Newsy
Fabuła
  • Młode Enasalin
  • Tunu, która odeszła z Lwiej Ziemi zadomowiła się w Bractwie
  • Nowi Lwioziemcy
  • Do stada dołączyła trójka lwów
  • Opiekun
  • Ragir podjął się opieki nad swoją córką oraz lwiczką, która uciekła z Lwiej Ziemi
  • Goście w Oazie
  • Wędrowcy, którzy znaleźli się na terytorium Setha chcą zasilić szeregi stada
  • Na pomoc duchowi
  • Nechbet i Mti są w trakcie wyprawy, która ma na celu zapewnienie spokoju duchowi
  • Koniec walki
  • Walka w Mrocznym Bractwie zakończyła się śmiercią Maer'vu. Dawny przywódca po śmierci odgrywa się na morderczyni.
  • Posłaniec
  • Na terenie Szkarłatnych przebywa wysłannik Wodza, oferujący współpracę w walce.
  • Ku przygodzie
  • Lamparcica i gepard wyruszyli na niebezpieczną wyprawę pod przewodnictwem orła.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Plaża

Zielona dolina znajduje się pomiędzy dwoma pasmami ściętych gór. Na ich płaskich szczytach rozpościerają się trawiaste łąki. Niższe obszary gór jak i dolina porośnięte są rożnymi drzewami i ziołami. Przepływa tutaj potok, który łączy się z Wielką Wodą. Sielankowy krajobraz potrafi być jednak niebezpieczny jeśli będzie się nieostrożnym.

Awatar użytkownika
Lyarra
Straż
Straż
Posty: 148
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 04 sty 2018
Krzepa: 52
Zręczność: 55
Percepcja: 47
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

Re: Plaża

#21

Post autor: Lyarra » 02 paź 2019, 12:20

Brew Yary powędrowała w górę.
- Kiedyś nim było, lecz ktoś wreszcie ruszył głową i poszukał lepszych terenów niż tamto pustkowie, a przy przy okazji przeprowadzki zmieniliśmy nazwę na Szkarłatne Grzywy. - Mlasnęła z rozbawieniem. Ciekawe, że Zira tak żyła myślą o zemście, że trzymała się tamtych terenów i Lwiej Ziemi jak rzep ogona.
- Czemu pytasz? Tylko nie emocjonujące się tak, bo jeszcze zawału dostaniesz, a ja nie mam zamiaru cię ratować.

Awatar użytkownika
Biashara
Posty: 33
Gatunek: Sekretarz
Płeć: Samica
Data urodzenia: 08 kwie 2013
Krzepa: 10
Zręczność: 35
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: Gomalemo
Kontakt:

#22

Post autor: Biashara » 02 paź 2019, 21:29

Biashara od jakiegoś czasu wędrowała od strony bagien wzdłuż linii brzegowej wielkiej wody. Słone powietrze nie było najlepszą receptą na jej delikatne pióra, ale mając z jednej strony wodę, a z drugiej plaże czuła się zdecydowanie bezpieczniej. A poza tym, nigdzie indziej niż właśnie nad morzem była możliwość znalezienia takich cudów o jakich się bogom nie śniło. Jednak dziecko matki ziemi i ojca niebo nie było zbyt dzisiaj łaskawe pod względem fantów, ale na całe szczęście nie było zbyt kapryśne.
A przynajmniej nie było nic ciekawego póki nie dostrzegła dwójki lwów, hm, może rodzeństwo? Biashara z odpowiedniej dla ptaków ciekawości pomknęła w ich stronę odrobinę zaniżając lot.

Awatar użytkownika
Kilindi
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 39
Gatunek: Lew Afrykański
Płeć: Samica
Data urodzenia: 23 lut 2019
Krzepa: 40
Zręczność: 45
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: SaraBeanBases, Disney, Ja
Kontakt:

#23

Post autor: Kilindi » 06 paź 2019, 14:31

Z napięciem wyczekiwała odpowiedzi lwicy, starając się opanować. Nie była już małym lwiątkiem, dla którego ekscytujący jest byle kamyczek, musiała zachowywać się jak na prawie-dorosłą lwicę przystało.
Mimo to nie zdołała powstrzymać głośnego westchnienia, gdy niebieskooka potwierdziła jej podejrzenia. Naprawdę rozmawiała z członkinią stada Złej Ziemi! Lwicą, która prawdopodobnie znała jej ojca i mogła Kilindi mu przedstawić... Brązowofutra poczuła nagle przypływ zdenerwowania, strachu i radości, na myśl o poznaniu... Taty? Pewnie tak by się do niego zwracała, gdyby nie zostawił jej i Jinamizi, zanim czerwonooka przyszła na świat. Na samą myśl o tym jej pazury wysunęły się i wbiły w grunt.
Z wyobrażeń, o tym, co zrobi Nazmirowi, gdy go wreszcie spotka, wyrwało ją pytanie samicy. Kilindi poczuła przypływ paniki. Co powinnam odpowiedzieć? A jak uzna, że kłamię? Albo doniesie na mnie tej wrednej lwicy z szarymi oczami? Nie miała pojęcia, co powiedzieć. Postawić na szczerość, czy skłamać? Musiała szybko podjąć decyzję.
Zdecydowała powiedzeć prawdę. Było to ryzykowne, ale rudofutra nie sprawiała wrażenia kogoś, kto dałby się nabrać na wymyślone na poczekaniu kłamstwo. No i zdawała się ją lubić, więc może nie powie drugiej lwicy o ojcu Kilindi.
- Mój ojciec należał do tego stada - mruknęła. Nie ufała jeszcze towarzyszce na tyle, by dodać coś więcej, wszak nawet nie znała jej imienia.
Kątek oka dostrzegła jakiś ruch i szybko zwróciła łeb w tamtym kierunku. W ich stronę kierował się jakiś ptak, sprawiający wrażenie całkiem dużego i zapewne sycącego. Kilindi spuściła wzrok na ziemię pod łapami, pozorując brak zainteresowania, po czym powoli zbliżyła się do niebieskookiej lwicy i niby przypadkiem trąciła ją łapą.
- Zapolujemy? - zagadnęła, nadal nie patrząc na zbliżające się ptaszysko.

Awatar użytkownika
Biashara
Posty: 33
Gatunek: Sekretarz
Płeć: Samica
Data urodzenia: 08 kwie 2013
Krzepa: 10
Zręczność: 35
Percepcja: 60
Autorzy obrazków: Gomalemo
Kontakt:

#24

Post autor: Biashara » 14 paź 2019, 20:37

Biashara jednak się rozmyśliła i odleciała.


zt.
/Sorry mordeczki, popisałabym z wami, ale czekać dwa tygodnie i nie chce mi sie więcej czekać ;/

Odpowiedz

Wróć do „Dolina Wichrów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości