Newsy
  • 1.04.20
  • O godz. 10 rano zaczyna się event. Będą nagrody
  • 30.03.20
  • Witamy Hiraeth w gronie Mistrzów Gry
  • 29.03.20
  • Uporządkowano miejsca zbiorów miodu i węgla
  • 19.03.20
  • Informujemy, że Tamu zrezygnował z roli Mistrza Gry
  • 14.03.20
  • Audycja z Ilangą już dostępna do odsłuchania na Youtube
  • 10.03.20
  • Pojawiła się uaktualniona lista grywalnych gatunków z umiejętnościami
  • 04.03.20
  • Postacią Miesiąca została Lyanna
  • 17.02.20
  • Miss forum została Nataka, a Misterem Kayaba. Gratulujemy zwycięzcom.
Fabuła
  • Słońce nad Oazą
  • Nareszcie zakończyła się niebezpieczna burza piaskowa i Oaza wraca do normalnego życia.
  • Seryjny samobójca wciąż żyje
  • Po wielu próbach odebrania sobie życia oraz ataku Piegusa, Uharibifu ciągle przebywa w lwioziemskim więzieniu. Syn kanclerza usłyszy zarzuty.
  • Szkarłaciątka ruszają w świat
  • Młode Fedhy po raz pierwszy opuściły jaskinię by w towarzystwie matki zwiedzić sawannę.
  • Śmierć królowej
  • Berghi zmarła po trudnym porodzie i pozostawiła opiekę nad jedyną córką Fedzie.
  • Wyprawa Nany
  • Hieny poszukujące sposobu na zdjęcie klątwy ze swoich ziem dotarły na tereny Szkarłatnych.
  • Posłaniec królowej
  • Gepard z byłego Królestwa Końca Burzy w końcu doczekał się audiencji u lwioziemskiego Kanclerza.
  • Duchowe śledztwo
  • Szamanka Hiraeth i towarzyszący jej szakal udali się na Pogorzelisko w celu zbadania duchowej klątwy ciążącej na terenach klanu hien.
  • Szalony intruz
  • Na tereny Mrocznego Bractwa przypałętał się lew mający nie po kolei w głowie, a za nim dwie inne lwice.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Zapisy

Jeśli właśnie zaczynasz swoją przygodę z forum, tutaj odnajdziesz wszystkie informacje niezbędne do rozpoczęcia gry oraz zapisy.
>ZAPISY<

Antu-yu'a

Re: Zapisy

#251

Post autor: Antu-yu'a » 21 sty 2020, 21:35

Na Pustkowiach mogą przeżyć jedynie silni, dlatego też te ziemie są domem dla wielu walecznych zwierząt, dysponujących znaczną siłą. Jedną z takowych zwierząt była Antu-yu'a, która za młodego lwiątka wbijała się w liczne, gromady, po czym cała gromada rozpętywała walkę z innymi lwimi gromadami, często tracąc sporo wojowników w bezsensownym, bratobójczym boju. Im więcej takich walk dana gromada zwycięży, tym większa się ona potrafi stać. A wraz ze wzrostem jej siły rosną także jej wyzwania, gdyż okazuje się wtedy, że nie wystarczy już jedynie grabić i zabijać, ale trzeba też zająć się sprawami słabeuszy. Trzeba wyznaczyć schronienie dla gromady, zapewnić jej środki do przeżycia kolejnych miesięcy, a także trzeba ją obronić przed przeciwnikami, które mogą powoli, lecz skutecznie zmniejszać ilość członków tej gromady. Jeżeli to się uda, to gromada przekształca się w plemię, z wyznaczonym przywódcą, o zorganizowanym (w sposób siły) porządku. Jednym z takowych plemion byli Kanibale, jedno z największych na pustkowiach.
Miała rok gdy jej rodzice zginęli podczas ataku bandytów na ich gromadę, co ukryta Antu-yu'a obserwowała ze łzami w oczach, poprzysięgła ona sobie, że resztę życia spędzi na tępieniu takich szumowin. Jednakże złamała obietnicę i zaledwie po miesiącu wstąpiła w szeregi kanibali. Samotnie nie była w stanie przetrwać. Zapomniała o rodzicach stawiając wpływy na pierwszym miejscu, z czasem gromada kanibali rozpadła się, a jej nie pozostało nic innego jak szukać szczęścia z dawnymi znajomymi w innej części świata.

Statystyki: 55/65/30

Zwariowana manipulantka zawsze przepełniona energią do działania. Nie ma skrupułów przed zjedzeniem lwiego mięsa niezależnie od wieku ofiary. Nie zna litości, a kompromisy zawiera wyłącznie z silniejszymi samcami.

Wybierz postać, która nie jest kanibalem

Awatar użytkownika
Wajibu
Szkarłaciątko
Szkarłaciątko
Posty: 11
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 sty 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 50
Zręczność: 20
Percepcja: 20
Autorzy obrazków: Askari
Kontakt:

#252

Post autor: Wajibu » 21 sty 2020, 22:23

Póki co siedzi jeszcze w ciepłym brzuszku, jednakże poród coraz bliżej a miejsca w środku okropnie mało, bo jak na ostatni miot tatuśka to musi być dość spory. Wajibu nie pozwala jednak rodzeństwu wleźć sobie na łeb i kopie jak oszalały, co pewnie niezwykle irytuje matkę, no ale niech się już nastawia bo lekko z nim nie będzie.

Krzepa: 7
Zręczność: 4
Percepcja: 4

Akcept

Awatar użytkownika
Oyo
Szkarłaciątko
Szkarłaciątko
Posty: 13
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 24 sty 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 20
Zręczność: 35
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#253

Post autor: Oyo » 22 sty 2020, 13:17

Siedzi jeszcze w brzuchu. Właściwie to nie siedzi tylko próbuje przepychać się z rodzeństwem żeby to jej było najwygodniej. Podobnie jak Yakuti, ma ciemnoszare futerko przez co będzie słabo widoczna nocą. Być może jakoś to w przyszłoścu wykorzysta? Może zostanie szpiegiem albo złodziejem?

Krzepa:3
Zręczność:6
Percepcja:6

Akcept

Awatar użytkownika
Lilith
Posty: 11
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 lis 2018
Zdrowie: 0
Krzepa: 65
Zręczność: 55
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: AleTie lew, moje tło,
Kontakt:

#254

Post autor: Lilith » 22 sty 2020, 16:43

Lilith urodził się gdzieś na dalekim wschodzie na terenach Skały Var. Skała ta od wieków była siedzibą Rodu Lilith, starej rodziny królewskiej o bogatej historii. Dzieciństwo Lilith było dość szczęśliwe, ale skończyło się, gdy nieznani skrytobójcy hien wpadli do zamku, zabijając straż, służbę i rodziców lwa. Uratował się jedynie on. Uciekł na północ, do swego wuja, gdzie wziął skromny dobytek, by wieść żywot najemnika. Szło mu dobrze, był jednym z lepszych w tej profesji, proponowano mu nawet przyłączenie się do Armady Chaosu najlepszej bandy najemników, on jednak został razem z inną grupą najemników i wspólnie wiedli nawet szczęśliwy żywot. Gdy po pijanemu Lilith wygadał swoją przeszłość przywódcy grupy, to ten postanowił się jakoś jej zrewanżować za kilkukrotne uratowanie życia i wierną służbę. Już następnego dnia całą kompanią stanęli niedaleko Skały Var zajętej przez hieny, które korzystały z nieobecności rodu. Zaatakowali w nocy, dość gładko pokonując opór zaskoczonych strażników. Sam Lilith zgładził bez litości oponenta, którego skrytobójcy zabili jej wtedy rodzinę. Był wtedy młodym samcem, lecz mógł i chciał objąć władzę, jednakże rządy hien na Skale Var sprawiły, że stała się ona ruiną. W związku z tym Lilith dalej wiódł żywot najemnika, z czasem odłączył się od swej grupy i pracował sam. Pewnego dnia zawitał do Upendi, gdzie jakiś szympans chciał opchnąć naiwnym mieszkańcom miasta mapę do rzekomego skarbu. Lilith doskonale wiedział co to za mapa, niegdyś należała do niej i sprzedał ją pewnemu kupcowi, gdy nic nie znalazł. Ale gdy dostrzegła u szympansa dziwną włócznię uznał, że tam rzeczywiście był skarb, ale on go po prostu przeoczył. Dość szybko dogadał się z szympansem, niejakim Gubrinem, zwanym też Baronem. Wspólnie zaatakowali oni miejsce ukrycia skarbu siedzibę ówczesnej Armady Chaosu. Baron dlatego, że miał własną bandę szympansów oraz Lilith obiecał mu bogactwa.
Razem przeżyli wiele przygód i ostatecznie dopięli swego ‐ Baron został bogatym władcą szympansów, a Lilith odnalazł skarb w postaci uszkodzonego medalionu o tajemnej mocy i wrócił do Upendi chcąc odkryć jego potęgę.

Jego charakter jest zmienny jak pogoda w zależności od danej sytuacji. Może być radosny, uśmiechnięty i rozpromieniony niczym słońce lecz po chwili, wystarczy że ktoś powie bądź zrobi coś nie tak to potrafi wybuchnąć niczym wulkan. Bywa arogancki a prócz tego, uparty i jeśli naprawdę się czegoś uprze to nie zmieni zdania tak łatwo. Jeszcze jedna cecha charakteru, która go cechuje a mianowicie, bycie ciekawskim. Jest przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt, chyba że sobie u niego przeskrobią lub wyglądają podejrzenia, wtedy lepiej żeby się miały na baczności. Nienawidzi być okłamywanym, to na pewno trzeba zaznaczyć oraz że jest z reguły uczciwy.

Krzepa: 65
Zręczność: 55
Percepcja: 30

Akcept

Awatar użytkownika
Tähti
Szkarłaciątko
Szkarłaciątko
Posty: 14
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 24 sty 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 22
Zręczność: 35
Percepcja: 33
Autorzy obrazków: Mertseger, Disney
Kontakt:

#255

Post autor: Tähti » 23 sty 2020, 23:48

Rodzice: Fedha, Uharibifu
Historia: Aktualnie bez historii,
Charakter: W przyszłości

Statystyki:
Siła: 4
Zręczność:6
Percepcja: 5

Akcept
Obrazek ^ by Mertseger (Kitchiki - lineart)

Awatar użytkownika
Visenya
Szkarłaciątko
Szkarłaciątko
Posty: 29
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 24 sty 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 35
Zręczność: 35
Percepcja: 20
Autorzy obrazków: Gvalch'ca
Kontakt:

#256

Post autor: Visenya » 24 sty 2020, 15:11

Rodzice: Ragir, Berghi
Historia: Cóż jej życie nie zaczyna się w najbardziej przyjemnych okolicznościach jak dla małej niewinnej nikomu kulki, która niczym nie zawiniła. Nie ma nawet pojęcia na temat tego jakich posiadała znamienitych rodziców, a także cały bagaż słynnych przodków. Póki co chce żyć i JEŚĆ!!
Charakter: Póki co ciężko coś o nim powiedzieć, ale z takimi genami nie wydaje się być typem tego kota, który da sobie w kasze dmuchać.

Statystyki:
Siła: 6
Zręczność: 6
Percepcja: 3

Akcept

Awatar użytkownika
Sobek
Posty: 3
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 21 lis 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 15
Zręczność: 60
Percepcja: 11
Autorzy obrazków: Yurikoschneide lineart, Ragir kolorowanie,
Kontakt:

#257

Post autor: Sobek » 26 sty 2020, 21:07

Sobek, zdrobniale Sobciu, Sobi, Sebix. Nazwany na cześć boga egipskiego, opiekuna jeziora i wody, symbolu siły królewskiej. Jak tylko zaczął coś rozumieć, a rodzice opowiedzieć o faraonie raczyli to w głowie zrodziła mu się pewna myśl. Ten cały faraon to musi być jakaś fałszywka i wcale nie sprawuje władzy z polecenia samego Re. Raz powiedział to głośno przy matce, wtem zdzieliła go w łeb rodzicielka, nie żeby od razu mocno dla krzywdy zrobienia, aczkolwiek odczuwalnie.
"Na Bogów! Nie bluźnij synu"
Teraz nie mówi głośno, że ten cały faraon to jakaś fałszywka jest. Sobek uważa tak dlatego, że wielu rzeczy nie rozumie, jest dzieciorem i w głowie mu wygłupy, ogólnie przejdzie mu to, gdy nieco dojrzeje, zrozumie funkcjonowanie świata. Chyba, że mu nie przejdzie, a wtedy będzie próbował obalić fałszywkę faraona.
Ma taką wkurzającą siostrę, która nazywa się Tabiri. Bardzo potrafi go irytować nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Nie ma pojęcia kim chce zostać. Najlepiej byłoby zostać wielkim wojownikiem.

Sobek odziedziczył wygląd po ojcu. Z tą różnicą, że ma białe przebarwienia na mordce i łapkach. Być może jego grzywa również będzie biała, ale tego do końca nie wiadomo.

Statystyki
Krzepa: 15
Zręczność: 60
Percepcja: 15

Gut

Awatar użytkownika
Buhguur
Posty: 47
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 06 maja 2017
Zdrowie: 100
Krzepa: 70
Zręczność: 50
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Ursiday
Kontakt:

#258

Post autor: Buhguur » 29 sty 2020, 22:08

Lwy Buhguurskie jedno z najstarszych stad. Historia lwów górskich, bo tak się ich czasem określa, jest bardzo dobrze udokumentowana. Przyczyną tego jest między innymi fakt, że lwy Buhguurskie jak nikt inny czczą pamięć swoich wielkich przodków oraz tęsknota za czasami kiedy to właśnie Bughuurowie byli wielką potęgą w krainie. Skrupulatnie ryli na glinianych oni wszystkie odkrycia i wyczyny swych sławnych przodków. Ich zapiski są rzetelne, zawierają nie tylko sukcesy, ale i porażki. Każda jaskinio-twierdza Buhguurów posiada też bibliotekę, w której znajdują się liczne ściany zapisane przez skrybów, zawierające najważniejsze wydarzenia z historii miejsca. Chyba najsłynniejszymi spośród takowych ścian jest Wielkie Mur Krwi, traktujący o wojnach, walkach, sporach i niepokojach. Mówiąc prosto, gdyby chcieć opowiadać o całej historii Buhguurskiej, musiałoby powstać ogromne, wielostronicowe dzieło, dlatego też, tutaj przedstawiony zostanie zaledwie mały wycinek ich historii, tylko najważniejsze wydarzenia. Za datę rozpoczęcia kalendarzu uznaje się rok zerowy, data założenia stada Buhguurów.

79 r.p.e.b (Przed przed erą Buhguurów)
Nie ma wielu informacji o tych latach. W sumie nie ma się czemu dziwić – ciężko wtedy o jakąkolwiek formę pisemną. Legendy mówią, że w tym czasie lwy afrykańskie rozpoczęły powolną kolonizację Zachodniej Korony. Ten wiek dobiegł końca wraz z powstaniem Stada Buhgr.

0 r.e.b
Założenie Stada Bughr przez Wielkiego Mistrza Bjorna Buhgra. Początek nowej ery, która daje początek powstaniu "lwa górskiego", bliskiego brata lwów afrykańskich, który dostosował się do warunków panujących w górach.

1 r.e.b
Pierwsze spotkanie Wielkiego Mistrza Bjorna Buhgra i jego stada z niespodziewanymi mieszkańcami Zachodniego Szczytu, niedźwiedziami z Gór Atlas.

19 r.e.b
Wódz Niedźwiedzi Thorod Brutalny – odwiedził Buhg`Garak, gdzie został powitany przez Wielkiego Mistrza Bjorna Burga V Czarnego. Dwaj władcy przysięgli sobie przyjaźń.


21 r.e.b
Rozpoczyna się współpraca między niedźwiedziami z Gór Atlas, a Stadem Buhgr. Wielki Mistrz Bjorn Buhgra V Czarny i Wódz Niedźwiedzi Ymir połączyli siły i walcząc ramię w ramię ostatecznie wygnali pozostałości Lwich Barbarzyńców ze wschodu Zachodniej Korony. Współpraca między lwami a niedźwiedziami rozkwitła, co daje początek wielkiego rozwoju dla obu nacji.



340 r.e.b
Rozpoczyna się smutny okres w historii lwów górskich. Wielka zdrada osłabia stosunki między lwami, a niedźwiedziami. Wędrowni kupcy stada są rabowani i mordowani, tereny plądrowane, zaś dostojni rzemieślnicy oszukiwani podczas zapłat za ich wyroby. Lwy są pewne, że to niedźwiedzie są temu winne. Nikt nie wiedział że tak naprawdę to Wataszka Hien nasyła na ich tereny krokuty, by te siały nieufność i wrogość między dwoma, dotąd zaprzyjaźnionymi gatunkami. Wiele niedźwiedzi zostaje zamordowanych przez lwich podróżników i vice versa. Atmosfera jest napięta i czuć zapach zbliżającej się krwawej wojny.

341r.e.b
Pokój wisi już na włosku. Wielki Mistrz Bjorn XVI Olbrzymi wysyła ambasadora do niedźwiedzi. Jest to ostatnia próba zapobieżenia wojnie. Lwy jednak żądają uczciwej zapłaty za wyrządzone im krzywdy. Zostaje to uznane za arogancję i poseł zostaje wyrzucony. Jego grzywa zostaje zgolona. Ten incydent był zapalnikiem który rozpoczyna wojnę, zwaną później "Wojną o Grzywę".

343 r.e.b
Największa, najbardziej krwawa bitwa całej wojny, zwana Bitwą Dwóch Słońc. Przy wrotach Tor’Ymir, lwy z ogromnymi stratami pokonują niedźwiedzie, doszczętnie rozbijając ich armie. Bjorn XVI Olbrzymi zabija Wodza Ymira II Pazura, mszcząc przy tym śmierć Snorriego Halfhanda i rozpoczyna wielką czystkę zwiastującą koniec niedźwiedzi.

350 r.e.b
Ostatni w krainie niedźwiedź z Gór Atlas zostaje wytropiony i zabity. Wojna o Brodę i Wielka Czystka oficjalnie uznane dobiegają końca.

374 r.e.b
Epidemie zaczynają bezlitośnie gnębić Buhguurów. Wiele zapisów z tych czasów zostało utraconych. Jedyne, co jest wiadome, to fakt, że wiele mniejszych osiedli Buhguurów przestało istnieć. Większość jaskinio-twierdz zostało poważnie uszkodzonych, a podziemne tunele zalane falą trupów, bądź zasypane kamieniami, co doprowadziło do odcięcia od siebie poszczególnych osiedli. To miało wielki wpływ na sytuację lwów w następnych latach, które były naznaczone wielkimi wojnami z barbarzyńskim lwim pomiotem. Lwie królestwa zostały zaatakowane również przez hordy hien. Przeciwko takiej sile, osłabieni Buhguurowie nie mogli sobie poradzić. Pierwsza twierdza, która padła pod naporem wroga przeważyła o losie całego stada Buhguurów.

390 r.e.b
Era Buhguulów dobiega końca.

Czasy obecne 410 r.e.b lub 30 z.e.b (Za erą Buhguurów)
Zachodnią Koronę zamieszkują nieliczne lwy górskie żyjące w parach, małych rodzinach bądź samotnie. Ostatnim żyjącym przodkiem króla jest Buhguur, przez brak cech lwa górskiego jest nieuznawana.

Ojciec Bugur nie spodziewał się, że jego syn odziedziczy cechy lwa górski. Gdyż sam narodził się jako lew nie mający wiele wspólnego z górskimi. Przez swój wygląd stracił prawo do starania się o koronę i w oczach innych lwów zachodniej krwi pozostawał odmieńcem. Kiedy Bugur zobaczył, że jego syn narodził się z cechami Buhguurów, to są znacznie dłuższe kły, odczekał aż podrośnie. Opuścił stado zabierając potomka, kiedy to po wyrośnięciu grzywy bujnej jak u innych lwów górskich zwracał na siebie uwagę. Zabrał go do Zachodniej Korony, ruin dawnej jaskinio-twierdzy. Przedstawił całą historię od zera do potęgi i upadku. Ojciec przekazał synowi gorzką spuściznę nienawiści i urazy. Buhguur. Gdyż jest w linii prostej potomkiem króla Bugura X (pradziadek), ostatniego lwiego władcy Buhg'Garak przed jego upadkiem. Podczas gdy wielka posiadłość ich poddanych – jaskinio-twierdza została splądrowana, potomkowie dawnego króla pracowali gdzie indziej, ograbieni z domu i honoru. Wielu próbowało odbudować ruiny i przywrócić swą dawną chwałę, pomścić pozostawione im w spadku urazy. Mimo upływu lat i beznadziejności sprawy, gdy Buhguur osiągnął wiek młodego dorosłego, złożył śmiałe śluby ojcu, że odzyska swoje dziedzictwo.




Cechy gatunkowe:
Fachowa nazwa gatunku to lew zachodnio-afrykańsko-górski. Powstał przez zmieszanie się lwów berberyjskich z lwami afrykańskimi, które rozpoczęły kolonizację Zachodniej Korony. Do powstania odrębnego podgatunku przyczyniły się lata przechodzenia wyłącznie silnych genów (w stadzie tylko najsilniejsi mieli prawo posiadać potomstwo) w połączeniu z mutacją Bjorna Bughra, ojca założyciela, który wyróżniał się długimi kłami.
Cechy charakterystyczne lwa górskiego to wyższy wzrost pasujący do berberyjskiego (130cm). Bujna grzywa, długie kły i grubsza warstwa sierści chroniącą przed górskim mrozem. Lwy te posiadają także krótkie, ale grubsze ogony od afrykańskich braci.


Ciekawostki:
Zgodnie ze znakami jaskiń (coś jak znaki zodiaku) symbolem Buhguura jest wulkan. Stąd przedstawia się jako Vulcanos Buhguur.

Statystyki: 70, 50, 30

Akcept

Awatar użytkownika
Spyro
Posty: 32
Gatunek: Serwal
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 sty 2018
Zdrowie: 100
Krzepa: 25
Zręczność: 45
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: Lineart by Plasticss, kolor by Kisasi
Kontakt:

#259

Post autor: Spyro » 31 sty 2020, 12:01

Historia:
Spyro już od dłuższego czasu zamieszkuje tereny na południowy zachód od Lwiej Skały. Tereny sawanny są jego rodzinnym domem, gdzie się urodził i wychował. Ojciec i matka żyją i mają się dobrze.
Kocur nie ma żadnego rodzeństwa, a większość czasu spędzał na swoich terenach rodzinnych. Z racji wieku nie wypuszczał się na dalekie wojaże, jednakże chce to zmienić i móc poznawać wszystko, co jest wokół niego.

Charakter: Osobnik ten jest nad wyraz żywiołowy i radosny. Jeśli go spotkasz zawsze, będzie miał uśmiech na pysku. Jest bardzo przyjacielskim kotem. Lubi się bawić, a jednocześnie dużo sypia. Jest niepoprawnym romantykiem. Bardzo lubi przyglądać się gwiazdom i księżycowi. Fascynuje go wszystko wokół. Jeśli szukasz przyjaciela, Spyro będzie dla Ciebie najlepszą opcją.
Uczynny, wierny, pomocny. Tak można określić w trzech słowach, jaki jest Serwal. Brzydzi się przemocą i wykorzystuje ją tylko w obronie własnej, a nawet wtedy stara się wpierw rozwiązać konflikt rozmową.

Statystyki:
Krzepa: 25
Zręczność: 45
Percepcja: 45


Akcept

Awatar użytkownika
Razjel
Posty: 2
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Zdrowie: 100
Krzepa: 70
Zręczność: 40
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Lioden
Kontakt:

#260

Post autor: Razjel » 31 sty 2020, 21:56

Historia:

Skąd Razjel pochodzi? Jakby ktoś go o to zapytał to wskazał by łbem na horyzont i powiedział, o z tamtąd. Tak naprawdę to on sam nie wie skąd naprawdę pochodzi, jego kraina nie była jakoś szczególnie znana, a w jego stadzie było parę lwów na krzyż, każdy miał paskudny charakter, a zwłaszcza jego ojciec, który chciał by Razjel stał się taki jak on. Nie miał chwili wytchnienia od momentu gdy okazało się, że był najsłabszy z miotu, nie miał łatwo od samego początku, był poniewierany przez innych i wyśmiewany. Jego ojciec, który bardzo cenił sobie opinię innych a zwłaszcza przywódców starał się by Razjel wyrósł na kogoś.. lepszego.
Wyrósł.
Na tyrana bez uczuć jakim był jego własny ojciec, nie zdziwi Was fakt, że ten zabił go przy pierwszej sposobności, bo z czasem nabrał krzepy i siły, a jego ojciec z każdym dniem stawał się coraz słabszy. Potem odwrócił się na pięcie i opuścił rodzinne ziemie by zawędrować tutaj i.. zacząć od nowa.


Charakter:

Jaki byłem za młodu?
Przede wszystkim byłem słaby, byłem jednak także zadufany w sobie, bo przecież wyciągnąłem to z lekcji mojego ojca. Usilnie starał się zrobić ze mnie prawdziwego lwa, nauczyć mnie, że nie powinienem w żaden sposób okazywać strachu, że nie powinno mi na nikim zależeć, że miłość jest dla idiotów, a ja nie powinienem być jednym z nich. Chciał, żebym był wojownikiem, lwem, który idzie przez życie z podniesioną głową; chciał, żebym był pieprzonym egoistą jak on. A czy taki byłem? Owszem, nauki mojego ojca nie poszły na marne w tej kwestii, jednak mimo tej całej otoczki obojętnego lwa byłem także wrażliwym i żądnym przygód szczylem, chciałem poznać świat od innej strony w pewien sposób zadomowić się w nim. Odkryć wszelkie sekrety, dlatego byłem od zawsze ciekawskim lwiątkiem, które nie bało się stawić czoło wyzwaniom, byłem wdzięczny za to mojemu brutalnemu i surowemu ojcu mimo, że tak naprawdę go nienawidziłem i przeklinałem zwłaszcza w nocami gdy z obolałym ciałem nie mogłem zasnąć. Ukojenie dawała mi siostra, która opatrywała rany zadane przez tego zwyrola, to ona zawsze była przy mnie niczym Anioł Stróż i dbała o to, żebym nie zatracił się w swoim szaleństwie. Nie chciałem stracić tej namiastki dobra, która we mnie żyła, a może już jej po prostu nie było? Nie wiedziałem tego tak naprawdę, musiałem się przekonać na własnej skórze czy nadal jestem w stanie czuć.

Jaki jestem teraz?
Oczy diabła są najbardziej kuszące.
Lecz czy określenie, diabeł wcielony jest dobrym stwierdzeniem to tego kim, a raczej czym się stałem? Nie ma dla mnie żadnych ograniczeń, to czego pragnę to dostaję czy to używając manipulacji, którą opanowałem do perfekcji, wystarczy tylko parę gestów, uroczy uśmiech na pysku i przenikliwe spojrzenie, a to czego pragnę jest już moje; nikt nie jest w stanie się oprzeć mojemu urokowi i temu magnetyzmowi, który powoduje, że wyróżniam się z tego tłumu szaraków. Moja upartość nie ma granic i ciężko jest wyperswadować pewne poglądy, które mam wbite głęboko; jeśli chcesz, żebym się zmienił to już teraz możesz kupować sobie bilet prosto do piekła, bo właśnie tam Cię wyślę za usilne próby wpłynięcia na moją osobę. Nie dbam o życie innych, czy o dobro innych, liczy się tylko jedna osoba - ja. Czy zostało coś we mnie z tamtego słabego lwa jakim byłem? Być może jakaś znikoma cześć, bo jednak kiedyś kochałem tak, że aż to bolało. Jednak po tym jak straciłem swoją ukochaną, dla mnie nie istnieje coś takiego jak miłość, istnieje tylko pożądanie, przyzwyczajenie ale nie miłość. Korzystam z chwili, śmiało można powiedzieć, że Carpe Diem, to moje życie motto, nie zwracam uwagi na konsekwencję swoich czynów, często działam także pod wpływem emocji, a zwłaszcza tych silnych; czasami nie poznaję samego siebie zwłaszcza gdy wpadam w szał, nie kontroluję wtedy tego co robię jestem swoim własnym niewolnikiem i wiecie co? Dobrze mi z tym. Jestem zbyt dumny, żeby przyznać się do błędu, dlatego to wszyscy inni muszą się do niego przyznawać. Nie mam zamiaru więcej zginać karku.


Ciekawostki:
  • Wielu opisuje go jako bezlitosnego i bezdusznego lwa, zwierzę bez uczuć, która jest niepodatna na krzywdę innych; bywa nawet bardzo brutalny jeśli chodzi o jego czyny. Nie próbuje nawet wyprowadzić innych z tego błędu.
  • Nigdy nie był dobry w pracach zespołowych, rzadko kiedy kogoś słucha i robi to co on uważa za słuszne, ale po prostu to co podpowiada mu rozum, który jeszcze nigdy go nie zawiódł.
  • Jest nieufny, zwłaszcza wobec innych lwów, bardziej jest typem samotnika niż osoby, która mogłaby żyć w grupie czy być komuś poddana. On jest kowalem własnego losu i tak zostanie.
  • Jest egoistyczny i zapatrzony w swoje ja, stawia własne dobro na pierwszym miejscu nie przejmując się tym, że dookoła niego ktoś cierpi. Jest nie wrażliwy na krzywdę innych, można nawet powiedzieć, że w pewien sposób patrzenie na ból innego lwa go podnieca.
  • Nie znosi krzywd wyrządzanych przedstawicielom płci żeńskiej, jest to jedyna rzecz, która go denerwuje i powoduje, że może wpaść w niekontrolowany gniew, nie ważne czy to ból, który on sam wywołał czy ktoś inny.
Statystyki:
Krzepa: 70
Zręczność: 40
Percepcja: 40

Akcept

Odpowiedz

Wróć do „Niezbędnik”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość