Newsy
Fabuła
  • Magiczny intruz
  • W Mrocznym Bractwie pojawił się potężny szaman, z którym Enasalin negocjuje współpracę.
  • Ojcowska troska
  • Ragir wraz z córkami wprowadził się do nowego domu
  • Wieczór panieński
  • Na Lwiej Skale trwa w najlepsze impreza z niezapomnianymi atrakcjami
  • Bitwa w LZ
  • Na Złotych Łąkach rozpoczęła się walka Lwioziemców z heroldami Wodza.
  • Potomstwo księżniczki
  • Narie i Haki zostali rodzicami czwórki lwiątek
  • Hienia banda
  • Pod wiekową akacją zebrała się grupa hien w poszukiwaniu domu.
  • Na terenie wroga
  • Szkarłatna ranna w walce z członkiem swojego stada znalazła schronienie na Lwiej Ziemi
  • Ratunek dla księżniczki
  • Po zaginięciu Sariny jej poszukiwaniem zajęły się lwioziemskie młodziki
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Okolice Ruin

Gdzieś pośrodku pustyni można znaleźć na wpół zakopane kamienne ściany będące pozostałością po jakiejś starożytnej ludzkiej cywilizacji, choć czas zatarł już wiele charakterystycznych jej elementów. Wejścia do tego zrujnowanego kompleksu strzegą dwa kamienne lwy.

Awatar użytkownika
Shani
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 151
Gatunek: Leo Panthera
Płeć: Samica
Data urodzenia: 14 sie 2016
Krzepa: 40
Zręczność: 41
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: Lineart: Yukifan i Disney (edycja-Gunter)
Kontakt:

Okolice Ruin

#1

Post autor: Shani » 04 lut 2019, 21:34

Na pierwszy rzut oka można zauważyć wielki teren zasypanych czarnymi kamieniami. Na horyzoncie dostrzec można ruiny, a do okoła ogromne wydmy.
Ostatnio zmieniony 04 lut 2019, 21:50 przez Shani, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Shani
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 151
Gatunek: Leo Panthera
Płeć: Samica
Data urodzenia: 14 sie 2016
Krzepa: 40
Zręczność: 41
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: Lineart: Yukifan i Disney (edycja-Gunter)
Kontakt:

#2

Post autor: Shani » 04 lut 2019, 21:45

Shani poszła w kierunku okolice ruin, niestety nie było zbyt miło na terenie. Poszła pozbierać ziółka, które były, potrzebne na chwilę obecną dlatego, ruszyła w drogę. W danym momencie zauważyła roślinkę adenium, na której bardzo zależało.

Shani wyrzuca 3d100:
66, 71, 61


Shani podkopała korzenie, a potem ostrożnie za pomocą lapy odłamała 4 adenium, potem znalazła jakiś spory rozmiarów liść, w który to zawinęła i wzięła w pysk. Potem ruszyła w drogę powrotną
na tereny kręgu.

z.t

Awatar użytkownika
Nana
Posty: 141
Gatunek: Crocuta crocuta
Płeć: Samica
Data urodzenia: 13 paź 2015
Krzepa: 10
Zręczność: 45
Percepcja: 70
Duch: 51
Autorzy obrazków: Tehchan; Jotahota; color: ja

#3

Post autor: Nana » 29 mar 2019, 20:18

Im dalej na wschód tym coraz więcej dziwnych prostokątnych skalnych formacji. Ściany tego kamienia były dość gładkie jakby oszlifowane, niektóre ułożone w jakiś wzór. Nana przystanęła na moment podziwiając tą niespotykaną rzeźbę. Szybko jednak straciła niezainteresowania gdy przypomniała sobie w jakim celu tu przybyła. Szukała wiecznie zielonego krzewu, o pięknych czerwonych kwiatach. O tak.
- Sukulencie mój gdzieś się schował? -Zamruczała sama do siebie.


Nana wyrzuca 3d100:
68, 83, 13


Długo nie musiała szukać, schowany nieco w cieniu jednej ze ścian. Podeszła do niego przyglądając się uważnie roślinie czy to aby na pewno ta, której szukała.
Dobrze, że jest już późne popołudnie i temperatura oraz żar lejący się z nieba nie jest nadto dokuczliwy.
Podsunęła jeden z większych kamieni pod krzak, sięgnęła po drugi mniejszy, którym zaczęła katować roślinę bezpardonowo okładając ją. Roślina wydzielała sok mleczny, który spływał po głazie wprost do podstawionej tam pustej tykwy. I tym sposobem uzyskała kolejny składnik. To powinno wystarczyć na zamówiona trutkę. Zapakowała wszystko, odpoczęła chwilę i ruszyła dalej zanim nastanie noc i nieprzyjemne niskie temperatury na pustyni.

+2 Adenium

Awatar użytkownika
Sheeba
Szary król
Szary król
Posty: 235
Gatunek: Lew afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 22 gru 2013
Krzepa: 35
Zręczność: 45
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: Własne/Junenae (lineart)
Kontakt:

#4

Post autor: Sheeba » 05 kwie 2019, 22:52

Zostawiła za sobą górskie tereny już jakiś czas temu i teraz przemierzała bezmiar złocistych, gorących piasków. Zazwyczaj unikała pustyni, bo w końcu czego miała tu szukać? No, pomijając kilka ciekawych roślin, które preferowały suchy klimat. Pojawiła się przede wszystkim właśnie ze względu na takowe, choć z drugiej strony poniekąd po prostu pragnęła na spokojnie pomyśleć. Jej życie miało ulec zmianie i musiała zdecydować, jak sobie z takową poradzić. I jak skutecznie odgonić od siebie ponure myśli o ścigającej ją śmierci.
Przystanęła, znajdując się nagle w dość ciekawej okolicy. Obrzuciła uważnym spojrzeniem okoliczne kamienie, które ktoś ułożył w jakiś dziwny, nietypowy sposób. Zmarszczyła krótko czoło, zastanawiając się przez chwilę, kto i w jaki sposób mógłby coś takiego tu wybudować. Bo zdecydowanie nie wyglądało to na twór natury. Wyglądało na to, iż ktoś poustawiał jakieś dziwnie gładkie, lecz kanciaste kamienie jedne na drugim. Lecz w jaki sposób? Może to siedziba duchów?
Zastanawiała się tak przez chwilę, nim przypomniała sobie, po co właściwie tu przyszła. Mruknęła coś pod nosem i zniżyła łeb, rozchylając lekko pysk i węsząc, by następnie zacząć krążyć po okolicy, szukając charakterystycznych zakrzywionych owoców przywodzących na myśl pazury.

Sheeba wyrzuca 3d100:
88, 77, 87


Spędziła na poszukiwaniach dobrych kilka chwil, lecz na próżno. Mimo usilnych prób i upartego krążenia dookoła nie udało jej się odnaleźć poszukiwanej rośliny. Wreszcie, po dłuższym czasie bezowocnego błądzenia, fuknęła z irytacją i splunęła z niesmakiem na piaszczystą glebę.
- Niech to jasny szlag - burknęła do siebie z wyraźną frustracją, po czym westchnąwszy ciężko ruszyła w dalszą drogę.

/zt.

Awatar użytkownika
Silver Hunter
Wojownik
Wojownik
Posty: 448
Gatunek: Gepard grzywiasty
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 lip 2018
Krzepa: 37
Zręczność: 60
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: DolphyDolphiana
Kontakt:

#5

Post autor: Silver Hunter » 07 lip 2019, 19:10

Smukły, srebrzysty gepard przemierzał spaloną słońcem pustynię. Gorący pustynny wiatr smagał go po pysku, zwiewając piasek, który osiadał na jego lśniącej, jedwabistej sierści, wpadając mu do oczu. Był bardzo głodny, ponieważ od kilku dni nie mógł znaleźć niczego na co mógłby zapolować. Nic, tylko piasek i piasek. Czuł się też bardzo samotny, ponieważ już od dawna nie zamienił z nikim słowa, a na pustyni nie było żywej duszy. Mimo to wytrwale przemierzał pustynię, ponieważ instynkt nakazywał mu brnąć dalej przed siebie w poszukiwaniu sensu życia. I gdy tak szedł, natknął się na martwą antylopę gnu pożeraną przez sępicę. Antylopa musiała paść niedawno, bowiem była jeszcze świeża i zdatna do jedzenia. Gepard postanowił rozprawić się z padlinożernym ptakiem, aby móc się posilić. Przyczaił się więc i skoczył na sępicę.
- Wynoś się stąd! - zawarczał groźnie, ukazując wielkie, białe kły.

ZT bo zrobiła się bilokacja
Zaczekaj nad brzegiem rzeki - wkrótce przypłynie ciało twojego wroga.

Obrazek

Awatar użytkownika
Sekhmet
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 58
Gatunek: lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 25 lut 2019
Krzepa: 40
Zręczność: 50
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: MaxPaineVolumn/Dirke
Kontakt:

#6

Post autor: Sekhmet » 25 wrz 2019, 19:53

Lwica wędrował i kierowała się w stronę oazy. Podróżowała głownie nocą unikając gorącego słońca. Chciała polować i pokazać matce, że nie chce mieć dwóch lewych łap. Nawet będąc królewskiej krwi. Niestety nie udało jej się złapać nic i tylko się ruszyła za daleko. Przez to znikła na ile? Nie liczyła księżyców.Żywiła się innymi rzeczami ale nie zdołała zdobyć tej właściwej zwierzyny. Szła cały czas kierując się gwiazdami. Matka opowiadała jej coś o nich i pamiętała gdzie gwizdy były kiedy była w oazie. Może dlatego tak długo wędruje? Cos może pokręciła?

Wędrowała nocami a w dnie odpoczywała, w końcu jej oczom ukazała się znana jej oaza. Nareszcie po takim długim czasie mogła powiedzieć, że jest w końcu w domu.
zt
Obrazek

Odpowiedz

Wróć do „Tajemnicze Ruiny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość