Newsy
  • 24.12.20
  • Wesołych Świąt!
  • 22.12.20
  • Powstał system biomów zastępujący umiejętności stadne
  • 19.12.20
  • Wprowadzono zmiany w systemie przyznawania PD. Szczegóły tutaj
  • 13.12.20
  • Audycja z Ganju już jest gotowa do odsłuchania na naszym kanale YT
  • 06.12.20
  • Prezenty na Secret Santa już czekają tutaj
  • 05.12.20
  • Postacią Miesiąca została Laishia
  • 20.11.20
  • Mamy już nocny styl
Fabuła
  • Ciężki poród
  • Sekhmet, księżniczka nieistniejącej już Oazy, jest w ciężkim stanie. Czy uda się uratować ją i jej potomstwo?
  • Na ratunek królowej
  • Ciężko ranna Lyanna pojawiła się z dala od rodzinnego stada. Z pomocą ruszył jej dawny przywódca Szkarłatnych.
  • Problemów Szkarłatnych ciąg dalszy
  • Tajemnicze wydarzenia w Dolinie Wichrów. Czy po nich SG otworzy szkołę pływania?
  • Ucieczka Lwioziemców
  • Stado uciekło spod Lwiej Skały aby szukać bezpiecznego schronienia na Sawannie. W tym czasie główny stadny szaman został porwany
  • Szkolenie na złola
  • Młody lew został przekabacony na ciemną stronę mocy
  • Koniec Oazy
  • Pustynia opustoszała, gdy stado Faraona odeszło w zapomnienie
  • Intruzi w MB
  • Na terenie Mrocznego Bractwa pojawił się Berko, oferujący młodym wielką moc.
Stada

Lwia Ziemia przywódca: Tib

x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa Skała Wolności Wschodnia Oaza Wydmy Las MB Jezioro MB

Pracownia Athastana

Majestatyczna siedziba władców Lwiej Ziemi, z której sprawowali władzę nad całą krainą. Olbrzymia skała, kształtem przypominająca królewski tron, pełna jest jaskiń, w których można znaleźć bezpieczne schronienie. Z jej szczytu roztacza się zapierający dech w piersiach widok na otaczające tereny.

Regulamin forum
Teren stada jest strzeżony przez członków stada i stadne NPC. W związku z tym trudno dostać się na niego niepostrzeżenie i należy odczekać 24 h po wejściu żeby opuścić teren stada.
Awatar użytkownika
Athastan
Radca
Radca
Posty: 506
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 cze 2015
Krzepa: 32
Zręczność: 50
Percepcja: 70
Duch: 61
Autorzy obrazków: Rea
Kontakt:

Pracownia Athastana

#1

Post autor: Athastan » 24 mar 2019, 1:04

Dosyć spora jaskina znajdująca się nieopodal masywu Lwiej Skały, z widokiem na zieloną sawannę i wznoszącą się w oddali Kilimandżaro. Wejście ocienione jest przez rosnące nad nim niewielkie drzewko akacji, obok zaś znajduje się niewielki ciek wodny płynący skalnym korytem.
Wnętrze jest dość dobrze oświetlone - jak w większości okolicznych jaskiń, również i tu znajduje się kilka podłużnych szczelin, umiejscowionych głównie na złączeniu sufitu ze ścianami. Na ścianach pod niektórymi z nich rośnie również biała odmiana Gwieździstego Mchu, dająca słabą iluminacje również nocą.
Na lewo od wejścia w ścianie znajduje się otwór przysłonięty kotarą z dosyć już przesuszonych pędów bluszczu, który prowadzi do głębokiej wnęki, zawierającej niewiele ponad niezbyt wyszukane legowisko, zaś na środku pomieszczenia znajduje się coś w rodzaju niskiego stołu - płaskie, kamienne podwyższenie, przykryte szerokimi palmowymi liśćmi.
Pod ścianami, jak również na naturalnych skalnych pułkach z nich wystających znajdują się różnorakie elementy wyposażenia i materiały: tykwy, łupiny z co większych owoców, spore liście, zwoje pnącz, kościany moździerz wykonany z czaszki czegoś rogatego, niewielkie kawałki skóry, ułożone w równy rządek zweglone z jednego końca kawałki drewna... W rogu znajdował się nawet niemal kompletny szkielet psowatego. Kawałek dalej, w skalnej niszy składowane są zioła i różnorakie odczynniki, a raczej to, co z nich zostało, lub co udało zebrać się już po powodzi.
Patrząc na lokum nie trudno jest określić profesję gospodarza - w różnych miejscach, od obramowania wejścia począwszy, znajdują się różnorakie szamańskie symbole, znaki i glify - od pojedynczych rytów, aż po całe ich układy, połączone ze sobą liniami tworzącymi kręgi, figury czy tajemnicze fraktale.
Na ścianach znajduje się również sporo malunków o rozmaitej tematyce - od kolejnych symboli, przez zachodzącą częściowo na sufit mapę nieba z zaznaczonymi konstelacjami, techniczne schematy, aż po mapę najbiżej okolicy czy szkice lwich sylwetek. W niektórych miejscach, tam gdzie ściany przechodziły w podłogę, niektóre malunki były, bardzej lub mniej, rozmyte przez wodę, a stojące nieopodal miseczki z barwnikami świadczyły, że nie wszystkie szkody zostały już w pełni usunięte.
Każdy rytuał niewłaściwe stosowany może zagrażać twojemu życiu lub zdrowiu.

Pierwszy Szaman przypomina - nigdy nie używaj cebuli w celach magicznych!

Cały Ath

Awatar użytkownika
Athastan
Radca
Radca
Posty: 506
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 cze 2015
Krzepa: 32
Zręczność: 50
Percepcja: 70
Duch: 61
Autorzy obrazków: Rea
Kontakt:

#2

Post autor: Athastan » 24 mar 2019, 1:05

Gdy lwioziemcy dotarli na Lwią Skałę, całe towarzystwo, z lekka zmęczone wydarzeniami na bagnach rozeszło się na chwilę by odpocząć i doprowadzić się do porządku przed ogólnym spotkaniem. Udało im się co prawda pozbyć większości błocka, gdy wychodząc z podmokłych terenów trafili na wmiarę czysty fragment jednego ze strumieni, ale, w jego opini (a nie był jakoś przeczulony na punkcie perfekcyjnej czystości) futro kwalifikowało się do wyprawy nad jakieś jezioro.
To jednak raczej nie dziś. Odpoczynek również nie znajdował się w jego planach, przynajmniej nie od razu - najpierw musiał zająć się ranami towarzyszącej mu Datury. Co prawda opatrzył ją jeszcze na bagnach, ale była to dosyć prowizoryczna robota. Poza tym, biorąc pod uwagę specyfikę tamtejszych okolic i ilość wszelakiego brudu, wszystko i tak kwalifikowało się do wymiany.
- A więc witam w moich skromnych progach. - stwierdził wesołym, żartobliwym tonem.
- Siądź gdzie ci wygodnie, wyciągnę tylko co potrzeba i zaraz się tobą zajmiemy. - to mówiąc zaczął szykować potrzebny asortyment, poczynając jednak od dokładnego wypłukania w płynącym przed wejściem strumieniu przynajmniej przednich łap i pyska. Przyciągnął też do 'stołu' największą z tykw, posiadanych akurat na stanie, wypełnioną wodą. Następnie zagłębił się nosem w jednaj ze skalnych nisz, szukając odpowiednich ziół.
Każdy rytuał niewłaściwe stosowany może zagrażać twojemu życiu lub zdrowiu.

Pierwszy Szaman przypomina - nigdy nie używaj cebuli w celach magicznych!

Cały Ath

Awatar użytkownika
Datura
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 1513
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 paź 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 41
Zręczność: 47
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: avek-Dirke, podpis-Askari, ja, JieLing, Shantee
Kontakt:

#3

Post autor: Datura » 24 mar 2019, 15:23

Wspierając się na Tibie (a przy okazji próbując wytrzeć o jego futro pokrywające jej sierść śmierdzące błoto) dotarła pod Lwią Skałę. Zebranie zacznie się dopiero, kiedy wszyscy członkowie stada się zgromadzą, więc miała czas by doprowadzić się do porządku. Niestety nie miała ziół, by sama zająć się ranami, więc musiała zdać się na Athastana i zawitać do jego jaskini. Owszem, uważała go profesjonalistę, ale w tym przypadku nie była to aż taka zaleta. Obawiała się, że szaman dostrzeże, że z jej głową dzieje się coś niedobrego i doniesie o tym Tibowi. Szef nie mógł się o tym dowiedzieć.
- Nieźle się tu urządziłeś. Może też machnę sobie taką tapetę. - wskazała na malunki pokrywające ściany, jak gdyby były to zwykle obrazki. Zawsze więcej uwagi poświęcała sprawom fizycznym niż duchowym, a profesją szamańską zajmowała się tylko od niechcenia.
- Się robi, panie doktorze. - uśmiechnęła się, siadając na najwygodniejszym na pozór miejscu, starając się nie potrącić żadnych przyrządów ani nie wdepnąć w farbę.

Awatar użytkownika
Athastan
Radca
Radca
Posty: 506
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 cze 2015
Krzepa: 32
Zręczność: 50
Percepcja: 70
Duch: 61
Autorzy obrazków: Rea
Kontakt:

#4

Post autor: Athastan » 24 mar 2019, 23:12

Szukając odpowiednich materiałów po raz kolejny podziękował Przodkom, że udało mu się chociaż ogólnie opanować entropię królującą w jego jaskini. Fakt, niemało pomogła mu w tym również powódź, która wymyła, lekko licząc połowę składowanego sprzętu i zasobów (w tym też niestety kilka nader przydatnych i ciężkich do zastąpienia przedmiotów czy nawet artefaktów, których brak dosyć boleśnie odczuwał) ale aktualny stan rzeczy był efektem kilku ładnych godzin pracy. Choć niektóre elementy wyposażenia i tak zdążyły już zmienić jakimś sposobem miejsce pobytu.
- Dzięki. Powiniem skończyć z poprawkami w tym tygodniu, więc jak chcesz, mogę ci później podrzucić barwników. Przynajmniej tych, których nie wymyło. - tych zaś niestety nie było zbyt wiele, głównie ochra, węgiel, proszek z jagód i biała glinka. Stan pozostałych był bardziej niż marny - nie było ich.
W przeciwieństwie do nich miał natomiast to, czego właśnie szukał - aloes i geranium. Jak również szerokie i giętkie liście przypominające pasy i sporawy kawałek gąbczastego mchu.
Geranium roztarł w czaszce na proszek, który następnie wrzucił do wody i rozmieszał. Do naczynia włożył również mech, by nasiąknął antyseptycznym wyciągiem. Przez chwilę co prawda zastanawiał się czy nie podprowadzić Nabo nieco marulówki, również mającej działać odkarzająco, ale zrezygnował z tego pomysłu - Przodkowie chyba tylko wiedzieli, co jeszcze mogło pławić się w tej jego mieszaninie. Poza tym, znając życie i tak zdążyli już wszystko wypić, więc raczej nie miał się chwilowo po co tam fatygować.
Zamiast tego, przyrządziwszy roztwór, zabrał się za zdejmowanie poprzedniego opatrunku - delikatnie rozcinał liście pazurem, a następnie odklejał je powoli, uważając by nie nasiąknięte zaschniętą już krwią 'bandaże' nie zabierały ze sobą fragmentów znajdującej się pod spodem tkanki. Zbyt szybkie zrywanie mogło bowiem doprowadzić do jeszcze większych uszkodzeń, nie wspominając, że bywało dość bolesne. Co prawda Datura nie należała do gatunku mdlejących przy byle okazji histeryczek i pewnie przeżyła by nieco bólu, ale nie pracował chwilowo pod presją czasu i miał szczery zamiar oszczędzić jej niepotrzebnych nieprzyjemności.
W między czasie postanowił poruszyć (przynajmnej jedną z) interesującą go kwestię:
- O co chodziło w ogóle z tą niemą lwicą? Kto w ogóle był? - miał nadzieję, że szamanka będzie w stanie mu coś o niej powiedzieć. On sam nigdy wcześniej nie widział jej nawet na oczy, a to, co poczuł, gdy wycjągali ją z bagna wciąż nie dawało mu spokoju. Teraz, gdy zastanawiał się nad tym niespokojnie, doszedł do wniosku, że podobne efekty występowały przy kontakcie z niektórymi artefaktami. Jednak w takich sytuacjach był zazwyczaj nastawiony na odbiór 'duchowych' bodźców - tu zaś był raczej nastawiony na walkę, a i tak się to do niego przebiło. Co tylko świadczyło o niezwykle wysokim natężeniu efektu i podsycało ciekawość.

-1xAloes ; -1xGeranium
Datura +10 HP
Każdy rytuał niewłaściwe stosowany może zagrażać twojemu życiu lub zdrowiu.

Pierwszy Szaman przypomina - nigdy nie używaj cebuli w celach magicznych!

Cały Ath

Awatar użytkownika
Datura
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 1513
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 paź 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 41
Zręczność: 47
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: avek-Dirke, podpis-Askari, ja, JieLing, Shantee
Kontakt:

#5

Post autor: Datura » 25 mar 2019, 11:09

Obserwowała każdy krok Athastana poszukującego właściwych ziół. Geranium i aloes, w porządku. Sama używała ich na rany. Do Mówcy miała pełne zaufanie, ale gdyby miał ją leczyć dajmy na to Nabo, wtedy nie pozwoliłaby mu nawet się dotknąć bez uprzedniego sprawdzenia gdzie wcześniej trzymał łapy i skąd wziął zioła.
- Chętnie, chociaż raczej nie mam łapy do takich... zawijasów. - wskazała na szamańskie symbole. Nawet w przypadłościach duchowych większą wagę przykładała do ziół i właściwego traktowania pacjenta niż zaklęć i kolorowych obrazków.
Zacisnęła zęby, gdy Ath zabrał się za zdejmowanie zaschniętego już opatrunku. Doceniała, że szaman stara się być delikatny - robiąc to pospiesznie mógł łatwo sprawić jej ból, a nawet pogorszyć stan rany.
- Nie mam pojęcia. - podniosła wzrok znad brzucha - Spotkałam ją na tamtym bagnie chwilę wcześniej zanim wpadła Nuzira. - w tamtym momencie była zbyt skupiona na własnej 'przypadłości' by wyczuć aurę Sigrun. O tym jednak Mówca nie musiał wiedzieć - Łatwo zgadnąć, że nie powiedziała mi zbyt wiele o sobie. - odrzekła wymijająco.
- Nie chciałabym cię pospieszać, ale wróciłam z dość długiego patrolu i muszę zdać raport szefowi. - zmieniła szybko temat. - Właściwie ciebie to też po części dotyczy. Uważaj na niejaką Berghi. Marzy jej się zostać królową Lwiej Ziemi. Co prawda nie ma ani wojska ani dobrego planu, ale lepiej miej się na baczności, żeby cię ktoś nie zrzucił ze stołka. - ostrzegła Mówcę, choć zabawnie byłoby oglądać jak Berghi próbuje uwieść Atha by zdobyć cząstkę jego władzy.

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 1181
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Zdrowie: 100
Krzepa: 66
Zręczność: 59
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: dirke(avatar), tigon(podpis)
Kontakt:

#6

Post autor: Tib » 25 mar 2019, 18:14

Po odstawieniu Datury pod jaskinię Athastana Tib zamierzał udać się na podnóża Lwiej Skały jednak w drodze przypomniał sobie, że szamanka wspomniała wcześniej o jakimś ważnym raporcie. Przeklinając w myślach swoją sklerozę, generał zawrócił i ponownie skierował swoje kroki ku legowisku mówcy.
Tib zatrzymał się przed wejściem, zapukał pazurem w jedną z zewnętrznych ścian po czym wkroczył do jaskini.
-Mam nadzieję, że wam nie przeszkadzam- rzucił, szczerząc się przy tym do dwójki lwów.
-Pamiętasz może ten ważny raport, o którym wspominałaś mi na bagnie? Skoro i tak jesteś chwilowo uziemiona to równie dobrze możesz opowiedzieć nam wszystko tutaj. Sam też mam kilka ciekawych informacji- dodał a uśmiech widniejący dotąd na jego pysku nieco się skurczył .

Awatar użytkownika
Ndogo
Posty: 64
Gatunek: wilekoszczur gambijski
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 01 kwie 2018
Krzepa: 10
Zręczność: 50
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Nataka, Sheeba
Kontakt:

#7

Post autor: Ndogo » 25 mar 2019, 20:05

No cóż. Ndogo zawsze musi odwalić czarną robotę. Jasne. Teraz musiał tylko znaleźć przywódcę tego stadka. Narie powiedział, że ma iść na Lwią skałę i poszedł razem z nią. Ale ona została na zewnątrz tylko on wszedł do środka, na wszelki wypadek.
-Ekhm. Witam.Nie chcę przeszkadzać, ale czy ktoś z was wie, gdzie mogę znaleźć waszego przywódcę? - powiedział wchodząc do środka. Lustrował jaskinię i tylko jedna osoba pasowała mu do opisu więc podszedł do lwa przy kości.- Generał Tib, mam rację? Proszę iśc za mną to ważne. Ktoś chce się z panem spotkać.

Awatar użytkownika
Datura
Gwardzista
Gwardzista
Posty: 1513
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 19 paź 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 41
Zręczność: 47
Percepcja: 65
Autorzy obrazków: avek-Dirke, podpis-Askari, ja, JieLing, Shantee
Kontakt:

#8

Post autor: Datura » 25 mar 2019, 23:15

I o wilku mowa. Przemknęła jej myśl, że być może Tib cały czas podsłuchiwał pod wejściem, tylko czekając by wtoczyć do jaskini swoją pulchną personę.
- Nie przeszkadzasz. Ale dobrze, że nie wszedłeś pięć minut temu. - posłała szefowi zadziorny uśmiech. Chciała go trochę podpuścić, skoro już wpadł tu w roli szpiega, przyzwoitki czy Praojciec wie właściwie po co.
- Wiele się działo odkąd rozstaliśmy się przy Wodopoju. Po spotkaniu z hienkami poszłam śledzić Tazabanę, tego z wąsami, którego znów spotkaliśmy na Bagnie. Ale oczywiście musiał przyleźć za mną Than z dzieciakiem i popsuć całą zasadzkę. - zrobiła oburzoną minkę - Swoją drogą twierdził, że jakiś podejrzany samiec czeka na niego w legowisku, ale co robi w czasie wolnym to nie moja sprawa. Potem przyszła jeszcze jednooka lwica, Lyanna, o której wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jest Złoziemką i hiena na grzbiecie zebry. - wyliczyła na jednym oddechu - Zaprosiłam Lyannę do siebie i zostawiłam Thana z resztą towarzystwa. I wtedy zaczęło robić się ciekawie. Ale te wiadomości nie są już jak widać zbyt aktualne. - przerwała na chwilę, by złapać oddech.
- Potem poszłam na patrol po okolicy. I żeby było ciekawie, tym razem spotkałam lwicę, która planuje zrobić rewolucję na Lwiej Ziemi. Mówiła o tym dość otwarcie, być może dlatego, że wyraziłam chęć pomocy w przedsięwzięciu. Zdążyłam już o niej wspomnieć Athastanowi. Twierdziła, że nazywa się Berghi Pierwsza przypieczona, czy tam niespalona i ma prawo do tronu Lwiej Ziemi, tylko Simba sprzedał ją gdy była dzieckiem dla przypieczętowania sojuszu. Podobno nawet rządziła jakimś stadem za Górami, ale wszystkich ktoś wyrżnął. Poza kilkoma osobnikami, które jak zrozumiałam towarzyszą jej cały czas. Zdaje się, że nie ma jednak zbyt dobrego planu i nie zamierza wystąpić zbrojnie. Po prostu myśli, że zdobędzie sojuszników, a reszta sama już pójdzie. Niewykluczone jednak, że może próbować uwieźć ciebie lub Athastana, żeby tym sposobem dorwać się do władzy. Także uważaj na przypadkowe kontakty z lwicami. – puściła oczko do generała.
- Był jeszcze ten samiec, który próbował mnie... - przerwała raport, gdy zauważyła pojawienie się szczura.
- Athastan, może i masz ładne malunki na ścianach, ale coś ci się tu zalęgło. Mam przepis na niezawodną trutkę na szczury. - zaproponowała Mówcy. W końcu wypadało odwdzięczyć się za leczenie.

Awatar użytkownika
Athastan
Radca
Radca
Posty: 506
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 25 cze 2015
Krzepa: 32
Zręczność: 50
Percepcja: 70
Duch: 61
Autorzy obrazków: Rea
Kontakt:

#9

Post autor: Athastan » 26 mar 2019, 0:30

Gdy skończył ściągać opatrunek wyłowił mech i posługując się nim jak zabrał się do oczyszczania ran, przykładając delikatnie nasączoną odkażającym roztworem gąbkę, uważając, by również i teraz czegoś nie uszkodzić.
- Szkoda, bo dobrze było by jej poszukać za jakiś czas. To natężenie ducha i to jeszcze w tak dziwnej formie... Nigdy wcześniej nie widziałem takiego. - pokręcił łbem jakby z niedowierzaniem.
- Tib nie zając, nie ucieknie przez pięć minut, a nie będziesz znowu biegać z jakąś prowizorką. W ogóle to powinnaś sobie zrobić dzień przerwy od łażenia, ale tego ci już nawet nie będę proponował.
Słysząc o kolejnym pretendencie do tronu aż zastrzygł uszami. Dość takich się już tu przewinęło.
- Kolejne nadali. Choć jakaś odmiana tym razem, bo lwicy jeszcze nie było. Aczkolwiek miło z jej strony, że nie ma nic przygotowanego. I z twojej też, że przed taką ostrzegasz. - o tym, że ten stołek miewa czasem brzydki zwyczaj wbijania się w pewną część ciała nie wspomniał.
Zaraz później rozległo się pukanie i problem raportu sam się rozwiązał. Słysząc słowa Datury wywrócił lekko oczami, ale również się uśmiechnął.
- Wchodź, wchodź. - zaprosił Generała do środka.
- Już chciała mi ze stołu uciec i lecieć do ciebie z tym raportem.
Nie narzekał bynajmniej na taki rozwój sytuacji - mógł w dalej spokojnie pracować, a i możliwością wysłuchania raportu również nie miał zamiaru pogardzić.
A było o czym posłuchać - złoziemcy, hienia kawaleria, przypiekana lwica z planami rewolucji... Z tego co właśnie usłyszał na szczęście bez odpowiednich podstaw. Choć i tak miło, że ktoś ich już wcześniej przetrzebił oszczędzając im jakby co roboty.
Jednak myśl, że ktoś mógłby chcieć go uwieść, żeby zdobyć władzę wydała mu się już z lekka absurdalna.
Z rozważania treści raportu wyrwało go sywierdzenie szamanki. Popatrzył chwilę na gryzonia, potem pokręcił łbem i stwierdził.
- To nie moje. Widzisz, że za Tibem tu się przypałętało, z resztą nawet piszczy, że to od niego coś chce. Ale tej twojej trutki to nie dało by się wykorzystać przypadkiem na coś większego? - zapytał, zmieniając lekko temat. Ostatnio obmyślał kilka konceptów na wypadek 'W' i specyfik Datury również mógł znaleźć jakieś ciekawe zastosowanie.
Każdy rytuał niewłaściwe stosowany może zagrażać twojemu życiu lub zdrowiu.

Pierwszy Szaman przypomina - nigdy nie używaj cebuli w celach magicznych!

Cały Ath

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 1181
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Zdrowie: 100
Krzepa: 66
Zręczność: 59
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: dirke(avatar), tigon(podpis)
Kontakt:

#10

Post autor: Tib » 28 mar 2019, 19:54

-Dzięki Ath- odparł słysząc zaproszenie po czym wtoczył się wszedł do środka.
-A od kiedy to z ciebie taka służbistka, co mein Leieber? – powiedział wesoło słysząc słowa krótkogrzywego. Z tego co pamiętał to umowa z szamanką zakładała tylko, że nie będą sobie dogryzać a tu proszę taka zmiana.
Generał wysłuchał raport, a gdy Datura mówiła, prawa brew generała nie raz powędrowała ku górze. To co wyrabiał Than z innymi samcami niespecjalnie go interesowało. Tib nie zamierzał zaglądać swoim podwładnym do legowiska, zwłaszcza jeżeli widok jaki mógł tam zastać był dość mało kuszący.
Za to informacje o nijakiej Berghi wydawały się bardzo ciekawe. Jak widać ostatnimi czasy przodkowie mieli niezły humor, bo do tych wszystkich nieszczęść jakie spotkały lwioziemców postanowili dorzucić jeszcze uzurpatorkę. I pomyśleć, że jakiś czas temu obawiał się, że na Lwiej Ziemi będzie się nudzić.
Jednak najciekawsze miało dopiero nadejść. Uśmiech na pysku Tiba zniknął gdy szamanka wspomniała o jakimś tajemniczym samcu jednak generałowi nie dane było usłyszeć wszystkiego bo nagle do towarzystwa dołączył ktoś nowy.
Tib z trudem ukrył swoje zdziwienie, gdy gryzoń go rozpoznał. W końcu generałem był dość od niedawna i nie pamiętał by kiedykolwiek miał do czynienia ze szczurem.
-Witaj, zgadza się – odparł, po czym zwrócił się do swoich towarzyszy.
-Tylko byście mordowali, gorzej niż cholerni Złoziemcy- zażartował po czym na powrót jego spojrzenie zatrzymało się na gryzoniu.
-A gdzie właściwie jest ten ktoś? Bo jeżeli gdzieś w pobliżu to równie dobrze może wpaść do nas. W końcu po co stać na zewnątrz, skoro można sobie klapnąć w jaskini, ja? – powiedział wesoło. Pomimo miłego wyrazu, w środku Tib był pełen podejrzeń i nie zamierzał ślepo ufać obcemu szczurowi.
-A swoja drogą, co konkretnie chodziło z tym samcem mein Lieber?- zwrócił się do Datury.

Odpowiedz

Wróć do „Lwia Skała”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości