Newsy
Fabuła
  • Niebezpieczeństwa pustyni
  • Mimo że burza piaskowa i fatamorgany to nie jedyne zagrożenia czyhające na morzu piasku, pojawiają się na nim zbłąkani wędrowcy.
  • Ku przygodzie
  • Pod Drzewem Życia zebrali się poszukiwacze przygód, chętni by wyruszyć na wyprawę życia.
  • Zamieszanie pod Lwią Skałą
  • Na ceremonii koronacji pojawił się pierzasty wysłannik byłej księżniczki.
  • Tragedia w Wąwozie
  • Młody Lwioziemiec popełnił samobójstwo rzucając się z urwiska.
  • Burze w stadzie Berghi
  • Po sprzeczce w stadzie dwójka lwów opuściła Królestwo. Do stada dołączają jednak nowi rekruci.
  • Powrót herszta
  • Ragir po tajemniczym zaginięciu pojawił się na dawnych terenach Złej Ziemi.
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Dawno, dawno temu... [Ventruma, Ua]

Awatar użytkownika
Ventruma
Aspirant
Aspirant
Posty: 372
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 40
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis:OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

Dawno, dawno temu... [Ventruma, Ua]

#1

Post autor: Ventruma » 12 cze 2019, 13:21

Ven biegła w nieznane po sawannie uciekając przed nie wielkim stadem gnu, które postanowiły obronić młode, na które Ven miała chęć. Biegnąc tak, zgubiła ich po drodze, jednak się nie zatrzymywała. Po chwili się potknęła. O co? Sama nie wie. Ale leżała tak z lekko obolałymi łapami od ślizgania się po ziemi.

@Ua

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej.

Awatar użytkownika
Ua
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 59
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 maja 2017
Krzepa: 35
Zręczność: 67
Percepcja: 48
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#2

Post autor: Ua » 12 cze 2019, 14:36

Na tle fioletowego nieba latały wielkie antylopy z motylami skrzydłami. Patrzyłam na niego z zachwytem. Zaczęłam nucić jakąś melodię, a one zabrały się za tańczenie do niej. Wtem nagle zabrakło mi głosu, nie wiedzieć czemu nie mogłam wydać żadnego dźwięku. Spojrzała na mnie wrogo, po czym obróciły się i zapikowały, hałasując przy tym niczym gnające przez kanion stado. Próbowałam uciec, lecz wtem poczułam, jak jedna z nich dopada mnie...
Obudziłam się z krzykiem, na wyprostowanych z przerażenia łapach i zjeżoną sierścią. Rozejrzałam się dziko, ale w okolicy widać było tylko trawy i pojedyncze drzewa. Żadnych latających antylop. Ale było tu też coś innego. Tuż koło mnie leżało na ziemi nieco młodsze ode mnie lwiątko.
- Nie jesteś antylopą - wyrwało mi się i natychmiast zalałam się wstydliwym rumieńcem. Podeszłam do lwiczki i pochyliłam się nad nią.
- Nic ci się nie stało?

Awatar użytkownika
Ventruma
Aspirant
Aspirant
Posty: 372
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 40
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis:OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

#3

Post autor: Ventruma » 12 cze 2019, 15:08

Nie.-Powiedziała wstając.-Co tu robisz?-Zapytała patrząc się w oczy Uy. Przecież to było mało odwiedzane miejsce. Co ona tu robiła i to całkiem sama? Usiadła i rozejrzała się. Rozluźniła się, gdy miała pewność, że gnu tu nie ma.-Przepraszam, że cie obudziłam.-Powiedziała. Ua była biała, łatwo ją było zobaczyć w śród traw, to czemu Ven jej nie zauważyła? Polizała się w łapkę którą sobie obtarła.-Antylopą? Ja?-Zapytała ze zdziwieniem. Czym była podobna do antylopy? Oczywiście nie miała Ui tego za złe, to było śmieszne.

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej.

Awatar użytkownika
Ua
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 59
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 maja 2017
Krzepa: 35
Zręczność: 67
Percepcja: 48
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#4

Post autor: Ua » 12 cze 2019, 15:37

- Ja... szukałam ziół. - Tak, a przynajmniej miałam to robić. Zresztą „szukałam ziół” brzmiało dużo lepiej niż „miałam szukać ziół ale zasnęłam na środku sawanny”. Poza tym może lwica wcale nie zauważyła, że... a jednak zauważyła.
- Ależ nie, ja tylko... ukrywałam się w tej trawie przed... em... antylopami właśnie. - Policzki aż piekły mnie od coraz mocniejszych rumieńców. Odwróciłam głowę i polizałam się po łopatce, by wygładzić sierść i ukryć idiotyczny wyraz mojego pyska.

Awatar użytkownika
Ventruma
Aspirant
Aspirant
Posty: 372
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 40
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis:OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

#5

Post autor: Ventruma » 12 cze 2019, 15:54

Ja też! Niedaleko tu jest takie stado, ale bardzo silne dlatego... nie mogłam ich zaatakować i musiałam odejść.-Lekko może skłamała i podwyższyła swoją odwagę, ale to u niej było normalne. Chciała pokazać, że jest duża i silna.-Jakich ziół?-Zapytała ze zdziwieniem. Nigdy nie słyszała o takim czymś, z resztą od lat żyje sama ze sobą i nie miał jej kto powiedzieć o tym. Ven uwierzyła Ui w każdym razie. Wyglądała na bardzo miłą lwice.-Jestem Ven.-Powiedziała przyjaźnie. Nie daleko był wodopój, a Ven strasznie chciało się pić, ale nie odpuści nowej przyjaźni.-Czemu jesteś taka biała?-Zapytała ze zdziwieniem. Nigdy takiego lwa nie widziała. W końcu lwy są kremowe,
brązowe, żółte (przynajmniej takie kolory znała), a białe? Nie wydaje jej się, a może jest cała w mleku z kokosa? To jest bardzo prawdopodobne.

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej.

Awatar użytkownika
Ua
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 59
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 maja 2017
Krzepa: 35
Zręczność: 67
Percepcja: 48
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#6

Post autor: Ua » 12 cze 2019, 16:24

Oczy rozszerzyły mi się ze zdziwienia i ulgi.
- Polujesz sama? - zapytałam z czymś między podziwem a niesmakiem. Cóż, ja bym nigdy tego nie zrobiła. Nigdy!
- Nasz medyk jest bardzo zajęty i nie ma czasu sam szukać ziół, więc wysłał mnie, bym ja to za niego zrobiła - wytłumaczyłam z wyraźną dumą w głosie. W końcu nie każdy jest upoważniony do szukania ziół.
- Zwę się Ua. Miło mi panienkę poznać. - Nie byłam pewna, czy dobrze robiłam, zwracając się do Ventrumy w tak oficjalny sposób. W każdym razie lepiej wykazać się zbyt dużymi manierami niż ich brakiem, prawda?
- Po prostu taki mam kolor futra. To dlatego, że pochodzę z wielkiego rodu z daleka. Tam wszyscy wysoko postawieni mają białe futra. - Dumnie wypchnęła pierś do przodu. I wcale nieprawda, że wymyśliłam tą historię na poczekaniu. No może i prawda, ale to przecież chyba możliwe, że tak było naprawdę?

Awatar użytkownika
Ventruma
Aspirant
Aspirant
Posty: 372
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 40
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis:OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

#7

Post autor: Ventruma » 12 cze 2019, 16:38

Tak, polują sama, bo nie mam z kim.-Powiedziała z lekkim smutkiem.
-Kto to medyk?-Tyle nowych słów na raz.
-Mi też miło cie poznać Uo. Masz takie krótkie imię, bardzo ładne!-Powiedziała Ven z zachwytem. Na usłyszenie następnych słów Ven zachwyciła się jeszcze bardziej
.-To pewnie jesteś kimś ważnym!-Powiedziała. Ciekawe kim jest Ua? Może księżniczką? Ven nie zna żadnych księżniczek. Może pozna królową i króla! Ale czego? Jakiejś krainy? Nie wiedziała tego, ale i tak była podekscytowana. Czyli Ua jednak nie jest umazana w mleku z kokosa. A byłoby śmiesznie!

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej.

Awatar użytkownika
Ua
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 59
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 maja 2017
Krzepa: 35
Zręczność: 67
Percepcja: 48
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#8

Post autor: Ua » 12 cze 2019, 16:47

- Ja nie poluję w ogóle, ponieważ jestem damą i mi nie wypada. - Im dalej toczyła się rozmowa, tym stawałam się coraz bardziej dumna i wyniosła. Nie mogłam się powstrzymać przed przechwalaniem się nowej znajomej. To było takie miłe, gdy patrzyła na mnie z podziwem...
- Medyk leczy chore lwy w stadzie, a także przygotowuje różne okłady upiększające dla wysoko postawionych osób. - Nie chciałam przyznać się, że nie zostałam zaliczona do tej grupy. W zasadzie taki przywilej przysługiwał tylko samej Cesarzowej, ale lepiej niech Ventruma myśli, że ja również dostępuję tego zaszczytu. W zasadzie pomagam Mojej Pani nakładać owe okłady, a to oznacza, że także mam je na łapach, więc... chyba to się liczy?
- Tak, jestem bardzo ważna. - Pokiwałam głową na potwierdzenie swoich słów.

Awatar użytkownika
Ventruma
Aspirant
Aspirant
Posty: 372
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 kwie 2018
Krzepa: 50
Zręczność: 40
Percepcja: 30
Autorzy obrazków: Avatar i Podpis:OwlyBlue/Nefthis
Kontakt:

#9

Post autor: Ventruma » 12 cze 2019, 17:12

-Łał! A kim jesteś?-Zapytała patrząc z podziwem na Uę. W końcu pewnie była ważniejsza od Ven, więc Ven musiała się dowiedzieć, jak przy niej się zachowywać.-
To jak się do ciebie zwraca?-Zapytała. W końcu ważnych osób trzeba się słuchać. W końcu była ważna, bo miała biały kolor futra, prawda? Ua od początku wyglądała na kogoś ważnego. W końcu jest naprawdę ładna, jak przystało na księżniczkę. A może będzie mogła w czymś jej pomóc? To byłby wielki zaszczyt!-
Ja nie jestem nikim ważnym..-Powiedziała ze smutkiem, ale i z podziwem.-Jak to jest być taką osobą?-Zapytała zainteresowana. Może kiedyś też będzie taka ważna jak Ua?

Każdy nowy przyjaciel to o jednego wroga mniej.

Awatar użytkownika
Ua
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 59
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 10 maja 2017
Krzepa: 35
Zręczność: 67
Percepcja: 48
Autorzy obrazków: Ja
Kontakt:

#10

Post autor: Ua » 12 cze 2019, 21:30

No i masz lwico antylopę. Nie trzeba było tyle zmyślać. Chociaż jakby się tak dobrze zastanowić to może nie wszystko było kłamstwem.
- Jestem... pierwszą damą dworu. - Można by to tak ująć. Bo w końcu towarzyszyłam Cesarzowej, więc chyba byłam damą dworu. Może dokładniej by było powiedzieć „jedyną”, ale to, że innych nie było, nie zmienia faktu, że byłam pierwsza.
- Właściwie... obie nie jesteśmy jeszcze dorosłe, więc chyba na razie możesz mi mówić po prostu Ua. - To by było dość dziwne, gdyby ktoś zobaczył, że nieznajoma tytułuje zwykłą służącą. Zrobiło mi się smutno. Chociaż raz chciałam poczuć się jak naprawdę ważna osoba...
- Nie martw się, ja... - nie, nie mogę przyznać się do kłamstwa! - Skąd wiesz? Może twoja mama tak naprawdę była wygnaną przez złego wuja księżniczką? Wtedy byłabyś następczynią tronu, na którym zasiadł okropny tyran, od którego musisz wyzwolić swój lud? O, albo lepiej, co jeśli ten stary król przekazał władze swojemu synowi, który będzie rządził twardą łapą aż pewnego razu nie zobaczy ciebie i z miejsca się w tobie nie zakocha, a ty rozkruszysz kamień jego serca i przywrócisz pokój? Czyż to nie romantyczne?

Odpowiedz

Wróć do „Zakończone”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości