Newsy
Fabuła
  • Magiczny intruz
  • W Mrocznym Bractwie pojawił się potężny szaman, z którym Enasalin negocjuje współpracę.
  • Ojcowska troska
  • Ragir wraz z córkami wprowadził się do nowego domu
  • Wieczór panieński
  • Na Lwiej Skale trwa w najlepsze impreza z niezapomnianymi atrakcjami
  • Bitwa w LZ
  • Na Złotych Łąkach rozpoczęła się walka Lwioziemców z heroldami Wodza.
  • Potomstwo księżniczki
  • Narie i Haki zostali rodzicami czwórki lwiątek
  • Hienia banda
  • Pod wiekową akacją zebrała się grupa hien w poszukiwaniu domu.
  • Na terenie wroga
  • Szkarłatna ranna w walce z członkiem swojego stada znalazła schronienie na Lwiej Ziemi
  • Ratunek dla księżniczki
  • Po zaginięciu Sariny jej poszukiwaniem zajęły się lwioziemskie młodziki
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Kamienne wzniesienie

Najważniejsze źródło wody na Złej Ziemi kontrastuje wyraźnie z otaczającymi je wyschniętymi terenami. Kamienisty brzeg nie sprzyja jednak wzrostowi roślin, które występują tu tylko sporadycznie. Mieszkają tutaj tylko krokodyle, które czasem zapuszczają się daleko poza wodę w poszukiwaniu zdobyczy.

Awatar użytkownika
Nechbet
Posty: 32
Gatunek: lew afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 14 gru 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 40
Zręczność: 40
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: ja, tło: Disney
Kontakt:

Re: Kamienne wzniesienie

#31

Post autor: Nechbet » 12 paź 2019, 21:54

Pozwoliła lisicy prowadzić bowiem to ona właśnie była znawczynią terenu i przewodniczką. Bez słowa przyjęła więc, że zrezygnowanie z wulkanu jako punktu orientacyjnego to właściwa decyzja. Rozumiała również, że dla Mti dość długa droga mogła być bardziej męcząca niż dla lwa toteż zamierzała zgodzić się na postój. Weszła na wzniesienie i spojrzała we wskazanym kierunku. Stąd rzeczywiście było widać wiele, dostrzegła rzekę i góry o których mówiła jej towarzyszka.
Położyła się obok lisicy i zwiesiła delikatnie przednie łapy z krawędzi wzniesienia.
- To może być to miejsce, o którym wspominał duch - odpowiedziała po czym zaczęła się rozglądać. - Być może sam zainteresowany da nam zaraz znać czy czuje tu jakieś wibracje albo emanację.
Ten postój mógł być przydatny właśnie po to by uporządkować myśli i przeanalizować wszytko. To na co patrzyła zdawało się pasować do gór, o których mówiła zjawa i tak samo martwa rzeka. Zaczęła się zastanawiać jak wiele może być takich rzek w okolicy i doszła do wniosku, że raczej niewiele.

Awatar użytkownika
Mti
Posty: 40
Gatunek: Fenek
Płeć: Samica
Data urodzenia: 13 kwie 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 20
Autorzy obrazków: Własne/Merr-Monster (lineart)
Kontakt:

#32

Post autor: Mti » 15 paź 2019, 14:29

Mti rozglądała się przez chwilę dookoła, korzystając z tej rzadkiej okazji, by spojrzeć na okolicę z góry. Jej wzrok prześlizgnął się po błyszczącej w słońcu nitce rzeki aż do majaczących na horyzoncie ciemnych szczytów. Owszem, podróż była męcząca dla jej drobnych łap, dlatego też miała szczerą nadzieję, iż nie przyjdzie jej wspinać się na jakąś górę. Choć jednocześnie miała wrażenie, że to właśnie w pobliżu potężnych skalnych masywów powinni szukać.
- Czy duch udzielił jakiś dokładniejszych wskazówek? Czego dokładnie szukamy? - zapytała po chwili, zwracając swe duże, połyskliwe ślepia na Nechbet. Być może jeśli lwica wiedziała coś konkretnego, coś się lisicy skojarzy. Jakiś charakterystyczny punkt na horyzoncie, który kiedyś dostrzegła, jakieś szczególnie wyróżniające się miejsce. Jeśli samica miała rację i zjawa w jakikolwiek sposób da im znać, że są na miejscu... No cóż, znacznie to ułatwi sprawę.

Awatar użytkownika
Nechbet
Posty: 32
Gatunek: lew afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 14 gru 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 40
Zręczność: 40
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: ja, tło: Disney
Kontakt:

#33

Post autor: Nechbet » 15 paź 2019, 22:42

Nie była tak na prawdę pewna czy duch jeszcze się objawi. Kto wie? Może zasięg jego działalności kończył się na tamtym pogorzelisku? A może wciąż potrzebuje czas na regenerację zanim znów objawi się w pełnej postaci? Spojrzała na błękitną "łzę" wiszącą na jej piersi i trąciła ją łapą. Przyszło jej wówczas do głowy, że może ten wisior jakoś zareaguje z miejscem, którego szukali? Wszystko tutaj miało pewne duchowe wibracje.
- Cóż, właściwie nic dokładnego nie mówił ale jeśli zacytuję ci słowa Muhuriego to może wyłapiesz z nich więcej wskazówek niż ja.
Odchrząknęła po czym z powagą wyrecytowała:
Leże jego tajemną jest rzeczą,
I kamień ów przed mym okiem zakryty.
Widzę ja jednak świat co go otacza.
Górskie szczyty.

Widzę dolinę, co mrok ją spowija
Gdzie grań czarna, szklisty ząb szczerzy,
Gdzie rzeka martwe toczy wody,
Tam posąg leży.

Odetchnęła i spojrzała na lisicę.
- To wszystko co wiem.

Awatar użytkownika
Mti
Posty: 40
Gatunek: Fenek
Płeć: Samica
Data urodzenia: 13 kwie 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 20
Autorzy obrazków: Własne/Merr-Monster (lineart)
Kontakt:

#34

Post autor: Mti » 16 paź 2019, 11:07

Mti była więcej, niż pewna, że o sferze duchowej wie dużo mniej od lwicy, tak więc poniekąd polegała na niej jeśli chodzi o kontakt ze zjawą. Założyła w końcu, być może nieco mylnie, iż jako kapłanka znała się dużo bardziej na sprawach nadprzyrodzonej natury, niż prosty fenek, który większość swego życia spędził wśród piasków pustyni, z dala od większych zbiorowisk innych zwierząt. Sama również zerknęła na błękitny kamyk. Być może to dzięki niemu zjawa będzie w stanie się z nimi jakoś porozumieć? Nie była pewna. Nie wiedziała, jakimi prawami rządzą się duchy.
Wysłuchała słów Nechbet z lekko zmarszczonym czołem, jednocześnie błądząc wzrokiem po okolicy. Niestety opis niewiele jej mówił. Słowa o kamieniu nie były wystarczające, by doprowadzić ją na odpowiedni trop. W końcu ile kamieni było porozrzucanych po okolicy? Jedyne, w czym się utwierdziła to fakt, że należy szukać gdzieś w górach.
- Górskie szczyty... - powtórzyła, zerkając w stronę ciemnego masywu na horyzoncie. Nigdy wcześniej tamtego regionu dokładnie nie zbadała - w końcu od jej tymczasowego schronienia na pustkowiu to całkiem długa droga, nie mówiąc już o konieczności wspinaczki po pochyłościach. Nie była więc do końca pewna, gdzie znajduje się dolina i wspomniana martwa rzeka... Lecz z drugiej strony ta przepływająca przez jałowe pustkowia najpewniej gdzieś tam właśnie miała swe źródła. Czy gdyby ruszyć w górę wodnego cieku prędzej, czy później dotarłyby do poszukiwanej doliny?
Postanowiła podzielić się swym pomysłem z lwicą.
- Myślę, że powinnyśmy ruszyć w górę rzeki, kierując się w stronę górskiego pasma - rzekła więc, zerkając na lwicę, po czym westchnęła. - Czeka nas wspinaczka.

Awatar użytkownika
Nechbet
Posty: 32
Gatunek: lew afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 14 gru 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 40
Zręczność: 40
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: ja, tło: Disney
Kontakt:

#35

Post autor: Nechbet » 20 paź 2019, 16:26

Na wspomnienie lisicy o górskich szczytach szybko posłała im spojrzenie i zmarszczyła brwi. Zastanawiała się jak wiele może być w jednej krainie miejsc o martwych wodach i mrocznych graniach? Choć kto wie, czasem mało prawdopodobne rzeczy się sprawdzają.
- Nie martw się - westchnęła - pomogę ci się wspiąć jeśli zajdzie taka potrzeba.
Potem zamyśliła się chwilę. Rzuciła spojrzenie rozciągającej się martwej rzece w dolinie i przypomniała sobie zacytowane przez siebie słowa i analizowała wraz z propozycją Mti. Następnie kiwnęła głową zgadzając się z nią na obrany kierunek.
- Będziemy bacznie przyglądać się brzegom i okolicom rzeki. Zwłaszcza im bliżej gór będziemy, nie wiemy bowiem jak wygląda ów posąg. Mam jednak nadzieję, że jeśli będziemy w pobliżu wyczuję jakąś aurę.
Przeciągnęła przednie łapy i ponownie sapnęła.
- Kiedy możemy wyruszać? - Nie zamierzała jej popędzać bo rozumiała, że sama dysponowała większą wytrzymałością na przebyty dystans niż fenek dlatego uzależniała od niej długość postoju.

Awatar użytkownika
Mti
Posty: 40
Gatunek: Fenek
Płeć: Samica
Data urodzenia: 13 kwie 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 20
Autorzy obrazków: Własne/Merr-Monster (lineart)
Kontakt:

#36

Post autor: Mti » 20 paź 2019, 20:11

Lisica właściwie zastanawiała się nad tym samym. Co prawda zapuściła się parokrotnie na jakąś dłuższą wyprawę, lecz oczywiście daleko jej było od zwiedzenia całej krainy. Tym bardziej, że dla niedużego zwierzęcia trwała ona co najmniej o połowę dłużej. Raz nawet wydawało jej się, iż w oddali widziała jakieś góry, jednak nie zbliżyła się do nich na tyle, by wiedzieć, czy i tam nie przepływa jakaś rzeka. Szczerze wolałaby, gdyby cel podróży miały właśnie przed sobą.
Uśmiechnęła się do Nechbet z wdzięcznością, gdy ta obiecała w razie czego jej pomóc. Nie chciała jej zbytnio obciążać, lecz była świadoma tego, że najpewniej dużo szybciej od kotowatej się zmęczy.
- Dziękuję - rzuciła krótko, na nowo odwracając wzrok, by spojrzeć na lśniącą w dole rzekę. Po raz kolejny prześledziła spojrzeniem jej bieg, być może po cichu licząc na to, że coś wypatrzeć. Niestety, z tej odległości niewiele mogła dostrzec.
Przytaknęła, zgadzając się na plan lwicy. Przynajmniej teraz wiedziały już mniej więcej, w którą stronę podążać.
Chwila odpoczynku pozwoliła samicy wyrównać oddech i ulżyć zmęczonym łapom. Mti co prawda miała wrażenie, że po takiej wyprawie będzie je odczuwać jeszcze przez dłuższy czas, teraz się jednak tym nie przejmowała. Grunt, że nieco odpoczęła i teraz będzie w stanie iść dalej. Nie wiedziała jak długą drogę miały przed sobą, jeśli okaże się zbyt nużąca to po jakimś czasie poprosi o kolejny przystanek.
Na razie jednak była gotowa. Wstała.
- Możemy ruszać.

Awatar użytkownika
Nechbet
Posty: 32
Gatunek: lew afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 14 gru 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 40
Zręczność: 40
Percepcja: 70
Autorzy obrazków: ja, tło: Disney
Kontakt:

#37

Post autor: Nechbet » 22 paź 2019, 20:23

Sama korzystała jeszcze z chwili wytchnienia nim Mti się zdecydowała ruszać dalej. Przeciągnęła się i wzięła kilka głębszych oddechów skupiając swoje myśli na medalionie. Miała nadzieję, że Muhuri zechce jeszcze się odezwać i dać jakąś wskazówkę. Trudno jej było sobie wyobrazić wspomniany przez niego posąg. Czy był to zwykły kamień przypominający lwa? Może jedynie symboliczny głaz?
Do jej uszu dotarły słowa gotowości fenka więc bez zbędnego ociągania się odgoniła zamyślenie i wstała. Skierowała się w umówionym przed chwilą kierunku.
- Zatem ruszajmy - to mówiąc postawiła kolejne kroki, nieśpiesznie coby mały fenek nie musiał za nią biec. Zjawie zapewne wcale się aż tak nie śpieszyło.

zt x2
napisz w następnym temacie

Odpowiedz

Wróć do „Jezioro”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości