Newsy
  • 23.06.20
  • Życzymy wszystkiego najlepszego wszystkim tatusiom! A szczególnie tym forumowym.
  • 1.06.20
  • Dziś dzień dziecka! Z tej okazji wszystkie forumowe dzieci otrzymują po 5 paciorków.
  • 1.06.20
  • Z powodu braku zgłoszeń w tym miesiącu niestety nie ma głosowania na Postać Miesiąca :(
  • 31.05.20
  • Do administracji dołączył Bjorn, a wśród MG witamy Ignisa i Ganju.
  • 26.05.20
  • Forumowym mamom składamy najlepsze życzenia oraz drobny prezent w postaci 5 paciorków.
  • 20.05.20
  • Szukamy chętnych do administracji i MG. Zainteresowanych prosimy o wiadomość do Gunter albo Tiba
Fabuła
  • Republika z mapy znika
  • Stado nie przetrwało próby czasu. Opustoszałe tereny Upendi nie są już pod niczyim panowaniem
  • Spotkanie specjalistów
  • Szaman, medyczka i rzemieślnik wchodzą do baru jaskini Nabo...
  • Przyjacielskie zawiłości
  • Dwa młode lwy u stóp Lwiej Skały powalczą o serce tej samej wybranki.
  • Powrót herszta
  • Dawno zaginiony ze Szkarłatnych Ragir odnalazł Lyannę na nowych ziemiach stada.
  • Rodzinne więzi
  • Thanatos i Nilima powrócili na teren Lwiej Ziemi i odnawiają naruszone relacje. Mjuvi, jak wielu innych Lwioziemców, wciąż pozostaje zaginiony.
  • Słońce nad Oazą
  • Nareszcie zakończyła się niebezpieczna burza piaskowa i Oaza wraca do normalnego życia.
  • Seryjny samobójca wciąż żyje
  • Po wielu próbach odebrania sobie życia oraz ataku Piegusa, Uharibifu ciągle przebywa w lwioziemskim więzieniu. Syn kanclerza usłyszy zarzuty.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Hiena i lew, co z tego będzie? [Chini & Roho]

Awatar użytkownika
Roho
Posty: 31
Gatunek: Hiena brunatna
Płeć: Samica
Data urodzenia: 13 sie 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 30
Zręczność: 45
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: Secret Santa
Kontakt:

Hiena i lew, co z tego będzie? [Chini & Roho]

#1

Post autor: Roho » 30 lis 2019, 20:41

Czas akcji: niedługo po spotkaniu hien pod Wiekową Akacją.
Miejsce akcji: Równina.
Dramatis personae: Roho i Chini.


Niewykluczone, że Roho tym razem zaszła aż tutaj, na Równinę, podświadomie szukając swoich znajomych hien. Nie to, żeby zechciała nagle dołączyć do ich plemienia, nie. Nadal uważała, że, jeśli już żyje i jest w całkiem dobrej formie, potrzebniejsza będzie we własnej norce. Była tylko ciekawa, jak sobie radzą. Czy ich nowy klan nadal istnieje, czy po kilku wschodach słońca każdy poszedł w swoją stronę? Czy Alfajiri w dalszym ciągu żyje z Chesterem, Nana zbiera zioła, a Ntego i Mdevu oglądają się za co ładniejszą samiczką... i czy futerko Ilangi nadal jest tak śnieżnobiałe, a ona sama tak piękna?
Z pewnością jednak, niezależnie od wszystkich podświadomych celów i pragnień, pierwszym zamiarem, z jakim się nosiła, było zebranie ziół. Niedawno w jej lecznicy pojawił się młody lew z jakąś paskudną chorobą, której leczenie mocno uszczupliło jej zasoby. Wyruszyła przed świtem, chcąc wrócić do legowiska zanim palące słońce stanie w zenicie. Jak na złość jednak poszukiwanych przez nią medykamentów nie było nigdzie - i tak wczesnym rankiem Roho znalazła się tutaj, z pedantycznym uporem przeczesując łąkę i rozgarniając łapami każdą kępkę trawy.
Zbudowałam sobie na wysokiej skale
Niebosiężny zamek, w słońcu lśnił wspaniale.
W zamek ten włożyłam wszystkie oszczędności
By się czuć bezpiecznie do późnej starości.

Lecz mój szczwany wróg rył jak szczur,
wsypał proch do kilku dziur,
przyszła noc - podpalił wtedy lont.

Awatar użytkownika
Chini
Aspirant
Aspirant
Posty: 85
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 20 sty 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 33
Zręczność: 52
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#2

Post autor: Chini » 30 lis 2019, 23:51

Jakoś tak się złożyło że Chini ciągle kręcił się tylko po sawannie i równinach. Być może poprostu te okolice mu się podobały albo wolał nigdzie się nie oddalać skoro te miejsca już w miarę zna? Ostatniej nocy nie spał za długo. Właściwie to tylko na chwilę się zdrzemnął. Coś nie dawało mu zasnąć ale nie miał pojęcia co. Być może była to tęsknota? Na przykład za Jasminą którą spotkał dość dawno temu, albo poprostu przytłaczała go samotność... Z samego rana postanowił się przejść. Szedł przed siebie, bez celu. Tak poprostu szedł i rozglądał się za czymkolwiek czym mógłby się zająć. Tak się złożyło że zauważył coś ciekawego. Była to... Hiena? Z jednej strony mogła być wrogo nastawiona, bo przecież lew i hiena nie wróży nic dobrego, z drugiej strony - dlaczego miałby kogokolwiek osądzać nawet dobrze go nie widząc. Podszedł bliżej i zauważył że nieznajoma czegoś szuka. Zachowując bezpieczną odległość postanowił zaczepić hienę, bo i tak nie miał nic lepszego do roboty.
-Hej, czego szukasz? - Zapytał z lekkim uśmiechem.
-Jestem Chini - dodał po chwili - A ty?

Awatar użytkownika
Roho
Posty: 31
Gatunek: Hiena brunatna
Płeć: Samica
Data urodzenia: 13 sie 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 30
Zręczność: 45
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: Secret Santa
Kontakt:

#3

Post autor: Roho » 03 gru 2019, 15:59

Ziół jak nie było, tak nie ma. Inna hiena zapewne machnęłaby łapą i poszła dalej, ale nie Roho. Z dawnych lat pozostała jej spora doza pedantyzmu, który nie pozwalał jej opuścił łąki, zanim nie upewni się, że na pewno nie ma na niej poszukiwanych ziół. Całą swoją uwagę poświęcała trawie, kiedy nagle dobiegł do niej głos młodego lwa. Trzeba przyznać, że medyczka niemal podskoczyła z zaskoczenia. Czyżby wdepnęła na czyjś teren prywatny?
- Ziół - odparła mechanicznie na jego pytanie. - Jestem Roho - przedstawiła się swoim monotonnym głosem. Po tych słowach zapadła niezręczna cisza, zabrała więc znowu głos. - Czy to tereny jakiegoś klanu?
Zbudowałam sobie na wysokiej skale
Niebosiężny zamek, w słońcu lśnił wspaniale.
W zamek ten włożyłam wszystkie oszczędności
By się czuć bezpiecznie do późnej starości.

Lecz mój szczwany wróg rył jak szczur,
wsypał proch do kilku dziur,
przyszła noc - podpalił wtedy lont.

Awatar użytkownika
Chini
Aspirant
Aspirant
Posty: 85
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 20 sty 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 33
Zręczność: 52
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#4

Post autor: Chini » 04 gru 2019, 8:22

-Nie mam pojęcia... Sam się tylko kręcę po tych terenach szukając czegokolwiek co pomoże mi zabić czas. - odpowiedział trochę zrezygnowanie. - Mogę ci jakoś pomóc?

Awatar użytkownika
Roho
Posty: 31
Gatunek: Hiena brunatna
Płeć: Samica
Data urodzenia: 13 sie 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 30
Zręczność: 45
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: Secret Santa
Kontakt:

#5

Post autor: Roho » 07 gru 2019, 8:19

W porządku, czyli nie musiała się martwić, że za chwilę przegoni ją stąd banda lwów. Przynajmniej jak na razie. Tyle dobrze, bo chociaż hienie było w zasadzie wszystko jedno, to kilkorgu jej pacjentów już nie.
- A znasz się na ziołach leczniczych? - odpowiedziała pytaniem. Gdyby Chini miał jakieś pojęcie o lecznictwie, mógłby być dla niej pomocą.
Zbudowałam sobie na wysokiej skale
Niebosiężny zamek, w słońcu lśnił wspaniale.
W zamek ten włożyłam wszystkie oszczędności
By się czuć bezpiecznie do późnej starości.

Lecz mój szczwany wróg rył jak szczur,
wsypał proch do kilku dziur,
przyszła noc - podpalił wtedy lont.

Awatar użytkownika
Chini
Aspirant
Aspirant
Posty: 85
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 20 sty 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 33
Zręczność: 52
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#6

Post autor: Chini » 07 gru 2019, 10:49

-Na ziołach? Niestety nie... - Sam nawet nie wiedział gdzie jest, kim jest ani gdzie w życiu dąży, a co dopiero żeby znał się na jakichś ziołach.
-A po co ci one? Leczysz innych? - zapytał z ciekawości.

Awatar użytkownika
Roho
Posty: 31
Gatunek: Hiena brunatna
Płeć: Samica
Data urodzenia: 13 sie 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 30
Zręczność: 45
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: Secret Santa
Kontakt:

#7

Post autor: Roho » 09 gru 2019, 19:25

Skinęła głową ze zrozumieniem. No cóż, czego się mogła spodziewać po tak małym lewku? Chyba nie zaawansowanej wiedzy leczniczej.
- Tak, jestem medyczką - odpowiedziała, ruszając lekko uchem. Owszem, była uzdrowicielką - choć nieoficjalną. Ciekawe, swoją drogą, jak radził sobie szczep, w którym posiadła tą wiedzę. Czy nadal rządziła dawna władczyni, czy może podążyła już za córką, a na tron weszła Kicheko? Czy znaleźli sobie nowego medyka i czy jakaś inna hiena śpi teraz na jej byłym legowisku? Któż to wie, poza samymi przodkami.
- Powiedz mi, Chini, należysz do jakiegoś klanu albo czegoś w tym rodzaju? - zapytała.
Zbudowałam sobie na wysokiej skale
Niebosiężny zamek, w słońcu lśnił wspaniale.
W zamek ten włożyłam wszystkie oszczędności
By się czuć bezpiecznie do późnej starości.

Lecz mój szczwany wróg rył jak szczur,
wsypał proch do kilku dziur,
przyszła noc - podpalił wtedy lont.

Awatar użytkownika
Chini
Aspirant
Aspirant
Posty: 85
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 20 sty 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 33
Zręczność: 52
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#8

Post autor: Chini » 09 gru 2019, 19:58

Dla lwa pomaganie zawsze było szlachetnym czynem. Nieważne czy to leczenie i poświęcenie czy jakaś drobnostka. Ucieszył się że poznał kogoś o dobyrm sercu. Na pytanie o należenie do jakiegoś klanu, wrócił myślami do jego przeszłości - czasem kogoś spotkał, potem się rozstawali i dalej znów włóczył się samotnie. Ta właśnie samotność ciągle go przygnębiała, ale spotykając kogoś mógł chociaż na chwilę się od niej oderwać.
-Chciałbym, ale jakoś nie mam szczęścia do znajdywania towarzystwa... - odpowiedział ze zrezygnowaniem

Awatar użytkownika
Roho
Posty: 31
Gatunek: Hiena brunatna
Płeć: Samica
Data urodzenia: 13 sie 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 30
Zręczność: 45
Percepcja: 45
Autorzy obrazków: Secret Santa
Kontakt:

#9

Post autor: Roho » 29 gru 2019, 15:10

//pardon.

Czy Roho była hieną o dobrym sercu? Nigdy nie skrzywdziła z premedytacją innej istoty żywej, lubiła leczyć bliźnich i nie znajdowała radości w cudzym cierpieniu - ale czy to właśnie jest miarą dobroci?
- Przykro mi zatem - odpowiedziała, lekko zwieszając uszy ku ziemi. Wyczuła, że wkracza na wrażliwy dla lwa grunt, zatem szybko zmieniła temat. - Nie chcesz może dowiedzieć się czegoś o ziołach? Skoro mieszkasz samotnie, mogłoby ci się to kiedyś przydać.
Zbudowałam sobie na wysokiej skale
Niebosiężny zamek, w słońcu lśnił wspaniale.
W zamek ten włożyłam wszystkie oszczędności
By się czuć bezpiecznie do późnej starości.

Lecz mój szczwany wróg rył jak szczur,
wsypał proch do kilku dziur,
przyszła noc - podpalił wtedy lont.

Awatar użytkownika
Chini
Aspirant
Aspirant
Posty: 85
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 20 sty 2019
Zdrowie: 100
Krzepa: 33
Zręczność: 52
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#10

Post autor: Chini » 29 gru 2019, 22:30

-Hmm... W sumie i tak nie mam nic lepszego do roboty, a skoro może mi się przydać to chętnie się czegoś nauczę! - Chini jakoś tak od zawsze lubił pomagać innym, ale nigdy nie myślał żeby zrobić coś więcej z tym faktem. A może ja też kiedyś zostanę medykiem? - Pomyślał, uniósł uszy i uśmiechnął się lekko, zamieniając się w słuch.
- To od czego zaczniemy?

Odpowiedz

Wróć do „Zakończone”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość