Newsy
Fabuła
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Płonące wody

Przywodzący na myśl obrazy z koszmarów las uchodzi za nawiedzone miejsce. Duszne powietrze i słona woda powodują, że nie jest to najprzyjemniejsze miejsce w krainie. Splątane korzenie drzew wystają z ziemi, tworząc trudny do pokonania labirynt w którym mniej uważny podróżnik może zbłądzić na wieki.

Awatar użytkownika
Kisasi
Posty: 85
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 14 cze 2016
Krzepa: 40
Zręczność: 50
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: ja
Kontakt:

Re: Płonące wody

#21

Post autor: Kisasi » 28 paź 2019, 12:28

Westchnęła ciężko, ale też z ulgą. Z czasem zacznie w końcu pozbywać się z siebie tego całego bólu i osamotnienia, wychodzić z roli wyrzutka. Powoli nabierała przekonania, ze w tym wielkim świecie istnieją też istoty mile i zdolne do bezinteresownej pomocy i przyjaźni.
Na słowa lwa odpowiedziała przyjaznym uśmiechem i skinieniem głowy. On też pewnie miał swoje przeżycia i, być może Kisasi zbytnio idealizowała, ale czuła, że obydwoje mają tutaj szansę na nowy start.
- Jestem pewna, ze królowa z chęcią cię przyjmie - Powiedziała optymistycznie. Wstała zachęcając samca do pójścia za nią.
Obrazek

Awatar użytkownika
Taharaki
Posty: 67
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 04 sie 2014
Zdrowie: 100
Krzepa: 40
Zręczność: 60
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: Plushie-Dam + Hazir
Kontakt:

#22

Post autor: Taharaki » 28 paź 2019, 12:42

Uśmiechnął się. Nieco krzywo, troszkę jakby smutno, odrobinę nienaturalnie. Prawda była taka, że ostatnio brak mu było powodów do uśmiechu - a starzejące się mięśnie z wolna zapominały już, jak się układać, by grymas faktycznie prezentował się życzliwie, a nie żałośnie.
- Dobrze. Prowadź zatem - poprosił, chociaż forma, w jakiej to uczynił, mogła wskazywać na polecenie. Cóż, Taharaki bywał momentami dostatecznie specyficznym, aby nie być do końca dobrze rozumianym przez świat. I podobnie, jak Kisasi, liczył na nowy start. Na odszukanie powodów do życia i budzenia się co rano. Szukał motywacji do działania, motoru napędzającego kupę mięsiwa i ścięgien, by stawać się lepszym z dnia na dzień. Życie samotnika, wiecznie zgorzkniałego i obojętnego wobec wszystkiego, powoli zdawało mu się dokuczać.

@Kisasi

/zt - oznaczysz w razie czego?

Awatar użytkownika
Nyeupe
Minister
Minister
Posty: 41
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 03 maja 2017
Zdrowie: 100
Krzepa: 50
Zręczność: 70
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Tako
Kontakt:

#23

Post autor: Nyeupe » 30 gru 2019, 21:37

Nyeupe wraz z dwójką lwów szedł dosyć długo, nie wiedział ile jeszcze zostało do tego tajemniczego miejsca, ale wiedział, że potrzebuje teraz chwile odpocząć. - Poczekajcie chwile, odpocznijmy tutaj chwilę.
Lew chwile chwile pooddychał i zwrócił się do czarnogrzywego. - Powiedz mi, dlaczego chcesz odejść ze stada, do którego teraz należysz? Coś się stało? - Spytał z zainteresowaniem Lapisa.

Awatar użytkownika
Lapis
Generał
Generał
Posty: 218
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 10 kwie 2017
Zdrowie: 52
Krzepa: 50
Zręczność: 50
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: Avatar-Falka ref1-Sheeba ref2-Ilanga
Kontakt:

#24

Post autor: Lapis » 31 gru 2019, 13:24

-Wiesz... ostatnio nikogo tu nie było.. wszyscy gdzieś pochodzili, zostałem tu sam.-Powiedział po czym wstał i powąchał powietrze.
-Widzę to miejsce pewnie ostatni raz.-Powiedział bez emocji. Nagle poczuł gdzieś dalej znajomy zapach. Nie może być..
-Lepiej chodźmy, znając moje szczęście, to zaraz zleci się tu całe stado i będą wypytywać.-Powiedział poirytowany i zaczął iść dość szybkim truchtem w stronę dalekiego miejsca, które było już dość widać.

zt x3 (zabieram was pod pachę xD)

Awatar użytkownika
Berghi
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 386
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 31 gru 2012
Krzepa: 40
Zręczność: 70
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Dirke (Ragir)
Kontakt:

#25

Post autor: Berghi » 02 sty 2020, 14:30

Przybita królowa trafiła ostatecznie w te magicznie wyglądające miejsce. Rozejrzała się po okolicy i zaczęła niskimi porykiwaniami zwoływać członków stada. Echo odbijało się o namorzynowe drzewa i rozchodziło dalej po terytorium. Może jej nawoływanie dotrze wreszcie do kogoś jej znanego. Berghi momentalnie dostrzegła trop kilku lwów, wonie nie zdołały jeszcze do końca się rozmyć i zwietrzeć. Rozpoznała w nich jedną, która należała do Lapisa. Nie dało się ukryć, że w jej sercu pojawiła się iskierka nadziei. Jednak gdy zdała sobie sprawę z tego, że jego ślady prowadzą na północ do granicy... nadzieja zaczynała zdawać się martwą.

? 02.01 - 24.01 ?

Awatar użytkownika
Shadow
Posty: 208
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 26 maja 2014
Zdrowie: 100
Krzepa: 60
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Coolrat
Kontakt:

#26

Post autor: Shadow » 02 sty 2020, 15:49

Shadow przybył na wezwanie Berghi, już od jakiegoś czasu zastanawiając się, gdzie się wszyscy podziali. Najwyraźniej się wynieśli pod nieobecność królowej, czego on początkowo nawet nie zauważył, jako że od samego początku trzymał się na uboczu.
- Witaj Berghi. Rad jestem Cię widzieć - uśmiechnął się na widok lwicy, dotarłszy nad staw, powszechnie uważany za nawiedzony, choć on nie dawał wiary w takie bujdy.
It's an ugly business doing one's duty. But just occasionally - it's a real pleasure.

Awatar użytkownika
Berghi
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 386
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 31 gru 2012
Krzepa: 40
Zręczność: 70
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Dirke (Ragir)
Kontakt:

#27

Post autor: Berghi » 02 sty 2020, 16:22

Zdołowaną królową pozbawioną totalnie nadziei z opresji wyprawił znany jej osobnik. Spędziła z nim sporo czasu jakiś czas temu, razem polowali i knuli przeciwko Narie. Mianowała go nawet swoim prywatnym ochroniarzem, gdyż w jego towarzystwie czuła się naprawdę bardzo bezpiecznie i pewniej. Wojownik u boku tak wielkiej damy zyskiwał w oczach.
Na sam jego widok ucieszyła się i poprawił jej się humor, może on wyjaśni jej gdzie podziewa się cała reszta stada. Otarła się o niego łbem na powitanie.
- Shadow... nie wiesz nawet jak się cieszę, że cię widzę. - zaczęła nadal lekko przybita - Gdzie jest reszta? Dhoruba już wrócił? - dwa najważniejsze na tę chwilę pytania jakie nasunęły się jej na jęzor ujrzały światło dzienne.

? 02.01 - 24.01 ?

Awatar użytkownika
Shadow
Posty: 208
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 26 maja 2014
Zdrowie: 100
Krzepa: 60
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Coolrat
Kontakt:

#28

Post autor: Shadow » 02 sty 2020, 17:53

- Ja również - uśmiechnął się szerzej, gdy otarła się o niego głową. - Cóż, moja droga, szczerze mówiąc nie mam pojęcia, gdzie też się podziali. Nie widziałem Dhoruby, odkąd opuścił nasze tereny, więc obawiam się, że wciąż się na nich nie pojawił - odpowiedział na jej zapytanie. - A Ty dokąd się właściwie udałaś tak zupełnie sama? Dość długo Cię nie było - zauważył z lekkim wyrzutem, obchodząc ją naokoło, by sprawdzić czy wszystko z nią w porządku, po czym stanął naprzeciw niej, świdrując ją badawczym, przenikliwym spojrzeniem jadowicie zielonych oczu.
It's an ugly business doing one's duty. But just occasionally - it's a real pleasure.

Awatar użytkownika
Berghi
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 386
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 31 gru 2012
Krzepa: 40
Zręczność: 70
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Dirke (Ragir)
Kontakt:

#29

Post autor: Berghi » 02 sty 2020, 18:30

- Obawiam się, że przydarzyć się mu mogło tam coś złego... jeśli spadł mu chociaż jeden włos z głowy to tylko i wyłącznie ja będę temu winna! - wrzasnęła sama do siebie, zaczęło jej ściskać gardło i stopniowo odbierać głos, a jej ślepia zaszkliły się i zapłonęły chęcią zemsty jednocześnie - Musiałam znaleźć sojuszników w walce z Wodzem, który zagraża prawdopodobnie całej krainie... gdy wygralibyśmy z nim z pomocą sprzyjających nam obalilibyśmy aktualny ustrój na Lwiej Ziemi i przejęli ją pod swoje rządy. - pokręciła głową - Ale nic z tego! Spotkały mnie same nieprzyjemności, a nikogo nie zdobyłam. W dodatku pod moją nieobecność jak sam widzisz... ucierpiało stado, bo jeśli nikt inny się nie zjawi można powiedzieć nawet, że przestało istnieć.
Kończąc warknęła ze złości, a na jej polikach pojawiły się łzy. Była zarówno wściekła na samą siebie jak i na zrządzenie losu jakie jej zesłano. Miała serdecznie dość wszystkiego, a przepełniona negatywnymi emocjami byłaby teraz gotowa w pojedynkę wystąpić otwarcie przeciwko Tibowi i wszystkim innym, którzy oczekiwali jej krzywdy i porażki. Zaczęła kląć coś pod nosem i nerwowo chodzić w jedną to w drugą stronę. Miała wszystkiego dość, być może kanibal którego spotkała miał wiele racji. Może powinna zmienić swoje poglądy...

? 02.01 - 24.01 ?

Awatar użytkownika
Shadow
Posty: 208
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 26 maja 2014
Zdrowie: 100
Krzepa: 60
Zręczność: 50
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Coolrat
Kontakt:

#30

Post autor: Shadow » 03 sty 2020, 16:09

- Sojusznicy? Ten szaleniec nazywany Wodzem? No tak, słyszałem o nim, ale jaki z niego wódz? To jakiś psychopata, który pragnie wszystko zniszczyć. Doprawdy zaskakujące jest to, że taki świr zdołał pozyskać jakichś sojuszników - stwierdził prychając z ironią. - Ten Dhoruba... Dlaczego tak bardzo Ci na nim zależy? Przecież to gepard. Nie pasuje do nas. Co jeśli okazał się zwykłym zdrajcą, niegodnym Twego zaufania? - zasugerował, bowiem od samego początku nie ufał cętkowanemu i bardzo nie podobało mu się to, iż pełnił tak ważną funkcję w stadzie.
It's an ugly business doing one's duty. But just occasionally - it's a real pleasure.

Odpowiedz

Wróć do „Las namorzynowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości