Newsy
  • 10.07.19
  • W dniach 10-26 lipca funkcje administracyjne na forum pełnią Athastan i Tamu
  • 09.07.19
  • Na forumowym fanpage'u trwa tydzień Zazu oraz rozpoczęło się kolejne głosowanie
  • 07.07.19
  • Audycja z Sheebą już do odsłuchania na forumowym kanale YT
  • 01.07.19
  • Postacią Miesiąca została Enasalin!
Fabuła
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad https://krollewpbf.pl/viewforum.php?f=47 Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Image Map Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Image Map Sawanna LZ Lupa

Niezapowiedziany gość [ Fedha i Tib]

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 548
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Krzepa: 65
Zręczność: 56
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: tigon
Kontakt:

Niezapowiedziany gość [ Fedha i Tib]

#1

Post autor: Tib » 13 kwie 2019, 15:18

Kiedy po powrocie z bagien Tib odstawił już Daturę do jaskini Athastana, to doszedł do wniosku, że warto by rozejrzeć się po okolicy aby upewnić się czy aby któryś ze Złoziemców nie postanowił za nimi podążyć. Ponieważ, w niedalekiej przyszłości brązowogrzywy miał zamiar wpaść do jaskini Mówcy to doszedł do wniosku, że najrozsądniej będzie sprawdzić okolice Lwiej Skały. Swój patrol generał zaczął od podnóża a kiedy już skończy to wyruszy w kierunku szczytu z którego to powinno być blisko do jaskini Athastana.

Awatar użytkownika
Fedha
Posty: 132
Gatunek: Lew Afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 cze 2016
Krzepa: 40
Zręczność: 50
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: lluviella, Xnvy, disney, ja
Kontakt:

#2

Post autor: Fedha » 13 kwie 2019, 15:47

Fedha szła dumnym, spokojnym, pełnym godności krokiem. Jej łapa dopiero stanęła na tych ziemiach; nie wiedziała, co ją tu czeka, ale była pewna, że cokolwiek to nie będzie, poradzi sobie. Wędrowała przez sawannę, trawa szorowała ją po brzuchu, słońce przyjemnie przygrzewało, w zasięgu wzroku nie było nikogo... no, poza stadkiem gazel, które na jej widok uciekło spłoszone. Na pysku kolorowookiej widniał lekki uśmiech. Uwielbiała podróżować, nie tyle z powodu odkrywania nowych miejsc, ile dla samej przyjemności maszerowania dokąd tylko się chce i tego uczucia absolutnej wolności... Nie wyobrażała sobie nic wspanialszego.

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 548
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Krzepa: 65
Zręczność: 56
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: tigon
Kontakt:

#3

Post autor: Tib » 13 kwie 2019, 16:30

Tib już miał zamiar ruszać ku górnym partiom Lwiej Skały, gdy do jego nozdrzy wtargnęła obca woń. Po krótkiej chwili poświęconej na analizowanie swojej sytuacji, Tib spokojnym, nieco ostrożnym krokiem ruszył w kierunku źródła obcego zapachu. Po dłuższej chwili spędzonej na marszu jego oczom ukazała się obca lwica.
-Witaj- przyjaznym tonem, kierując się w jej stronę.
-Zgubiłaś się, czy jesteś może kolejnym podróżnikiem, który przybył podziwiać majestatyczną Lwią Skałę?- zapytał, w ostatniej chwili powstrzymując się, przed zapytaniem lwicy wprost, czy aby nie przyszła na przeszpiegi.

Awatar użytkownika
Fedha
Posty: 132
Gatunek: Lew Afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 cze 2016
Krzepa: 40
Zręczność: 50
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: lluviella, Xnvy, disney, ja
Kontakt:

#4

Post autor: Fedha » 13 kwie 2019, 17:11

Fedha zatrzymała się natychmiast, gdy do jej uszu dotarł odgłos kroków; po chwili spośród traw wyłonił się obcy samiec. Szarofutra natychmiast przyjęła obronną postawę i napięła mięśnie, gotowa uskoczyć, gdyby nieznajomy próbował jakiś sztuczek.
- Czego chcesz, samcze? - zażądała odpowiedzi tonem nie znoszącym sprzeciwu, jeżąc sierść na karku. Im wcześniej pokaże mu, że nie jest jedną z tych lwic, które potulnie służą osobnikom płci męskiej, tym lepiej.
- Nigdy nie słyszałam o tej "majestatycznej" Lwiej Skale, ale owszem jestem podróżnikiem. A ty? Miejscowym zadufanym w sobie władcą, któremu się wydaje, że każda lwica ma padać mu do łap? - Taksowała jasnofutrego wzrokiem, oceniając, jak wielkie zagrożenie może stanowić. Starszy od niej, z nadwagą, wyglądający niezbyt groźnie... chociaż jego waga mogłaby stanowić pewien problem. Nie wyglądał na zbyt szybkiego, ale kolorowooka nie zamierzała go lekceważyć. Mógł być znacznie groźniejszy, niż wygląda.
Ostatnio zmieniony 13 kwie 2019, 22:58 przez Fedha, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 548
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Krzepa: 65
Zręczność: 56
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: tigon
Kontakt:

#5

Post autor: Tib » 13 kwie 2019, 20:09

-Entschuldigung?- rzucił odruchowo, gdy lwica obrzuciła go tekstem, jakby ten na jej oczach zamordował jej bliskich.
-Czy ty mnie czasem z kimś nie pomyliłaś? – zapytał nieco zbity z tropu jednoczenie lustrując ciemną zaskoczonym spojrzeniem.
-Po pierwsze, z łaski swojej spuść nieco z tonu, bo nie mam już dzisiaj siły, żeby cię przekrzykiwać a po drugie, to wiesz chociaż gdzie jesteś, ze posądzasz mnie o jakieś wstrętne monarchistyczne zapędy?- dodał nieco żartobliwym tonem. Może Tib przypominał jej wujka, z którym miałe złe wspomnienia z dzieciństwa? Albo pierwszą miłość która odrzuciła ją dla nieco normalniejszej osoby? Na ten moment swoją postawą Tib dawał jej do zrozumienia, że nie ma zamiaru jej atakować.

Awatar użytkownika
Fedha
Posty: 132
Gatunek: Lew Afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 cze 2016
Krzepa: 40
Zręczność: 50
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: lluviella, Xnvy, disney, ja
Kontakt:

#6

Post autor: Fedha » 24 kwie 2019, 21:23

Teraz to Fedha była zdezorientowana, co doskonale było widać po jej uniesionych brwiach. Ents... że co? Zamrugała kilkakrotnie z zaskoczenia, wpatrując się w nieznajomego, jakby nagle wyrosły mu rogi. Może jest upośledzony umysłowo, albo ma problemy z wymową? W końcu to samiec, można się po nim spodziewać wszystkiego.
- Wątpię, pierwszy raz cię widzę na oczy - odparła, postanawiając przemilczeć dziwne zachowanie jasnofutrego i po prostu zachować większą czujność.
- Jeśli nie masz siły, żeby mnie przekrzykiwać, zawsze możesz siedzieć cicho - mruknęła, wyginając kąciki pyska w sarkastyczny uśmieszek. - Trudno zedrzeć sobie gardło, jeśli się milczy. I nie, nie wiem gdzie jestem, a posądzam cię o monarchistyczne zapędy, ponieważ zauważyłam, że niestety wyjątkowo wiele samców je przejawia. Czyżbyś był jednym z tych inteligentnych osobników, które uznają wyższość lwic? - Kto wie, może wreszcie trafiła do krainy, gdzie znajdzie kogoś na poziomie i nie będzie musiała uciekać?

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 548
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Krzepa: 65
Zręczność: 56
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: tigon
Kontakt:

#7

Post autor: Tib » 27 kwie 2019, 16:42

W takim razie skąd ta niechęć wobec mojej osoby?- zapytał nieco rozbawiony. Tib wiedział z doświadczenia, że są na tym świecie samice które są w stanie przypierdzielić się do samca praktycznie o wszystko i takich należało unikać jak ognia, ale z tą tutaj nawet się nie znali. Tym bardziej zaskoczył go jej sarkastyczny uśmieszek, jednak po ostatnim zdaniu brązowogrzywy wiedział już mniej więcej co jest grane.
-Lepiej, jestem jednym z tych superinteligentnych osobników, które nie uznają niczyjej wyższości- odparł uśmiechając się zadziornie.
-W każdym ciekawe, że pomimo swojej niechęci do samców zaryzykowałaś wyprawę w sam środek terenów lwiego stada, chociaż zapewne doskonale zdajesz sobie, że w takiej grupie jest przynajmniej jeden wstrętny samiec?- zapytał wesoło a jego prawa brew wystrzeliła ku górze.

Awatar użytkownika
Fedha
Posty: 132
Gatunek: Lew Afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 cze 2016
Krzepa: 40
Zręczność: 50
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: lluviella, Xnvy, disney, ja
Kontakt:

#8

Post autor: Fedha » 13 maja 2019, 18:53

W fioletowo-szafirowych oczach Fedhy błysnęło rozbawienie; wprawdzie chciała usłyszeć inną odpowiedź, ale mimo wszystko samiec wydawał jej się dość pocieszny... chociaż nie zamierzała tracić czujności, zakładając, że jest on niegroźny.
- Och, doprawdy? - mruknęła, unosząc wyżej jedną brew. - Nie spotkałam dotąd zbyt wielu takich jak ty... z wyjątkiem kilku samotników i grupy anarchistów z Gór Smoczych. Czyżbyś zaliczał się do jednej z tych grup, czy jesteś miejscowym bóstwem? - Co prawda, na boga nie wyglądał, ale Fedha przekonała się, że zdumiewająco łatwo jest przekonać kogoś, że jest się posłańcem jakiegoś boga, albo nawet owym bogiem, jeśli się ma trochę sprytu. Kilkakrotnie sama myślała o zrobieniu czegoś takiego, ale ostatecznie zawsze rezygnowała. Wolała nie ryzykować, że gdy jej czciciele odkryją oszustwo, spróbują wyładować swój gniew na niej.
- Prawdę mówiąc, nie zauważyłam, że jestem na cudzym terytorium, dopóki ty się nie pojawiłeś; chyba niezbyt często znaczycie granice, prawda? - odparła, przekrzywiając głowę na bok w pytającym geście. - Chociaż, gdybym nawet wiedziała, że znajduje się tu jakieś lwie stado, i tak bym pewnie nie zawróciła, bowiem moją świętą misją, nadaną mi przez Papuziego Boga Ćwir-Ćwira jest nawracanie wszystkich na Jedyną Prawdziwą Wiarę i nakłanianie lwic, by zrzuciły jarzmo samczej tyranii. To co, gotowy posłuchać o Tym, Który Gubi Pióra, Tam, Gdzie, Nie Sięga Wzrok? - Postanowiła sobie trochę pożartować z lwa. Nic w jej postawie czy mimice nie wskazywało, że stroi sobie żarty, wręcz przeciwnie, samica wyglądała na niezwykle poważną, niczym prawdziwa kapłanka.

Awatar użytkownika
Tib
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 548
Gatunek: lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 24 paź 2014
Krzepa: 65
Zręczność: 56
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: tigon
Kontakt:

#9

Post autor: Tib » 17 maja 2019, 14:04

-Daleko mi zarówno do anarchisty jak i do bóstwa, o czym już na pierwszy rzut oka powinna byłaś się przekonać- rzek wesoło, jednocześnie klepiąc się po delikatnie zwisającym brzuchu. Na wzmiankę o braku straży Tib nieco zmarszczył brwi. Fakt, na razie na Lwiej Ziemi panował niezły burdel i trzeba będzie jak najszybciej go ogarnąć, po w przeciwnym razie rychło może dojść do jakiegoś nieszczęścia.
-Powiedzmy, że mamy obecnie mały deficyt strażników a ci obecni i tak mają już sporo roboty- odparł już nieco poważniejszym tonem niż poprzednio.
Na wzmiankę o papuzim bóstwie Tib uśmiechnął się szeroko. Jeżeli lwica chciał mu w ten sposób poprawić humor, to zdecydowanie się jej to udało.
-A co ma jakaś tam papuga do tego jak żyją lwice?- zapytał wyraźnie rozbawiony-, ale jeżeli tak bardzo zależy ci na oswobadzaniu samic, to Zła Ziemia jest w tamtą stronę- rzekł wesołym tonem, po czym wskazał pyskiem na zachód.
-Ale obawiam się, że za takie gadanie możesz szybko trafić do lochu, wiec jeżeli koniecznie musisz się komuś wygadać, to chętnie cię posłucham.
Prawdę mówiąc kanclerz wątpił czy lwica ma mu coś ciekawego do powiedzenia, ale warto dać się jej wykazać, co nie?

Awatar użytkownika
Fedha
Posty: 132
Gatunek: Lew Afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 06 cze 2016
Krzepa: 40
Zręczność: 50
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: lluviella, Xnvy, disney, ja
Kontakt:

#10

Post autor: Fedha » 17 maja 2019, 14:25

- Pozory mogą mylić, tak jak i wygląd - mruknęła, bo choć lew istotnie nie wyglądał na bóstwo, to mimo wszystko Fedha spotkała się z wieloma rzeczami dziwniejszymi od boga z nadwagą.
Deficyt strażników? Kolorowooka również zmarszczyła brwi, a w jej ślepiach przez moment mignęło coś na kształt pogardy. Jak dla niej "deficyt strażników" brzmiał bardziej jak wymówka, a rzeczeni strażnicy zapewne leżą gdzieś teraz na słoneczku, grzejąc się w jego promieniach i obżerając się zdobyczą, z takim trudem upolowaną przez mieszkające tu lwice. Postanowiła jednak nie drążyć tematu.
Nie odwzajemniła uśmiechu, wiedząc, że kapłance nie wypada śmiać się z własnego boga - nawet, jeśli to wyimaginowany bóg.
- Nie jakaś tam papuga, tylko Papuzi Bóg Ćwir-Ćwir! - odparła z udawanym oburzeniem, uderzając gwałtownie łapą o ziemię. - I bez obaw, nie omieszkam tam zajrzeć - dodała, podążając za spojrzeniem samca na zachód. Musi koniecznie odwiedzić ową "Złą Ziemię".
- Do lochów? Nie byłby to pierwszy raz... - mruknęła do siebie i szybko skupiła się ponownie na rozmówcy. - Słuchaj więc. Papuzi Bóg Ćwir-Ćwir to władca wszystkiego, co nas otacza. To on rano i wieczorem swym krzykiem przegania z nieba słońce, dzięki czemu następuje noc, a kilka godzin później robi to samo z księżycem i dlatego wstaje nowy dzień. Jego głos jest tak potężny, że wymyka się naszym uszom i jedynie Słońce i Księżyc, osobiście stworzone przez Ćwir-Ćwira z jego odchodów, mogą go usłyszeć. Niebo, rośliny, skały i gwiazdy do jego pióra, a wąwozy i rzeki, to jego ślady. On stworzył ten świat i należy mu się za to cześć. Zawsze broni słabych, pokrzywdzonych i wykorzystywanych, toteż obowiązkiem jego wiernych jest również nieść im pomoc wedle własnych możliwości; toteż ja zajęłam się pomaganiem lwicom uciskanym przez samczą tyranię. Jakieś pytania? - Uniosła lewą brew i przekrzywiła głowę, nie wychodząc ze swej roli poważnej kapłanki Ćwir-Ćwira.

Odpowiedz

Wróć do „Zakończone”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości