Newsy
  • 1.06.20
  • Dziś dzień dziecka! Z tej okazji wszystkie forumowe dzieci otrzymują po 5 paciorków.
  • 1.06.20
  • Z powodu braku zgłoszeń w tym miesiącu niestety nie ma głosowania na Postać Miesiąca :(
  • 31.05.20
  • Do administracji dołączył Bjorn, a wśród MG witamy Ignisa i Ganju.
  • 26.05.20
  • Forumowym mamom składamy najlepsze życzenia oraz drobny prezent w postaci 5 paciorków.
  • 20.05.20
  • Szukamy chętnych do administracji i MG. Zainteresowanych prosimy o wiadomość do Gunter albo Tiba
Fabuła
  • Słońce nad Oazą
  • Nareszcie zakończyła się niebezpieczna burza piaskowa i Oaza wraca do normalnego życia.
  • Seryjny samobójca wciąż żyje
  • Po wielu próbach odebrania sobie życia oraz ataku Piegusa, Uharibifu ciągle przebywa w lwioziemskim więzieniu. Syn kanclerza usłyszy zarzuty.
  • Szkarłaciątka ruszają w świat
  • Młode Fedhy po raz pierwszy opuściły jaskinię by w towarzystwie matki zwiedzić sawannę.
  • Śmierć królowej
  • Berghi zmarła po trudnym porodzie i pozostawiła opiekę nad jedyną córką Fedzie.
  • Wyprawa Nany
  • Hieny poszukujące sposobu na zdjęcie klątwy ze swoich ziem dotarły na tereny Szkarłatnych.
  • Posłaniec królowej
  • Gepard z byłego Królestwa Końca Burzy w końcu doczekał się audiencji u lwioziemskiego Kanclerza.
  • Duchowe śledztwo
  • Szamanka Hiraeth i towarzyszący jej szakal udali się na Pogorzelisko w celu zbadania duchowej klątwy ciążącej na terenach klanu hien.
  • Szalony intruz
  • Na tereny Mrocznego Bractwa przypałętał się lew mający nie po kolei w głowie, a za nim dwie inne lwice.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Podnóże

Majestatyczna siedziba władców Lwiej Ziemi, z której sprawowali władzę nad całą krainą. Olbrzymia skała, kształtem przypominająca królewski tron, pełna jest jaskiń, w których można znaleźć bezpieczne schronienie. Z jej szczytu roztacza się zapierający dech w piersiach widok na otaczające tereny.

Regulamin forum
Teren stada jest strzeżony przez członków stada i stadne NPC. W związku z tym trudno dostać się na niego niepostrzeżenie i należy odczekać 24 h po wejściu żeby opuścić teren stada.
Awatar użytkownika
Mjuvi
Wojownik
Wojownik
Posty: 128
Gatunek: Lew Afrykański
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 07 kwie 2016
Krzepa: 60
Zręczność: 60
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Maer'vu
Kontakt:

Re: Podnóże

#561

Post autor: Mjuvi » 04 wrz 2019, 21:59

Mjuvi siedział spokojnie przy Daturze przyglądając się Tibowi i nowej królowej, zaczynał szukać swoimi oczami znajomą sylwetkę wtedy w ułamku minuty zobaczył Nilimę która ruszyła w kierunku podnóża. Dobrze, że jeszcze zdążyła na ostatnie chwile ceremonii, która dobiegała końca najprawdopodobniej. Spokojnie oddychał bez nerwów.
- W końcu jesteś Nilima. Rozumiem, prawdopodobnie Tib będzie miał chwilę, bo uroczystość dobiega końca dlatego niedługo będziesz mogła z nim porozmawiać - odparł z uśmiechem. Samiec zaczynał obserwować zachowanie jej co wydawała się zbyt spiętna.
- Wszystko dobrze? Wyglądasz na spiętą trochę, spokojnie będzie dobrze - rzekł dając otuchy Nilimie. - A no wypadałoby, jeśli chodzi o poznanie nowej królowej — odparł.
Obrazek

Awatar użytkownika
Datura
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 1192
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 paź 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 41
Zręczność: 47
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: avek - Dirke, podpis - Askari i ja
Kontakt:

#562

Post autor: Datura » 04 wrz 2019, 22:14

Skupiła się słuchaniu przemowy Tiba, który wyglądał dziś jakby kij połknął. Po raz kolejny zaciekawiło ją skąd oni biorą te formułki, czy uczą się ich na spotkaniach rady stadnej? Szkoda tylko że się nie rymuje, ale że nie ma żadnych więcej atrakcji. Posłała uśmiech kanclerzowi i podeszła bliżej Skały, by mieć lepszy widok na ceremonię i nie ukrywając, miejsce gdzie mogłoby się znajdować coś do jedzenia. Kątem oka dostrzegła pojawienie się Malahira. O proszę, a już myślała że Jasir zgubił kolejnego dzieciaka. Zdecydowanie na Lwiej Ziemi przydałaby się niańka, albo miejsce gdzie można by zamykać dzieci żeby nie plątały się gdzie nie ich miejsce. Pozwoliłoby to w przyszłości uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji szczególnie biorąc pod uwagę przyrost naturalny na Lwiej Ziemi.
A skoro o zaginionych dzieciach mowa, to zdziwiła się widząc Nilimę. Teraz doskonale rozumiała czemu młoda chciała uciec od ojca. Skoro napastował młode lwiczki to aż strach pomyśleć co działo się w ich domu.
- Wszystko dobrze u ciebie? - zapytała młodej.
Spojrzała znów w górę i skrzywiła się lekko widząc, że u boku Raisy zasiada Maru. Ciekawe jak szybko zapomniał o swojej ukochanej Alex i związał się z królową. Wyglądało to na zagranie bardziej polityczne niż uczuciowe, ale czas pokaże jaka jest prawda. Będzie z pewnością trzymać nowego króla na oku, by Raisy więcej nie spotkała krzywda.
Panna Marulka STOS!!Postrach LZ
ObrazekgłosKP
Obrazek

Awatar użytkownika
Nilima
Wojownik
Wojownik
Posty: 182
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 28 maja 2018
Krzepa: 40
Zręczność: 60
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: Malaika & PrinceVoldy/AleTie kolor Arjana
Kontakt:

#563

Post autor: Nilima » 04 wrz 2019, 22:38

Uśmiechnęła się delikatnie do Mjuviego, choć miała teraz ochotę po prostu się do niego przytulić, to jednak nie było to do tego odpowiednie miejsce, zresztą nie była jednak jeszcze dorosła, kto wie jak inni by na to zareagowali, lepiej póki co uczuć przy innych nie okazywać. -Wiesz, zniknęłam bez słowa, trochę boję się co powie.- westchnęła lekko, mimo wszystko wujek zawsze był jej autorytetem, nie chciała go zawieść, ale i zrzucić na niego kolejne obowiązki, stąd ucieczka. Na szczęście nie musiała dłużej o tym mówić, bowiem po chwili znalazła się obok ciotka Datura, z którą choć miała nieco słabszy kontakt, to jednak również i za nią się stęskniła, na swój sposób. -Tak, tak. Czekam na dobry moment żeby pogadać z wujkiem... i poznać nową królową. Szkoda że Narie odeszła.- nieco posmutniała na myśl o poprzedniej królowej, zaczynała ją poznawać, jednakże od pierwszego spotkania zaimponowała jej swym charakterem jak i wiedzą. A Raisy kompletnie nie znała, no może prócz usłyszanych plotek o jej związku z Thanatosem, jednakże najwidoczniej znalazła już sobie kogoś nowego i był nim lew tuż obok niej.

Awatar użytkownika
Datura
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 1192
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 paź 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 41
Zręczność: 47
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: avek - Dirke, podpis - Askari i ja
Kontakt:

#564

Post autor: Datura » 04 wrz 2019, 23:37

- Na pewno wujek ucieszy się na twój widok. - powiedziała do Nilimy, wyłapując kawałek rozmowy z Mjuvim. Wiedziała, że Tib ma słabość do dzieci i co prawda Nil wyglądała już prawie na dorosłą, ale on traktował ją prawie jak córkę.
- W takim razie możemy poczekać na niego razem. Masz szczęście, że ominęły cię przemowy, zostały już tylko ostatnie przysięgi. - a przynajmniej taką miała nadzieję, bo nie zamierzał spędzić tutaj całego dnia. Jednocześnie współczuła tym, którzy znajdowali się pod skałą od początku ceremonii. To się nazywa wytrwałość.
- Niestety Narie bardziej ceni sobie władzę niż miłość poddanych i odeszła znaleźć dla siebie lepsze miejsce. Kto wie, może tak będzie lepiej dla stada. Choć Raisa też jest wciąż młoda jak na stanie na czele stada. Potrzebuje kogoś, kto będzie jej wskazywał właściwą drogę, bo jak widać dotąd miała pecha do takich osób. - pokręciła łbem ze smutkiem. To normalne że Raisa w swoim wieku bywała lekkomyślna, ale pełniąc rolę królowej będzie musiała nauczyć się odpowiedzialności.
Panna Marulka STOS!!Postrach LZ
ObrazekgłosKP
Obrazek

Awatar użytkownika
Nilima
Wojownik
Wojownik
Posty: 182
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 28 maja 2018
Krzepa: 40
Zręczność: 60
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: Malaika & PrinceVoldy/AleTie kolor Arjana
Kontakt:

#565

Post autor: Nilima » 05 wrz 2019, 8:41

Westchnęła cicho, w głębi duszy miała nadzieję że tak właśnie będzie, ucieszy się i zapomni o jej zniknięciu bez słowa, choć z drugiej strony musiał się pewnie nieźle martwić, więc czy jest to tak naprawdę możliwe? Wybaczyć może i tak, ale zapomnieć będzie ciężko. -Oby- uśmiechnęła się lekko, po czym przeniosła wzrok na szczyt skały, gdzie stał Kanclerz LZ wraz z nową królową jak i gwardzistą, czy partnerem, w sumie sama nie wiedziała jak ma go mianować. -Wiesz że ja akurat jestem dobrym słuchaczem.- zaśmiała się pod nosem, dla niej nie było problemu stać pół dnia i wysłuchiwać tych, ponoć, nudnych przemów, szczególnie gdy nie były jakieś zwykłe typu będę super, a bardziej rozwinięte.
Słysząc o Narie wróciła wzrokiem do ciotki, kręcąc przy tym przecząco głową. -Jakoś ciężko jest mi w to uwierzyć. Ona nie kochała władzy, a nasze tradycje, przekazywane z pokolenia na pokolenie, których wuj nie potrafi uszanować. To królewski ród rządził i gdy pojawiła się dziedziczka tronu, powinniśmy ją poprzeć, nie odwrotnie. - miała dość stanowczy ton, a w tle było nawet słychać zażenowanie całą tą sytuacją, jak można takie głupoty opowiadać. -To już nie jest Lwia Ziemia, powinno się zmienić nazwę stada, zamiast robić takie szopki.- wróciła znów wzrokiem na szczyt, dla niej cała ta koronacja to jedynie przykrywka do tego, by jakoś uwzględnić potomków królewskiego rodu w hierarchii, bowiem coś zrobić było trzeba. Ale co to tak naprawdę dawało, kto tu tak naprawdę trzyma się kurczowo władzy. To nie tak że nie kochała Tiba czy coś w tym stylu, oczywiście że tak, był dla niej niczym ojciec, lecz od małego kochała historię przodków, tradycja dla niej była bardzo ważna i nie podobało się więc jej to, co działo się aktualnie ze stadem. -Ciekawe, co wielcy królowie by powiedzieli na waszą postawę.- szepnęła pod nosem, nie od dziś wiadomo, że czuwają z góry i pewnie najchętniej odwróciliby teraz wzrok.

Awatar użytkownika
Tunu
Młode
Młode
Posty: 129
Gatunek: Lampart
Płeć: Samica
Data urodzenia: 04 lut 2019
Krzepa: 40
Zręczność: 37
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: lioden
Kontakt:

#566

Post autor: Tunu » 05 wrz 2019, 14:59

Dziękuję!-Powiedziała do Jasira.Sama miała takie same zdanie, bez skromności, poszło jej dobrze. Usiadła i słuchała co ma do powiedzenia tata.
-Nic... tylko Sarina jest niemiła.-Powiedziała i ze złością na nią spojrzała. Oczywiście mówiła szeptem, bo widziała, że Tib coś gada. Wtedy usłyszała coś o byciu ważniejszym niż rodzina królewska.
-Czyli my teraz też jesteśmy ważniejsi?-Zapytała podekscytowana.
Zawsze wiedziała, że jest fajniejsza od tych lwiątek królowej. Będzie się bardzo cieszyła jeśli pod tym względem też jest ważniejsza, bo Sarina uważa się za królową świata.
Przysunęła się do taty i położyła mu łapkę na jego łapę.
-A gdzie jest Jasmin?-Zapytała trochę smutno. Dawno jej nie widziała.

Awatar użytkownika
Datura
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 1192
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 paź 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 41
Zręczność: 47
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: avek - Dirke, podpis - Askari i ja
Kontakt:

#567

Post autor: Datura » 05 wrz 2019, 17:33

Odwróciła głowę, by spojrzeć w oczy Nilimie. Była jeszcze młoda, a głowę jak widać miała wypełnioną ideałami, którym daleko do rzeczywistości.
- Powiem ci co ja myślę na ten temat. Fakt, że ktoś urodził się rozpieszczoną córeczką ważnego ojca nie czyni z tej osoby właściwego przywódcy. Nie widzę żadnego powodu, dla którego lwiczka nie mająca pojęcia o życiu miała decydować o całym stadzie. Dawni królowe nie żyją, a Narie to tylko mała dziewczynka, której marzy się wielka władza. Mówisz, że ona kocha tradycje. Przecież właśnie taka jest rola królowej - zachowanie dawnych tradycji i duchowe reprezentowanie stada. Ona jednak zachowała się nieodpowiedzialnie i odeszła bez słowa, zostawiając osoby które powinny być jej bliskie by gonić za ambicjami. Zobacz - wskazała łbem w stronę Rei - zostawiła nawet lwicę, która opiekowała się nią jak matka. I dlaczego? Dlatego że nie mogła zagarnąć władzy absolutnej. Pewnie wujek tłumaczył ci jak działa demokracja, ale powiem ci raz jeszcze. Każdy członek stada ma prawo decydować o swoim losie i losie stada zamiast polegać ma łasce lub niełasce smarkacza, który od małego był odcięty od problemów zwyczajnych obywateli. Ale powiem ci coś. Nikt nie podejmuje decyzji, ot tak z własnego widzimisię. Każdy lubi mieć wygodne autorytety, które będą im podpowiadać co mają robić. Jeśli królowa będzie cieszyć się szacunkiem obywateli i będzie o nich dbać, to nie będzie musiała nikogo zmuszać by byli jej posłuszni, lecz będą robić to z własnej woli. Podobnie byłoby z Narie gdyby nie wypięła się na swoich. Myślisz że gdyby królowa kochana przez poddanych powiedziała jak mają zagłosować w wyborach, to oni by tego nie zrobili? Oczywiście że tak, poszliby za nią w ogień. Ale jeśli ktoś nie potrafi zaskarbić sobie szacunku tylko musi wydrzeć go siłą to nie jest godzien władzy. - mówiła spokojnym głosem. Nil mogła jeszcze wierzyć w księżniczki i magię dobra, ale już niedługo przestanie być dzieckiem i musi zrozumieć że świat nie jest wcale taki kolorowy.
- Czym twoim zdaniem jest Lwia Ziemia? Czy dla ciebie jest to tylko ten, kto siedzi na Lwiej Skale i patrzy na wszystkich z góry? Każdy z nas tworzy stado i nie daj sobie wmówić żadnemu pajacowi w koronie, że jesteś w żaden sposób mniej ważna. - powiedziała dosadnie. Lata życia pod tyranią monarchii namieszała jak widać w głowach lwioziemców.
- Na pewno dawni królowie są szczęśliwi, że na Lwiej Ziemi wszystkim zwierzętom żyje się dobrze i każdy jest równy. Ale nie mogę powiedzieć, że byliby zadowoleni wiedząc, że księżniczka z ich krwi, która miała być wsparciem dla stada opuściła je bez słowa. Mam nadzieję, że Raisa jako nowa królowa da lepszy przykład. - dodała i podniosła wzrok na skałę.
Panna Marulka STOS!!Postrach LZ
ObrazekgłosKP
Obrazek

Awatar użytkownika
Zafir
Aspirant
Aspirant
Posty: 55
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 15 sty 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 50
Zręczność: 50
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: Disney
Kontakt:

#568

Post autor: Zafir » 05 wrz 2019, 20:55

Jakimś cudem braciom udało się uciec od złoziemców. Nabili sobie parę siniaków i zadrapań, ale wcale nie były to poważne rany. Narazili się na poważne niebezpieczeństwo i o mały włos a doznaliby większej krzywdy. Od razu udali się na Lwią Skałę. Szedł równo z bratem. Po tym co się stało nie chciał go opuścić ani na krok. Mimo że to on okazał się tym słabszym i tchórzliwszym, to czuł, że nie może go zostawić i uciec byle jak najdalej. Dzięki Przodkom, że wszystko skończyło się dobrze. Bo chyba nie jest łatwo uciec kilku złoziemcom z ich terytorium. Nie czuł się z tego wybitnie dumny. Rodzice pewnie spytają ich gdzie byli i dlaczego ich tak długo nie było. Ostrzegali ich, że poza granicami Lwiej Ziemi nie jest bezpiecznie. Zbliżając się powoli do Skały chciał tylko powiedzieć Malachirowi, że to dzięki niemu udało im się zwiać i tak naprawdę cieszył się, że mógł przeżyć tą przygodę razem z nim.
- W porządku, brat. - odpowiedział a słuchając jego szczerego wyznania złapał go za ramię. - Nie. - zaprzeczył nie chcąc słyszeć u niego tej skruchy. - Bez ciebie byśmy nie uciekli. Nie uciekłbym.
Na Lwiej Skale odbywała się jakaś ceremonia o której nawet nie wiedział. Z daleka na Szczycie zauważył rodziców, ale on ze strachu przed tym jak zareagują razem z Malachirem pokornie usiedli w jakimś kącie, na tyłach zgromadzenia. Czy rodzice będą na nich źli. Nie chciał o tym myśleć, więc siedział i słuchał co się dzieje. Mógł porządnie odetchnąć od długiej ucieczki.
Zafir jako młody dorosły. Na etapie nastolatka jego grzywa jest trochę mniejsza, jej kolor jednak ten sam.

Awatar użytkownika
Firya
Aspirant
Aspirant
Posty: 53
Gatunek: lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 lip 2019
Krzepa: 40
Zręczność: 35
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#569

Post autor: Firya » 05 wrz 2019, 22:04

Wpatrywała się w wiszącego nad przepaścią Mkaliego, spoglądając co jakiś czas badawczo na dorosłych. Nie widząc w ich mimice żadnego zaniepokojenia, była jeszcze bardziej rozkojarzona. To nie tak, że drżała ze strachu o żyćko braciaka, zwyczajnie nie rozumiała powodu, dla którego się to dzieje.
Nie wiedziała także, że zaraz po nim nastąpi kolej na nią. Jednak kiedy krótkogrzywy lew zbliżył się do niej, miała już pewne przeczucia. Jego uspokajające słowa brzmiały nawet przekonująco, a gdy podniósł ją i zaprezentował stadu, rzeczywiście poczuła, że to nic strasznego. Chciała pójść w ślady mamy i wydobyć ze swych trzewi potężny ryk, zamiast tego jednak zademonstrowała swoje najgroźniejsze miauknięcie. Uśmiechnęła się, zadowolona z siebie, by wkrótce, po całym tym przedstawieniu, ponownie postawić łapki na pewnym gruncie. Od razu podeszła do brata.
- To była ta nasza koronacja chyba! - podzieliła się z Mkalim tym istotnym przemyśleniem, niemalże pewna, że o to chodzi w koronacjowaniu.
<ref>

Awatar użytkownika
Narie
Posty: 423
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 mar 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 45
Percepcja: 55
Autorzy obrazków: Dirke
Kontakt:

#570

Post autor: Narie » 06 wrz 2019, 21:47

Czarne ptaszysko krążyło chwilę nad masywem skalnym, aż w pewnym momencie obniżyło lot i przysiadło przed Raisą. Kruk już otwierał dziób, by coś powiedzieć, gdy nagle jego wzrok padł na oczy księżniczki. Zakrakał więc tylko i wzbił się z powrotem w powietrze. Drugie podejście wydawało się już bardziej udane. Ptak przysiadł nieopodal Rei, lecz w bezpiecznej odległości i łypnął na nią okiem.
- Mam wiadomość dla Rei. Prywatną. - odezwał się w końcu, lustrując lwicę nieufnym spojrzenie.

Odpowiedz

Wróć do „Lwia Skała”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości