Newsy
Fabuła
  • Niebezpieczeństwa pustyni
  • Mimo że burza piaskowa i fatamorgany to nie jedyne zagrożenia czyhające na morzu piasku, pojawiają się na nim zbłąkani wędrowcy.
  • Ku przygodzie
  • Pod Drzewem Życia zebrali się poszukiwacze przygód, chętni by wyruszyć na wyprawę życia.
  • Zamieszanie pod Lwią Skałą
  • Na ceremonii koronacji pojawił się pierzasty wysłannik byłej księżniczki.
  • Tragedia w Wąwozie
  • Młody Lwioziemiec popełnił samobójstwo rzucając się z urwiska.
  • Burze w stadzie Berghi
  • Po sprzeczce w stadzie dwójka lwów opuściła Królestwo. Do stada dołączają jednak nowi rekruci.
  • Powrót herszta
  • Ragir po tajemniczym zaginięciu pojawił się na dawnych terenach Złej Ziemi.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Strumień Młodości

Wysokie drzewa, sięgające nieba swymi potężnymi konarami oraz rozłożyste krzewy tworzą trudne do przebycia szlaki. Mimo to las tętni życiem i napotkać tu można wiele drobnych zwierząt mieszkających wśród zarośli. Przez gęste liście do ziemi docierają tylko pojedyncze promienie światła słonecznego i panuje delikatny chłód.

Awatar użytkownika
Narie
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 343
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 mar 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 45
Percepcja: 55
Autorzy obrazków: Dirke
Kontakt:

Re: Strumień Młodości

#51

Post autor: Narie » 04 cze 2019, 10:16

Księżniczka miała wiele rzeczy do przemyślenia. A Jakież miejsce lepiej nadawało się na pobycie samemu że sobą niż las? Jednak nie długo dane jej było przebywać w samotności, gdyż nagle trafiła na dość dziwne zbiorowisko. Jasir, Maru i... lampart? Machnęła że zdenerwowaniem uchem, lecz przyjęła przyjazny wyraz pyska i zbliżyła się truchtem do nieznajomego.
- Witam, co cię tutaj sprowadza? - zwróciła się do cętkowanego. Co prawda pewnie samce zdążyły już zadać to pytanie, ale nie miała zbytnio pomysłu na zagajenie rozmowy.

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1048
Kontakt:

#52

Post autor: Mistrz Gry » 08 cze 2019, 21:08

Valtan zadrżał w duszy z gniewu. Zaczął mieć wrażenie, że Jasir coś podejrzewa. Lampart nie miał pojęcia co takiego mogło go zdradzić, ale musiał się bardzo pilnować. W najgorszym wypadku wróci do Wodza, bez wykonanego zadania, znając życie ich przywódca i tak był gotowy poradzić sobie bez trucizny. Uśmiechnął się jeszcze szerzej i zamiótł ziemię ogonem.
- Po wizycie pod Lwią Skała pokręciłem się jeszcze po okolicy, a teraz w rzeczy samej wypoczywam przy tym strumieniu. Dziękuję za propozycję, ale nie potrzebuję pomocy - udało mu się zabrzmieć całkiem swobodnie i pogodnie. Niestety na jego nieszczęście do lwów dołączyło młode dziecko. Strasznie ruchliwa ta okolica. Miał jedynie nadzieję, że nie zainteresują się proszkiem zawiniętym w liść i leżącym u jego łap.
- Ty dziecko również na patrolu? Muszę przyznać, że dokładnie pilnujecie swojej krainy. A jeśli chodzi o pytanie to wędruję, obserwuję i czerpię z życia radość turystyki.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Jasir
Radca
Radca
Posty: 287
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 lip 2015
Krzepa: 41
Zręczność: 72
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Disney
Kontakt:

#53

Post autor: Jasir » 09 cze 2019, 0:46

Musiał zdecydować: rozmawiać dalej, czy zabrać przybysza na Lwią Skałę. Jeśli już zabrać, to w jaki sposób: pokojowo, czy siłą. W tej chwili, nie mając zbyt wiele czasu na myślenie, ale kiedy jeszcze nic nie zakłócało tego spotkania był gotowy dalej drążyć "nic nieważne" tematy.
Jasir czuł, że młody lampart coś kręci. Nawet jeśli chowa to i ubiera zręcznie w słowa, nie miał, według niego, żadnych sensownych usprawiedliwień. Uśmiechnął się tylko do Abreusa, a potem posłał spojrzenie na coś zawiniętego w liść, który leżał pod stopami rozmówcy. Chciał jeszcze zapytać o ten o ten pakunek, ale to pytanie musiał odłożyć.
Sytuacja zmieniła się z przybyciem Narie. Tego chyba ani Maru ani Jasir nie byli w stanie przewidzieć. Według Jasira obecność Narie nie była tutaj dobra. Nawet jeśli są to tereny Lwiej Ziemi. Może Jasir był trochę nadwrażliwy, ale pojawienie się królowej przy lamparcie bardzo go zaniepokoiło. W takiej sytuacji nie można było trzymać się planu. Musiał szybko coś zmienić.
Jasir chciał kolejny raz poruszyć jakiś temat, ale zrobiło się już za tłoczno. Kiedy młody lampart zwrócił się do Narie, czarnogrzywy zbliżył się do niego mniej niż na długość łapy i poklepał go po ramieniu.
-Dobrze, więc wolisz podróżować sam, przyjacielu. Wokół jest masa niebezpieczeństw. Miej się na baczności. - spoglądał mu prosto w oczy, nie zmieniając swojego ciepłego uśmiechu na twarzy. Jednocześnie drugą łapą próbował zgarnąć tajemniczy pakunek. Wiedział co to jest, przynajmniej pozornie że to 'lek'. Chciał niezauważalne mu go zabrać. Próbował dobrze chwycić łapą, w końcu nic ku temu nie zakłócało (choć działał też impulsywnie, przedłożył ten ruch nad ryzyko z nim związanym), a lampart niczego nie powinien się spodziewać. Jego uwaga powinna być skupiona na słowach i twarzy Jasa. Wcześniej odwrócił się w kierunku Narie, więc prawdopodobnie nie będzie w stanie pilnować swojej rzeczy. Jeśli czarnogrzywemu się to uda, schowa to za sobą i da cichy znak Maru, żeby to wziął. Stadną umiejętnością Lwioziemców jest sztuka porozumiewania się za pomocą znaków, więc nie powinno to być jakoś szczególnie zauważalne.
Potem odsunął się od niego i jego wyraz twarzy znacznie spoważniał. Jakby miał już do lamparta inny stosunek. Nie było to spojrzenie gniewne, ani podejrzliwe, tylko poważniejsze niż przedtem. Jasir na samym początku stronił od przemocy, ale uważał, że przedłużanie spotkania nie ma sensu i trzeba je już szybko zakończyć.
- Chciałbym jednak abyś poszedł z nami. Na Lwią Ziemię czyha wiele niebezpieczeństw i musisz tak jak inni pomówić z nami o paru rzeczach na Skale. - znów patrzył mu prosto w oczy i nie wiedział jak inni, ale on był przygotowany na każdy niespodziewany
odruch lamparta. Najważniejsze co będą mieli to tajemnicze lekarstwo. W pożytek zabierania Abreusa na Lwią Skałę jakoś nie wierzył. Było to jednak zalecenie generała. Wiedział, że powinno się przesłuchiwać tam każdego podejrzanego.

Awatar użytkownika
Maru
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 272
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 23 paź 2014
Krzepa: 53
Zręczność: 60
Percepcja: 42
Autorzy obrazków: Sambirani
Kontakt:

#54

Post autor: Maru » 10 cze 2019, 17:21

Mało tego, że wyglądała to jak wizyta dwóch super przyjaciół, wszystkie te spokojne rozmowy o głupotach, to jeszcze teraz przybyła tutaj sama królowa. W jego głowie nastąpił konflikt interesów, bo zawsze zachowywał się poważnie i bardzo formalnie, a teraz byli tutaj pod przykrywką. Zachował się niezgodnie ze swym kodeksem i uznał Narie jako zwykłą lwicę. Uwaga całej grupy skupiła się na niej, a wtenczas Jasir zaczął małą sztukę kradzieży kieszonkowej. Jeśli mu się uda to Maru weźmie pakunek i schowa go pod łapą, i będzie przysuwać bliżej swojej długiej i bujnej grzywy, by tam to lepiej ukryć.
Obrazek 🎶

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1048
Kontakt:

#55

Post autor: Mistrz Gry » 10 cze 2019, 19:18

Test przeciwstawny:
Jasir (Zręczność 72):
Mistrz Gry wyrzuca 3d100:
77, 61, 33


Valtan (Percepcja 65):
Mistrz Gry wyrzuca 3d100:
64, 11, 58


Jasir wygrywa 2:1


Valtan wiedział, że coś było tu nie tak, ale na swoje nieszczęście skupił uwagę na nowo przybyłej młodej lwicy. Wciąż miał nieoparte wrażenie, że skądś ją kojarzy. Tak jakby ktoś mu ją już opisał. Przez swoje roztargnienie lampart zupełnie nie zauważył, że Jasir odebrał mu swędzący pakunek. W końcu udało mu się wyłowić z ciemnych zakamarków pamięci tożsamość młodej. To z całą pewnością musiała być księżniczka, którą opisywał Azmodan. Odkrycie to spowodowało, że mózg lamparta zaczął natychmiast pracować na wyższych obrotach. Jeśli pojawiła się tu sama monarchini, raczej część jego przykrywki była spalona. Potwierdzała to prośba samca by podążył za nim na Lwią Skałę. Valtan wiedział, że musi być wyjątkowo ostrożny. Mieli przewagę liczebną, a on niestety nie był swoim bratem.
- Z przykrością muszę was rozczarować. Muszę już ruszać w dalszą drogę i wizyta na Lwiej Skale, nieco by to opóźniła -teraz nie obchodziła go już trucizna. Musiał po prostu skontaktować się z Wodzem.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Jasir
Radca
Radca
Posty: 287
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 lip 2015
Krzepa: 41
Zręczność: 72
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Disney
Kontakt:

#56

Post autor: Jasir » 13 cze 2019, 22:45

Jasir badał zachowanie każdego z zebranych. Lampart próbował się wykręcić. Widać było, że chciał już szybko stąd uciec. I robił to szczególnie samotny podróżnik-turysta. Kątem oka zerkając na Maru widział, że zręcznie przechwycił pakunek i miał nadzieję, że jest przygotowany na wszelki zwrot akcji. Jest wojownikiem, więc powinien sobie poradzić. Co do Narie...mogła być nieco zaskoczona i osłupiona tym co się stało. Ona mogła widzieć wszystko, jednak nie rozumieć dlaczego tak się dzieje. Ale pobyt w Strumieniu Młodości zaraz się zakończy - dla wszystkich.
Wysłuchał słów podejrzanego z taką poważną miną jak wcześniej. Starał się jednak nie wyszczególniać dlaczego to im podpadł. Nie chciał by lampart czuł, że jego sekrety zostały odkryte. Pójdzie z nimi na Lwią Skałę jakby była jakby rutynowa czynność wobec nieznajomych, albo raczej zastosowanie środków ostrożności w czasach kryzysu.
Powoli kroczył na drugą stronę, cały czas zwracając się w stronę lamparta. Jeśli Maru pozostał tam gdzie był - to dobrze. Jasir niepozornie szedł zająć pozycję z drugiej strony, tak żeby między lampartem było dwóch lwów.
- To nie jest nasza prośba - zastrzegł - To nasz obowiązek. Sytuacja kryzysowa na Lwiej Ziemi zmusza nas do zabrania każdego na Lwią Skałę. Nie ma zwolnienia. Musisz z nami pójść. - miał nadzieję, że przybysz posłucha ich i obędzie się bez niepotrzebnego oporu. W razie czego był przygotowany w końcu użyć najgorszych środków na które szczęśliwe uzyskał przyzwolenie od generała pod Skałą.

Awatar użytkownika
Narie
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 343
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 mar 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 45
Percepcja: 55
Autorzy obrazków: Dirke
Kontakt:

#57

Post autor: Narie » 14 cze 2019, 11:22

Nie potrzeba było być geniuszem by zdać sobie sprawę, że dzieje się tutaj coś ważnego. Księżniczka nie wiedziała jeszcze dokładnie co, postanowiła więc na razie się nie wtrącać. Jedynie obserwowała uważnie, co się działo. Ostrożne zmieniła pozycję, tak, by zabezpieczać lukę między samcami. Może nie była jeszcze dorosła i była następczynią tronu, ale w razie walki również może się przydać.

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1048
Kontakt:

#58

Post autor: Mistrz Gry » 14 cze 2019, 15:51

Cholera jasna, że też to właśnie jemu musiały się takie rzeczy przydarzać. I to akurat kiedy Wódz powierzył mu tak delikatną misję w środku terenu wroga. Valtan raczej nie dałby rady pokonać całej trójki. Pojedynczo był lepszym wojownikiem niż każdy spośród zgromadzonych, ale mieli zbyt dużą przewagę liczebną. Nie mógł ryzykować siłowego rozwiązania. Nie mieli na niego żadnych haków. Mógł nadal grać wędrowca, który nie ma z niczym nic wspólnego. Odetchnął głęboko jak zestresowany podróżnik.
- W takim razie zgoda, jeśli to obowiązek. A można wiedzieć co wywołało stan kryzysowy? -zapytał. Nie sądził by złapali innego Herolda co oznaczało, że będzie trzymał się fałszywej opowieści ustalonej przed akcją. Rozluźnił mięśnie na znak tego, że pójdzie gdzie trzeba bez walki.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Maru
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 272
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 23 paź 2014
Krzepa: 53
Zręczność: 60
Percepcja: 42
Autorzy obrazków: Sambirani
Kontakt:

#59

Post autor: Maru » 14 cze 2019, 20:53

Pakunek schował już bezpiecznie w grzywie. Ostatnio bywało w nim sporo ziół i kwiatów. Nawet nie wiedział co też chowa w tym momencie. Zdawał sobie jednak sprawę, że to coś zbyt ważnego, żeby dać się temu uszkodzić. Pozostał bierny w całej tej sytuacji, niech się Jasir wypowie do końca skoro już zaczął ze "znajomym". Chyba przyjdzie im eskortować gościa pod skałę, wiec szlag trafił i tak szybkie poszukiwania lwiątka. Miał tylko nadzieję, że tu się nie skończy na chryi...
Obrazek 🎶

Awatar użytkownika
Jasir
Radca
Radca
Posty: 287
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 lip 2015
Krzepa: 41
Zręczność: 72
Percepcja: 40
Autorzy obrazków: Disney
Kontakt:

#60

Post autor: Jasir » 15 cze 2019, 0:04

/cały czas myślałem, że Abreus/Valtan jest słaby fizycznie...To jego brat jest silny/

Pora zakończyć już tą rozgrywkę. Skoro lampart oddał się im i pójdzie z nimi na Skałę, nie było potrzeby przedłużać tego spotkania i zamieniać jeszcze więcej słów. Lampart nie domyślał się, dlaczego to właśnie go zatrzymują i o to w tym chodziło. Oby myślał tak jak najdłużej. Na Lwiej Skale wszystko się wyjaśni. Nie jego tu już była rola.
- Dziwne rzeczy się dzieją w tej krainie. Ciemne chmury są nad nami, mamy wielu wrogów. - nie chciał tłumaczyć tego obcemu. W tej chwili pomyślał o Jasmin. Rzadko spędzał z nią czas, a im dłużej tu stoją, tym trudniej o odnalezienie jej.
- Idziemy! - powiedział do Abreusa i Maru. Nie chciał zdradzać tożsamości księżniczki, jednocześnie próbował zachować resztki swojej kultury, które jeszcze mu zostały i kiedy ci dwoje nie patrzyli skłonił lekko głowę w jej kierunku. Potem ruszyli na Skałę.

//zt
wszyscy ruszyli na Skałę

Odpowiedz

Wróć do „Las”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości