Newsy
Fabuła
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Poszerzanie horyzontów [Lyanna, Ventruma]

Awatar użytkownika
Lyanna
Królowa
Królowa
Posty: 573
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 04 wrz 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 51
Zręczność: 63
Percepcja: 42
Autorzy obrazków: Ragous/Askari/Gunter/
Kontakt:

Re: Poszerzanie horyzontów [Lyanna, Ventruma]

#11

Post autor: Lyanna » 15 sty 2020, 1:01

Dla własnego dobra Ventruma postąpiła naprawdę roztropnie zostając z Lyanną i nie zwiewając na Lwią Ziemię, bo mogłoby się to skończyć dla niej nie najkorzystniej. Teraz gdy jednak zamierzała porozmawiać królowa rozluźniła mięśnie i skupiła się na prowadzeniu sensownej rozmowy, z której obie mogłyby wyciągnąć jak najwięcej dla siebie samej.
- O Lwiej Ziemi, której to jesteś członkinią. - zaczęła - Chciałabym się dowiedzieć jak najwięcej to możliwe na temat waszego stada, chyba mogę o to prosić, prawda? - jej ton zrobił się bliski łkającemu lwiątku, ona była przecież taka niewinna, chciała wiedzieć jak radzi sobie jej rodzina z Lwiej...
- Należałam! Do Złej Ziemi... wiesz gdzie to jest? - zapytała, a jej wzrok powędrował ku tamtym stroną, wskazała łapą - O tam od cmentarzyska po termitiery... Nie miałam tam często co jeść. Kilka dni temu zostałam wygnana za podwędzenie liderowi udźca zebry... - tak było - Od razu pomyślałam żeby do was dołączyć, ale się boję... stąd też mój początkowy nastrój i nastawienie. Nie wiem jak przyjmujecie tam takich jak ja, nie chcę też wchodzić w coś o czym nic nie wiem. - kontynuowała - Rozumiesz? Nawet nie wiesz jak źle jest żyć bez rodziny i domu... kawałka własnej ziemi.
Jej słowa i gra aktorska była tak przekonujące, że Ventruma nie powinna domyślić się jak bardzo jest wpuszczana w maliny. Swoją drogą Lynn czuła się w takiej roli dość swobodnie, gdyż mogła wyzbyć się żalu nieposiadania matki i gnębienia przez innych pobratymców ze względu na rodzicielkę. Często też przymierała głodem, toteż jej słowa musiały brzmieć bardziej realnie niż mogło się jej samej zdawać.
Obrazek

Awatar użytkownika
Ventruma
Wojownik
Wojownik
Posty: 465
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 60
Zręczność: 62
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis: OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

#12

Post autor: Ventruma » 16 sty 2020, 16:08

-Noo...-Chciała odmówić udzielenia informacji, ale wtedy Lyanna się rozgadała. Zła Ziemia! To było to cmentarzysko!
-Tak, ale..-Chciała dokończyć wcześniejsze zdanie, ale Lyanna zaczęła swoją grę aktorską. Słuchała uważnie. Co za smutna historia!
-To okropne!-Skomentowała w trakcie wypowiedzi, gdy usłyszała o braku jedzenia i złym liderze. Aż łzy cisnęły się do oczu! lwica o księżycowych oczach chce do nich dołączyć.. jak fajnie! Ven już kompletnie zapomniała, że na początku nie była dla niej zbyt miła. Boi się? Ven zna świetny sposób na strach! Nauczy ją!
-Wiem dobrze... sama się włóczyłam tyle czasu..-Powiedziała przypominając sobie tamte czasy.
-Dobrze, a więc tak..-Już chciała zacząć mówić wszystko o Lwiej Ziemi, ale chwila chwila. Nie może tak mówić tego wszystkim!
-Ale się nawet nie przedstawiłaś. Mieszkasz teraz gdzieś tutaj sama?-Zapytała. O, Ven wynalazła idealny sposób, jak przezwyciężyć strach lwicy i jednocześnie pomóc w dołączeniu do stada.
-Mam plan! Chodź ze mną do naszego przywódcy! To niedaleko!-Powiedziała i wesoło zaczęła hopsać w stronę lwiej skały.

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej. Theme ♥

Awatar użytkownika
Lyanna
Królowa
Królowa
Posty: 573
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 04 wrz 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 51
Zręczność: 63
Percepcja: 42
Autorzy obrazków: Ragous/Askari/Gunter/
Kontakt:

#13

Post autor: Lyanna » 16 sty 2020, 19:25

Złotawa samica tak się wszystkim podniecała i emocjonowała, że ze wzruszenia łezki zakręciły się w srebrzystych ślepiach. Dlaczego? Sama uwiodła się swoją aktorską grą, poruszyła ją ona do reszty, a efekty! Były dość dobre choć mimo to młodsza lwica nadal nie powiedziała jej zbyt wiele, nie miała jej jednak jak przycisnąć.
- Nataka, biorąc pod uwagę moją sytuację to... ja chyba w ogóle nie mieszkam. - wzruszyła ramionami, a po jej policzku popłynęły łezki.
Plan Ventrumy jednak nie był już czymś co mogła przewidzieć wcześniej Lyanna. Naprawdę nie mogła pozwolić pokazać się Tibowi, Daturze i całej reszcie zgrai. W dodatku była tam prawdopodobnie nadal jej siostra Raisa. Lyarra coś o niej wspominała, ale kremowa nie za wiele sobie mogła w tym momencie przypomnieć. W każdym razie nie ruszyła się z miejsca, siadła na zad i otarła załzawione lico.
- Ja nie mogę tam pójść.. nie wiem jacy jesteście, nie chcę zostać skrzywdzona lub oszukana. Nie ufam twoim władcom, ani żadnemu z ich słów. - łkała - Znam ciebie, więc tobie mogę zaufać...
Obrazek

Awatar użytkownika
Ventruma
Wojownik
Wojownik
Posty: 465
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 60
Zręczność: 62
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis: OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

#14

Post autor: Ventruma » 17 sty 2020, 15:33

Aż się biedna popłakała... Ven było naprawdę jej szkoda. Na imię jej Nataka.. śmieszne, gdzieś już słyszała takie imię. Ona nawet nie ma domu... okrutny ten los. Trzeba jej będzie pomóc. Gdy już miały iść, a Ven cieszyła się z pomocy którą oferują Natace, ta za nią nie poszła.
-Skrzywdzona? Brednie.-Powiedziała i wróciła na miejsce przyglądając jej się.
-Nasze stado nie skrzywdzi nikogo na sto procent.-Zapewniła ją z uśmiechem, mając nadzieję, że lwica zrozumie przekaz. Nie ufa władcom... trochę dziwne, chce dołączyć do stada a im nie ufa.
-Nie rozumiem. Chcesz być naszą częścią, członkiem stada ale temu stadu nie ufasz?-Powiedziała lekko podejrzliwie i przekrzywiła głowę. Nataka coś kręci... jeśli w ogóle ma tak na imię! No może Ven przesadza, raczej by z imieniem nie kłamała.
-Dobrze, to w takim razie pójdę sama i przyprowadzę jedną osobę, bez nikogo. Upewnię się, że nie zrobi ci krzywdy.-Powiedziała zadowolona z nowego planu i znów podjęła próbę udania się na Lwią Skałę.

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej. Theme ♥

Awatar użytkownika
Lyanna
Królowa
Królowa
Posty: 573
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 04 wrz 2016
Zdrowie: 100
Krzepa: 51
Zręczność: 63
Percepcja: 42
Autorzy obrazków: Ragous/Askari/Gunter/
Kontakt:

#15

Post autor: Lyanna » 17 sty 2020, 18:09

Cóż zdecydowanie jej nie wyszło, mimo iż raczej Ventruma łyknęła haczyk to za wiele nie powiedziała, a właściwie nie powiedziała jej zupełnie nic. Lyanna była rozczarowana dyskrecją złotowłosej kocicy. Lwia Ziemia mimo iż była kluchami to nie grzeszyła brakiem rozumu przynajmniej na początek.
- Dobrze idź, a ja tu grzecznie poczekam. W razie gdyby ktoś mnie tu napadł to ruszę twoim tropem. - odpowiedziała, rozpogadzając się.
Gdy już zielonooka znikła z horyzontu za granicą Lwiej Ziemi, Lyanna zaczęła działać. Wyszarpała z ciała kilka kłębów sierści, z której i tak nic by nie było, gdyż powoli zaczynała się jej wylinka. Jasne włosy porozrzucała w różne strony na trawie, dekorując to odrobiną krwi z przegryzionej wargi. Wyglądało to makabrycznie, a zaraz potem Szkarłatna zatarła gałązką w krzaka swój trop i wycofała się na południe.


z/t
Obrazek

Odpowiedz

Wróć do „Zakończone”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości