Newsy
Fabuła
  • Magiczny intruz
  • W Mrocznym Bractwie pojawił się potężny szaman, z którym Enasalin negocjuje współpracę.
  • Ojcowska troska
  • Ragir wraz z córkami wprowadził się do nowego domu
  • Wieczór panieński
  • Na Lwiej Skale trwa w najlepsze impreza z niezapomnianymi atrakcjami
  • Bitwa w LZ
  • Na Złotych Łąkach rozpoczęła się walka Lwioziemców z heroldami Wodza.
  • Potomstwo księżniczki
  • Narie i Haki zostali rodzicami czwórki lwiątek
  • Hienia banda
  • Pod wiekową akacją zebrała się grupa hien w poszukiwaniu domu.
  • Na terenie wroga
  • Szkarłatna ranna w walce z członkiem swojego stada znalazła schronienie na Lwiej Ziemi
  • Ratunek dla księżniczki
  • Po zaginięciu Sariny jej poszukiwaniem zajęły się lwioziemskie młodziki
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Cienisty zakątek

Jedyna wyspa zieleni wśród bezkresnej pustyni niejednemu już przyniosła ratunek przed śmiercią z pragnienia. Niewielkie pełne ryb jeziorko, zasilane podziemnym strumieniem, dostarcza wody rosnącym wokół drzewom. Na miękkiej trawie pod ich rozłożystymi konarami można wypocząć przed dalszą podróżą.

Awatar użytkownika
Lorraine
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 35
Gatunek: Lampart Plamisty
Płeć: Samica
Data urodzenia: 17 mar 2016
Krzepa: 50
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Kontakt:

Re: Cienisty zakątek

#51

Post autor: Lorraine » 17 paź 2019, 16:00

Lorraine przyszła za Faraonem.
Trochę było dziwnie.. same lwy. Ale to jej nie przeszkadzało. Usiadła i zaczęła przysłuchiwać się rozmowie, która była dość ciekawa. Znowu używali nietypowych słów, ale brzmiało to przepięknie! Jej uwagę przyciągnęła Biała lwica, która miała taki ciepły głos i wydawała się miła. Przyglądała się jej chwile.
Dużo osób się zebrało. Usłyszała o jakiejś ,,Jej wysokość Nefthis''. Brzmiało to świetnie! Chciała ją poznać! Pewnie w sumie nie długo się z nią pozna, być może to ona powie w czym może tu pomagać?
Najbardziej by chciała pilnować oazy przed złymi i odnajdywać zbłąkanych wędrowców. Ciekawa praca. Albo opiekować się małymi... są takie urocze. Ciekawe co jeszcze można tu robić?

Awatar użytkownika
Ukatili
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 110
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 16 gru 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 60
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Gunter
Kontakt:

#52

Post autor: Ukatili » 17 paź 2019, 17:26

Nagle zrobiło się zamieszanie, przybyło na raz kilka zwierząt. Przeraził go trochę ten ciemny lew, wyglądał jakby chciał ich zaraz zabić i w ogóle wyglądał trochę strasznie. Po chwili zrozumiał, że to król. Zwrócił się więc do niego. - Wasza wysokość. - Skłonił lekko głowę.
Po czym odpowiedział zdziwiony Ule. - Jaki Ra? Nas uratowała tylko determinacja i chęć przeżycia na tej cholernej pustyni. Prawię tam nie zginęliśmy. - Skwitował.
Po czym zauważył, że przyszedł też Moyo, oraz jakieś zwierzę. Na początku Ukatili nie mógł poznać jaki to gatunek, ale wydawało mu się, że może to być jakiś lampart.
Poszedł trochę bliżej króla. - Wasza wysokość, czy byłaby szansa porozmawiać w cztery oczy? - Postanowił się spytać o to czy mogą dołączyć do stada, zastanawiał się też czy nie wspomnieć o Berghi jako ostrzeżenie, aby się z nią nie zadawać. Wolał to zrobić na osobności, jeżeli król nie będzie miał nic przeciwko.
Popatrzył na króla wyczekując jego odpowiedzi.
Wojna ze mną? Gratuluje odwagi, współczuje głupoty...

Obrazek

Awatar użytkownika
Bomvu
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 179
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 lut 2014
Krzepa: 60
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: koseki-leonheart
Kontakt:

#53

Post autor: Bomvu » 17 paź 2019, 18:25

Powrócił razem z faraonem. Jakoś trafili na grupkę lwów, ale na szczęście wyglądało na to, że byli to jacyś znajomi Setha. Powitał resztę skinieniem głowy i usiadł na uboczu mając na oku pozostałych. Musiał w końcu pilnować i dbać o bezpieczeństwo swojego faraona. W myślach był jednak dość rozbawiony ową sytuacją z parowaniem lwów. Okazało się, że to nowi kandydaci do dołączenia do oazy. Mięśnie Bomvu momentalnie się rozluźniły, bo zamiary ich nie były niecne. Na szczęście.
Obrazek 🎶

Awatar użytkownika
Seth
Faraon
Faraon
Posty: 141
Gatunek: P.Leo
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 06 gru 2015
Krzepa: 55
Zręczność: 60
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Malaika4+ modyfikacje Ja

#54

Post autor: Seth » 18 paź 2019, 23:06

Spokojny odrobine nieodgadniony wzrok Faraona padł na przedstawione przez Ue lwy. Niewiele jeśli nie nic mówiły mu imiona rodziców Jaśmin, Lwia Ziemia zas była zapewne jednym z okolicznych stad. Nie poruszył tego tematu, choć w najbliższej przyszłości zamierzał to uczynić.
- Znakomicie zatem wywiązujesz się z powierzonego zadania Ua, nasi goście jak widzę tryskają energią. - Pochwalił jasną przenosząc jadowicie zielone oczy na szarego lwa o nieco dzikiej aparycji.
- Gdyby nie opieka łaskawego Ra nie odnaleźlibyście drogi prowadzącej do Oazy między piaskami, determinacja którą wykazała się wasza dwójka musiała spodobać się bogu. - Wyjaśnił pokrótce, na prośbę Ukatiliego skinął nieznacznie głową.
- Ua, możesz przekazać mej Pani że powróciliśmy z wyprawy. Bomvu nie mam obecnie dla was więcej zadań. Lorraine, potoważysz proszę Jaśmin w chwili, gdy będę rozmawiać z Ukatili. - Wskazał lwu łbem cień pod pobliskimi palmami i udał się przodem.

Awatar użytkownika
Lorraine
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 35
Gatunek: Lampart Plamisty
Płeć: Samica
Data urodzenia: 17 mar 2016
Krzepa: 50
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Kontakt:

#55

Post autor: Lorraine » 18 paź 2019, 23:18

-Dobrze.-Odpowiedziała szybko i podeszła w stronę Jasmin i usiadła obok. Jest taka słodka! Jak jej rodzeństwo.
-Hej, jestem Lorr, a ty?-Zapytała uśmiechając się do niej. Jak ona kocha dzieci. Takie bez radne, trzeba im pomagać, słodkie głosiki, takie, że aż chce się ich utulić.
Tęskni za rodziną... ciekawe skąd tu taka mała się wzięła, bo patrząc na tego Czarnego Lwa, chyba nie są rodziną.
Jak usłyszała o wytłumaczeniu o Ra przez Faraona od razu jej się spodobało. Czyli wierzą tu w jakiegoś boga pustyni Ra?
Ciekawe. W takim razie Lorr dziękuje wielkiemu Ra, że uratował tą małą i tego czarnego przed gorącem pustyni. Dobrze, że przywiało ich tutaj.

Awatar użytkownika
Jasmin
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 255
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 15 sty 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 40
Zręczność: 40
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: ja
Kontakt:

#56

Post autor: Jasmin » 18 paź 2019, 23:32

Teraz już zrozumiała, że Ra musiał być jednym z Przodów. A więc rzeczywiście troszczyli się o nich, mimo że myślała inaczej. Ukatili poszedł porozmawiać sam na sam z królem, więc nie wiedziała co ma robić. Obejrzała się nerwowo po zebranych. Nie chciała popełnić kolejnego głupstwa, więc musiała zachowywać się tak jak oczekiwał od niej opiekun.
Cętki Lorr przypomniały jej o siostrze. Ciekawe, czy jeszcze kiedyś się z nią zobaczy.
- Jasmin. - odpowiedziała krótko. Można by pomyśleć, że jest nieśmiała albo małomówna, ale w rzeczywistości próbowała nadstawić ucha by usłyszeć o czym rozmawiają lwy.
☁️☀️☁️
Z dala od bliskich, tak nagle rzucił los
W gwarze tajemnic brzmi nowy, nieznany głos
Znad Rzeki Wspomnień obłok unosi się
Dom twój daleki, zgubiony dawno gdzieś
🎶

Awatar użytkownika
Ukatili
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 110
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 16 gru 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 60
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Gunter
Kontakt:

#57

Post autor: Ukatili » 19 paź 2019, 12:59

Król się na szczęście zgodził. Odwrócił łeb do Jasmin i powiedział. - Poczekaj tutaj, zaraz wrócę.
Po czym poszedł za królem wiejsce które pokazał. Gdy byli już na miejscu, zaczął mówić. - Wasza Wysokość, nie wiem jak się tutaj mówi do króla, ani nie znam waszych zwyczajów. Ale mam ogromną prośbę. Chciałbym dołączyć do twego stada, wraz z moją... córką. - Zająknął się na chwile, bo nie wiedział jak może nazywać młoda lwiczke, która się opiekuje jako "tata zastępczy" od już dłuższego czasu.
Czy byłaby taka szansa? - Spytał się władcy.
Wojna ze mną? Gratuluje odwagi, współczuje głupoty...

Obrazek

Awatar użytkownika
Seth
Faraon
Faraon
Posty: 141
Gatunek: P.Leo
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 06 gru 2015
Krzepa: 55
Zręczność: 60
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: Malaika4+ modyfikacje Ja

#58

Post autor: Seth » 20 paź 2019, 18:59

Zatrzymał się w cieniu wysłuchując krótkiej, acz konkretnej prośby szarego, na moment spoglądając w strone Jaśmin. Nie wyglądali na skoligaconych.
- Jestem Faraonem. Panem tych terenów i opiekunem stada, zwrot "wasza wysokość" jest do zaakceptowania, nim jednak przystane na twą prośbę. Chcę Cię czegoś dowiedzieć o was, nie jesteście wędrowcami. Pragne mieć pewność że wasza obecność nie przysporzy nam kłopotów, żadnych tajemnic. - Wpatrywał się w ślepia lwa. Jego odpowiedz będzie ważna i od niej zależał dalszy przebieg dyskusji, a także los szarego i młodej.

Awatar użytkownika
Ukatili
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 110
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 16 gru 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 60
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Gunter
Kontakt:

#59

Post autor: Ukatili » 20 paź 2019, 21:08

Przeszedł mu dreszcz po karku, bo nie miał bladego pojęcia jak to wytłumaczyć. Wiedział, że nie ma sensu kłamać, bo kłamstwo i tak kiedyś wyjdzie na jaw... było to trochę ironią, bo tajemnicę o tym co zrobił ze swoją rodziną, tego akurat nie miał ochoty mówić nikomu.
Wysłuchał do końca faraona i pomyślał chwilę jak to ubrać w słowa. - Powiem szczerze. - Zaczął. - Chcieliśmy dołączyć do takiego jednego stada jakiś czas temu, ale nie spodobało mi się ono i dla bezpieczeństwa tego nie zrobiłem. Ale to nie oznacza, że jesteśmy w jakiś sposób teraz poszukiwani. - Odpowiedział i czekał na odpowiedź władcy.
Wojna ze mną? Gratuluje odwagi, współczuje głupoty...

Obrazek

Awatar użytkownika
Anubis
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 36
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 lut 2019
Krzepa: 48
Zręczność: 31
Percepcja: 41
Autorzy obrazków: RedTheLioness
Kontakt:

#60

Post autor: Anubis » 23 paź 2019, 15:54

Młodociany książę dotarł za ojcem i tym rudym lwem, znacznie bardziej spóźniony. A stało się to z powodu kąpieli w wodach oazy na którą sobie zdecydowanie zasłużył. Chłodna woda była czymś czego zdecydowanie potrzebowały jego biedne łapki. Głupia pustynia, głupie piaski i głupi żar lejący się z nieba. Jakim cudem ojciec mógł to wytrzymywać skoro miał jeszcze ciemniejszą sierść niż on to nie miał pojęcia, ale jakoś nie śpieszył się do poznania tej wiedzy. Zdecydowanie wolał się pławić w luksusach oazy.
Martwiło go to, że tutaj było tutaj tyle lwów. Znów jacyś wędrowcy, przybłędy i pozostali intruzi. Racja, nowe twarze, ale Anubis czuł się strasznie nieswojo. Zdecydowanie wolał jak jeszcze niegdyś ich rodzinka ograniczała się do czwórki i tamtej białej Uy. Tefnuta nie liczył, bo ten postanowił sobie odejść, więc miał go w nosie, ale za Sekhmet trochę tęsknił.
Spojrzenie zielonych oczu spoczęło na Jasmin, bo mimo wszystko była... w jego wieku to raz, a poza tym była znacznie ciekawsza od kolejnych dorosłych na terenie. Rzucił tylko przelotne spojrzenie na ojca, załatwiał sprawy sam, nie potrzebował towarzystwa syna, więc słusznie reasumując udał się tam gdzie siedziały we dwie ona i tamta lamparcica z wyprawy.
- Anubis.
Przedstawił się z niesmakiem spoglądając na Lorraine. No nie mogła sobie pójść czy coś? Brązowy westchnął.

Odpowiedz

Wróć do „Oaza”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości