Newsy
Fabuła
  • Młode Enasalin
  • Tunu, która odeszła z Lwiej Ziemi zadomowiła się w Bractwie
  • Nowi Lwioziemcy
  • Do stada dołączyła trójka lwów
  • Opiekun
  • Ragir podjął się opieki nad swoją córką oraz lwiczką, która uciekła z Lwiej Ziemi
  • Goście w Oazie
  • Wędrowcy, którzy znaleźli się na terytorium Setha chcą zasilić szeregi stada
  • Na pomoc duchowi
  • Nechbet i Mti są w trakcie wyprawy, która ma na celu zapewnienie spokoju duchowi
  • Koniec walki
  • Walka w Mrocznym Bractwie zakończyła się śmiercią Maer'vu. Dawny przywódca po śmierci odgrywa się na morderczyni.
  • Posłaniec
  • Na terenie Szkarłatnych przebywa wysłannik Wodza, oferujący współpracę w walce.
  • Ku przygodzie
  • Lamparcica i gepard wyruszyli na niebezpieczną wyprawę pod przewodnictwem orła.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Cichy zakątek

Nie ma w krainie drugiego tak romantycznego zakątka. Czy to przez subtelny szum wodospadu, lekko przyćmione światło padające spod koron gęstych drzew, czy też może wszechobecny zapach kocimiętki, serce nawet najbrutalniejszego wojownika zabije szybciej. Wśród barwnych kwiatów, miękkiej trawy i bujnych drzew owocowych można odnaleźć idealne miejsce na odpoczynek.

Awatar użytkownika
Kumeza
Posty: 29
Gatunek: lew afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 02 sie 2016
Krzepa: 30
Zręczność: 70
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: base: JxBxGallery, kolory: ja, obróbka: Bjørn
Kontakt:

Re: Cichy zakątek

#41

Post autor: Kumeza » 12 paź 2019, 21:37

No cóż, nawet ona musiała przyznać, że skoro miała już jakieś towarzystwo to pewnie wypadało się odezwać prędzej czy później. Jej jednak do tego nie natchnęło niebo, po prostu pomyślała o tym dopiero wtedy gdy usłyszała głos Leona. Westchnęła dość głośno.
- Zatem wiele nas łączy - odpowiedziała. - Jestem Kumeza.
Ale nie wiedziała jak dalej pociągnąć rozmowę bowiem to nie była jej mocna strona. Samotne życie przyzwyczaiło ją do tego by rozmawiać tylko wtedy gdy jest to konieczne. Swobodna rozmowa nie należała do koniecznych. Nie zrezygnowała jednak ze stadnego życia bo nie potrafiła podołać rozmowom ale raczej dlatego, że tak po prostu czuła. Dlatego, że takiego życia właśnie chciała.
| MUZYKA | | MUZYKA 2 | | MUZYKA 3 | | GŁOS | | WYGLĄD |
I dream of days without an end
And long for sleep without the fear.
I hope to walk through the night

And know this will come true.

I dream of life lived long and full,
And long to see my children grow.

I hope for better days to come,
And know they will come soon.

Awatar użytkownika
Leon
Posty: 353
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 27 gru 2014
Krzepa: 50
Zręczność: 50
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: DeadFishEye-0
Kontakt:

#42

Post autor: Leon » 12 paź 2019, 23:06

Jedno ucho zadrżało z powodu jej głosu, a drugie przez źdźbło w jego okolicy. Chyba nie był zbyt rozmowna, albo tak mocno się wciągnęła w relaks na tej łące. I jeszcze białego tym zaraziła. Rozciągnął gnaty wydając przy tym głośne ziewnięcie. Mlasnął kilka razy i dopiero wtedy pozwolił sobie odpowiedzieć.
- Rozumiem. Miło cię poznać, Kumezo. Lubię takie... nieortodoksyjne lwy jak ty. Sam zresztą jestem jednym z nich, bo uciekam od tłumów. Już wolę rozmowy w cztery oczy. - wystarczy już mu tego leżenia na grzbiecie, ale to wcale nie znaczy, że zamierza wstać, o nie! Po prostu przekręcił sie na bok, tak, żeby pyskiem być w stronę lwicy. I tak jej nie widzi, bo wysoka trawa mu nie pozwala. Co najwyżej jakieś tam prześwity między falującymi na wietrze źdźbłami.

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1188
Kontakt:

#43

Post autor: Mistrz Gry » 13 paź 2019, 20:54

Utami pędem uciekał z sadzawki by lwica i orzeł przypadkiem nie postanowili go jednak gonić gdy kocimiętka przestanie działać. Niech to sęp porwie! Kolejne lwy. Surykatka zatrzymała się natychmiast by cichutko, na paluszkach schować się za krzakiem i stamtąd obserwować lwy. Poprawił wiszący mu na szyi wieniec kocimiętki i zaczął przekradać się zaroślami.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Kumeza
Posty: 29
Gatunek: lew afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 02 sie 2016
Krzepa: 30
Zręczność: 70
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: base: JxBxGallery, kolory: ja, obróbka: Bjørn
Kontakt:

#44

Post autor: Kumeza » 15 paź 2019, 23:29

Prawdopodobnym było, że i ją w końcu ból pleców dopadnie jeśli ostatecznie nie zmieni pozycji dlatego tak samo jak Leon opadła na bok... a skoro już rozmawiali to obróciła się pyskiem w jego stronę. Rzeczywiście trawa była na tyle wysoka, że ich spojrzenia nie miały szansę się spotkać choć czasem dostrzegała go gdy kłosy się odchyliły od wpływem wiatru. Dzięki tak skromnej wymianie spojrzeń zapewne nie było jeszcze krępująco.
- Mhm - wymsknęło jej się przy jednoczesnym ziewnięciu po czym przeciągnęła łapy.
Tym razem jedna z jej łap opadła w taki sposób, że trawy rozchyliły się nieco bardziej. Westchnęła.
- Czyli trzymasz się z dala od stad - podsumowała. - W sumie to pochwalam. Stadne wygodnictwo nigdy mi nie odpowiadało.
W tedy do jej uszu dotarł szelest ale prawdę mówiąc zamierzała go raczej zignorować. To mogło być cokolwiek. Z drugiej zaś strony... cóż, dość niecodzienny zapach im się tu wkradł.
| MUZYKA | | MUZYKA 2 | | MUZYKA 3 | | GŁOS | | WYGLĄD |
I dream of days without an end
And long for sleep without the fear.
I hope to walk through the night

And know this will come true.

I dream of life lived long and full,
And long to see my children grow.

I hope for better days to come,
And know they will come soon.

Awatar użytkownika
Leon
Posty: 353
Gatunek: Lew
Płeć: Samiec
Data urodzenia: 27 gru 2014
Krzepa: 50
Zręczność: 50
Percepcja: 50
Autorzy obrazków: DeadFishEye-0
Kontakt:

#45

Post autor: Leon » 16 paź 2019, 18:51

Leżał ciągle, nie miał ochoty sobie wstawać. Nowa pozycja była całkiem wygodna i komfortowa. Znalazł z lwicą wspólny język, a przynajmniej mają wspólny plan na przeżycie. Zachichotał na jej stwierdzenie o stadnym życiu.
- A to dobre. Nigdy nie myślałem o życiu w stadzie jak o wygodnictwie. Bardziej te wszystkie przeszpiegi, zakulisowe gry, zdrady, zamachy, rozkazy. To nie dla mnie. Ta część lwiego życia mi nigdy nie odpowiadała i to się chyba nie zmieni. Sam sobie daję radę, to po co mi stado?
Zakręciło go w nosie od jakiegoś nowego i dziwnego zapachu. wydawał się jakiś taki... nęcący. A co ciekawsze to nie pochodził on wcale od lwicy. Umysł Leona jakby dostał chwilowego zaćmienia, a ciało zaczęło się wierzgać lekko na ziemi.

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1188
Kontakt:

#46

Post autor: Mistrz Gry » 16 paź 2019, 19:34

Uśmiechnął się pod nosem zadowolony z faktu, że żaden z lwów go nie zauważył. Zniknął pośród najgęstszych zarośli, pozostawiając lwy samym sobie.
ZT
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Odpowiedz

Wróć do „Upendi”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości