Newsy
Fabuła
  • Małe hienki
  • Na Równinie przyszły na świat młode Alfajiri i Chestera
  • Szkarłaciątka
  • Nuzira i Uharibifu doczekali się trójki młodych
  • Magiczny intruz
  • W Mrocznym Bractwie pojawił się potężny szaman, z którym Enasalin negocjuje współpracę.
  • Ojcowska troska
  • Ragir wraz z córkami wprowadził się do nowego domu
  • Wieczór panieński
  • Na Lwiej Skale trwa w najlepsze impreza z niezapomnianymi atrakcjami
  • Bitwa w LZ
  • Na Złotych Łąkach rozpoczęła się walka Lwioziemców z heroldami Wodza.
  • Hienia banda
  • Pod wiekową akacją zebrała się grupa hien w poszukiwaniu domu.
  • Na terenie wroga
  • Szkarłatna ranna w walce z członkiem swojego stada znalazła schronienie na Lwiej Ziemi
x
Suwak
Lwia Skała Wodopój Las Kanion Termitiery Jezioro ZZ Wulkan Góry LS Jaskinie Kilimandżaro Upendi Drzewo życia Wielki Wodospad Zakątek Przodków Oaza Ruiny Pustynia Ciernisko Cmentarz Pole bitwy Zarośla Bagno Słone jezioro Gejzery Góry ZZ Wielka woda Jezioro szmaragdowe Jezioro flamingów Kaskada Grobowiec Rzeka Wąwóz Dżungla Pustkowia Równina Rzeka 2 Sawanna 2 Rzeka 3 Las namorzynowy Dolina wichrów Nadrzecze Dolina LS Drzewo życia Sawanna LZ Lupa

Serce Gór [Enasalin]

Akcje prowadzone przez Mistrza Gry, takie jak polowania, ucieczki, wypędzanie duchów i wyprawy.

Regulamin forum
  1. Każda postać może brać udział w akcji specjalnej w odstępie co najmniej 2 tygodni od zakończenia poprzedniej.
  2. Zioła zebrane podczas akcji nie wliczają się one do Dziennika Zbiorów i mogą być użyte tylko w trakcie wątku.
  3. Wątki, w których nie pojawił się żaden post gracza w przeciągu miesiąca będą przenoszone do działu Zakończone.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1337
Kontakt:

Serce Gór [Enasalin]

#1

Post autor: Mistrz Gry » 13 lip 2019, 17:31

Mimo iż zdecydowaną większość czasu Enasalin spędzała wśród górskich szczytów, wciąż czuła się jakby prawie w ogóle ich nie znała. Oczywiście pewne kluczowe miejsca i trasy do nich prowadzące wryły się jej głęboko w pamięć, ale góry były znacznie większe. Za każdym skalnym załomem mogła czaić się nowa ścieżka czy też grota. Każda gwałtowniejsza burza, mogła otworzyć nowe przejścia i odkryć nowe zakamarki. Słowem prawdziwy koszmar dla patrolujących wartowników, ale ostateczna przyjemność dla domorosłych odkrywców. Enasalin doskonale zdawała sobie sprawę, z tego jak wielką przewagą jest perfekcyjna znajomość terenu i dlatego co jakiś czas wybierała się na wyprawy poza utartymi ścieżkami. Dzisiejszego dnia zapuściła się naprawdę daleko podążając kamienistym duktem ciągnącym się wzdłuż jeden z grani. Wiał przeraźliwy wiatr, ale niebo było bezchmurne i pogodne. Białofutra była już nieco podirytowana gdyż nie znalazła dziś nic przydatnego, kiedy wiatr przyniósł prosto do jej uszu ewidentne odgłosy rozmowy. Lwica mogłaby się założyć, że za skalnym występem, kilkadziesiąt kroków przed nią, ktoś prowadzi rozmowę. Odcinek duktu przed nią był na nieszczęście, wyjątkowo kamienisty i zdradliwy. Bezpieczne przejście jednocześnie prawie na pewno zaalarmowało by rozmawiających, z kolei ciche podejście mogłoby się zakończyć upadkiem.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Enasalin
Mistrz
Mistrz
Posty: 399
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 11 lip 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 63
Zręczność: 55
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: kenlilion (lineart)/jutsup
Kontakt:

#2

Post autor: Enasalin » 13 lip 2019, 22:34

Przynajmniej nie padało, mruknęła do siebie w myślach, obserwując co jakiś czas niebo. Że też ona się musiała zajmować patrolem. W każdym razie przynajmniej nie było nudno, bo siedzieć w miejscu i raz na jakiś czas wyjść na polowanie to też nie było rozwiązanie. Zresztą, góry tworzyły przepiękną, upiorną twierdzę i grzechem byłoby zaniechanie zwiedzenia jej.
Dalej mówiła sobie, że dobrze, że nie padało. Miała też szczerą nadzieję, że nie natrafi na jakiś nieproszonych włóczęgów, ale z drugiej strony... było jakoś nudno. Cóż, potencjalna walka w tak niesprzyjającym terenie to było co nowego, ale kto się nie rozwija jest szybko zadeptywany, prawda?
Postawiła uszy do góry, zatrzymując się w półkroku. Przesłyszała się? Przymrużyła oczy, nie, ewidentnie ktoś tam jest! Założyłaby się o bycie przesadnie miłym przez bity miesiąc, że ma rację. Tylko szkoda, że mogła założyć się jedynie z własnym umysłem.
Oceniła ścieżkę przed sobą. Miała ćwiczyć pracę w ciężkich warunkach, nie? Tak sobie nie tak dawno mówiła. Łapy ją świerzbiały by po prostu najłatwiejszą drogą przejść, ale jak ostrzeże intruza, to przecież go nie dogoni na tych kamieniach.
Musiała się zakraść. Omijaj małe kamyczki, stawiaj łapy miękko, jak na polowaniu, mówiła sobie, stawiając pierwsze kroki w stronę tego "hałasu". Jak się jej zasadzka uda to chyba sama sobie medal wystawi.

Test Zręczności:
Mistrz Gry wyrzuca 3d100:
96, 24, 57
Sycophants on velvet sofas
Lavish mansions, vintage wine
I am so much more than Royal
Snatch your chain and mace your eyes
If it feels good, tastes good
It must be mine
Heroes always get remembered
But you know legends never die


Obrazek

Mortal kings are ruling castles
Welcome to my world of fun
I'm taking back the crown
I'm all dressed up and naked

I see what's mine and take it

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1337
Kontakt:

#3

Post autor: Mistrz Gry » 17 lip 2019, 16:51

To prawda przynajmniej nie padało, chociaż akurat w tym wypadku deszcz mógłby zagłuszyć dźwięki skradającej się lwicy. Na całe szczęście cichy odgłos stąpających łap, nie wystarczał do zaalarmowania jej celów. Tylko raz poślizgnęła się, ale los zechciał ją uratować i pomyłka nie spowodowała całej huczącej lawiny. Enasalin zgrabnie ominęła wszystkie kolejne bardziej zdradliwe fragmenty ścieżki i już po chwili dotarła do załomu skalnego. Teraz z całą pewnością mogła usłyszeć głosy dwóch osobników, przemawiających z charakterystycznym dla hien akcentem.
- A może Kompania Kłów? Oni podobno nigdy nie partaczą zleconej roboty...
- Po pierwsze ćwoku zidiociały, nie sramy paciorkami żeby było nas stać na Kompanię, po drugie jesteśmy zdecydowanie za daleko by znaleźć tu jakiegoś jej przedstawiciela, a po trzecie debilu wcielony to jest najemna armia, a nie grupa chłopców na posyłki
- Ależ po co te nerwy, tak tylko proponuje. Poza tym najpierw musimy go znaleźć zanim komukolwiek zlecimy zabójstwo.
- Że też zdrajca pierdolony musiał wykraść Skiphę akurat na mojej warcie. Wiedziałem co się święci, już jak mnie wołali do kacyka, a ten jak gdyby nigdy nic "Zeszczałeś to posprzątaj". I teraz dawaj popylać tu na koniec świata, znaleźć chytrusa w górach i odzyskać skarb. A ja mam żonę i dzieci.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Enasalin
Mistrz
Mistrz
Posty: 399
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 11 lip 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 63
Zręczność: 55
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: kenlilion (lineart)/jutsup
Kontakt:

#4

Post autor: Enasalin » 19 lip 2019, 2:01

Jeśli wszystkie gatunki Enasalin mogła niecierpieć tak samo, tak ze wszystkich zwierząt najgorsi byli padlinożercy. Ci to zawsze cwaniaczyli, kozaczyli, trzymali się w grupach, albo patrolowali samotnie. Co by się nie działo zawsze byli na plus, choćby dlatego, że trupa własnego kompana zjeść mogą, jeśli by było trzeba. Dlatego nie można im było ufać, a oni sami sobie nawet nie ufali.
Ale informacja o skarbie była bardzo ciekawa. Tym bardziej, jeśli się zaszył w pobliżu ktoś, kto ten skarb posiada i niekoniecznie jest lubiany przez tych dwóch...
Enasalin wychyliła się w ich stronę tak, żeby nie byli zaskoczeni. Miała plan, który najpewniej wypali, bo najwyraźniej te dwa knypki nie miały nic do stracenia. Ostatecznie... no bójka zawsze lepsza od bezczynności, prawda?
- Podobno trzeba uważać na życzenia, bo przy odrobinie szczęścia mogą się spełnić.
Rzekła spokojnie, wychodząc tym hienom naprzeciw.
- Widzę, że macie problemy. Kompania z chęcią przyjmie zlecenie poboczne, zawsze to parę grosza na pewne... przyjemności.
Powiedziała im z pełną powagą w głosie. Miała nadzieję, że łykną przynętę szybciej niż to nakazywał zdrowy rozsądek. To mógłby być najbardziej obiecujący patrol w jej krótkim życiu.
Sycophants on velvet sofas
Lavish mansions, vintage wine
I am so much more than Royal
Snatch your chain and mace your eyes
If it feels good, tastes good
It must be mine
Heroes always get remembered
But you know legends never die


Obrazek

Mortal kings are ruling castles
Welcome to my world of fun
I'm taking back the crown
I'm all dressed up and naked

I see what's mine and take it

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1337
Kontakt:

#5

Post autor: Mistrz Gry » 22 lip 2019, 10:53

W rzeczy samej, kiedy lwica wychyliła się zza załomu skalnego, jej oczom ukazały się dwie nad wyraz wyrośnięte hieny. Ich ciemnobrunatne futro pokryte było kurzem i błotem, a pyski ozdabiała liczna kolekcja blizn. Podejrzana dwójka w okamgnieniu odwróciła się stronę Enasalin, a jeden z nieznajomych wyszczerzył kły i warknął.
- Mędrcu uchowaj! Prawie zawału dostałem. Że niby ty jesteś z Kompanii Kłów? - zapytał drugi tonem wyrażającym wątpliwość - Nie wiedziałem że zapuszczacie się na tak odległe tereny, jaką mamy pewność że nie kłamiesz?
- Daj spokój, a kogo to kurwa odchodzi skąd jest, ważne że chce odwalić za nas naszą robotę. Moim zdaniem świetnie się składa. Ale mam ważniejsze pytanie - ile? - padlinożercy wlepili wyczekujący wzrok w białofutrą. Enasalin widziała, że nie do końca uwierzyli w jej deklarację, ale byli już zbyt zdesperowani by odrzucać jakąkolwiek szansę na ukończenie roboty wcześniej i powrót do domu.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Enasalin
Mistrz
Mistrz
Posty: 399
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 11 lip 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 63
Zręczność: 55
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: kenlilion (lineart)/jutsup
Kontakt:

#6

Post autor: Enasalin » 25 lip 2019, 20:41

- Bo ma już tutaj jedną robotę, jak już wspomniałam...
... pawianie móżdżki. Dodała cichcem w myślach, nie spuszczając z nich wzroku. Kretyni mogli jej uwierzyć albo nie, póki nie zamierzają jej zaatakować, ani też zostać w górach dłużej niż ustawa przewiduje, to mogłaby być nawet i przywódcą tej śmiesznej kompanii. Z chęcią nawet odpowiednio się do tej roli przygotuje, choćby miała się przebierać w strusie piórka.
- Najpierw chcę wiedzieć komu daliście się wykiwać i co zmalował.
Cóż, nigdy za bardzo się nie targowała, ale widocznie czas poszerzyć wachlarz swoich umiejętności. Zawsze myślała, że do takich delikatnych spraw jak handel, dyplomacja miała zbyt gorącą krew, dlatego też liczyła, że hieny nie będą zbytnio przeciągać struny, bo wtedy no po prostu ich zagryzie. A że wiedziała jak ciężka potrafi być przeprawa z tymi padlinożercami to wolała jeszcze tego uniknąć. Zwłaszcza, że jednoczenie mogłaby się wyżyć, zarobić i znaleźć coś ciekawego. Ciekawe tylko czym naraził się ten ich uciekinier.
- I moja rada, nie kręćcie się w górach zbyt długo. Sami widzieliście, że musiałam się do was podkraść bo nie wiedziałam z czym mam do czynienia. A dwie hieny ciężko przeoczyć w górach.
Rzekła półgębkiem, niby przypadkiem, przyciszając głos. Chciała tylko bardziej uwiarygodnić swoją wersję z tymi Kłami, żeby w razie czego nie wahali się później płacić.
Sycophants on velvet sofas
Lavish mansions, vintage wine
I am so much more than Royal
Snatch your chain and mace your eyes
If it feels good, tastes good
It must be mine
Heroes always get remembered
But you know legends never die


Obrazek

Mortal kings are ruling castles
Welcome to my world of fun
I'm taking back the crown
I'm all dressed up and naked

I see what's mine and take it

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1337
Kontakt:

#7

Post autor: Mistrz Gry » 28 lip 2019, 14:58

Padlinożercy popatrzyli po sobie i niemal jednocześnie skinęli łbami, podejmując w milczeniu jakąś decyzję. Po chwili odezwał się ten spokojniejszy z nieco jaśniejszym futrem i mniejszą kolekcją blizn.
- No dobra, w takim razie słuchaj. Po pierwsze nie daliśmy się wykiwać, po prostu byliśmy w złym miejscu i o złej porze, a nasz szef musiał znaleźć kozły ofiarne. Po drugie zostaliśmy obrabowani przez członka naszego własnego klanu, Duran mu na imię. Zakosił naszą stadną Skiphę, to coś w stylu amuletu chroniącego przed złem. Nie mam pojęcia czy to gówno w ogóle działa, ale jest też symbolem władzy i jak okoliczne klany się dowiedzą, że już go nie mamy to tak jakby w waszej Kompani, Wielkiemu Mistrzowi odebrano jego zbroję, wiesz o co chodzi - tutaj hiena na moment przerwała, lustrując Enasalin uważnym wzrokiem, po czym splunęła na kamienną ścieżkę i wróciła do historii.
- No więc zostaliśmy wysłani za tą parszywą gnidą z poleceniem by działać szybko. Dogoniliśmy go nad jakąś rzeczką, ale okazało się że dołączył do niego jakiś lew, a że nie byliśmy przygotowani to jak możesz się spodziewać zebraliśmy srogi wpierdol. Z tym, że problem jest w tym że jak wrócimy bez amuletu to też nam złoją skórę, taka sytuacja. Więc szliśmy dalej po śladach skubańców licząc na to, że rozdzieli się z lwem i mu naklepiemy, i tak dotarliśmy tutaj i wiemy że Duran gdzieś tu jest.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Enasalin
Mistrz
Mistrz
Posty: 399
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 11 lip 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 63
Zręczność: 55
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: kenlilion (lineart)/jutsup
Kontakt:

#8

Post autor: Enasalin » 31 lip 2019, 20:31

Symbole.
Enasalin uśmiechnęła się niewidocznie, takie rzeczy ją zawsze bawiły. Przypisywanie rzeczom martwym jakiejkolwiek wartości jest jak z tymi całymi paciorkami - gówna małe, ale wartościowe, bo ktoś kiedyś tak postanowił. To samo z tym śmiesznym amuletem, czy tą zbroją o której wspomnieli. Najwidoczniej ta złodziejska hiena postanowiła wykorzystać cudzą głupotę i ukraść symbol. Tylko ciekawe po co, bo raczej nie zależało mu na okupie skoro spierdala gdzie pieprz rośnie.
Zamyśliła się na moment po wysłuchaniu słów hieny. zabicie jednej głupiej hieny to byłby pikuś, ale razem z lwem? To było trochę jak porywanie się z motyką na słońce. Z drugiej strony mogła tam pójść z tymi dwoma pawianimi móżdżkami i się najzwyczajniej w świecie nimi posłużyć. Tylko, że wtedy miała malutką szansę na zebranie wszystkich fantów.
- Dobra, 50 paciorków za samą hienę jeśli chcecie ją żywą. 100 jeśli jest z tym lwem. Jak chcecie pomóc to policzę sobie mnie, trudno, ale za was nie będę odpowiadać. To jak będzie, handelek?
Łypnęła na nich okiem. No nie, nie wierzyła, że to przejdzie, ale hien musiała się jakoś pozbyć ze swojego terenu, w ten czy inny sposób.
Sycophants on velvet sofas
Lavish mansions, vintage wine
I am so much more than Royal
Snatch your chain and mace your eyes
If it feels good, tastes good
It must be mine
Heroes always get remembered
But you know legends never die


Obrazek

Mortal kings are ruling castles
Welcome to my world of fun
I'm taking back the crown
I'm all dressed up and naked

I see what's mine and take it

Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 1337
Kontakt:

#9

Post autor: Mistrz Gry » 01 sie 2019, 16:22

Hieny popatrzyły po sobie i widać było, że tym razem nie do końca myślą o tym samym. Ten ciemniejszy zaczął otwierać pysk i Enasalin mogłaby przysiąc, że zamierza się już zgodzić, ale wtedy ten drugi zdzielił go łapą po łbie i warknął coś cicho, po czym odwrócił się do białej lwicy.
- Nie obchodzi nas co stanie się ze zdrajcą, chcemy tylko odzyskać amulet. Proponuję 60 paciorków i przynosisz nam zgubę. Nie ważne czy będzie tam lew, czy nie, czy zabijesz Durana czy go zgwałcisz, nie wtrącamy się w metody działania Kompanii. Oczywiście możesz sobie zachować cokolwiek tam mają innego. Co ty na to? - padlinożerca uśmiechnął się i widać było, że w przeciwieństwie do kumpla może tu stać i całą noc i się targować. Charakterystyczny błysk w oku, kiedy rozmowa zeszła na handel jasno wskazywał, że ten osobnik robił w tej branży.
"Nie należy martwić się tym jak wolno idzie wątek, należy cieszyć się tym jak ciekawie rozwija się fabuła"
Lista NPC

Awatar użytkownika
Enasalin
Mistrz
Mistrz
Posty: 399
Gatunek: Lew
Płeć: Samica
Data urodzenia: 11 lip 2015
Zdrowie: 100
Krzepa: 63
Zręczność: 55
Percepcja: 35
Autorzy obrazków: kenlilion (lineart)/jutsup
Kontakt:

#10

Post autor: Enasalin » 02 sie 2019, 1:57

Spojrzała na niego z politowaniem.
- Oj panowie, nie szanujemy się. No cóż, pozostaje mi wam życzyć przyjemnej nocy w akompaniamencie pięknych, ostrych jak brzytwa skał.
Enasalin odwróciła się zadem do tych paskudnych krokucich mord z kpiącym uśmieszkiem. Czy ich szantażowała? Tak. Czy potrzebowała ich pomocy? Nie. Enasalin posiadła wszystkie potrzebne jej informacje, hiena z lwem nie powinna być trudna do znalezienia na tym terenie, tym bardziej, że połowę drogi przeszła nie napotykając nikogo, więc wystarczyło iść naprzód. Zresztą, jak ten amulet taki ważny był, to mogła go sama potem hienom opchnąć za o wiele wyższą sumę niż jej tutaj proponują.
Musiała po drodze wymyślić jak wyminąć problem lwa. Może im na łeb skały pozrzuca?
W każdym razie Enasalin teraz to sobie urządzała spacer, wolnymi krokami oddalając się od hien. Może za nią zawołają? No, skoro byli w tak tragicznej sytuacji to powinni, ale jak nie, to trudno, da radę sama.
Sycophants on velvet sofas
Lavish mansions, vintage wine
I am so much more than Royal
Snatch your chain and mace your eyes
If it feels good, tastes good
It must be mine
Heroes always get remembered
But you know legends never die


Obrazek

Mortal kings are ruling castles
Welcome to my world of fun
I'm taking back the crown
I'm all dressed up and naked

I see what's mine and take it

Odpowiedz

Wróć do „Akcje specjalne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość