznym Bractwie zakończyła się śmiercią Maer'vu. Dawny przywódca po śmierci odgrywa się na morderczyni.
  • Posłaniec
  • Na terenie Szkarłatnych przebywa wysłannik Wodza, oferujący współpracę w walce.
  • Ku przygodzie
  • Lamparcica i gepard wyruszyli na niebezpieczną wyprawę pod przewodnictwem orła.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Zapisy

Użytkownik zamierzający rozpocząć grę na fabule musi opisać tutaj swoją postać. Znajdują się tu także karty postaci.

Awatar użytkownika
Chini
Posty: 8
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 20 sty 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 30
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Mateusz Śmiatacz
Kontakt:

Re: Zapisy

#171

Post autor: Chini » 07 paź 2019, 17:05

Historia: Chini został porzucony zaraz po narodzinach. Urodził się o wiele mniejszy niż przęciętne lewki. Jego rodzice są nieznani. Przygarnęło go jakieś małe stado lwów ale gdy tylko nauczył się samodzielnie zdobywać pokarm został pozostawiony sam sobie.

Wygląd: Chini ma ciemne futerko oraz złoziemski nos. Jest mniejszy niż przeciętny lew. Posiada bliznę na prawej brwi, którą zdobył przez jakiegoś młodego lwa, na którego teren nieświadomie wszedł. Natura nie obdarzyła go siłą ale za to jest bardzo zwinny i szybki. Ma ciemną grzywkę i morski kolor oczu.

Charakter: Chini jest pozytywnie nastawiony na każde spotkane zwierzę. W zależności od jego humoru raz myśli optymistycznie, a raz pesymistycznie. Jest bardzo mądry i potrafi szybko znaleźć rozwiązanie danego problemu. Potrafi dość szybko komuś zaufać ale mimo wszystko zachowuje ostrożność dopóki dobrze kogoś nie pozna. Zawsze jest chętny do bezinteresownej pomocy. W głębi duszy odczuwa wieczną samotność i odrzucenie ale liczy, że kiedyś to się zmieni i odnajdzie kogoś kto go zaakceptuje. Bardzo lubi podróżować i szukać nowych miejsc do przenocowania.

Akcept
Uczę się - traktuj mnie z przymrużeniem oka, kiedyś się nauczę ;)
Sprawdź mnie na Wattpadzie: https://www.wattpad.com/user/MlodyChini

Awatar użytkownika
Gunter
Posty: 257
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 06 lut 2011
Krzepa: 0
Zręczność: 0
Percepcja: 0
Duch: 40
Autorzy obrazków: avek-ja, podpis-Tasmaro
Kontakt:

#172

Post autor: Gunter » 09 paź 2019, 22:04

Uwaga zmiana!
Oprócz opisu postaci od teraz należy podać w zapisie także wartość krzepy, zręczności i percepcji, które zostaną wpisane do profilu przez admina.

Awatar użytkownika
Firkraag
Posty: 13
Gatunek: Jeleń szlachetny
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 02 wrz 2010
Zdrowie: 100
Krzepa: 40
Zręczność: 70
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Trollberserker, Talvedu'ul
Kontakt:

#173

Post autor: Firkraag » 15 paź 2019, 18:05

Historia:
Firkraag był synem przywódcy i łani licówki, od narodzin wiązano w nim nadzieję, że będzie godnym następcą. Jego matka zginęła kwartał później z rąk drapieżników. Ojciec znalazł kolejną partnerkę, wkrótce czarny jelonek miał mieć młodszego brata przyrodniego. Stado jeleni miało swojego medyka, pawiana, z którym to Firkraag spędzał dużo czasu pobierając nauki na temat medycyny naturalnej. W wieku czterech lat przyszło mu zmierzyć się z młodszym bratem o kierowanie stadem. Przegrał i nie mógł przełknąć tej porażki. Jeszcze tej nocy udał się pod drzewo swojego mentora, chciał by ten poszedł z nim w miejsce rzekomo znalezionego rannego osobnika. Pawian zabrał swoją skórzaną torbę z medykamentami idąc przed czarnym bykiem. Gdy byli dość daleko by ktokolwiek ze stada mógł to zobaczyć lub usłyszeć Firkraag wykorzystał moment by przyszpilić małpę swoim porożem do drzewa. Patrzył jak uchodzi z niej życie, nie odwracając ani na moment wzroku. Nie było w nich agresji tylko bił z nich niesamowity chłód. Mając pewność, że znachor zginął, zabrał jego sakwę a zwłoki ukrył w gęstym kolczastym krzewie.
Do stada wrócił gdy minęła jedna pełnia. Z udawanym żalem wszczepił w nich historyjkę, że medyk zginął podczas ich wyprawy. Nikt nie miał powodu by mu nie wierzyć.
Wkrótce przystąpił do swojej dalszej części planu. Podstępem otruł swojego brata przywódcę, licząc, że tym razem to on będzie dowodził. Jakież było jego zdziwienie gdy wybrano na to miejsce całkiem innego byka, którego uważano za rozsądnego i silnego. Krew w nim zawrzała lecz nie dał po sobie tego poznać zakładając maskę obojętności.
Odizolował się bardziej od stada, przebywając większość swojego czasu w jaskini. Tam też przeprowadzał eksperymenty na mniejszych zwierzętach. Testując swoje trucizny na ich organizmach. Do pozyskiwania ofiar wykorzystywał ich naiwność, który to roślinożerca podejrzewałby drugiego, że będzie chciał go wykorzystać do tak makabrycznych celów. Tym bardziej, że cały las wiedział, że jest on dodatkowo znachorem.
Firkraag przeczuwał, że długo nie utrzyma swojej mrocznej tajemnicy. Wyruszył pod pretekstem zbioru medykamentów. W rzeczywistości pozbierał smaczne owoce, za którymi przepadały jelenie. Nazbierał ich wystarczająco by potem wymoczyć w silnej truciźnie. Duża ilość owoców zamaskowała zapach czyhającej w nich śmierci. Całą zawartość wysypał na polanie przed stadem, tłumacząc, że przyniósł im witaminy. Każdy zjadł ich przynajmniej parę. Nie trzeba było również czekać długo na efekt, śmierć tej nocy zebrała ogromne żniwo.
Firkraag opuścił rodzinny las uważając że, skoro on nie mógł zostać liderem to nikt nim nie będzie.
Dotarł do krainy Czterech Stad gdzie dobił targu z lwem z zachodnich ziem. W zamian za usługi medyczne Myr Odnowiciel miał mu zagwarantować azyl i możliwość kontynuacji swoich badań. Jeleń dotrzymał swych słów i obdarował lwa miksturą, która pomogła wyleczyć jego chore i osłabione młode. Wyszkolił także Edena Sandjona na medyka. Przez wewnętrzny konflikt w stadzie Myr został zmuszony do zabrania swojej partnerki i dzieci w bezpieczniejsze miejsce. Firkraag podążył za nim.
W jego życiu zaszła wielka zmiana, odkąd przylepiła się do niego córeczka Myra. Mała Fianna, nie zrażona gburowatością roślinożercy często przesiadywała w pracowni jelenia przyglądając się jego pracy. Młoda lwica polubiła rogacza, z wzajemnością choć ten wcale tego nie okazywał. Bądź nie zdawał sobie z tego sprawy. Gdy Fianna znalazła życiowego partnera poczuł po raz kolejny ukłucie zazdrości, wszystko jednak skrzętnie ukrywał za maską obojętności. Apogeum osiągnęło w momencie gdy lwica zaszła w ciążę, jeleń w tym czasie wyruszył na długą wyprawę pod pretekstem zbioru rzadkich ziół. Gdy powrócił zastał jedynie pustkę. Fianna zmarła podczas porodu osierocając malce. Ożyły w nim przykre wspomnienia jak wtedy gdy stracił matkę. Chcąc stłumić ból straty, odseparował się bardziej od stada przesiadując w swojej samotni. Chciał zagłuszyć emocje ciężką pracą.
Firkraag ma na swoim sumieniu różne występki. Uprowadzenia, szantaże, morderstwa a to dopiero wierzchołek góry lodowej. Bardzo lubi się szczycić zabójstwem lwicy, która chciała uratować swego syna, jedynego potomka i dziedzica tronu, porwanego przez roślinożercę. Pierwsza walka wywiązała się w górach gdzie jeleń wykorzystał ukształtowanie terenu i zrzucił lwicę ze stoku. Upodlona matka nie mogła przeboleć faktu, że pokonał ją obiad. Zaślepiona zemstą i nienawiścią nie wyleczywszy do końca swych ran ponownie chciała zamordować Firkraaga. Walka była brutalna i nie skończyła się dobrze dla samicy, ledwo żywą jeleń dobił topiąc w jeziorze. Podczas walki wymknęło mu się małe lwiątko, które było zakładnikiem. Czarny samiec zaprzestał poszukiwań uznając, że młode nie przeżyje samodzielnie w głuszy.

Charakter:
Dość egoistyczny jeleń, który bardziej pasjonuje się truciznami niż leczeniem innych. Właściwie każde proszenie go o usługę medyczną kończy się odesłaniem delikwenta lub wyleczeniem z wielką łaską. Potrafi być także nieustępliwy i dość surowy. Mało kiedy się czymś poważnie przejmuje. Jednak gdy zajdzie potrzeba potrafi zaprezentować lepsza stronę, lecz to wszystko tylko na pokaz do zamydlenia oczu innym. Nie znosi gadać o pierdołach, odzywa się tylko wtedy gdy uzna to za stosowne lub ma coś ważnego do powiedzenia. Nie wierzy w duchy ani inne niematerialne byty. Stad nie jest w stanie ich zobaczyć ani usłyszeć.

Wygląd:
Obrazek
Obrazek

Ciekawostki:
- Malunki na sierści za pewną opłatą, zrobiła mu małpa z krainy Czterech Stad. Miały pełnić ostrzegawczą rolę (podobnie jak u jaskrawych kolorystycznie toksycznych zwierząt) by drapieżnik, który zamierza go zaatakować zastanowił się dwa razy.
- Traktował Fiannę jak własną córkę, nikogo więcej takim szczególnym uczuciem nie obdarzył.
- Firkraaga otacza ciemna aura upiorów ofiar, których zabił. Tylko szamani są w stanie to dostrzec.
- Jeleń od marca do kwietnia gubi rogi, na jego miejsce odrastają nowe, bardziej rozłożyste i większe od poprzednich.

Ekwipunek:

- Górna część czaszki jelenia na łbie

Statystyki:

Krzepa: 40
Zręczność: 70
Percepcja: 30

Akcept
Obrazek
🎶

Awatar użytkownika
Radi
Posty: 12
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 15 maja 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 35
Zręczność: 27
Percepcja: 28
Autorzy obrazków: oCrystal
Kontakt:

#174

Post autor: Radi » 17 paź 2019, 22:41

Historia:
Matka Radi, była piękną lwicą po której to oto lwiątko odziedziczyło swoją urodę. Mały lew przez pierwsze 3 i pół miesiąca swojego życia spędziła z matką która osiedliła się w jednym miejscu w oczekiwaniu na ojca małej. Raz na jakiś czas szła na polowania by zapewnić małej i sobie coś do jedzenia. Partner jednak nie przychodził a zwierzyny w pobliżu zaczęło ubywać. Dlatego też musiała wybrać się dalej od tymczasowego leża. Czas mijał a matka nie przychodziła, mała zaczęła się robić naprawdę głodna. Niepewna doprowadziła siebie prawie do śmierci głodowej kiedy wyściubiła nos z swojej kryjówki. Nie przeszła daleko aż znalazła zwłoki lwa a dokładniej jej matki, była dobrze odżywiona więc musiała mieć obfite polowanie które następnie przypłaciła życiem. Lwiątka jednak nie obchodziło to że to była jej rodzina, chciało po prostu jeść a truchło matki było jedynym dostępnym dla niej aktualnie pokarmem. Kiedy kończyła 4 miesiąc swojego życia ojciec w końcu ją znalazł, akurat w momencie kiedy połowa ciała Tako była już zjedzona. Uznał ją jako swoją córkę i przejął na siebie wychowanie lwiątka.

Charakter:
Lwiątko tak jak każde inne jest raczej żywe i radosne. Kiedyś pewnie się uspokoi i nabierze więcej ogłady. Na razie dopiero uczy się jak powinna się zachowywać od swojego ojca i lwów które lubi obserwować z daleka. Jest świadoma swojego uroku i pewnie nie jeden raz użyje go dla swojej korzyści. Jest ciekawska jednak dosyć podejrzliwa jeśli chodzi o obcych którzy są więksi od niej samej. Nie chodzi jednak o to że się boi bo tak zdecydowanie nie jest.

Statystyki:
Krzepa: 35
Zręczność: 27
Percepcja: 28

Akcept
Dorosła Radi
Obrazek

Lineart by Otome-Subversiva
Kolory zmienione przez Jughashvili

Awatar użytkownika
Piegus
Posty: 11
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 12 cze 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 45
Zręczność: 25
Percepcja: 20
Autorzy obrazków: machati/ Streetfair
Kontakt:

#175

Post autor: Piegus » 20 paź 2019, 20:22

Statystyki:
Krzepa: 45
Zręczność: 25
Percepcja: 20

Skąd jestem? Gdzie się urodziłem? W drodze, tak mi się wydaję. Jestem sam już tak długo. Dla tak krótko żyjącej istotki każdy tydzień to dużo czasu. Sam nie wiem ile mam dni, tygodni? Miesięcy? Skąd to mam wiedzieć? Umiem mówić, to na pewno, polować średnio ale nie gardzę robakami i padliną. Wszystko inne za szybkie i ten no... jestem za głośny. Mama i tata chwili dla mniej jak najlepiej i rodzeństwa ale coś się stało, coś strasznego. Nie chce pamiętać o tych wydarzeniach. Nie wrócę w tamte straszne miejsca w górach, do tej mgły to tego upiornego zimna.

Jaki jestem? No chyba normalny? Mam futro, łapy i szary jestem. To wystarczy? O! Jestem miły? Tak mi się wydaje. Mam zawsze mówiła, że jestem miły.

Akcept

Odpowiedz

Wróć do „Zapisy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość