Newsy
  • 25.09.20
  • W niedzielę o 18 odbędzie się kolejna audycja forumowego radia, a jej gościem będzie Gvalch'ca. Zapraszamy do nadsyłania pytań.
  • 23.09.20
  • Zapraszamy na jesienną loterię!
  • 05.09.20
  • Pojawiła się możliwość samodzielnego expienia. Rozegrane treningi będzie można zgłosić -> tutaj
  • 05.09.20
  • Zmodyfikowany został opis percepcji żeby lepiej obrazował co daje ta statystyka.
  • 04.09.20
  • Postacią miesiąca został Wajibu!
Fabuła
  • Widmowy atak
  • Szkarłatni walczą w grobowcu z tajemniczym przeciwnikiem. Niedługo wiele w krainie może się zmienić...
  • Nierówna walka
  • Dwójka karakali zaatakowała parę lwów na Popielnym Stepie
  • Trzęsienie ziemi
  • Przy Lwiej Skale ziemia się zatrzęsła, a niebo zasnuło się gęstymi chmurami.
  • Intruzi w MB
  • Na terenie Mrocznego Bractwa pojawił się Berko, oferujący młodym wielką moc.
  • Spotkanie na szczycie
  • Enasalin zjawiła się pod Lwią Skałą na spotkanie z Tibem.
  • Złodzieje w Oazie
  • Dwójka wielbłądów została złapana na gorącym uczynku podczas próby obrabowania jaskini w Oazie. Faraon wydał na jednego z nich wyrok śmierci
  • Plotki, ploteczki
  • Po krainie chodzą słuchy, że można nieźle się dorobić. Może też spróbujesz?
Stada

Lwia Ziemia przywódca: Tib

x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Zapisy

Jeśli właśnie zaczynasz swoją przygodę z forum, tutaj odnajdziesz wszystkie informacje niezbędne do rozpoczęcia gry oraz zapisy.
>ZAPISY<

Awatar użytkownika
Yeti
Posty: 28
Gatunek: Szympans
Płeć: Samica
Data urodzenia: 28 kwie 2020
Zdrowie: 95
Krzepa: 15
Zręczność: 55
Percepcja: 34
Autorzy obrazków: Studio Hanna-Barbera
Kontakt:

Re: Zapisy

#321

Post autor: Yeti » 11 wrz 2020, 13:12

H I S T O R I A
Na świat przyszła daleko na wschód, żyjąc w tamtejszych górach niczym pączek w maśle. Urodzona w poważanej rodzinie jako córka szanowanego w lwim stadzie małpiego rzemieślnika oraz szamana samego króla. Dorastała w dostatku, niczego nigdy jej nie brakowało, nie była celem drapieżników. Jako młode pomagała ojcu w pracy, a jako jedyna dziedziczka miała przejąć po nim posadę. Na początku od rana do wieczora szyła sakiewki albo skręcała z nici sznurki. Nie było to specjalnie ciekawe zajęcie! Wymarzyło jej się tworzyć wielkie dzieła. Zawsze po pracy potajemnie rzeźbiła w drewnie przy użyciu kamienia lub mieszała barwniki i malowała jaskinie w świetle z księżyca. Wiecznie ukrywać swoich ambicji nie zamierzała to poprosiła ojca o odpowiedzialniejszą fuchę. Przeliczyła się i pomimo drygu oraz nabytych po pracy umiejętności ojciec w nią nie wierzył. Miała skręcać sznurki aż dorośnie czyli jeszcze przez jakieś pół roku. Niedoczekanie, ona potrafiła stworzyć broń a ojciec chce ją przy sznurkach trzymać.
Za jedyny przełom uchodzić może w jej dotychczasowym życiu ucieczką od ojca. Udała się w podróż z zamiarem rozpoczęcia życia na własny rachunek. Już jako młode bywała niepokorna i oddalała się, czasami - zdaniem nieco przewrażliwionych rodziców - za daleko i w zbyt niebezpieczne rejony. Mimo wszystko w większe tarapaty nigdy nie wpadła.

C H A R A K T E R
Yeti ma złote serduszko. Niejednokrotnie pomaga innym, zapominając o samej sobie i własnych uczuciach. Jest przy tym naprawdę sympatyczna oraz towarzyska, choć nie lubi się jednocześnie komukolwiek narzucać. Nie pcha się zatem tam, gdzie otwarcie jej powiedzą, iż jej nie chcą. Aluzje nie zawsze łapie, bo nie jest osobnikiem ponadprzeciętnie inteligentnym, choć do kompletnej kretynki też jej daleko.

S T A T Y S T Y K I
Piętnaście krzepy, pięćdziesiąt pięć zręczności, trzydzieści cztery percepcji,

Okej

Awatar użytkownika
Ishumi'Ikati
Posty: 5
Gatunek: Kot Czarnołapy
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 17 lut 2018
Zdrowie: 100
Krzepa: 15
Zręczność: 45
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar Maker Factory (generator)
Kontakt:

#322

Post autor: Ishumi'Ikati » 20 wrz 2020, 1:49

Imię: Ishumi Indodana Yomndeni Ikati - co w ceremonialnym języku jego klanu oznacza: 'Dziesiąty syn Domu Kota'.
Ponieważ jednak prawdopodobnie nikt będący w pełni przy zdrowych zmysłach nie używałby podobnego imienia na co dzień, zazwyczaj przedstawia się po prostu jako Ishumi, bądź nieco bardziej oficjalnie: Ishumi'Ikati.

Historia: Gdzieś na wschód od Lwiej Krainy leżą ziemie Klanu Szarego Drzewa - organizacji w skład której wchodzą różne gatunki zwierząt, podzielonej na cztery grupy zwane Domami, skupiające już nieco bardziej konkretne zwierzęta: Dom Pantery, składający się z wielkich kotów - wojowników, łowców i on obrońców Klanu, Dom Sokoła, którego członkami byli przedstawiciele drapieżnych gatunków ptaków - urodzeni zwiadowcy, posłańcy i obdarzeni tajemnymi mocami szamani, Dom Kota, zrzeszający pomniejsze rodzaje kotowatych, w tym i jego rodzinę - z niego to wywodzili się medycy, rzemieślnicy, oraz uwieczniający historię w naściennych malowidłach artyści, i ostatni, przez większość niechętnie wspominany Dom Weża, przyjmujących w swe szeregi każdego, kto udowodnił swą gotowość do służby Klanowi bez zważania na honor i obyczaje, wykonując zadania, których nie podjąłby się żaden żyjący w zgodzie ze swym kodeksem wojownik.
W tym właśnie Klanie miała początek jego historia - urodził się jako jeden (ale zdecydowanie nie jedyny) z synów tytularnego zwierzchnika Domu Kota, i zarazem wysokiej klasy rzemieślnika, i jego partnerki, niegdyś parającej się medycyną, obecnie jednak poświęcającej się wychowywaniu następngo pokolenia.
Pierwsze miesiące życia upłynęły mu w radosnej atmosferze, pośród zabaw z rówieśnikami, pod okiem kochających, choć nie mających zbyt wiele czasu rodziców. Potem zaś nadszedł moment podjęcia nauki - wtedy to, decydując się pójść w ślady ojca, rozpoczął naukę u jednego z mistrzów rzemiosła.
Jednak mimo iż czas upływał mu pracowicie, na nauce nowych technik i ćwiczeniach, z rzadka tylko przetykanych spędzanych z przyjaciółmi dniami odpoczynku, dręczyła go świadomość, że czegoś w tym wszystkim brakuje. Z początku było to jedynie mętne wrażenie, jednak po kilku tygodniach wiedział już w czym rzecz - jako syn szanującej się rodziny, w dodatku w zasadzie pozbawiony szansy na sprawowanie, i tak dość mocno teoretycznej, funkcji Zwierzchnika, rozciągająca się przed nim perspektywa prezentowała życie może nie nudne, ale dość przewidywalne, pozbawione elementu niepewności i swoistego tajemniczego uroku.
Gdy więc osiągnął wiek dwóch lat, i kończąc wszystkie egzaminy uzyskał tytuł młodszego rzemieślnika, inspirowany opowieściami o czynach swego pradziadka, wyruszył w podróż...
... której ciąg dalszy odbywa się w tej krainie.

Charakter: Jest wesołym, wciąż wykazującym się typowo młodzieńczymi cechami kotem, który pełen ambicji i dobrych chęci przemierza świat w poszukiwaniu przygód.
Jednak jeśli chodzi o kwestie zawodowe, to mimo iż jako idealista chciałby wykonywać wspaniały osprzęt jedynie dla honorowych wojowników, pięknych dam i dostojnych mędrców, trwająca już niemal pół roku podróż nauczyła go pewnego realizmu (i samokrytyki wobec swoich umiejętności) - z tego też powodu zazwyczaj przyjmuje większość zleceń, nawet te, które nie do końca przypadają mu do gustu - choć zdarzały się również przypadki, gdy powodowany wyznawanymi zasadami po prostu odmawiał - dla bezpieczeństwa nierzadko wynosząc się w trybie przyśpieszonym poza zasięg wzroku niedoszłego klienta.

Ozdoby: Posiada wykonany z pomarańczowego drewna wisiorek w kształcie kota, oznaczony dziesięcioma nacięciami - symbol przynależność do danego Domu.

Statystyki: K:15 Z:45 P:30 (Rzemieślnik poziomu 1)

Akcept

Awatar użytkownika
Hakina
Posty: 6
Gatunek: Ratel miodożer
Płeć: Samica
Data urodzenia: 20 maja 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 20
Zręczność: 40
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Disney, pixlr
Kontakt:

#323

Post autor: Hakina » 20 wrz 2020, 22:58

K R Ó T K A
H I S T O R I A
Hakina to ratel miodożer znajdujący się w wyjątkowo młodym wieku. Ledwie co nauczyła się sama zdobywać pożywienie i zapragnął jej się świat. Wszystko przez podsłuchiwanie opowieści zwierząt nad wodopojem, szczególnie zachwycała się historiami opowiedzianymi przez latające gatunki, które widziały niezliczone krainy. Przecież nie będę gorsza i zobaczę kawał świata, tak pomyślała. Opowiedziała rodzicom o swoich planach, a ci szczęśliwi z pozbycia się córki (nigdy nie planowali dziecka, wypadek przy pracy) życzyli jej jak najlepiej w podróży.

C H A R A K T E R
Wścibska i zawsze widziana w optymistycznym nastroju. Ma problem z zachowaniem powagi w kluczowych momentach, co nadrabia szczęściem albo niezwykłą pomysłowością. Uważa, że nie może być przed nią tajemnic i wszystko musi wiedzieć jako specjalistka.

S T A T Y S T Y K I
Krzepy dwadzieścia
Zręczności czterdzieści
Percepcji czterdzieści

Na pewno chcesz grać aż tak młodą postacią? - cztery miesiące to nie jest zbyt dobry wiek do prowadzenia samodzielnej egzystencji.

No i w tym wieku przysługuje ci 80% statystyk, czyli w wypadku Ratela 80 pkt.

Awatar użytkownika
Hakina
Posty: 6
Gatunek: Ratel miodożer
Płeć: Samica
Data urodzenia: 20 maja 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 20
Zręczność: 40
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Disney, pixlr
Kontakt:

#324

Post autor: Hakina » 21 wrz 2020, 13:03

@Athastan @Gunter
Postarzyłam Hakinę.


Teraz się zgadza.

Awatar użytkownika
Iwo
Posty: 9
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 18 sie 2018
Zdrowie: 100
Krzepa: 35
Zręczność: 55
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Lioden
Kontakt:

#325

Post autor: Iwo » 21 wrz 2020, 16:52

Iwo to karzeł święcie przekonany o tym, że najwspanialszą cechą tego pięknego świata jest Wolność. Nie od partnera i stada, lecz swoboda mówienia co się chce, iścia tam, gdzie smukłe nogi poniosą. Uwielbia mieć wybór, lecz nienawidzi nadmiaru niewiadomych. Jest sprawny w zagadkach i tajemnicach otaczającej nas krainy, lubi być dobrze poinformowany i gdy czegoś nie wie, irytuje się i stara dociec tajemnicy. Jest ciekawski i niedojrzały, choć czasem niezdecydowanyi zmienny w swym charakterze. Całe życie spędził w górskiej krainie śniegu i jaskiń, gdzie polować i przemierzać świat musiał sam, to ciężko jemu jest ulec hierarchi, za to jest idealnym łowcą. Nigdy nie odpuszcza ofierze, nawet gdy każdy skrawek jej ciała krzyczy w bólu od poniesionych ran. Rzadko doznawał bliskości, dlategoż ceni ją sobie bardzo i potrafi bronić przyjaciół aż do utraty przytomności bądź życia. Niestety często popełnia błędy biorące się z jego nieznajomości życia w grupie, stara się być przyjazny.

Statystyki:
35 krzepy, 55 zręczności, 40 percepcji

Akcept, staty dla karła okej

Awatar użytkownika
Hades
Posty: 3
Gatunek: Panthera leo
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 03 sie 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 37
Zręczność: 55
Percepcja: 58
Duch: 50
Autorzy obrazków: Julis-Rocks
Kontakt:

#326

Post autor: Hades » 22 wrz 2020, 22:54

Historia Tragedią jest, że lew może się wychować całkowicie nie znając matki ani ojca. Zginęli? Zostali zabici i teraz młody poszukuje zemsty? Jak wielce oklepany motyw mógł mieć tym razem miejsce? Odpowiedź jest prosta: ustrój.
Jedno stado przesadziło i poszło w zupełnie złą stronę, oprócz wyznawania bóstw na pozór przypominających te z greckich mitów, zaszli krok dalej, podporządkowali wszystko perfekcji. Uznawali, że przyjemność z życia nie ma prawa mieć miejsca, wszystko to obowiązek wobec bóstwa.
Nie zdziwi więc że młode po urodzeniu były momentalnie odbierane matkom i chowane przez silnie zindoktrynowanych lwich opiekunów. Ojców to na oczy nie wiedzieli, słyszenia także nie dostąpili.
Tak więc mamy Hadesa, syna jakiejś tam lwicy i jakiegoś tam lwa. Ważne, że chłonął wszystkie zasady sekciarskie jak gąbka wodę, a że nie znał innego świata to wydawało mu się jedynym prawdziwym stwierdzenie o wyjątkowości ich stada, zaś cała reszta to barbarzyńcy i kij im w oko. Nawet na niewolników się nie nadają.
Wracając do Hadesa to został on wybrany przez opiekuna do pełnienie roli szamana. Zabawne, że o losie lwiątek decydowali opiekunowie, więc dochodziło do kuriozalnych sytuacji, gdzie najbardziej mizerny trafiał do wojowników i ginął podczas samego treningu. Młodemu Hadesowi poszczęściło się, o tyle nie zginął, co do tego miał najluźniejszą fuchę pod słońcem. Jego mistrz opowiadał mu o duchach, często chadzali w miejsca gdzie wstępu inni członkowie stada nie mieli, tam odprawiali różne rytuały. Najpierw Hades robił za pomocnika w stylu: przynieś to, podaj tamto, jednak zanim się obejrzał na jego barkach spoczęły coraz to poważniejsze zadania od przygotowań rycin aż do w pełni samodzielnych przyzwań duchów. Do całości sam miał pozwolenie na opuszczanie ziem stada pod przykrywką zbierania ziół.
Często nadużywał przywileju i tak się złożyło, że podczas jednego z wypadów zabłądził. Drogę powrotną wskazała mu lwica z innego stada. Uczucie, te sprawy, poznanie się w ciekawych okolicznościach. Nagle okazało się, że nie tylko ją poznał, ale także zaproponowała mu zaprowadzenie do stada, gdzie zderzyły się dwa światy.
Całe życie żył w kłamstwie i nie miał do tego złudzeń po poznaniu innych lwów. Ojcowie, matki, rodzina, podczas jednego spotkania dowiedział się więcej o życiu niż przez całe dorastanie w stadzie. Tak trwać nie postanowił, ale nie był głupi. Zaplanował, że ucieknie do stada swojej luby, jednak los nie był tak wspaniały. Kiedy tylko lwy ze stada kochanki dowiedziały się skąd pochodzi - uznały go za wroga. Nie było dla niego miejsca.
O radę poprosił duchy i los chciał, że trafił na tego z otchłani... Który nakazał mu spalić wszystko... Tylko ogień może oczyszczać! Tylko ogień daje ciepło! Tylko ogień zapewni ukojenie! Zaprószył ogień z wykorzystaniem dwóch kamieni, czyli piryty, markasyty i te sprawy, wskazanych przez ducha, zaś w nocy spowił żar cały teren jego stada. Zadowolony z siebie udał się własną drogą...

Statystyki
37 krzepy,
55 zręczności,
58 percepcji,

Akcept

Awatar użytkownika
Mimeaugaidi
Posty: 18
Gatunek: Lew (Tsavo)
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 sty 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 61
Zręczność: 38
Percepcja: 51
Duch: 50
Autorzy obrazków: Lineart By Vilzard, kolorowanie i przeróbki - ja
Kontakt:

#327

Post autor: Mimeaugaidi » 24 wrz 2020, 1:11

Mimeaugaidi Historia:

Urodził się w bardzo religijnym stadzie, wierzącym w boginie słońca, piaskowo-żółtą lwice władającą dniem oraz jej złą siostrę, boginie mroku władająca nocą, o czarnym futrze wpadającym w granat. Bogini słońca pomaga lwom na sawannie, sprawia, że polowania częściej się udają, że pora sucha trwa krócej i zaprowadza zmarłe lwy na przypisane im planety, lwica po śmierci zamieszkuje Wenus, a samiec Mars. Bogini mroku zsyła różne choroby oraz mgły, aby trudniej było dostrzec ofiarę. Dwie Boginie walczą ze sobą od wieków, lwy w stadzie oddają cześć i podarunki Bogini Słońca która obdarowuje ich dobrem, za to Bogini Mroku wściekła za brak adoracji w jej stronę zsyła zło.

Pewnego dnia na świat przyszedł miot, składający się z pięciu lwiątek, matka i ojciec byli zwykłymi mieszkańcami terenów, matka na co dzień zajmowała się polowaniem dla stada, a ojciec patrolowaniem granic. Cała rodzina jak i większość stada posiadały jasne odcienie futer, ponieważ twierdzili, że ciemne futra zwabiają Mrok. Wszystko wydawało się okej, lwiątka urodziły się zdrowe i.... oh. Jedno było całe w ciemnych plamach. Żaden krewny nie posiadał takiego odcieniu, więc był to straszliwy przypadek. Matka gdy je zobaczyła, omal nie zemdlała, przez chwile nawet odmawiała karmienia go, do póki reszta jej nie przekonała. Po stadzie rozeszła się plotka. Wszyscy twierdzili, że mały Ugaidi (Bo tak zostało nazwane lwiątko) jest posłannikiem Mroku, inni mówili, że Zła Bogini naznaczyła go swym piętnem i wykorzysta do złych celów, jednak nie zamierzali się go pozbyć, nie byli barbarzyńcami. Postanowili oddać go w ręce szamana, który nauczy go swojego fachu i przy okazji da mu umiejętność kontroli, dzięki której będzie potrafił zabezpieczyć swój mózg przed Boginią Mroku i takie tam pierdoły, w które jednak wszyscy szczerze wierzyli, włącznie z samym Ugaidi. Szybko też każdy zorientował się, że młodziak nie widzi na jedno z oczu, które również miało specyficzny wygląd. Źrenica jakby rozlała się i przybrała nietypowy kształt, co tylko bardziej przeraziło wszystkich na około.
Ugaidi nie miał z kim się bawić, matki odsuwały swoje potomstwo od niego, aby nie ''zaraziły się'' tą złą mocą. Gdyby tylko wiedzieli, że to najzwyczajniejsza mutacja... ale nie wiedzieli.
Ugaidi został następcą szamana, choć większość stada protestowała. Niestety nauczyciel Ugaidiego był w podeszłym wieku i mógł trafić na Marsa w każdej chwili. Był jedyną osobą która nie odsuwała się od łaciatego, traktował go jak każdego innego, niestety w końcu go zabrakło. Ugaidi wściekł się, że wszyscy bardziej przejmują się tym, że teraz on zostanie głównym szamanem, niż śmiercią poprzedniego, był wtedy nastolatkiem. Każde podniesienie głosu czy warknięcie od razu odstraszało członków stada, którzy uciekali aż się za nimi kurzyło.
Po jakimś czasie stwierdził, że może mieli racje? Może naprawdę jest wysłannikiem Bogini Mroku? Może nie jest stworzony bez celu, może ma jej służyć...
I tak postanowił zrobić. Stwierdził, że gdy wykona misje zgładzenia wszystkich lwów za brak szacunku do Bogini Mroku, po śmierci nie trafi na Marsa, a na Księżyc, aby stanąć u jej boku.
Nie zamierzał zdradzać tego po sobie. Żył jak zawsze, ale gdy w końcu nadarzyła się okazja.. gdy w końcu był idealny moment.. postanowił w pierwszej kolejności zabić swoją matkę. Był typem mózgowca, przemyślał idealny plan, który zakładał jej zabójstwo takim sposobem, aby nikt nie zorientował się, że to jego sprawka, ale zapomniał o jednym - był wysłannikiem Mroku. Nawet gdy nikt nie miał dowodu na to, że zrobił to on, nawet gdy nikt nie podawał sensownych argumentów, a gdy już to robił Ugaidi szybko je powalał, postanowili zrzucić na niego winę i ogłosili kare śmierci. Zdążył uciec w ostatniej chwili, zaszył się w dżungli niedaleko stadnych terenów. Poznał tam grupę małp, których przywódca potrzebował szamańskiej pomocy, także Ugaidi zaoferował im swoje usługi za co odwdzięczyli mu się eleganckim, plecionym sznurem na którym mógł spokojnie powiesić zioła, torbę i inne potrzebne mu rzeczy.

► Pokaż Spoiler
Zażyczył sobie jeszcze jednego, aby podpalili trawę na sawannie, jako iż posiadali zręczne ręce i byli w stanie to zrobić. Bez wnikania po co mieliby to robić postanowili wykonać prośbę, a już wieczorem Ugaidi mógł spokojnie oglądać z klifu płonące tereny stadne. Wtedy też dodał do swojego imienia Mimea i zaczął się przedstawiać jako Mimeaugaidi.
Teraz tylko knuje plany jak wybić całe wielkie stada lwów sam bez niczyjej pomocy, aby trafić na księżyc i spędzić wieczność razem ze swoją władczynią.

Staty:
Krzepa-61
Zręczność-38
+ Duch

Akcept

Awatar użytkownika
Jambo
Posty: 34
Gatunek: Dzikacz leśny
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 17 sty 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 20
Zręczność: 40
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: Cambrige Uniwersytety
Kontakt:

#328

Post autor: Jambo » 24 wrz 2020, 1:29

Jestem świnią i urodziłem się świnią. Zginę jako świnia. ~ Jambo.


Jambo urodził się w stadzie świń złożonym ze świń. Dzieciństwo szczęśliwe i tu bez wielkich przygód. Znaczy była taka jedna przygoda raz się zgubił. Na szczęście znalazł go wujek i doprowadził do terenów świniowatego stada. Koniec przygody.
Etap dorosłego życia więc Jambo zastanawia się co mógłby w życiu robić. Zawsze miał zmysł do ziółek znaczy jako wszystkożerna świnia lubił podjadać to i owo. Spotkał nawet dzika który powiedział mu, że niektóre zioła potrafią leczyć choroby. Na początku Jambo nie mógł w to uwierzyć aż sam się zatruł jedząc nieświeże mięso, padlina jaką czy co, a potem dzik imieniem Lagir dał mu roślinę i wszystko przeszło. Co to za czary w to uwierzyć nie mógł Jambo i też chciał mieć taką wiedzę. Dniami i nocami błagał Lagira aż ten zmęczony i znudzony towarzystwem drugiego dzika zgodził się byle się go szybko pozbyć.
Zaczęło się szkolenie. Tego nie możesz jeść bo trujące, tym się odkaża rany, to jest afrodyzjak, te są na gorączkę, miód to jest na wszystko, tamto jest na malarie. Nawet nie wiedział, że istnieje takie coś jak choroby i co to ta malaria ale miesiące spędzone z mentorem napelniły jego czachę wiedzą. Rozponawał choroby bez problemu i znał zapachy ziół tak, że z zamkniętymi oczami je od odnajdzie. Sam raz opatrzył ranę jednemu zającowi, a chwilę później zeżarł go jakiś latający ptak. Potem się rozstał Jambo w niezgodzie z Lagirem, który poczekał pewnego wieczora aż uczeń zaśnie i go zostawił. Mial dość towarzystwa takiej świni!


Z charakteru Jambo to miły gość, który posłuży dobrą radą, wesprze słowem. Ceni przyjaźń i skończy w ogień za swoich co nie znaczy, że od razu ufa każdemu z osobna. Jak ktoś się podejrzanie zachowuje to ma nosa do tych gości. Od razu wyczuje zdradę albo podstęp albo zasadzkę albo coś jeszcze. Jest łakomczuchem i zje wszystko co mu wpadnie pod ząb. Przepłaca to chorowaniem ale całe szczęście ma wiedzę medyczną i umiejętności to wykaraska się.


Statystyki
20 krzepy
40 zręcz
70 percepcji

Akcept

Awatar użytkownika
Adisa
Posty: 6
Gatunek: gepard
Płeć: Samica
Data urodzenia: 12 lip 2020
Zdrowie: 100
Krzepa: 20
Zręczność: 30
Percepcja: 28
Autorzy obrazków: Askira
Kontakt:

#329

Post autor: Adisa » 26 wrz 2020, 21:06

Adisa nie należała do wysoko ustawionej rodziny, lecz również nie należała do tej nisko ustawionej. Raczej do tych przeciętnych. Żyła również normalnie miała przyjaciół oraz stado, do którego należeli jej rodzice. Do pewnego czasu można powiedzieć, że była normalnym gepardzim dzieckiem. Pewnej nocy przyszedł stary lew. Ledwo co zipał, strażnicy warknęli. Zapytali go o imię i zamiary. Okazało się, że był podróżnikiem z bardzo daleka. Właśnie przez tego lwa życie Adisy zmieniło się o 180 stopni. Gdy słońce zeszło już nisko i była godzina jedzenia, podróżnik podszedł do dorosłych członków stada, w tym do rodziców Adisy. Zaczął opowiadać o jego podróżach i tym jak spotkał bóstwo. Opisał to bóstwo i zaczął opowiadać o tym jak jest wspaniałe i opowiadał to bardzo przekonywująco. Po następnych kilku dniach, rankiem Adisa obudził głośny ryk. Były to odgłosy walki między nowo przybyłym lwem, a liderem stada. Walka była zacięta lecz to stary lew miał większe doświadczenie, większą siłę, a przede wszystkim większy spryt. Gdy w końcu lider nie wytrzymał i nie zdążył zrobić uniku dostał łapą w pysk. Upadł i nowo przybyły rozciął mu tchawicę, poleciała długa struga krwi. Stary lew został nowym liderem. Przywódca zaczął zbliżać się do śpiących młodych. Gdyby Adisa się nie obudziła zostałaby rozszarpana. Na szczęście schowała się trawie. Gdy lew zabił wszystkie młode, odwrócił się i poszedł w stronę królewskiego legowiska. Adisa zaczęła uciekać w stronę horyzontu.

Obrazek

Z charakteru Adisa jest psotnicą, to ona zawsze wymyślała jak zażartować z kogoś, jak napsocić, przy czym jest bardzo brawurowa. Czasami zdarzały się dni gdzie żartowała z dorosłych. Adisa również kocha polować. Nie robi tego bezmyślnie, nauczyła się zastawiać pułapki na mniejsze zwierzęta takie myszoskoczki, szczury czy myszy. Od czasu ucieczki błąka się i czeka aż znajdzie swoje miejsce na ziemi.



Statystyki


20 Krzepy

30 Zręczności

28 Percepcji


Akcept

Awatar użytkownika
Mjolnir
Posty: 1
Gatunek: Lampart
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 30 paź 2017
Zdrowie: 100
Autorzy obrazków: Disney
Kontakt:

#330

Post autor: Mjolnir » 28 wrz 2020, 17:22

Lwy zabiły matkę i ojca Mjolnira. Wychowany przez brata dojrzały i silny lampart poprzysiągł, że odegra się na lwach. Uważa, że te które nie będą mu służyć zasługują wyłącznie na śmierć. Zebrał pod sobą grupę hien i zamierza zająć najpierw kawał ziemi potem większy kawał ziemi na końcu zamierza zająć całą krainę. Dąrzy do bycia wielkim królem bo mu się należy tej tytuł. Jego ojciec nosił tytuł króla lampartów każdy lampart to król dżungli a król lampartów to król całego świata. Tym chce zostać Mjolnir.
40 krzepy
70 zręczności
30 percepcji

Odpowiedz

Wróć do „Niezbędnik”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość